Anatomia sabotażu

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

Pewna liczba komentatorów życia politycznego w naszym kraju prognozuje jakiś dalszy ciąg wysiłków zmierzających do obalenia rządu. Nazwijmy to puczem, zamachem stanu, rewoltą, nie o nazwy tu chodzi; wszystkie one wyrażają tę samą treść. Ogólnie mówiąc, chodzi tu o spowodowanie takiej destabilizacji życia publicznego, która wymagałaby w najlepszym przypadku ustąpienia rządu, nowych wyborów i zastosowania się do ich wyników, względnie też doszłoby do obalenia rządu na drodze siłowej. Mniej lub bardziej głupie pomysły w tej materii od czasu do czasu się pojawiają. N. p. Petru chciałby to rozwiązać na drodze referendum, oczywiście z pytaniami czy rząd ma dalej rządzić czy się rozwiązać. Nie wylęże sowa sokoła. Jaki szewc takie buty.

            Ale powiedzmy, że udałoby  się jakoś doprowadzić do przedterminowych wyborów. Nie mam zaufania do sondaży, ale PiS uporczywie ma ten sam wynik. PO i Nowoczesna z kolei mocno zmienny, ale w sumie wspólnie niższy niż  PiS. W zasadzie tylko te dwie partie mogłyby pretendować do objęcia władzy. Czy w koalicji ze sobą, to jeszcze pytanie? Przy takim, jak obecnie stanie poparcia, nie mogłyby razem rządzić, trzeba by dokooptować koalicjanta, ale kto by się z taką ferajną chciał zadawać?

            Jakie, więc szanse na objęcie władzy w Polsce, oceniając sytuację w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem, mają ugrupowania nazywające się opozycją totalną? Jeśli nie liczyć na cud, w tym przypadku musiałby on być laicki, żadnych.

            Oczywiście bardziej oblatani w historii najnowszej mogliby powiedzieć, że analogiczną opozycję totalną stosował Hitler i jego partia wobec rządów Republiki Weimarskiej, a zwłaszcza w stosunku do gabinetu kanclerza Brüninga. I oczywiście doszedł  on do władzy na drodze legalnej, choć bezwzględnej większości w  wyborach nigdy nie uzyskał. Nie wiem czy nasza totalna opozycja wzoruje się na Hitlerze. Wiele na to wskazuje, jest jednak jedno „ale” i to zasadnicze. Hitler nie reflektował na żadnego koalicjanta, choć bez trudu by takowego znalazł, nadto miał program. Nieważne, jaki on był. Mało kto wtedy przewidzieć mógł, że istotnym warunkiem jego powodzenia była planowana wojna, bo gospodarkę można było ożywić tylko inwestowaniem w nią.  W programie Hitlera, tak jak w jego totalnej opozycji wobec każdej władzy, jaka by ona nie była, z wyjątkiem narodowosocjalistycznej, nie ukrywano przyjęcia jako jej idei przewodniej zasady wodzostwa, co równało się dążeniu do dyktatury. Każda bowiem opozycja totalna, nawet  taka bezprogramowa, jaką u nas obserwujemy, w istocie zmierza do dyktatury. Tylko naiwni mają tu na względnie dyktaturę ustrojową. Może ona funkcjonować w różnych sferach życia, w kulturze, obyczaju, moralności, wychowaniu, gospodarce itd. Do takiej dyktatury dąży i częściowo ją realizuje kierownictwo Unii Europejskiej. Wydaje się, że nasza tzw. opozycja totalna nie ma sprecyzowanych celów, poza jednym: posiąść na powrót władzę. Wydaje się, że ta zdrowsza część narodu, legitymująca się przynależnością do określonej tożsamości, zasługującej na miano patriotyzmu, doskonale to rozumie, dlatego takie, a nie inne są sondaże, a grupy tzw. demonstrantów osiągają stopniowo coraz skromniejsze wymiary. Ale są, i tego nie można lekceważyć.

            Paradoks. Według tego, co wyżej zauważono, a nie ma w tym, co piszę,  żadnej manipulacji, a jedynie opis tego, co gołym okiem widoczne, z całą pewnością przywódcy totalnej opozycji nie myślą o żadnej demokracji. Hasła w tym stylu, to znane opium dla ludu, tak jest: dla, gdyż aplikuje się to owemu „ludowi”, który nie do końca wie, z czym się tę demokrację je, a dopiero później, po niewczasie przekonuje się, że go wykiwano i grupa dzierżąca władzę gwiżdże na opinię publiczną, czyli właśnie na demokrację. Przecież rządy PO/PSL dały pokaz takiej demokracji, pakując do kosza listy z milionami podpisów w sprawach dla narodu i kraju arcyżywotnych. I teraz ci sami ludzie  dobrawszy sobie luminarzy w rodzaju pana Petru i Kijowskiego,  nie licząc tabunu nawiedzonych dam i z lamusa powyciąganych polityków w rodzaju naszego noblisty, choć widziałem  na demonstracji KODu także niejakiego pana Onyszkiewicza, którego o takie koneksje i powinowactwo mentalne nie posądzałem, wznosili okrzyki na część demokracji gwałconej rzekomo  przez rząd PiS.

            Wszystko to się – jak głosi ludowa mądrość –  kupy nie trzyma. Coś tu nie gra. Gdzieś tkwi błąd. Wydaje mi się, że wiem nawet gdzie. Rzecz jasna, jak to zazwyczaj bywa, błąd tkwi w mylnym rozumieniu pojęć podstawowych. Tak więc, to co część polityków inaczej myślących niż partia rządząca – powtarzam część, gdyż partia Kukiz ’15 i chyba już także PSL są w opozycji, ale konstruktywnej, a nie totalnej  posługującej się argumentację” „bo nie” –  nazywa opozycją totalną, jest zgoła czymś innym, nie mieszczącym się w żadnej praktyce parlamentarnej cywilizowanego świata.

            A więc, jakie jest właściwe pojęcie na określenie tej tzw. opozycji totalnej? Trzeba tu w jeden worek włożyć PO, Nowoczesną.pl i ten cały jazgot uliczny równający się  z najgorszą kategorią kiboli.  Bo powiedzmy sobie szczerze, w tych demonstracjach jest część ludzi pragnących gdzieś i jakoś zaistnieć, nawet za cenę ewidentnego wygłupiania się, część, to być może „najemnicy”, a rozróba należy do tzw. „czerni” (cfr. bunt Chmielnickiego). W sumie jest to armia podobna do ongisiejszego pospolitego ruszenia – wojująca nie tyle łapą, co papą. Swoisty folklor. Opozycja totalna to zatem nie żadna opozycja w sensie parlamentarnym, ale po prostu sabotaż państwa. Jedynym celem sabotaży jest niszczenie czegoś. Ci ludzie postanowili niszczyć Polskę, nie rezygnując z żadnej sposobności ku temu. Dlatego to ich odwoływanie się do jakiejś tam kolejnej carycy. Dlatego ogłupianie tych na ulicy lipnymi hasłami, choćby takimi, jak demokracja, faszyzm, dyktatura, wolność. „Wodzowie” tego badziewia sami się śmieją z tamtych przytupujących na mrozie, moknących na deszczu. Bo „profanum vulgus” ten lud głupi, niczego nieświadom (nie ja to wymyśliłem ale już Rzymianie), będzie zawsze wykrzykiwał hasła, których nawet werbalnie nie rozumie. Tamci, wtedy w Wielki Piątek krzyczeli „ukrzyżuj go”, bo im podpowiedzieli ludzie Sanhedrynu. Zawsze się jakiś Sanhedryn znajdzie. Inna rzecz, to czas mu dany.

            Sabotaż wymaga tylko dwóch czynników sprawczych. Mózgu, który planuje: na kogo, gdzie i kiedy napadać. I wykonawców, najlepiej ludzi o najniższej kondycji umysłowej, których zawsze można się wyprzeć. Tych z ulicy dzisiaj już się wypierają. Zrobili głupią i podłą robotę i można im powiedzieć, jak powiedzieli arcykapłani Judaszowi: ty się patrz.

            Sabotaż jednak nie może być bezkarny. Dotąd, wydaje się, że w Polsce taki bywa. 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:23)

Komentarze

  Witam Szanowny Ks. Zygmuncie! Podobne postrzeganie. Totalne hieny, jednak muszą przestrzegać prawo, które ich także obowiązuje! Po próbie zamachu stanu stanowczo wyciągnąć konsekwencje prawne. Nie ma przyzwolenia na łamanie prawa przez Targowicę! Należy wprowadzić poprawki regulaminowe, aby w przyszłości w sejmie mniejszość nie terroryzowała większość. Parlament ma służyć Polsce, a nie uprawiać nierząd. Pozdrawiam!

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1530963

Sabotaż państwa musi spotkać się ze zdecydowana odpowiedzią...

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1530968

 

Podoba mi się!
13
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1530989

Winni sabotazu powinni poniesc zasluzona kare (kiedys byla to smierc).

Czasy sa podle Targowica jeszcze podlejsza

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1530996

świetna notka.

anarchizowanie ma prowadzić do anarchii, to jedyny cel tzw. opozycji, to zaś- być może- przykryć ich miałkość, zwłaszcza zanim będzie gorzej z nimi. Rząd jednak trzyma wszystkie atuty i czuję jego niewidzialną rękę w niektórych ostatnich wydarzeniach. Buntownicy wkrótce będą się musieli z powrotem zmierzyć z kwestią rozliczeń, co najmniej propagandową a kto wie, jakie rewelacje przyniosą i archiwa IPN. Opozycja się nie jednoczy, ich liderzy są kompromitowani a na nowe ugrupowania jest za wcześnie. Może być jednak kolejny protest proaborcyjny. Nie zneutralizowano też wszystkich ośrodków międzynarodowych i zawsze może pojawić się nowy dziwaczny ruch społeczny.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1531012

użyty po poprzedniej wygranej PiS. Wtedy PKW podporządkowana całkowicie obecnej opozycji, sfałszowała wynik wyborów. Zmanipulowano wyniki, nie dając PiS większości parlamentarnej. Zmuszono rząd, obstrukcją głosowań, do dymisji!. Dziś ta sama komisja, ze słynnym Rymarzem na czele, obniżyła wygraną Pis z prawie 60% wygranej, na 36%!. Bardziej sfałszować się nie dało, bo ludzie wyszliby na ulicę, pogonić tę zgraję!. Dziś jest większość, dzięki koalicjom i układom!. Łatwo to można zmienić, w świecie pozbawionym krzty honoru i prawdy!. Tego się boję!. Ludzi sprzedajnych i fałszywych przyjaciół!....

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1531020

Analogie historyczne są na miejscu gdy chodzi o zewnętrznych graczy.

Natomiast cała ta struktura polityczna to odpowiednik tego czym w świecie biznesu są piramidy finansowe czy MLM. Stąd brak programu - w istocie są gotowi oferować i dystrybuować dowolny produkt jako cudowne panaceum leczące chorą demokrację. To może być prywatyzacja albo komercjalizacja albo niczym cudowna dieta drastyczne cięcie nakładów na edukację i socjal, może jakiś zestaw rozwiązań wydobytych z dżungli protokapitalizmu jako środek naturalny. Są środki techniczne ,pewien etap rozwoju gdy nie utrwaliły się racjonalne sposoby korzystania z dobrodziejstw techniki dzięki którym tego rodzaju działalność polityczna jest możliwa , tak jak telefon komórkowy zdawał się otwierać szerokie horyzonty dla telemarketingu, tym ludziom zwyczajnie nie przyjdzie do głowy ,że ludzie ich produktów nie chcą i nie "kupią" bo to szmelc i tandeta,niepowodzenia skłaniają tylko do doskonalenia tricków marketingowych. Pociagający dla nich schemat kariery , gdzie każdy kretyn może zajśc na szczyt jesli wypracuje target - tego prawi nie są w stanie pojąć - otóż ani ci marznący na mrozie startupowcy ani debile we władzach Nowoczesnej nie odstręczają- bo tak własnie miało to wyglądać.    

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1531031

wiadomo,na ruskie serwery

ukłony dla szanownego Kapłana i piszących :)

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1531032

super OBRAZY,gratulacje :)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1531033

Szanowna Pani Premier! W Polsce jest nie tylko przyzwolenie na łamanie prawa., ale co więcej jesteśmy państwem bezprawia. Unaoczniły to w sposób wyjątkowo dobitny ostatnie wydarzenia w sejmie i na ulicach. Chuligani sejmowi (bo przecież to nie posłowie) zaanektowali salę sejmową udaremniając normalną pracę sejmu przez trzytygodniowy okres. I co i nic. Marszałek sejmu z grupą posłów zwiewał do sali kolumnowej. Na ulicach blokowano wyjazd posłów obrzucając ich epitetami i plastikowymi butelkami. I co i nic ! Radzę spojrzeć jak w państwie prawa i prawdziwie demokratycznym (np w USA ) władza radzi sobie z podobnym chuligaństwem Widziałem to podczas zaprzysiężenia Prezydenta D.Trampa. Policja pałkami i armatką wodną w kilka minut rozgoniła wielotysięczną MANIFESTACJĘ PRZECIWNIKÓW WYBRANEGO LEGALNIE PREZYDENTA (a nie kliku set osobową jak u nas) , a do tego zaaresztowała ok 200 osób. Tak działa państwo prawa kiedy zaistnieje warcholstwo i chuligaństwo. A u nas apele, negocjacje, kompromisy itd . Śmiech na sali.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1531131

Za wpis powyższy, z przykrością - stawiam minus.

Gdy "totalitarna" usiłuje zostać "spacyfikowana", aby udowodnić "Europie" jaki mamy w Polsce "niedemokratyczny system" - wszelkie akcje siłowe byłyby "wodą na ich młyn".

Ameryka, Amerykanie - mogą sobie pozwolić na właściwe potraktowanie tamtejszych lewaków. I Ameryce nikt nie podskoczy z zarzutem o brak demokracji. A nawet niechby ktoś podskakiwał - tylko się ośmieszy. Polska, Polski Rząd, polska Premier - chodzą w tej "Zjednoczonej Europie" jak po polu minowym. Wszędzie "niewybuchy". Ale, pomalutku, "małpa się złapie".

Ten s... kurkowany Szczerba "skarży" marszałka Karczewskiego - o łamanie praw obywatelskich. Już sobie wyobrażam wszystkie skargi "totalitarnych" gdyby im tylko spadł włos z głowy. Oczywiście, że mielibyśmy (bardzo krótkotrwałą) satysfakcję, gdyby ci "protestanci" dostali pałkami, zimną wodą z armatki, a choćby - "z baśki". Ale ta krótkotrwała satysfakcja odbiłaby się nam nie tylko czkawką. Quidquid agis - prudenter agas et respice finem.

Czy chodzi o krótkotrwałą satysfakcję, czy o umiejętne "wykolegowanie" tych wszystkich platfonsów, szkodników, niewczesnych i im podobnych? To przecież jest zasadniczym celem w chwili obecnej.

Ukłony, 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1531143

1. Hitler miał jednak koalicjanta w 1933 roku i odpowiednią większośćw Reichstagu. Koalicjanyem była; Niemiecka Narodowa Partia Ludowa(Deutschnationale Volkspartei – DNVP), Alfreda Hugenburga. Był to sojusznik  "na 5 minut". Rozwiązano ją razem z innymi partiami w połowie 1933 roku.

2. Nawet najgorsza kategoria kiboli lepiej wygląda niż ta uliczna swołocz podjudzana przez PO, N i KOD.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Traczew

#1531148

Hitler, dążać do dyktattury nie chciał koalicjanta. Hugenberg chciał nim być, ale nic z tegio nie wyszło., Znany jest ten wierszyk: Pewna nmłdka z Rygi... 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1531168

"Nie wiem jak się zabija człowieka...

Zabijałem tylko komunistów."

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1531211

W odpowiedzi na minusową ocenę mojego komentarza pragnę jednak podtrzywać zawarte w nim argumenty.To nie Europa jest nastawiona do Polski negatywnie, ale obecni jej władcy o rodowodzie lewacko - liberalnym. Ci osobnicy niezależnie od zachowań obecnego rządu i tak będą się przyłączać do wszelkich oskarżeń w stosunku do obecnej władzy ponieważ nie jest ona politycznie poprawna i niezgodna z ich ideologią oraz systemami wartości. Nadmierna ostrożność zatem w żadnym przypadku nie zmieni ich nastawienia. Co więcej wyczuwając słabość obecnej władzy , jej niezdecydowanie a wręcz tchórzliwośc może zachęcać do większych wrzasków lub innych zamaskowanych działań inspirujących legalnie i nielegalnie działania do doprowadzenia w Polsce destabilizacji..Gotowość do tego tzw opozycji, a raczej warcholstwa  jest pełna. Natomiast pragnę zwrócić uwagę , że brak reakcji i tchórzliwość na łamanie prawa, chuligaństwo raczej zazwyczaj zachęca do podtrzywania takich zachowań. Co więcej daje sygnał do społeczeństwa, że z prawem można się nie liczyć (co zresztą już dziś  wystęouje ) , a do tego, że prawo obowiązuje najwyżej zwykłych obywateli, a świętym  krowom nic nie grozi. W prawdziwym państwie prawa to nie tyle samo prawo jest ważne co jego EGZEKWOWANIE nieuchronne i stanowcze w stosunku do każdego a nade wszystko do pełniącvych funkcje publiczne. Szanowno komentatorko oceniająca mój wpis proszę nie przesadzać z tym zaminowanym polem na którym znajduje się Polska. Parafrazując to można powiedzieć, że z chwilą kiedy się rodzimy to wszyscy stąpamy po polu minowym i nie zawsze od nas zależy kiedy zahaczymy o minę. . Przyjmuję ocenę minusową z pokorą, ale wciąż zachęcam do odwagi.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1531230

Ci osobnicy niezależnie od zachowań obecnego rządu i tak będą się przyłączać do wszelkich oskarżeń w stosunku do obecnej władzy ponieważ nie jest ona politycznie poprawna i niezgodna z ich ideologią oraz systemami wartości. Nadmierna ostrożność zatem w żadnym przypadku nie zmieni ich nastawienia.

"Ci osobnicy" wcale nie "przyłączają się". Lewactwo przechwyciło władzę, nie tylko w Europie. Tę władzę sprawuje z pozycji siły ("większości parlamentarnej"). Węgry, Polska spod tej władzy próbują się uwolnić. Nie można popełniać błędów ani dawać lewactwu oręża  przeciwko nam. Zwłaszcza że wrogów mamy też we własnej Ojczyźnie. To coś podobnego, jak "negocjacje" z Rosją. Takie "noegocjacje" można prowadzić wyłącznie z pozycji siły.

A co robić, jeśli nie posiada się siły? Trzeba robić "coś innego".

Niestety - z lewakami europejskimi jeszcze nie możemy "negocjować" z pozycji siły. Zapewne możliwe będzie dopiero wtedy, gdy całkowicie zmieni się układ sił w Europie. 

Przy okazji - proszę spojrzeć na wpisy niektórych "prawicowych" blogerów (np. nick "Marek Jastrząb") - gdy krytykował Polskę (polski Rząd) za samodzielne decyzje w sprawie ochrony przyrody - wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej*. Można sobie wyobrazić te wrzaski "lewactwa" w Polsce, gdyby dziś potraktowano je "po amerykańsku". I oczywiście natychmiast znaleźliby się europejscy "obrońcy demokracji", potępiający Polskę, uchwalający coś tam, coś tam i głoszący "całemu Światu" jacy to my, Polacy źli, brzydcy i niedemokratyczni jesteśmy. Ta cała propaganda, te Jabłonki, (zd)Radki, inne zagraniczne popłuczyny po Goebbelsie, te wewnętrzne Smolary, Kuźniary, Lisy i kto tam jeszcze... Nie opaciłaby się nam "skórka" za "wyprawkę". Ani - ten rodzaj "odwagi".

Da Bóg - doczekamy sprawiedliwości dla wrogów Polski. Mam nadzieję, że uda nam się tych wrogów z Polski usunąć.

Pozdrawiam, 

*Właśnie odkryłam, że ów Marek Jastrząb usunął ze swego blogu własny, idiotyczny wpis, w którym "radośnie donosił", jak to podśpiewywał "hopsasa" dowiedziawszy się, że komisja ONZ-owska (z Unesco) "napadła" Polskę z powodu planowej wycinki chorych drzew w Puszczy Białowieskiej. Ja wówczas kpiłam sobie z tego "Jastrzębia". Praktycznie od 6-ciu miesięcy "Jastrząb" już nie pisuje na Niepoprawnych.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1531260