"Towarzysz Generał idzie na wojnę" - jutro w TVP1

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Świat

Jutro w TVP1 o godzinie 20:35 będziemy mogli obejrzeć film dokumentalny Roberta Kaczmarka i Grzegorza Brauna pt. "Towarzysz Generał idzie na wojnę", który powstał w 2011 roku, w 30 rocznicę wprowadzenia Stanu Wojennego w Polsce.

W owym czasie oglądałem ten film a moje wrażenia opisałem w poście: "Pierwsze refleksje po obejrzeniu idącego na wojnę towarzysza Wolskiego..." [1]. Pisałem w nim m.in.:

---------------------------------------

Moim zdaniem film ten winni obejrzeć (wraz z wcześniejszym: "Towarzysz Generał") wszyscy Polacy, niezależnie od poglądów i stosunku do osoby generała Wolskiego vel. W. Jaruzelskiego a w szczególności każdy uczeń szkoły średniej... Może kiedyś, kiedy Polska będzie naprawdę wolna, suwerenna i demokratyczna, tak się stanie...

Jestem pełny szacunku dla twórców filmu, niemniej mam do nich żal... odarli mnie z resztek złudzeń i już ostatecznie zabrali mi moją patriotyczną, młodzieńczą i idealistyczną przeszłość lat 80-tych i początków lat 90-tych XX wieku... Czuję się tak, jakbym dostał siarczysty cios w szczękę, został oszukany i poniżony przez najbliższego przyjaciela lub zdradzony przez ukochaną partnerkę... Autorzy dla mnie dziś stali się dostarczycielami "anonimowej koperty", którą zostawili mi pod drzwiami domu abym mógł znaleźć w niej fotografie "zdrady", zdrady przeczuwanej od dawna, która była niemal pewnością, ale odsuwaną gdzieś w zakamarki duszy...

Wolę jednak prawdę od fałszu i zakłamania a mój żal, złość, gorycz i gniew zamienione w smutek mogę tylko kierować wobec zdrajców i oszustów...

Mogę też podzielić się z Wami moimi pierwszymi refleksjami powstałymi po obejrzeniu filmu...

Myśl pierwsza... Polska od 1943 roku, czyli od zamachu na generała W. Sikorskiego oraz po konferencjach w Teheranie, Jałcie i Poczdamie aż do dzisiaj nie była i nie jest ani wolna, ani niepodległa, ani suwerenna. Fakt celowej jej degradacji i niszczenia narodu polskiego wydaje się najbardziej widoczny właśnie od 4 lipca 1943  do 1970 roku i od 1976 roku do dzisiaj...,

Myśl druga (nie nowatorska, ale warto to przypominać zawsze)... W okresie PRL wszystkie decyzje kadrowe oraz dotyczące polityki wewnętrznej w Polsce podejmowane były w ZSRR. Generał Wolski - co można zobaczyć w filmie - wyrażał uniżoną wdzięczność Leonidowi Iljiczowi Breżniewowi za to, że dostąpił zaszczytu zostania I Sekretarzem KC PZPR a gdy chciał zrezygnować z funkcji premiera to towarzysze sowieccy stanowczo nakazali mu pełnić ją dalej... Oczywiście łatwo z tego wywnioskować, że również "polski okrąglak" w 1989 roku nie byłby możliwy bez zgody władz sowieckich...

Myśl trzecia... W 1981 roku sowieci w żadnym razie nie mieli zamiaru interweniować w Polsce. Skłonni byli nawet do akceptacji przejęcia władzy przez "Solidarność", co zapewne było o tyle łatwiejsze, że po Prowokacji Marcowej (a i wcześniej oczywiście) "wierchuszka" i doradcy Solidarności byli zinwigilowani zarówno przez UB-ecję jak i sowiecką informacje wojskową... Sowieci po prostu bali się wejść do Polski oraz byli osłabieni wojną w Afganistanie i reakcją na tę wojnę USA (embargo). Zdawali sobie sprawę, że  - jak to, w odniesieniu do 1968 roku, ujął jeden z towarzyszy - "Polacy to nie Szwejki" a do Solidarności należy 10 milionów Polaków. Niebagatelną przeszkodą była też możliwość pogłębienia embarga na dostawy zboża i technologii z USA i Europy oraz wstrzymania przez Zachód importu rosyjskich: ropy i gazu...

Myśl czwarta... W filmie dowiadujemy się, że generał Wolski planował Stan Wojenny już w sierpniu 1980 roku a jedynym obszarem wątpliwości nie było czy, ale kiedy zaatakować naród polski. Koszmarem Wolskiego była też cały czas obawa związana z reakcją Solidarności i Polaków na Stan Wojenny oraz osoba papieża Jana Pawła II... Sądzę, że Wolski wprowadzając Stan Wojenny przypuszczalnie dobrze wiedział, że "większość bolkowych władz i marksistowscy doradcy Solidarności" są niejako po jego stronie, co powoli - np. po słowach B. Geremka - staje się chyba dla wszystkich oczywistością. Bo czyż inaczej jak nie pośrednią zachętą i zgodą na Stan Wojenny można interpretować słowa B. Geremka (doradcę Solidarności i Bolka vel. L. Wałęsy), który na początku grudnia 1981 roku - wedle ujawnionych w filmie archiwów STASI - zwraca się do pewnej grupy (osoby), komunistycznie władających Polską: "...dalsza pokojowa koegzystencja pomiędzy Solidarnością w obecnej formie a socjalizmem realnym już niemożliwa. Konfrontacja siłowa nieuchronna .. Aparat Solidarności musi zostać zlikwidowany przez państwowe organy władzy. Po siłowej konfrontacji Solidarność mogłaby na nowo powstać , ale jako rzeczywisty związek zawodowy bez Matki Boskiej w klapie, bez programu gdańskiego, bez politycznego oblicza i bez ambicji sięgnięcia po władzę . Być może tak umiarkowane siły, jak Wałęsa, mogły by zostać zachowane"? (...)

Myśl piąta... Nigdy w historii nie zdarzyło się, aby Polak posyłał polskie wojsko na Polaków.  Sowieci byli szczęśliwi, że Wolskiemu udało się spacyfikować polski naród jego "własnymi rękoma". Jeżeli więc Wolski był Polakiem jest najgorszym zdrajcą Ojczyzny, natomiast jeżeli obywatelem sowieckim, to jest i był od początku naszym wrogiem... Jak zatem można ocenić i za kogo uważać ludzi zasiadających z wrogiem lub zdrajcą do "okrąglaka"? Moim zdaniem - jeżeli byli Polakami - są też prawdopodobnie zdrajcami, a jeżeli nimi nie byli i realizowali przy "stoliczku" obce nam interesy, to są prawdopodobnie li tylko wrogami Polski, polskości i narodu polskiego...

Myśli napływa więcej... Nieraz nawet przerażają swoją treścią, ale zawsze - wobec faktu ukrywania przeszłości - można myśleć, mieć wątpliwości, zadawać pytania i zastanawiać się stawiając przeróżne tezy i hipotezy. Mam nadzieje, że kiedyś będzie można naszą niedawną historię poznać a hipotezy zweryfikować: odrzucając je jako fałszywe, lub przyjmując jako prawdziwe...

--------------------------------

Takie wówczas były moje, emocjonalne spostrzeżenia. Mam ten film w swoich archiwach, ale bardzo się cieszę, że wreszcie nastąpi jego emisja w Telewizji Publicznej. Długo na to czekałem a pamiętając jaką wrzawę i konsekwencję wywołała telewizyjna emisja wcześniejszego film autorów pt.: "Towarzysz Generał" wiedziałem, że nie będzie to możliwe bez zmiany władzy w Polsce.

Jeszcze raz zachęcam do obejrzenia całości dokumentu. Naprawdę warto, choć być może znów podniosą się głosy oburzenia postkomunistyczno-lewacko-liberalnych elit III RP, które dziś "stoją tam, gdzie stało ZOMO".

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2011/12/pierwsze-refleksje-po-obejrzeniu.html

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)

Komentarze

Jaruzelski nie był politykiem. Był tajnym współpracownikiem sowieckiej bezpieki, autorem antysemickich czystek w LWP i zbrodniarzem.
Stan wojenny to nie tylko ofiary w ludziach, to też wielka zapaść, ruina gospodarki. Poziom PKB z 1977 Polska przebiła dopiero w 1997

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1527683

Oczywiście, że tak. Od 1981 do 1989 nastąpił całkowity marazm gospodarczy. I ludzie byli pozbawieni nadziei. Jaruzelski to zdrajca, zaprzaniec, morderca. Jestem za jego wojskową degradacją. 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1527698

A i jego truchło wywieź na Syberie

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1527706

był nazywany przez Żydów antysemitą, dogadał się z rządem Izraela. Czystki były robione w porozumieniu z Izraelem, Izraelowi byli bardzo potrzebni w tym czasie wojskowi oficerowie, którzy wtedy zasilili izraelską armię. Proszę zwrócić uwagę na to, że A. Szechter i GW nie nazywali Jaruzela antysemitą, a sam "Adaś" pił z nim gorzałkę, pozytywnie się o nim wyrażał i uczestniczył w jego pogrzebie. Najzacieklej Szechter atakował zawsze oj. Rydzyka i Jana Kobylańskiego.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1527769

Istnieje równiesz inna teoria, z pozoru fantastyczna, rodem z powieści Roberta Ludluma, ale... dla odmiany wyjaśniająca zachowanie Jaruzelskiego wobec sowieckiego okupanta (i nie tylko). Otóż może warto rozważyć, że w rzeczywistości osoba, którą nazywaliśmy Wojciechem Jaruzelskim była matrioszką? Nie będę się rozpisywał nad dowodami, można poczytać o tym zarówno na NP: Czy Jaruzelski to Jaruzelski? a także np. na blogu Roberta Brzozy (który dodatkowo poszerza tą teorię o ciekawe wątki): Czy Jaruzelski był matrioszką?

Ja rozważając te dwa warianty stwierdzam, że jeśli nie był podstawionym figurantem, to musiał być wyjątkowym s***nem zapominając o tym, że pan, któremu tak wiernie służył, był sprawcą śmierci jego rodziców. Nie zasługuje dla mnie na szacunek nawet tylko z tego, ludzko pojmowanego powodu. Jeśli jednak był matrioszką... trzeba uznać profesjonalizm służb sowieckich za tak udaną operację i... nie możemy mieć do Jaruzelskiego wielu pretensji. Był naszym wrogiem, służył obcemu, wrogiemu Polsce, mocarstwu i robił to jak najlepiej umiał. Z tej perspektywy wiele jego posunięć jawi się logiczne i słuszne (z punktu widzenia jego mocodawców oczywiście).

Tylko niech sobie teraz zabiorą do Moskwy jego truchło, żeby nie zajmowało miejsca na Powązkach. Przy okazji mogą ujawnić prawdziwe nazwisko, żeby nie szargać pamięci prawdziwej rodziny Jaruzelskich, a jak już kopać, to może zabrać też Bieruta. W sumie można opękać to jedną jamą, bo leżą ramię w ramię, jak prawdziwi towarzysze broni.

Symptomatycznym jest, że Monika Jaruzelska na nagrobku ojca kazał umieścić napis "żołnierz". Tylko "żołnierz", nie "żołnierz polski", nie "żołnierz Wojska Polskiego" tylko "żołnierz". Może celowo, abyśmy nie wiedzieli jakiej armii?

pozdr...

/benjamin

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1527781

powinno byc jedyne dzielo w zyciu p. J. Kurskiego  : NOCNA ZMIANA.

 

Te trzy filmy - Nocna zmiana   i 2x Generaly -KAZALBYM ogladnac wszystkim pOLAKOM i przepytalbym ze zrozumienia tego co ogladneli...

A z taka wiedza tylko debil moze to cos jak KOD popierac.

Zaznaczam tez  - nie  wierze , ze za rzadow PiS sie jakiejs DOBREJ ZMIANY  doczekamy.  

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

richo

#1527756

Szkoda, że do tej pory niczego dobrego nie zauważyłeś.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1527889