Niewykorzystany potencjał portali

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Przy okazji biadań nad reformą s24, warto zastanowić się nad czymś, co od dawna postulowałem, a konkretnie nad jakimiś namacalnymi efektami salonowego zbiorowego blogowania, których nie dostrzegam, poza inicjatywą Reduty Świrskiego. Być może są efekty niemierzalne, w postaci klimatu czy fermentu intelektualnego w internecie, który doprowadził do powstania politycznej masy krytycznej, której owocem było wyborcze zwycięstwo sił antysystemowych, antykomunistycznych. No i właśnie nad kwestią masy krytycznej, czy punktów krytycznych chciałbym się tu zastanowić.

 

Blogerzy salonu24 tworzą pewną sieć intelektualną, do której wprawdzie mam zastrzeżenia z uwagi na wątłe kompetencje (zapewne wywodzące się ze słabych kompetencji matematycznych) w postrzeganiu pełnego kontekstu omawianych w salonie24 zjawisk, więc moc tej sieci można by wykorzystać bardziej dynamicznie. Otóż matematycy i fizycy zajmujący się zjawiskami społecznymi dostrzegają takie zjawisko jak “małe światy”, opisujące zasięg sieci znajomości. Potrzeba tylko około 6 kroków, by dotrzeć do każdej innej osoby w takim świecie. Moim zdaniem, Polacy w zbyt słabym stopniu wykorzystują tego typu sieci, zarówno w przestrzeni realnej jak i wirtualnej.

 

Można by pomyśleć o takim wykorzystaniu sieci, jak w przypadku crowdfundingu, do prób zbiorowego określenia punktów krytycznych w rozmaitych sferach przestrzeni spolecznej, w tendencjach społecznych, a następnie do ich wykorzystania do inicjowania zmian. Wydaje mi się, że około r.2005 udało mi się znależć taki punkt krytyczny w procesie rozwoju grup popkulturowych, który został wykorzystany przez marketerów postkomunistycznych do stworzenia sojuszu filistra z buractwem, który dał wygraną PO w wyborach 2007 r.. Nietrudno było przewidzieć, że pokonać Platformę będzie można tylko przez doprowadzenie do upadku tego sojuszu poprzez walkę na polu popkultury. I tak się stało dzięki aktywności internautów, dla których Platforma, w wyniku wielu wpadek, zmieniła status z “cool” na “obciach”. A Schetyna i Petru jedynie kontynuują ten spadkowy trend i nie są w stanie go powstrzymać.

 

Czas na wyznaczenie kolejnych punktów krytycznych. Jedną z takich kwestii może być sprawa upadającego systemu konsumpcjonistycznego. Ale można także pomyśleć o pozytywnych punktach krytycznych. Takim punktem była realizacja programu Rodzina 500+. Sztuka polega jednak na tym, by umieć go przewidzieć i tu jest pole do popisu dla zbiorowego wysiłku sieci internetowych analityków. Sieć ma znacznie większe możliwości niż liczna nawet grupa indywidualnych badaczy.

 

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:14)

Komentarze

Kolejnym przełomem powinna być radykalna przebudowa systemu podatkowego. Zdecydowane uproszczenie i obniżenie podatków ponownie wyzwoliłoby tę energię, która wcześniej objawiła się w 1980 a następnie w 1989 roku. Jest teraz czas na dyskusję, są bardzo dobre projekty - np ZPP i wdrożenie takiej zmiany ostatecznie odcięłoby postkomunistów wszelkiej maści od wpływu na sprawy publiczne.
Bardzo dobra notka, serdecznie pozdrawiam

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

WL

#1530669

na ktorym  blogerzy reprezentuja rozne przekonania polityczne, pokazuja rozne scenariusze dzialan, dyskutuja, wymieniaja poglady - a przyswieca im cel nadrzedny: dobro Polski i Polakow - w zwiazku z czym nie ma miejsca na personalne "wycieczki" , "dokladanie" przeciwnikom, nasmiewanie sie z przekonan czy pomyslow.

Niezaleznie od portalu - dzisiaj w polskim internecie zajmujacym sie polityka dominuje tzw. hejt, a co gorsza: cenzura prowadzona przez Adminow, ktorzy uznaja wylacznie "swoje" racje za opbowiazujace...

Salon24 choc sili sie na "intelektualnosc" - prezentuje jednak wszystkie wymienione wady - zapewne jest to zwiazane takze z celowym "rozbijackim" dzialaniem czesci blogerow, ktorych odgornym zadaniem jest nie dopuscic do konstruktywnej dyskusji.

I drobna uwaga do Autora: "zwyciestwo sil antysystemowych i antykomunistycznych" - niestety nie mialo miejsca w ostatnich wyborach  - nastapila co prawda zmiana wladzy - ale nie systemu. Mamy dzisiaj wiekszosc parlamentarna pewnie bardziej patriotyczna i ideowa (mniej "europejska" i lewacka) - ale z cala pewnoscia nie "antysystemowa" - a obecnosc sporej liczby dzialaczy ( w tym prominentnych) majacej korzenie jeszcze w "staruszce" PZPR - stawia w watpliwosc  "antykomunizm" obecnej wladzy.

Trudno tez zajmowac sie "upadkiem systemu konsumpcjonistycznego" w Polsce, gdzie 70% obywateli jeszcze nie w pelni zaspokoilo swoje podstawowe potrzeby materialne (wlasne mieszkanie, mozliwosc zakupu zywnosci dobrej jakosci, wyposazenia mieszkania i ubran nie z "lumpeksu") - bo jesli elity na powaznie sie tym beda zajmowac - to bedzie to swiadczylo o ich zupelnej alienacji...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1530683

"niestety nie mialo miejsca w ostatnich wyborach  - nastapila co prawda zmiana wladzy - ale nie systemu"

???

Brak logiki. Wybory to wybory - zmienia się partia rządząca, wymienia się aparat rządzący.

System to jest cały złożony układ, obejmujący miliony ludzi i setki instytucji oraz regulacje czy reguły gry, na które kilkuset nowych ludzi nie ma żadnego, lub co najwyżej ograniczony, wpływ. Zmiana systemu wymaga czasu, wymiany ludzi i zmiany reguł gry i zmiany świadomości dużych grup społecznych oraz odcięcia innych, korupcjogennych grup od wpływów. a to wymaga lat.

System postkomunistyczny kształtowano przez 26 lat, więc należy pamiętać o proporcjach.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1530691

Nic bardziej blednego. Wymiana na stanowiskach nic nie zmienia w systemie - oprocz glownych beneficjentow (czyli tych, ktorzy stanowiska objeli).

Najlepszym przykladem, ze system sie prawie nie zmienil w Polsce sa ustawy, ktore wprowadzaja rzadzacy: chocby przepis o jedynie obowiazujacej interpretacji przepisow podatkowych przez Ministerstwo  - kosztujace dzisiaj 20 tys. zl. Ktorego drobnego przedsiebiorce stac na taka interpretacje? Czy cos sie zmienilo w systemie traktowania podatnika jako "barana" do strzyzenia przez urzedy?

Zmiana systemu - to zmiana przepisow - nie kazda zmiana musi byc korzystna dla wiekszosci czlonkow systemu (czyli obywateli) - zmiany polegajace na zwiekszaniu ilosci regulacji i ograniczajacych prawa obywateli -  sa szkodliwe ( a to ma miejsce dzisiaj w Polsce). Kilka dobrych zmian nie moze przeslonic wiekszosci zlych ( w prawie) - a "system postkomunistyczny" nigdy nie zostanie odrzucony - jesli bedziemy z nim walczyc za pomoca... bylych dzialaczy PZPR-u.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1530696

Widać,że nic z mojego komentarza nie zrozumiałeś, mam to zrobić po angielsku?

Nie masz człowieku pojęcia o znaczeniu pojęć takich jak "system" czy "uklad", o które tutaj chodzi i ich sensie  socjologicznym.

System się nie zmieniłł, bo system to sieć relacji łączących elementy systemu a jego zmiana wymaga skomplikowanych i długotrwałych interwencji. Jedne elementy są kluczowe, inne mniej, a system obejmuje takżę ludzi, których te relacje dotyczą, oraz przede wszystkim instytucje, które operują albo według reguł formalnych albo nieformalnych realizujących interesy grup zakulisowych, nieformalnych.

Ponadto nie da się,,jak widać, dyskutować z ludźmi nieprzygotowanymi merytorycznie.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1530703

bo jak zrozumiec, ze w jednym miejscu piszesz o "upadku systemu" w drugim, ze "zwyciezyly sily antysystemowe" a w trzecim,  ze "system sie nie zmienil"?

Czy mamy dyskutowac o (koniecznych) zmianach systemu, ktore musza nastapic, zeby "Polska byla Polska", czy tez idac sladami apologetow (wladzy) uwazasz, ze wystarczy zmiana na stoklach, aby bylo od razu lepiej?

Zapewne - tym co stolki obejmuja jest lepiej, tym co traca - gorzej - ale co ma z tego przecietny Polak? 500+ (jesli ma dzieci) i... dlugo, dlugo nic... Dyskutujmy wiec o koniecznych ZMIANACH SYSTEMU - a nie atakujmy sie niemerytorycznie jak to pieknie prezentujesz w tekscie powyzej...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1530712

No to Ci pomogę zrozumieć - PIS i Ruch Kukiza były siłami antysystemowymi przed wyborami 2015 czy dopiero po wyborach ? Bo jeżeli pojawiły się w systemie, to jak mogły być antysystemowe, a jeżeli wygrały, to już przestały być antysystemowe ? Wytwarzasz misz-masz pojęciowy.

Głupio sugerujesz, że same urny wyborcze lub sama obsada stanowisk z automatu zmieniają system? Coś Ci się najwidoczniej pomerdało. Uporządkuj logikę, jeśli chcesz merytorycznie dyskutować i nie prowokuj do śmiechu.

I nie gadaj mi o stołkach, bo nie tego dotyczy mój tekst.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1530717

Bylo po prostu partia opozycyjna, ktora w wyniku ostatnich wyborow przejela wladze. nie zamierza ona zmieniac systemu - nawet nie realizuje - jak do tej pory - wiekszosc z zapowiadanych przed wyborami zmian. Po prostu korzysta ze swoich uprawnien wynikajacych z wyniku wyborow - i robi wszystko, zeby... usunac od wszelkich stanowisk ludzi zwiazanych z dotychczasowym "ukladem". (uklad - to nie system...)

Kukiz 15" byla i jest sila antysystemowa (przede wszystkim nie jest partia) - a glownym postulatem jest... zmiana ordynacji wyborczej, nie narzuca tez czlonkom swiatopogladu ani nie zobowiazuje ich do "dyscypliny" w glosowaniach sejmowych.

Gdybys czytal ze zrozumieniem moje wpisy - to dostrzeglbys o co w nich chodzi - systemu nie zmienia sie poprzez zmiane na stanowiskach (co robi PiS), ale poprzez gruntowne zmiany prawa (czego PiS nie robi) upodmiotowiujace obywatela.

Antysystemowosc (panstwa) polega na mozliwie szerokiej decentralizacji,  zmniejszeniu obciazen obywateli, zmniejszeniu wplywu administracji na dzialalnosc obywatelska - dzisiaj mamy do czynienia z centralizacja zarzadzania kraju, zwiekszaniem obciazen podatkowych oraz uchwalaniem tysiecy rozporzadzen i ustaw, ktore ma przestrzegac obywatel - sam ocen, czy jest to dzialanie antysystemowe? 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1530738

Jak sądzisz, czy już wprowadzone zmiany prawa nie zmieniły systemu? Myślę tu w szczególności o JPK i innych przepisach utrudniających wyłudzenia podatkowe? Na bazie wcześniej istniejącego prawa powstała cała sieć podmiotów wyspecjalizowanych w wyłudzaniu zwrotu VAT, "optymalizacji" pdoch i transferowaniu wyłudzonych środków za granicę. Chodzi o kwoty rzędu dziesiątków miliardów zł. W tej sytuacji koszt utrzymania państwa spadał na uczciwych podatników, stan budżetu nie pozwalał na konieczne transfery socjalne, wymuszał wysoki poziom opodatkowania.

W tej chwili dochodzi do systemowej zmiany polegającej na przekierowaniu znacznej części korzyści z gospodarowania, od wąskiej grupy oligarchii/mafii finansowej na rzecz ogółu obywateli. Do tego centralizacja władzy, która rzekomo rośnie, w rzeczywistości polega na odebraniu władzy centralnej niejawnym grupom interesu i przekazywaniu jej w ręce formalnie uprawnionych organów. Państwo staje się coraz bardziej transparentne i coraz bardziej zaczyna funkcjonować według obowiązujących przepisów  prawa a coraz mniej na telefon.

W poruszonych przez Ciebie kwestiach - wzrostu obciążeń podatkowych i zmniejszeniu wpływu administracji na obywateli - symboliczny jest podatek bankowy z jednej strony a obniżenie pdoch dla misiów z 19 na 15% z drugiej. Podobnie z likwidacją zezwolenia na wycięcie drzewa na własnej posesji oraz koniecznością rejestracji prepaidów. Lub wprowadzeniem wyboru wieku posłania dziecka do szkoły i wyboru wieku emerytalnego z jednej strony a  zaostrzeniem prawa karnego z drugiej. Podkreślam, że to tylko symbole, ale pokazujące kierunek zmian, które nie mogą przebiegać w sposób rewolucyjny. Rewolucje z reguły pożerają własne dzieci, prowadzą do krzywd niewinnych, ostatecznie kończą się  przejściem do systemu gorszego od obalonego. Osobiście uważam tak kierunek jak i tempo zmian wprowadzanych przez PiS za bliskie optymalnemu.

pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

WL

#1530749

Nie sądziłem, że taką masę głupstw uda ci się zmieścić w ostatnim komentarzu.

Odniosę się do głupstwa zasadniczego - czyli do tych cytatów:

"Antysystemowosc (panstwa) polega na mozliwie szerokiej decentralizacji,", "gruntowne zmiany prawa "

Gdy Państwo ( jako całość) jest w całkowitym chaosie - moralnym, obyczajowym i prawnym - proponujesz decentralizację tej anarchii jeszcze większą, żeby powiększyć chaos ?

Jestem przeciwnikiem prawa, w sensie bieżąćzki legislacyjnej w postaci ustaw uchwalanych przez Sejm. Wystarczy nowa dobrze skonstruowana konstytucja i dostosowane do tego zmiany w całym systemie ustrojowym, o których kiedyś wielokrotnie pisalem.

Ponadto żeby móc prawo wdrażać trzeba dysponować nowymi porządnymi instytucjami - sądami, prokuraturą i policją i całym aparatem administracyjnym od sołtysa i wójta po premiera. Bez likwidacji dotychczasowego skorumpowanego systemu i i bez wiarygodnych odnowionych instytucji, które stworzą nowy aprobowany społecznie system nie ma mowy o rozwoju.

A PIS był i jest antysystemowy - jest przeciwko panującemu dotychczaa systemowi postkomunistycznemu, tak jak Ruch Kukiza. Jak zostanie obalony, do końca, system postkomunistyczny będzie mozna tworzyć nowy demokratyczny system.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1530764

...

zależna od blogerów ...

w innym przypadku znikną w pomrokach tego świata ...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

... to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

#1530724

Mysle nawet, ze bez internetu zycie bylo... ciekawsze niz dzisiaj...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1530739

Przez kilka m-cy ( X 2007- VIII 08) wrzucalem tam swoje opinie.  Bywało tam ostro. Co rusz Igor i jego pryszczaci ( niby moderatorzy} mieli pełne ręce roboty. Pamiętam wielu b. ciekawych blogerów, momentami leciały drzazgi z takich jak prof. Sadurski i jemu podobnym trepów intelektualnych. A głupawa niejaka Rudecka dostarczała ...."wrażeń"! 

A takie prl'owskie mamuty jak np Stary! ichlip,czy też, który w każdej niemilej jemu opinii dostzregał ...antysemityzm i wycinal oponenta.

Bardzo sobie ceniłem wymianę opinii ze śp Pawłem Paliwodą, który był wyjątkowo chamsko atakowany co rusz i wtedy tak Igor jak jego pryszczaci udawali, że nic sie nie dzieje.Potem przez jakis czas, aż do jego smierci prywatnie wymienilismy opinie.

Zbanowali mnie po moim b.ostrym tekście o sowieckiej agenturze w Polsce, po słynnej i odważnej wizycie śp Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi.

Możni s 24 kazali mi się kajać! Wtedy rzekłem "pocałujta wójta" ( wiadomo w co!) i adieu!

Kilkoro blogerów na znak solidarności ze mną zaprotestowało wstrzymując się przez jakiś czas od komentowania na s24, podziękowałem im za to i poprosilem, aby tego nie robili, gdyż ja schodzę s 24..

I wtedy to Iwona Jarecka- Alga zarekomendowała mnie na NP ( onegdaj dostać sie na NP nie było takie proste!), za co jej i jej mężowi Jackowi jestem głęboko wdzięczny do dzsiaj.

Co jakiś czas zaglądałem potem na s 24, ale bez zamiaru tam powrotu..

To tyle, niezupełnie do końca a propos  tekstu zetjota.

pzdr

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#1530745

Dla mnie główną wadą salonu24 jest bieżączka i młócenie słomy. Blogerzy mają problem z perspektywą i kontekstem - drzewa im po prostu zasłaniają las. No ale taka jest rzeczywistość i w pojedynkę trudno coś zmienić, a przecież jeżeli się chce to można - najlepszym przykladem jest Reduta Świrskiego.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1530765