Po Nicei armia we Francji szykuje się do zamachu stanu ?

Obrazek użytkownika Marek Mojsiewicz
Świat

KRWAWY zamach w Nicei! "ISIS groziło zamachami jeszcze przed Euro"...”Zamach w Nicei. 84 osoby nie żyją, zaś ponad 100 zostało rannych - to tragiczny bilans zamachu, do którego doszło około godziny 22.30 w Nicei w południowej Francji. Wśród ofiar są dzieci. Jak podaje Le Figaro, napastnik pochodzenia tunezyjskiego wjechał rozpędzoną ciężarówką w tłum ludzi. Francja ogłosiła trzydniową żałobę narodowąDo ataku terrorystycznego doszło w Nicei, na promenadzie. 31-letni Francuz pochodzenia tunezyjskiego wjechał w tłum ludzi, którzy świętowali 14 lipca - narodowe święto we Francji.”...(źródło )

Ks Henryk Zieliński We Francji proces ten osiągnął już stan alarmowy. Tuż po objęciu władzy przez François Hollanda wielki mistrz Wielkiego Wschodu José Gulino w wywiadzie dla „Le Figaro” mówił, że masoni będą teraz aktywnie i czujnie zajmować się projektami zmian w prawie dotyczącym eutanazji, bankowości, szkolnictwa oraz dążyć do wprowadzenia „małżeństwa dla wszystkich”, również dla par homoseksualnych. Zaznaczył też, że Kościół katolicki i inne religie nie mogą wypowiadać się w tej kwestii, ponieważ nie mają prawa wtrącać się w sprawy Republiki. Warto o tym pamiętać, bo w rządzie Hollanda według „Le Figaro” aż jedenastu ministrów należy do tej loży. Po laickości pozytywnej z czasów Nicolasa Sarkozy’ego nadeszły czasy wojowniczego podejścia do Kościoła. „...(źródło )

NIEMCY: 40 REWIZJI W ZWIĄZKU Z SZERZENIEM NIENAWIŚCI W INTERNECIE”..”Niemieckie władze dokonały rewizji w domach ok. 40 osób podejrzanych o umieszczanie w mediach społecznościowych szerzących nienawiść wpisów – podaje w środę agencja Associated Press. przypadek dotyczy głównie skrajnie prawicowych oraz antysemickich wypowiedzi. „...(źródło)

Czterech amerykańskich żołnierzy przygotowywało zamach stanu i zabójstwo prezydenta USA. Spiskowcami okazali się szeregowcami i podoficerami 3 Zmotoryzowanej Dywizji Piechoty stacjonującej w Forcie Stewart w stanie Georgia. W bazie odkryto magazyn broni i nabojów, na zakup których wydano 87 000 dolarów – poinformował przedstawiciel prokuratury stanu Georgia.W trakcie dochodzenia ustalono, że zatrzymani należeli do antyrządowego radykalnego ugrupowania „Na wieki nieśmiertelni, zawsze gotowi”. Oskarżeni, jak podkreśla prokuratura, nie ukrywają swojej nienawiści wobec obecnego prezydenta USA” ...(więcej )

Prof. Szeremietiew po zamachu w Nicei: "Niestety europejscy politycy nie są zdolni do podjęcia jakichkolwiek realnych decyzji"...”Europejscy decydenci po kolejnym zamachu grożą terrorystom… słowami. Jakie mogą i jakie powinny być realne działania wymierzone przeciwko dżihadystom?
Rozwiązanie może być tylko jedno, a mianowicie wprowadzenie wystarczających liczbowo sił lądowych, który opanowałyby teren, na którym działają islamiści, aby uniemożliwić im funkcjonowanie. Potrzebna jest do tego duża armia, ale niestety europejscy politycy nie są zdolni do podjęcia jakichkolwiek realnych decyzji. Będziemy więc mieli to co było dotychczas, będą latały samoloty, będą spadały bomby i Zachód będzie usiłował kreować i wspierać siły anty islamskie na terenie Bliskiego Wschodu.”...(źródło )

Nasi i politycy mówili: jesteśmy w stanie wojny, ale mamy wszystko pod kontrolą. Zapobiegamy zamachom. Jest lepiej. A największym wrogiem jest Front Narodowy. Możecie na nas polegać. Pozostańmy otwarci i hojni. Niech żyje Francja, która potrafi stawiać opór. A teraz to” - komentuje, gorzko, zamach w Nicei na łamach „Le Figaro” francuski pisarz, publicysta i krytyk islamu André Bercoff.Paryż, Tuluza, Bruksela, Nicea, Orlando, San Bernardino, Londyn, Madryt i Stambuł. Wszędzie ten sam modus operandi. Wiedząc, że jeden „samotny” osobnik może zabić sto (osób) metodami chałupniczymi, sami policzcie, pomnóżcie. Wszystko jest już rozstrzygnięte..”i politycy mówili: jesteśmy w stanie wojny, ale mamy wszystko pod kontrolą. Zapobiegamy zamachom. Jest lepiej. A największym wrogiem jest Front Narodowy. Możecie na nas polegać. Pozostańmy otwarci i hojni. Niech żyje Francja, która potrafi stawiać opór. A teraz to” - komentuje, gorzko, zamach w Nicei na łamach „Le Figaro” francuski pisarz, publicysta i krytyk islamu André Bercoff.Paryż, Tuluza, Bruksela, Nicea, Orlando, San Bernardino, Londyn, Madryt i Stambuł. Wszędzie ten sam modus operandi. Wiedząc, że jeden „samotny” osobnik może zabić sto (osób) metodami chałupniczymi, sami policzcie, pomnóżcie. Wszystko jest już rozstrzygnięte”..(źródło )

Eric Zemmour „ Samobójstwo Francji „...”Odezwało się szaleństwo ksenofilskie, to samo, które zawiodło nas wszystkich w ślepą uliczkę. Dzisiaj na jednym terytorium istnieją dwie Francje, wyodrębnione według kryteriów etniczno-kulturowych. Francja właściwa i Francja nowa: arabsko-muzułmańska. Nie żyją wspólnie, ignorują się wzajemnie lub wręcz się nie cierpią. Sądzę, że między tymi dwiema Francjami w końcu dojdzie do starcia. Wydaje się ono nieuchronne z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że nie widziano jeszcze dwóch ludów z tak różną historią i kulturą, które zamieszkiwały te same ziemie i uniknęły konfliktu o terytorium. Po drugie dlatego, że całe dzieje Francji to historia wojen domowych. Obawiam się więc, że następna – straszna, jak wszystkie wojny domowe – jest przed nami „..”Niemcy po raz kolejny niszczą Europę. Od obłędu czystej rasy doszli do szaleństwa pomieszania ras. Jedno i drugie jest równie wyniszczające.  „...” Z jednej strony lewicowo-liberalne elity odrzuciły model asymilacji, uważając, że jest on przedłużeniem kolonializmu, że zmusza do „wyrywania korzeni". Z drugiej zaś zmieniło się nastawienie do Francji samych imigrantów. Większość spośród nich stanowili Kabylowie (lud berberyjski z terenów Algierii i Tunezji, podbity i zislamizowany przez Arabów w XVIII w. – G.D.). Początkowo, chcąc żyć tak jak Francuzi z wielkich miast, odchodzili od islamu. Kiedy jednak zaczęło się łączenie rodzin, gdy przyjechały żony i dzieci, powróciła – skądinąd zrozumiała – ochota odtworzenia dawnego domu, dawnego życia. Ale ona oznaczała: nie dać się przerobić na Francuza. Wróciły więc także arabskie imiona nadawane dzieciom, podczas gdy imigranci ze wszystkich innych nacji wybierali dla potomstwa imiona francuskie. Postępowała reislamizacja z meczetem jako ośrodkiem kulturalno-społecznym, a nie tylko religijnym. Francuskie elity, z lewa i z prawa, sprzyjały temu procesowi w poczuciu kolonialnej winy oraz wiary w skuteczność amerykańskiego mitu, według którego nawet bardzo się od siebie różniące wspólnoty mogą zgodnie żyć razem. „...”Utracone terytoria Republiki" – tak swego czasu w głośnej pracy socjologów nazwano straty, jakie ponosi francuska szkoła publiczna na skutek wtargnięcia na jej teren rasizmu, antysemityzmu i seksizmu. Pana „ziemie utracone" to inne rejestry i obszary...
Nie utracone, tylko zislamizowane. Tam lokalną władzę sprawuje imam, a herszt bandy handlarzy narkotyków staje się szefem policji. Ich rządy wygnały stamtąd Francuzów.
I jeszcze: „ich kodeksem cywilnym jest Koran", też pana słowa. Tych i podobnych określeń użył pan przed rokiem w wywiadzie dla „Corriere della Sera", za co z oskarżeniem o prowokowanie nienawiści wobec muzułmanów wystąpiła przeciwko panu paryska prokuratura. Żąda 10 tys. euro grzywny; sprawa jest w sądzie odwoławczym...”...”Lewica przegrała. Prawica zwyciężyła?
Nie. Od Rewolucji Francuskiej francuska prawica to nic innego, jak lewica wstydliwa, która rumieni się na myśl o tym, czym i kim jest naprawdę. I że mogłoby się to wydać. Już zwłaszcza po 1945 r. łże-prawica stała się wręcz francuską specjalnością. Nigdy nie stworzyliśmy wielkiej, dumnej partii konserwatywnej, jak to zrobili Anglicy. Nasza prawica na komendę lewicy kładzie uszy po sobie.”...”Houellebecq trafił w sedno. Ja mogę dorzucić wyniki dwóch sondaży. W 2002 r. w wyborach prezydenckich 80 proc. francuskich dziennikarzy głosowało na kandydata lewicy, Jospina. Osiem lat później w paryskiej Ecole du Journalisme 90 proc. było za Hollande'em. Czy to czegoś nie dowodzi? Ci ludzie okupują teraz prawie wszystkie redakcje gazet, radia i telewizji. Nic dziwnego, że dziennik publicznej France Télévision robi materiał na temat rzekomego przekłamywania przeze mnie danych statystycznych – i nie daje mi możliwości wypowiedzi... „...”Odezwało się szaleństwo ksenofilskie, to samo, które zawiodło nas wszystkich w ślepą uliczkę. Dzisiaj na jednym terytorium istnieją dwie Francje, wyodrębnione według kryteriów etniczno-kulturowych. Francja właściwa i Francja nowa: arabsko-muzułmańska. Nie żyją wspólnie, ignorują się wzajemnie lub wręcz się nie cierpią. Sądzę, że między tymi dwiema Francjami w końcu dojdzie do starcia. Wydaje się ono nieuchronne z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że nie widziano jeszcze dwóch ludów z tak różną historią i kulturą, które zamieszkiwały te same ziemie i uniknęły konfliktu o terytorium. Po drugie dlatego, że całe dzieje Francji to historia wojen domowych. Obawiam się więc, że następna – straszna, jak wszystkie wojny domowe – jest przed nami. „...”A inne scenariusze?
Owszem, są wyobrażalne. Albo uległość – „Uległość" – czyli Francja zislamizowana. Albo przemieszczanie ludności służące rozdzieleniu zantagonizowanych stron. Tyle – i tylko tyle – powiedziałem w wywiadzie dla „Corriere"... Że w niedawnej przeszłości miały miejsce wielkie przesiedlenia. Że ponad milion tzw. pieds-noirs, czyli Francuzów, dla których Algieria była ojczyzną, po wojnie algierskiej wyjechało do metropolii. Że z Europy Środkowej wysiedlono do Niemiec po 1945 r. 12 milionów Niemców, a miliony Hindusów i muzułmanów wyruszyły w przeciwnych kierunkach, gdy Indie i Pakistan stały się osobnymi państwami... Oczywiście, kiedy wędrówki ludów odbywają się pod dziejowym przymusem, dochodzi do sytuacji i zdarzeń dramatycznych. Ale proces ma podstawową zaletę: ludy z sobą nie walczą...”..”Państwa Europy Środkowo-Wschodniej zgłaszają poważne zastrzeżenia wobec „obowiązku gościnności", jakiego od nich wymaga Berlin, a za nim Bruksela. Finkielkraut uważa, że ten opór nie jest przejawem ksenofobii i zacofania, tylko efektem obserwacji przede wszystkim francuskich niepowodzeń z integracją muzułmanów.
I ma rację. Krajom, o których pan mówi, oddaję cześć. Europa powinna się nimi szczycić. Jako ostatnie usiłują bowiem wskazać i ocalić sens działań służących ochronie własnej cywilizacji. Nie chcą popełnić samobójstwa.”. ..(więcej )

W wyniku problemów natury finansowej (bankructwo socjalnego sektora publicznego) oraz zmian w etnicznym składzie kraju Francja upada. Na jej gruzach powstają mniejsze, lokalne ośrodki władzy. Jeden z nich zaplanował wchłonąć we własne władanie skarbce sąsiedniej Szwajcarii i pod pretekstem winy sąsiadów za złą sytuację ekonomiczną postanawia to zmienić. Zachodnie obszary atakowane są przez oddziały państwa „Saônia” współpracujące wespół z brygadą „Wolny Dijon”. Nie, to nie jest fikcja, według szwajcarskiej prasy to scenariusz gier wojennych w tym kraju jakie realizowano pod kryptonimem Duplex-Barbara w sierpniu tego roku przez jedną z brygad pancernych.   Ćwiczenia zakładające podobne scenariusze (w 2012 roku Stabilo Due – upadek UE i wielkie migracje ludności) prowadzone są zresztą na żądanie władz. Skoro środki publiczne łożone są na system obronny, winien on być przygotowywany na realne scenariusze mogące wystąpić w XXI wieku – upadek państw. „...(więcej )

Ks Henryk Zieliński Wspólnota muzułmańska we Francji jest największą w Europie. Liczy prawie 7 mln wyznawców i ciągle rośnie. Dysponuje ponad 2500 meczetami w całym kraju, a kolejnych 500 jest budowie. W ocenie samych muzułmanów to zdecydowanie za mało. Liczą, że do zaspokojenia ich potrzeb religijnych potrzeba co najmniej 5 tys. meczetów. Wobec trudności z ich lokalizacją i budową zrodził się pomysł przejmowania katolickich świątyń. Precedensy już zresztą były, jak choćby z przejęciem w 2012 roku katolickiego kościoła w Clermont Ferrand. We Francji proces ten osiągnął już stan alarmowy. Tuż po objęciu władzy przez François Hollanda wielki mistrz Wielkiego Wschodu José Gulino w wywiadzie dla „Le Figaro” mówił, że masoni będą teraz aktywnie i czujnie zajmować się projektami zmian w prawie dotyczącym eutanazji, bankowości, szkolnictwa oraz dążyć do wprowadzenia „małżeństwa dla wszystkich”, również dla par homoseksualnych. Zaznaczył też, że Kościół katolicki i inne religie nie mogą wypowiadać się w tej kwestii, ponieważ nie mają prawa wtrącać się w sprawy Republiki. Warto o tym pamiętać, bo w rządzie Hollanda według „Le Figaro” aż jedenastu ministrów należy do tej loży. Po laickości pozytywnej z czasów Nicolasa Sarkozy’ego nadeszły czasy wojowniczego podejścia do Kościoła. (źródło )

2011 rok Zespół naukowców pod kierownictwem politologa Gillesa Kepela dokonał szczegółowej analizy Clichy-sous-Bois i Montfermeil, dwóch wschodnich przedmieść Paryża, które były miejscami zamieszek w 2005 roku. Wyniki wskazują na rosnące wpływy islamu. Oto reakcje dwóch komentatorów. Michèle Tribalat
Aby rozwiać obawy dotyczące islamu we Francji, politycy i analitycy próbowali umniejszać jego znaczenie lub starali się zrobić z niego element krajobrazu. Islam jest często przedstawiany jako integralna część historii Francji: jego obecność po prostu wynika z historii starożytnej. Podstawa dla tego argumentu jest chwiejna, gdyż odnosi się do czasów, gdy chrześcijaństwo – nie określane jeszcze jako zachodnie – było w odwrocie, pod naporem sił islamskich.
W rzeczywistości Europa zdobyła przewagę kilka wieków temu i do niedawna Islam był niemal zupełnie nieobecny w krajach zachodnich. Prawie wszyscy muzułmanie we Francji to imigranci lub dzieci imigrantów. Wzrost islamu jest związany z imigracją. To samo dotyczy większości innych krajów w Europie Zachodniej. Analiza liczby muzułmanów we Francji pozostaje niejasna i waha się między dwiema skrajnościami, albo zwracając uwagę na ich przynależność do mniejszości, albo podkreślając ich znaczenie. Ale jakie są fakty?
W 2008 r. we Francji mieszkało około 4 milionów muzułmanów, co stanowi 6,4% populacji (na podstawie badań Trajectories and Origins opublikowanych przez Narodowy Instytut Badań Demograficznych (INED) i Instytutu Statystyki i Badań Ekonomicznych (INSEE) w 2008 r.). Zdrowy rozsądek podpowiada, że 4 miliony osób nie zrujnuje naszych, jeszcze stosunkowo niedawnych, osiągnięć: sposobu życia i społecznego rozwoju czy relacji z religią.
Wśród młodych członków społeczeństwa, tylko jeden na 10 jest muzułmaninem. W grupie wiekowej od 18 do 50 roku życia na czterech katolików przypada jeden muzułmanin. W odniesieniu do na najbardziej zagorzałych wyznawców w tej grupie wiekowej, którzy przywiązują dużą wagę do swojej wiary, muzułmanie posiadają przewagę liczebną nad katolikami, wynoszącą 150 tysięcy osób. Wśród tych, którzy urodzili się we Francji w 1980 roku, stosunek ten wynosi 12:57. Islam staje się coraz popularniejszy we Francji, gdzie chrześcijan jest coraz mniej. Kolejne pokolenia rdzennych Francuzów prezentują coraz bardziej świeckie poglądy. W 2008 r. około 60% młodych ludzi przyznało, że nie wyznaje żadnej religii.
Wśród dzieci imigrantów z północnej Afryki, Sahelu i Turcji jest odwrotnie –  religia zyskuje na znaczeniu, zwłaszcza wśród młodzieży: w 2008 r. tylko 13% przyznało, że nie posiada wyznania religijnego. W 1992 roku jedna trzecia osób w wieku między 20 a 29 lat, posiadających dwoje rodziców, którzy wyemigrowali z Algierii, przyznała, że w nic nie wierzy. W 2008 roku w tej samej grupie wiekowej, w nic nie wierzy tylko 14% badanych.
Islam bazuje na bardziej dynamicznej populacji niż katolicyzm : duża część młodych ludzi przyjmuje religię rodziców, niewielu zawiera małżeństwo poza swoją wspólnotą religijną, przyrost naturalny jest wysoki, a imigrantów będzie przybywać. Ponadto muzułmanie są bardzo skoncentrowani w dużych miastach i w związku z tym bardziej widoczni oraz zdolni do mobilizacji: w 2008 r. ponad dwie trzecie muzułmanów we Francji żyło na obszarach miejskich o liczbie mieszkańców wynoszącej 200 tysiecy lub więcej, w porównaniu z 40% wyznawców innych religii lub niewierzących. W departamencie Seine-Saint-Denis, na północny wschód od Paryża, muzułmanie stanowią obecnie największą wspólnotę religijną.
Chociaż mało prawdopodobne jest, żeby wszyscy Francuzi  przeszli na islam, jego wpływ jest już widoczny w sprawach religijnych i w niektórych okręgach. We Francji myślano już, że dyskusja na temat religii się zakończyła, lecz islam z powrotem nadał jej wagę. Mamy skłonność do myślenia, że sekularyzm rozprzestrzenia się niczym nieunikniony trend historyczny, więc widzimy każdy odmienny ruch jako odchylenie od normy, które może być wyjaśnione przez wyobcowanie i rozpacz. Uważamy, że rosnący wpływ islamu jest chorobą: aby ją leczyć musimy zwalczać nie jej objawy, ale jej przyczynę, którą jest nieszczęście niektórych członków społeczeństwa.
Postawa ta oferuje trzy zalety: podtrzymuje złudzenia co do natury problemu, oferuje znane rozwiązanie i pozostawia nienaruszoną naszą wiarę w nieuchronny postęp sekularyzacji. Przy tak silnie ugruntowanym przekonaniu niewyobrażalny wydaje się fakt, że islam może zmienić nasz sposób życia. Postrzeganie islamu jako ofiary jest narcystyczne (jesteśmy przyczyną nieszczęścia innych) i protekcjonalne (inni są pozbawieni woli i możliwości wyboru). Taka postawa jest częścią relatywistycznych czasów, w których relatywizm chroni nas od wydawania wyroków na temat praktyk religijnych, być może w przeszłości potępianych, i który zachęca nas do otwarcia się na wpływy zewnętrzne. Ten sam proces prowadzi nas do lekceważenia umiarkowanych muzułmanów, którzy są raczej zbyt podobni do nas, i preferowania tych, których jedyną formą umiarkowania jest odrzucenie przemocy w obronie swojej racji.
Islam jest nadal religią mniejszości, ale już zdołał ograniczyć naszą wolność wypowiedzi, istotny element demokracji. Strach przed byciem zaliczonym do grona ksenofobów i islamofobów – mimo że jest to jedna z ulubionych broni radykałów w walce z wolnością słowa, pomysł ten odniósł znaczny sukces na Zachodzie – został wzmocniony przez zastraszenie, szczególnie w dyskusji nad  programami nauczania. Od czasu sprawy Salmana Rushdiego, koncepcja wzniecania nienawiści rasowej została wywrócona do góry nogami, a obecnie wydaje się, że głównie zastanawiamy się, jak nie prowokować gwałtownych reakcji zwolenników islamskich norm za każdym razem, gdy  poczują się urażeni – jak to miało miejsce w przypadku duńskich karykatur.
• Michèle Tribalat jest francuskim specjalistą w dziedzinie demografii i specjalizuje się w
imigracji
Gérard Mauger
Politycy, dziennikarze, socjologowie i eksperci w zespołach doradców boją się widma, którym jest „kwestia społeczna” w jej współczesnej postaci, czyli masowej wrażliwości i coraz bardziej powszechnych stref odrzucenia. Przez ostatnie 30 lat francuskie przedmieścia – ubogie osiedla nękane przez ubóstwo i symbol kryzysu klasy robotniczej – gościły w nagłówkach gazet, stanowiły priorytet polityczny i temat pracy socjologów.
Relokacja całych gałęzi przemysłu i transformacja form pracy zrujnowały tradycyjne zawody i przyniosły klasie robotniczej bezrobocie, ubóstwo i pracę dorywczą, pozbawiając pracowników ich wartości ekonomicznej i dewaluując bardziej symboliczne pojęcia, takie jak męskość, która odgrywała kluczową rolę w określaniu tradycyjnej tożsamości mężczyzny w klasie robotniczej. Niższe klasy jednak nie zniknęły, jak niektórzy chcieliby nam wmówić: spadek liczby pracowników – o prawie jedną czwartą ludności aktywnej zawodowo – częściowo równoważy się przez rozwój stanowisk produkcyjnych obecnie klasyfikowanych jako usługi.
Coraz bardziej niepewna i kłopotliwa sytuacja, determinacja, aby zabezpieczyć się przed bezrobociem i utratą statusu społecznego oraz dążenie do lepszych warunków, wyjaśniają dążenie do poprawy pozycji społecznej poprzez podejmowanie studiów wyższych i jednoczesny spadek popularności kształcenia zawodowego na rzecz studiów akademickich. Brak osiągnięć w szkole skazuje ludzi do pozostania w klasie robotniczej. Kontynuowanie edukacji utrzymuje iluzję możliwego awansu. Ale pomimo tych wysiłków, więcej uczniów szkół zawodowych jest w stanie zapewnić sobie długoterminowe bezpieczeństwo pracy.
Jak mamy zrozumieć transformację dawnych czerwonych przedmieść (o przekonaniach komunistycznych) w dzielnice biedy? Masowe programy przekwaterowania z lat 60 i 70  wzmocniły podział na pracowników przyuczonych i robotników imigrantów, oraz ich odpowiedników o wysokich kwalifikacjach, dla których zdobycie nowego domu symbolizowało zbiorowy rozwój. Pod koniec lat 70 polityka mieszkaniowa ułatwiła rodzinom robotniczym kupno własnego lokum, co prowadziło do masowego opuszczania mieszkań socjalnych przez zamożniejsze rodziny. Nie będąc  już synonimem sukcesu, duże osiedla mieszkaniowe straciły swoją siłę przyciągania.
W miejsce tych, którzy wyjechali, wkrótce pojawiły się rodziny imigrantów, podkreślając dodatkowo podział między pracowników, którzy posiadają dom i tych, którzy mieszkają na osiedlach. Pod koniec lat 70, kryzys w gospodarce wpłynął na najmniej wykwalifikowanych pracowników i nowo przybyłych imigrantów. Dla rodzin klasy robotniczej mieszkanie w tanim budownictwie odzwierciedlało niepewny charakter ich pracy. Był to także fizyczny wyraz ich równości z przybyszami.
Nie mając perpektyw na wyprowadzenie się ze swoich osiedli, pracownicy ci często stawali po stronie surowszego prawa i porządku, szczególnie dla miejscowej młodzieży. Kiedy rodziny imigrantów po raz pierwszy przybyły do tych osiedli, zamieszkanie tam wydawało się poprawą w porównaniu z ich poprzednimi, tymczasowymi mieszkaniami. Potem natomiast zaczęli się obawiać, że ich synowie mogą zacząć popełniać przestępstwa.
Publiczne postrzeganie tych problematycznych osiedli jest zabarwione nawracającymi problemami społecznymi: upadkiem prawa i porządku oraz trudnościami z integracją. W obu przypadkach te problemy są wyraźnie związane z imigracją.
W ten sposób kwestia społeczna, która przyczyniła się do powstania takich osiedli, stała się problemem imigracji. Wysiłki skrajnie prawicowej partii Front Narodowy i prawego skrzydła rządzącej centroprawicowej Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP) mają zapewnić „kwestii imigracji”  wysoką pozycję w programie politycznym. Transformacja jest tym bardziej skuteczna, że istnieją realne podstawy dla tych problemów: na tych osiedlach przestępczość łatwo się rozwija.
Problem integracji i kontrowersje na temat (republikańskiego) modelu francuskiego i jego (wielokulturowego) anglosaskiego odpowiednika znajdują uzasadnienie w islamskim odrodzeniu w ubogich dzielnicach.
Tradycyjne formy organizacji klasy robotniczej w „czerwonych” przedmieściach na wschód od Paryża zostały zastąpione przez nowe formy działań zbiorowych lub religijnych, począwszy od „wielkich braci” aż po imamów. Importowany z czarnych gett w USA hip-hop jest kulturą dominującą wśród młodych ludzi na osiedlach z co najmniej trzech powodów: po pierwsze, wprowadza on język i gesty, które rzekomo należą do takich osiedli; po drugie, raperom udało się w różnym stopniu wyrazić nieszczęścia trudnej młodzieży; po trzecie, być może najważniejsze, hip-hop stał się elementem dominującej kultury i wydaje się oferować sposoby na osiągnięcie symbolicznej rehabilitacji, a może nawet daje obietnicę bogactwa.
W konfrontacji z rozbieżnościami między statusem społecznym, do którego dążą i pustymi obietnicami oferowanymi przez dyplom, z dyskryminacją na rynku pracy i rynku nieruchomości oraz z codzienną ksenofobią, kilku młodych muzułmańskich absolwentów zdecydowało się działać.
Odrzucają oni obraz nieszczęśników, mających ciągłe kłopoty z policją, którzy ani nie wiedzą, jak się poprawnie zachowywać, ani jak kontrolować swoje dzieci. Odrzucają oni także bycie „Arabami z drugiej ręki”, którzy posiadają stanowiska kierownicze, nie mówią już po arabsku i mają francuskich partnerów. Zamiast tego odbudowują oni swoją tożsamość, co nadaje dodatkowe znaczenie społeczności,  kampaniom dla przywrócenia używania arabskiego i oczywiście religii.
Przesłanie islamu może uderzyć w gusta młodych ludzi żyjących na ubogich osiedlach, ale powody tego znajdują się w jego wartości symbolicznej, jego mocy przemieniającej piętno związane z byciem Arabem w wartość wyboru, równoznacznego z dumą z bycia muzułmaninem.
Importowanie wielokulturowego modelu przekształciło kwestię społeczną w kwestię rasową, zastępując  społeczeństwo z różnicami klasowymi mozaiką zróżnicowanych etnicznie społeczności i tym samym wzmacniając podziały wśród klasy robotniczej.(p)
• Gérard Mauger jest francuskim socjologiem i dyrektorem ds. badań w CNRS (Krajowe Centrum Badań Naukowych )”..(źródło )

„Francja: muzułmanie przejmują Marsylię – gangi imigrantów i prawo szariatu”...”Dzielnice otwarte tylko dla muzułmanów, grasujące na ulicach szajki imigrantów i „policja” szariatu – tak wygląda dziś Marsylia. Częściej można spotkać tam flagi algierskie niż francuskie. „...”To właśnie z Marsylii pochodzi duża część francuskich dżihadystów, którzy walczą obecnie w Syrii. W tym największym mieście portowym Francji mieszka dziś już ćwierć miliona muzułmanów. Jednak według niektórych źródeł informacji, liczba ta może sięgać nawet 40 proc. populacji 860-tysięcznego miasta. W większości są to przybysze z północnej Afryki – z: Algierii, Maroka i Tunezji. „...”Skala bandytyzmu w Marsylii jest przerażająca. Arabscy przestępcy zaczynają terroryzować ludność. Miasto to porównywane jest dziś do Chicago z czasów panowania w nim gangów. W przewodnikach po Marsylii zaleca się, by kobiety nie wychodziły same na ulice po zmroku. W Marsylii obowiązują już strefy, w których właściwie obowiązuje szariat, a biali nie mają do nich wstępu. Choć we Francji modlitwy na ulicach są zakazane, imigranci organizują modły i własne posterunki.” ...(więcej )
Miriam Shaded chce zakazania islamu i... zrównania go z nazizmem, komunizmem!”...”Dzięki prowadzeniu działań Fundacji Estera i startowaniu do sejmu z listy partii KORWiN Miriam Shaded zyskała dostęp do ogólnokrajowych mediów. Korzysta z popularności, żeby walczyć z falą uchodźców z Syrii i islamem. Twierdzi, że właśnie rozpoczęła się trzecia wojna światowa, za którą stoi m.in. Barack Obama, który według niej sam jest muzułmaninem, sunnitą.
Dzięki zaangażowaniu w politykę Shaded zamierza "pisać programy", o których wspomina w każdym z wywiadów. Do pierwszego z nich zwołała inne kobiety z partii KORWiN, które organizują działania pod hasłem "Nie dla szariatu".
Dzisiaj Korwin-Mikke pochwalił się, że podczas wczorajszej konferencji prasowej w sejmie Shaded reprezentowała żeńską grupę kandydatek partii i przedstawiła ich stanowisko w sprawie obecności muzułmanów w Polsce.
Decyzje podejmowane przez polityków w kwestii migrantów nie uwzględniają podstawowych wartości europejskich, takich jak ochrona praw kobiet, takich jak ochrona praw człowieka - powiedziała Shaded i przytoczyła zebrane przez siebie dane:
80% imigrantów w Niemczech to mężczyźni (wg danych Radia Bawarskiego). W obozach dla uchodźców kwitnie zmuszanie dziewcząt i kobiet do prostytucji, gwałty.
Szwecja - oficjalny raport rządowy - 77,6% gwałtów popełniane jest przez muzułmańskich mężczyzn - czyli 2% populacji - liczba gwałtów w Szwecji wzrosła od 1975 roku do dziś o 1472% - z 472 gwałtów w 1975 do 6 620 w 2014 roku
Wielka Brytania - około 137 tysięcy kobiet jest po kobiecym obrzezaniu.
Wg brytyjskiej policji już 7 lat temu ok. 17 tysięcy kobiet rocznie w UK było ofiarą przemocy.
Po tej prezentacji Shaded przeszła do właściwej części wystąpienia. Przede wszystkim wezwała rząd do kategorycznego zamknięcia granic dla imigrantów wyznających islam. Co więcej zażądała zakazania tworzenia w Polsce muzułmańskich organizacji i partii. W ten sposób religia ta zostałaby zrównana w konstytucji z nazizmem, faszyzmem i komunizmem:
Apelujemy o wprowadzenie konstytucyjnego zakazu propagowania totalitarnych metod i praktyk działania islamu. Traktowania go nie tylko jako religii, ale systemu politycznego, jakim jest. Domagamy się dopisania islamu w art. 13 Konstytucji RP do słów "nazizmu, faszyzmu i komunizmu".
Shaded podkreślała też, że walczy o prawa ofiar gwałtów. Na razie skupia się tylko na sprawcach o muzułmańskim pochodzeniu.
Apelujemy o zadbanie na arenie międzynarodowej o kulturę europejską, chrześcijańskie tradycje Polski i o to, by nie zaprzepaścić dorobku naszych przodków, poddając się islamskiej kulturze. Upominamy się o prawa kobiet poniżanych, więzionych, gwałconych, bitych i mordowanych. Kobiet żyjących na terenie państw Unii Europejskiej pozbawionych obowiązujących w nich praw, pozostawionych, w imię poprawności politycznej, na łasce islamistów.”. „....(więcej )

Wipler „ Jaki wasza partia ma pomysł na uchodźców? Czytałem taki tekst Janusza Korwin-Mikkego z 1993 roku...- Niesamowite to było. Krytykował wtedy politykę azylancką Niemiec i mówił, że jeżeli będą oni rozdawać pieniądze za nicnierobienie, to w całych Niemczech powstaną przestępcze getta ludzi żyjących z zasiłków i kradzieży. I to się wydarzyło. W każdym niemieckim mieście są miejsca nazywane małymi Stambułami. Zaczęło się od Turków, do których dołączyli Jugosłowianie, a teraz ludzie z Afryki Północnej.”...”Myślę, że narodami, które są rozbite etnicznie, religijnie i kulturowo, łatwiej manipulować. Szczególnie z Brukseli.
- To jakiś plan wolnomularzy?
- Nie. Wolnomularze, owszem, istnieją, mają swoje plany, ale moim zdaniem nie oni teraz pociągają za sznurki.
- A kto? Co to za ludzie?
- To jest skrajne lewactwo, które nienawidzi Kościoła, chrześcijaństwa, tradycyjnych wartości, tradycyjnej rodziny. Nienawidzi tego, co budowało siłę Europy i sprawiło, że malutki kontynent zdominował na wiele stuleci cały świat.
- Czym chcą to wszystko zastąpić?
- Pomysł, żeby Europa była multikulturowa, by była kontynentem tysiąca flag czy wielu ras, nie był podnoszony przez chadeckich założycieli Unii Europejskiej, którzy nie chcieli wojen. To pomysł socjaldemokratów czy komunistów, którzy ponieśli klęskę.
- Nie boi się pan, że ten lewicowy radykalizm może zostać zastąpiony przez skrajnie prawicowy radykalizm kierujący się nienawiścią?
- Cóż, ludzie się boją i to zasadnie. W całej Europie pojawiły się strefy szariackie.
- U nas ich nie ma.
- Jeszcze nie ma. Musimy się uczyć na cudzych błędach.
- W Szwajcarii nie można budować minaretów. U nas też powinien być taki zakaz?
- Tak uważam. Chcemy wprowadzić do konstytucji zakaz szerzenia islamu jako modelu społeczno-politycznego. Tak jak zabroniliśmy szerzenia faszyzmu czy komunizmu.
- To nie będzie można wyznawać islamu?
- Będzie można, ale nie będzie można głosić takich tez, jak ta, że islam jest jedyną religią, która powinna zdominować świat, a wszyscy niewierni powinni się poddać.
- Taki jest islam.
- Dlatego w Japonii islam jest zakazany. Jeśli jesteś muzułmaninem, to z automatu nie dostaniesz azylu.
- Czyli powinniśmy zrobić to samo co Japonia?
- W Unii Europejskiej nie jest to możliwe. Przede wszystkim powinniśmy dbać o to, by ludzie, którzy gardzą naszą kulturą i naszymi obyczajami, nie mieli możliwości osiedlania się tutaj i życia na nasz koszt. Jako Polska musimy zadbać o to, żeby Niemcy, Francuzi czy Belgowie nie przegłosowali tworzenia w naszym kraju obozów, w których ludzie trzymani będą jak zwierzęta w klatkach i za drutem kolczastym, a nasi strażnicy będą pilnować, żeby nie uciekli oni do Niemiec i do Austrii. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem było nie ruszać dyktatorów, którzy rządzą w regionie. Obalenie Saddama Husajna czy Kadafiego doprowadziło do tego, że miliony ludzi z Libii i Iraku forsują granice Europy.Kto to zrobił?Amerykanie współpracujący z Niemcami, Francuzami, Brytyjczykami. To nie nasze samoloty bombardowały Libię.”. ...(więcej )

Robert Mazurek .Rozmowa z Leszkiem Millerem „ Leszek Miller: Wojujący Islam jest wrogiem naszej cywilizacji „...”Spójrzmy na to trzeźwo: związek między falą uchodźców a zagrożeniem terrorystycznym istnieje. Wśród imigrantów są też ludzie, którzy idą do Europy, by przyłączyć się do radykalnych środowisk islamistów. „..”Do Europy trafiło ponad milion ludzi. Wyjątkową naiwnością byłoby twierdzić, że nie ma wśród nich osób o poglądach skrajnych. „..”To jest jeszcze inny, niebezpośredni, ale kto wie, czy nie ważniejszy mechanizm łączący falę imigracji z terroryzmem. Otóż wśród tej milionowej rzeszy muzułmanów, którzy teraz szturmują Europę, jest wielu, którzy nie mają nic wspólnego z islamistami, to prawda... „..”Ale oni bardzo szybko mogą się stać podatni na ich indoktrynację. Wystarczy, że przekonają się, iż ta wyśniona Europa nie daje im tyle, ile się spodziewali; wystarczy, że zostaną w jakiś sposób wykluczeni, bo przecież niechętnie integrują się ze społeczeństwami Zachodu. I to pchnie ich na ulicę, do meczetu, a niektórych do więzienia. Wszędzie tam trafią na tych, którzy im powiedzą, co prawdziwy muzułmanin powinien w takiej sytuacji zrobić. „..”Polskie lewicowe środowiska medialne i kulturalne w liście otwartym odcinają się od słów ministrów Konrada Szymańskiego i Witolda Waszczykowskiego.
Sugerowałbym, by owi artyści i dziennikarze spojrzeli na Francję i posłuchali tego, co mówi lewica francuska. François Hollande, socjalista, mówi o wojnie i konieczności bezwzględnego niszczenia terroryzmu, a socjalistyczny premier Manuel Valls zapowiada, że będzie zamykał meczety i deportował radykalnych mułłów!”...”Tak, francuska lewica mówi językiem Marine Le Pen! A dlaczego? Bo uznali, że najważniejsze jest bezpieczeństwo Francuzów, a wszystko inne jest tego pochodną. I każdy polski polityk też powinien przede wszystkim myśleć o bezpieczeństwie własnego kraju, to oczywiste.
Nie chce pan być solidarny z Europą?
Ależ ja jestem solidarny z Europą! Ja się martwię o to, co się z nią stanie. Jeśli nie uszczelnimy jej zewnętrznych granic, nie zareagujemy na terror, na zagrożenie ze strony islamistów, to Europa się rozpadnie. Ten piękny, wymarzony projekt kontynentu bez granic, zapewniającego obywatelom wysoki poziom życia i pokój, po prostu się załamie. Ci liderzy europejscy, którzy nie widzą tych zagrożeń albo udają, że ich nie ma, zdradzają Europę.”..”Po prostu wiem, że głównym wrogiem naszej cywilizacji jest dżihad, wojujący islam. I jest to wróg główny, bo dla niego jestem przeciwnikiem ideologicznym, nie politycznym. Z konkurentem politycznym można się jakoś dogadać, zasiąść do stołu, pójść na kompromis. Z radykalnym islamem kompromisów nie ma, oni uważają, że nie mamy prawa do życia, trzeba nas eksterminować. Z tym się nie dyskutuje, przed tym trzeba się bronić. „...”Na szczęście nie jesteśmy dla nich celem numer jeden.
Owszem, ale jeśli nasze służby specjalne nie były w stanie zapobiec nagrywaniu czołowych polityków, to jak chcą nas obronić przed terrorystami?”...”Co może zrobić państwo, by ratować się przed atakiem terrorystów?
Nie ma lepszej metody niż zdobycie informacji o przygotowaniach do zamachów.
Czyli inwigilacja.
Powiedzmy, że infiltracja środowisk podejrzewanych o taką działalność, środowisk wytypowanych, z których płyną niepokojące sygnały.
Służby specjalne mają inwigilować muzułmanów?
Powinny infiltrować grupy podwyższonego ryzyka, czyli środowiska radykalnego islamu.”...”Dziś wszyscy, łącznie z Donaldem Tuskiem, mówią, że najważniejsze jest uszczelnienie zewnętrznych granic Unii, a jeszcze niedawno z Orbána robiono niemalże faszystę i wieszano na nim psy, mimo że on nie gadał, tylko uszczelniał te granice. „..(źródło)

„Europy też nie ominie wojna domowa z muzułmanami?...”Co najmniej 21 osób poniosło śmierć a ok. 100 zostało rannych w rezultacie starć między muzułmanami i chrześcijanami w Bangi, stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej - poinformowały władze.
Według świadków do starć doszło kiedy muzułmanie zaatakowali dzielnicę miasta zamieszkałą głównie przez chrześcijan. Przyczyną ataku miało być znalezienie na ulicy zwłok zabitego muzułmanina. Doszło do podpaleń domów i samochodów. 
Były to najtragiczniejsze starcia między obu społecznościami religijnymi w tym roku. Porządku w mieście pilnują wojska francuskie i siły pokojowe ONZ. 
Starcia między muzułmanami i chrześcijanami w Republice Środkowoafrykańskiej trwają już od dwóch lat. Wybuchły po opanowaniu w 2013 r. większości terytorium kraju przez rebeliantów muzułmańskich z ugrupowania Seleka, którzy zmusili setki tysięcy osób do ucieczki. 
W rezultacie walk rebelianci zostali zepchnięci na południe republiki, ale doprowadziły one również do faktycznego podziału kraju. W warunkach panującego napięcia incydenty w postaci niedawnego ostrzelania dzielnic muzułmańskich z granatników i ostatnie znalezienie zwłok muzułmanina, spowodowały wybuch walk.
W Europie za niedługo również możemy być świadkami podobnych zjawisk. Już w niektórych miejscach Europy Zachodniej, muzułmanie atakują chrześcijan.”...(więcej )

„Urzędowa” pedofilia brytyjskich VIP-ów. Henryk Pająk”...”Urzędowa (cudzysłów) dlatego, że brytyjscy politycy z najważniejszych kręgów, zdobni w tytuły „Lord”, „Sir”, tworzą zwartą sieć pedofilstwa bezkarnego, gdyż wzajemnie się popierają, osłaniają przed sądami i karami oraz są wzajemnie od siebie uzależnieni wiedzą o tych ohydnych czynach. Łączy ich jeszcze jedno – w większości są oni z nacji „szlachty jerozolimskiej”, co stanowi dodatkowy pancerz.Pochylmy się nad tą kloaką. Zawdzięczamy tę niedyskrecję stronie stopsyjonizmowi, kilkuodcinkowemu cyklowi najnowszego wypieku, bo z kwietnia 2013 r. Znamienne jest to, że nazwisko jednego z autorów jest zastrzeżone, a nazwisko drugiego: Giovanni Di Stefano „zalatuje” pseudonimem.'...”uż w 1998 roku, a więc 15 lat temu, zaczęły się ukazywać artykuły o kręgu wpływowych pedofilów związanych z adresem Downing Street 10. Dokładnie 6 września 1998 roku interne­towy blogger opublikował artykuł, w którym informował, iż „Sir” Jimmy Savile molestował seksual­nie dzieci pod tym właśnie adresem:10 Downing Street. Ten zarzut padł oficjalnie w Izbie Gmin z ust parla­mentarzysty Toma Watsona. W artykułach z 1998 i 2010 roku pisano, iż służby bezpieczeństwa (wpływowych pedałów, bo przecież nie szarych obywateli) wie­działy o tej ohydzie już w 1995 roku.”...”nnym z tej cuchnącej kloaki jest „Lord” Gravile Jenner (Partia Pracy), tzw. arystokrata. Został on oskarżony o zgwałcenie piętnastolatka podczas wakacji w Glasgow. Na dzień przed złożeniem zeznań przez chłopca, sędzia został „zaproszony” na obiad z Jennerem.Dobili targu: chłopiec nie może złożyć zeznań obciążających „Lorda” Jennera. Jenner nie został oskarżony o gwałt i powrócił do Izby Gmin witany tam owacją na stojąco. Autor arty­kułu tak to skomentował:
Podtrzymuję to, co dotąd powiedzia­łem i mówię od wielu lat, że Izba Gmin i Izba Lordów są pełne zboczeńców i gwałcicieli, a policja i sądy będą ich bronić do końca w każdy możliwy sposób, ponieważ są one w tym samym prywatnym klubie.”..”Kolejny milusiński miłośnik nieletnich, to „Lord” Kaufman. Także dobrze znany policji za napastowanie seksualne dzieci (chłopców). „...”Potężną szychą w rządzie M. Thatcher był „Lord” Leon Brittan (od spraw bezpieczeństwa). „...”Bardzo znany policji z gwałtów na chłop­cach. Policja „najechała” jego dom po tym, jak pewien chłopak szedł ulicą chwiejnym krokiem, na pół nagi. Opowiedział o Brittanie i jego przy­jaciołach. Pokazał policji jego dom. Policja otrzy­mała polecenie zabrania całego towarzystwa na posterunek, a tam już czekali funkcjonariusze służby bezpieczeństwa pedałów. Krótko po tym Leon Brittan został poproszony na spotkanie ze swym kolegą partyjnym, Williamem Hague w nietypowej porze i scenerii, bo o godzinie 5.45 rano, na plaży w Brighton. Tam powie­dziano Brittanowi, że ma zostać komisarzem (ludowym?) Wielkiej Brytanii przy Unii Euro­pejskiej, i że już nie będzie mógł być zaanga­żowanym w brytyjskie życie polityczne. W ten oto „plażowy” sposób Brittan został komisarzem unijnym.
Był nim przez wiele lat. Chodziło o to, aby wyłączyć go od wpływu na śledz­twa w sprawie korupcji. Pod jego nieobecność śledztwo doprowadziło wiele osób do złożenia dymisji z zajmowanych stanowisk.”...”A teraz postać bardziej znana, bo Anthony Charles Lynton Blair, były premier Wielkiej Bry­tanii. Czy ktoś w Polsce słyszał o tym, że został on formalnie oskarżony w sądzie na Bow Street za „natręctwo” i czyny lubieżne w publicznej toalecie z innym mężczyzną? „...”Starał się tam „uzyskać korzyść seksualną od innego mężczyzny”. Nie wiedział o tym, że toaleta jest obserwowana przez policję. Antek Blair został ukarany śmieszną grzywną 500 funtów i wyszedł z tego bez rozgłosu, a to podobno dlatego, że nikt nie wiedział, kim naprawdę był w tym sraczu, i dlatego, że Blair używał swoich trzech imion jako przykrywki swej tożsamości. „Charles Lynton” to imiona, pod którymi występował w tej sprawie. Jego przyjaciele zataili resztę – puścili go z tą grzywną, bo jest jednym z tego potężnego „konsorcjum” bry­tyjskich zwyrodnialców. Wzajemnie obdarowują się wysokimi stanowiskami, aby mieć obrońców w razie wpadki.Następnym w tym gangu zboczeńców to Edward Heath. Autor cyklu demaskatorskich publikacji powołuje się na swoje rozmowy z jedną z ofiar. Ten chłopiec podał mu nazwiska innych ofiar, a także „łowców”, którzy dostarczają dzieci tym kanaliom.”...”Jednym z nich był „Sir” Jimmy Saville. Widzieli go pokrzywdzeni, jak zabierał chłopców na jacht Heath’a, gdy ten miał posiedzenie swojej partii.Saville jest znany z „dostarczania” wielu wpływo­wym posłom dzieci, aby je mogli wykorzystywać seksualnie.„Lord” Robertson, były szef NATO. Doskonale znany angielskiej policji z racji jego „upodobań” seksualnych. Zwalił go ze stanowiska rząd USA, bo władze europejskiej sitwy NATO-UE były za słabe. To natowscy urzędnicy USA dowiedzieli się o jego „skłonnościach” do wykorzystywania małych chłopców. Zagrozili Robertsonowi ujawnieniem swojej wiedzy, gdyby nie chciał ustąpić ze stanowiska. Ustąpił: „Rezygnuję z powodów rodzinnych”.”...”Następny drapieżny sęp wobec dzieci, to William Hague. Był obiektem śledz­twa w połowie łat dziewięćdziesiątych, gdy wyszło na jaw, że połowa gabinetu rządowego M. Thatcher była „umoczona” w pedofilskim kręgu.
„Lord” (już były!) Advocate Heard był znany z przestępstw pedofilskich. Aż pewnego razu skradziono mu BMW Wykryto dwóch młodocianych sprawców kradzieży. Wtedy Heard powiedział policji, żeby ich zwolniono, a on nie wniósł oskarżenia! Dlaczego sędzia nie ścigał ich za kradzież? Bał się, że mogą zniszczyć Heard’a swoimi zeznaniami.
„Lord” McAlpine – były skarbnik partii „kon­serwatywnej”. Ten zboczeniec jest znany policji nie tylko w Wielkiej Brytanii, lecz również w innych krajach zachodnich. Bogata jest kartoteka jego sek­sualnego wykorzystywania dzieci. Jego popisowy numer przebiegał następująco: pakował dzie­ciaka do trumny, następnie symulował obrzęd pogrzebowy przez sypanie żwiru na wieko trumny; dziecko krzyczało w szale przerażenia a potem godziło się na wszystko czego zażądał „Lord” szaleniec McAlpine.”...”Wystarczy rzut oka na jego wyuzdaną gębę, aby uchwycić wspólny wyraz takich zboczonych pysków: obleśny uśmiech podstarzałego satyra, zbliżony do tego jakie malują się na gębach homoseksuali­stów. McAlpine jest podejrzany o zamordowanie dwóch chłopców i zakopanie ich ciał na swojej posesji. Informację o tym przekazał autorowi cyklu funkcjonariusz policji, zaangażowany w śledztwa przeciwko McAlpin’owi. Oficer miał pewność, że McAlpine popełnił kilka morderstw, lecz był on zbyt wysoko chroniony, aby możliwe było dobrać mu się do d…
Pisał o nim szereg publikacji autor Norton Wales Inquiry w związku ze śledztwami dziennikarskimi w sprawie seksualnego napastowania dzieci. Nie­stety, był i pozostał nietykalny, cieszy się swobodą i dalej może wykorzystywać ,a nawet zabijać dzieci w majestacie brytyjskiego prawa. Jest tak zdeprawo­wany, że wręcz niewiarygodny w tych wyczynach. Znalazło się video, dobrze ukryte przez śledczych dziennikarzy, gdzie widać dwóch innych zboczeńców w chwili wykorzystywania dzieci: jak je traktują i gwałcą. Film nagrano w Walii. Pewien popularny program telewizyjny wypożyczył kopię tego filmu, ale nie mógł on znaleźć się na ekranach i być upowszechniony. Stacja nie odważyła się uruchomić tego plugawego skandalu, choć jedna z oglądających go kobiet musiała wyjść na kilka minut z pomieszczenia, ponieważ doznała odruchów wymiotnych.
Autor tych wstrząsających artykułów pisze:

Jest dużo więcej spraw pobocznych, ale jestem nadal w trakcie ich badania i na razie nie mogę ujawnić nic więcej. Jednak chciałbym wiedzieć, co się stało z prawie 20 milionami fantów partii Konserwatystów, które jak rozumiem, są nadal na rachunku w raju podatkowym, jaki jest kontrolowany przez niego i byłą premier, MargaretThatcher. Chciałbym również zapytać byłą premier, dlaczego broniła McAlpine’a, gdy informacje o tym zboczeńcu zostały jej przekazane przez służby bezpieczeństwa, i tylko dlatego że powstało wiele nacisków, dopiero wtedy usunęła ona tego dewianta ze stanowiska, zanim te informacje wyciekły.

Michael Portillo jest kolejnym zboczeńcem z przestępczego kręgu pedofilów. To byty członek Par­lamentu z Kensington-Chelsea, wpływowy członek partii „konserwatywnej”, znany z perwersyjnego wyko­rzystywania seksualnego dzieci, ale „lubi” także osoby dorosłe (homoseksualista), szczególnie swojego przyja­ciela i partyjnego kolegę – Petera Lilley’a. Cechuje go więc pewien „uniwersalizm”, „renesansowa wszech­stronność”. M.in.:Dobrze się zabawiali z Portillo w budynku DTI w dzień wyborów w 1922 roku, klęczał przed nim na kolanach (jestem pewien, że nie muszę podawać dalszych szczegółów). Kiedyś poszedł do tego samego hotelu i podczas jednej z wizyt zostawił tam ściśle tajne dokumenty związane z systemami obronnymi Wielkiej Bry­tanii. Czy to był wypadek, czy też był szantażowany? Podróżuje również często na Isle of Wight z Lilley’em i innymi przyjaciółmi, gdzie mają dostęp do dzieci. Jest naprawdę obrzydliwy i powinien trafić do więzienia, bo tam jest jego miejsce.”...”nny asior-pedał to Derek Laud. Już nieistniejące pismo „Scallywag” opisało przed laty, w szczegółach, pewne zdarzenie w Bryn Alyn. Gazeta twierdziła, że jeden z mężczyzn, do których nawiązywał opisywany tam osobnik, a który star­tował do wyborów jako rywal Bemie Granta w północnym Londynie, prowadził agencję PR-owską o nazwie Ludgate Communications i to przez kilka lat. „...”Ta „agencja” dostarczała dla wybranych pedalskich parlamentarzystów, młodych chłopców z domów dziecka, co stało się potem przedmiotem rozgałęzionego śledztwa w Północnej Walii. Derek Laud robił to w zmowie z Jan Greer Associate, wplątaną w skandal na tle romansu Hamilton Neil oraz płatności w imieniu Al Fayedów.
Ludgate Communications tkwiła w epicentrum dziennikarskiego śledztwa na temat procederu „chłopców do wzięcia”.
W swym mieszkaniu Pimlico oraz pod innymi wybranymi adresami w okolicach Dolphin Sąuare, Laud wyprawiał pedofilskie party, a my posiadamy zaprzysiężone oświadczenie od byłego chłopaka (obecnie składa zeznania w Walii), który twierdził, że był poddany ciężkiemu molestowaniu (wśród wielu innych) przez „Lorda” McAlpine, który był w tym czasie nielegalnym fundatorem partii torysów. Padły podejrzenia z ust tego chłopca oraz innych ofiar, że panowie Portillo i Lilley byli również gośćmi Dereka Lauda. Jesteśmy pewni, że ten wulkan jest o krok od wybuchu, zarówno w Północnej Walii, jak też innych miejscach. Michael Portillo zawsze publicznie odcinał się od Dereka Lauda, ale my tutaj znajdujemy go nie tylko jako bliskiego znajomego, ale najwyraźniej jako osobę w wewnętrznym kręgu jego prywatnych znajomych…Henryk Pająk „...(źródło) 
-----
Ważne
NIEMCY: 40 REWIZJI W ZWIĄZKU Z SZERZENIEM NIENAWIŚCI W INTERNECIE”..”Niemieckie władze dokonały rewizji w domach ok. 40 osób podejrzanych o umieszczanie w mediach społecznościowych szerzących nienawiść wpisów – podaje w środę agencja Associated Press. przypadek dotyczy głównie skrajnie prawicowych oraz antysemickich wypowiedzi. „...(źródło)

https://naszeblogi.pl/58726-zemmour-we-francji-muzulmanie-rozpoczna-krawawa-wojna-domowa
http://naszeblogi.pl/57191-armia-szwajcarii-szykuje-sie-na-rozpad-muzulmanskiej-francji
http://naszeblogi.pl/41363-rick-joyner-nawoluje-do-zamachu-stanu-w-usa

Ks Henryk Zieliński We Francji proces ten osiągnął już stan alarmowy. Tuż po objęciu władzy przez François Hollanda wielki mistrz Wielkiego Wschodu José Gulino w wywiadzie dla „Le Figaro” mówił, że masoni będą teraz aktywnie i czujnie zajmować się projektami zmian w prawie dotyczącym eutanazji, bankowości, szkolnictwa oraz dążyć do wprowadzenia „małżeństwa dla wszystkich”, również dla par homoseksualnych. Zaznaczył też, że Kościół katolicki i inne religie nie mogą wypowiadać się w tej kwestii, ponieważ nie mają prawa wtrącać się w sprawy Republiki. Warto o tym pamiętać, bo w rządzie Hollanda według „Le Figaro” aż jedenastu ministrów należy do tej loży. Po laickości pozytywnej z czasów Nicolasa Sarkozy’ego nadeszły czasy wojowniczego podejścia do Kościoła. „...(źródło )

-------
Mój komentarz

W Europie zaczyna panować chaos. Czyżby sytuacja we Francji była już na granicy wojny domowej,przeistoczeniem się  w europejska Somalię ? czy nadszedł już czas na zamachy stanu w Europie, we Francji .Przejmowanie władzy przez wojsko, przez wojskowych watażków czas powstań miejskich, wojen domowych, rozpady krajów takich jak Francja ,dyktatura , powrót jakichś groteskowych satrapii absolutnych w Europie ?

A czemu nie . Marionetka rosyjska, dyktator Jaruzelski w Polsce to zaledwie 25 lat temu. Wojna domowa i rozpad Jugosławii .Przejęcie rządów przez esbecka klikę w Rosji. Rosja zajęła część Ukrainy i ...nic się nie stało Teraz czas na Francję, upadłe państwo rządzone przez fanatyczne lewactwo , które żyje w ciągłym stanie wyjątkowym od listopada .

Francja upada. To zgniły obszar .Politycznie, społecznie , gospodarczo, cywilizacyjnie, kulturowo, technologicznie, naukowo . To już trzeci świat ,

Francuzi od czasu skur... jakim była wygodne życie pod Hitlerem to naród upadły , niewolniczy ,który nie ma nic , wszystko sprzedał lewakom . Boga, rodzinę, własność .

Francuzi to zniewolony spodlony naród, który nie wie co znaczy słowo wolność , Bóg , naród . Może nim rządzić każdy ,kto zechce. Hitler, teraz lewactwo i masoneria a wkrótce kto wie ,jakiś wojskowy dyktator. Niewolnik pozbawiony Boga, rodziny i własności nawet tego nie zauważy.

Rothschildowie i szajka rodzin z nimi spokrewnionych razem z oligarchami niemieckimi i lewactwem ściągali dziesiątki milionów muzułmanów do Europy ,aby zniszczyć chrześcijaństwo i wyrosłą na nim zachodnia kulturę, aby zbudować wielokulturowe masy niewolnicze

Ale mogą wpaść w swoje własne sidła. Bo dyktatorzy to dla lichwiarstwa niepewni słudzy .Bo zawsze może im wpaść do głowy pomysł likwidacji lichwiarskich ośrodków władzy i konfiskaty majątków oligarchów i plutokratów .

video Francja Umiera Francuzka opowiada jak islam niszczy Francję i chrześcijanów
video Tomasz Moliński – Czy Francja skazana jest na islam? (część 1/2)
Marek Mojsiewicz
Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek Mojsiewicz i  na  Twitterze  
Zapraszam do przeczytania pierwszego rozdziału nowej powieści „ Pas Kuipera” 
Rozdział drugi Rozdział trzeci 
Zapraszam do przeczytania mojej powieści „ Klechda Krakowska „
rozdziały 1
„ Dobre złego początki „ Na końcu którego będzie o boginiKali„ Nienależynerwosolu pić na oko „ rzeźbie NiosącegoŚwiatło Impreza Starskiego „ Tych filmów już się oglądać nie da „ 7. „ Mutant „ „ Anne Vanderbilt „ „ Fenotyp rozszerzony.lamborghini„ 10. „ Spisek w służbach specjalnych „11. Marzenia ministra ołapówkach „ 12. „ Niemierz i kontakt z cybernetyką „  13„ Piękna kobieta zawsze należy do silniejszego „ 14 ” Z ogoloną głowa, przykuty do Jej rydwanu „
Powiadomienia o publikacji kolejnych części mojej powieści . Facebook „ Klechda Krakowska
Ci z Państwa , którzy chcieliby wesprzeć finansowo moją działalność blogerską mogą to zrobić wpłacając dowolną kwotę w formie darowizny na moje konto bankowe
Nazwa banku Kasa Stefczyka , Marek Mojsiewicz , numer konta 39 7999 9995 0651 6233 3003 000
1
Jestem zainteresowany współpracą z portalem informacyjnym w zakresie dokonania przeglądu prasy , w tym anglojęzycznej , ewentualnie tłumaczeń z tego języka., tworzenia serwisu informacyjnego Analiz programów i tym podobnych Zainteresowanych proszę o kontakt 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:9)

Komentarze

... donos? Nie podejrzewam, ale przyznam, że długo bym się zastanawiał przed daniem takiego tytułu.

Poza tym, cóż... Oby, bo to już chyba jedyna szansa dla Zachodu.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#1516660