Dezaktualizacja lustracji ?

Obrazek użytkownika Józef Wieczorek
Kraj

Chodzi o poznanie mechanizmów i identyfikację osób,

które działały na rzecz Wielkiej Czystki Akademickiej

W komunikacie ze spotkania w Klubie Parlamentarnym PiS w dniu 12 czerwca 2015r. czytamy wypowiedź prof. Edwarda Malca (przedstawiciel AKO Kraków, członek Komitetu Programowego PiS (i przewodniczący KSN NSZZ “Solidarność” w latach 2010-2014) „upływ czasu i wymiana generacyjna pracowników nauki zdezaktualizowały kwestie lustracji i dekomunizacji, które były pierwszoplanowe jeszcze w 2005 roku. [ http://ako.poznan.pl/wp-content/uploads/2015/06/komunikat_sejm_12_06_2015.pdf ].

Opinia to dla mnie zastanawiająca i zdumiewająca, szczególnie wobec tego co sam napisałem w Archiwum lustracyjnym Tom A -C i zamieszczam na stronie LUSTRACJA I WERYFIKACJA NAUKOWCÓW PRL https://lustronauki.wordpress.com/.

Musiałbym się wycofać ze wszystkiego tego co napisałem i nadal piszę z przekonania, że czynię jak trzeba. Nie mam jednak zamiaru zaprzeczać sobie samemu.

Rzecz jasna wiem, że systemem komunistyczny był systemem kłamstwa i z tego systemu tak naprawdę do tej pory nie zdołaliśmy wyjść do końca, a środowisko akademickie nawet nie zrobiło kroku do wyjścia.

Najwięksi profesorowie UJ (i nie tylko UJ) wzorcowi dla innych – nie rozpoznali zresztą w historii komunizmu, ani stanu wojennego i związanej z ochroną tego systemu – Wielkiej Czystki Akademickiej, więc po co mają wychodzić z tego czego ich zdaniem nie było ?

Żaden upływ czasu, ani wymiana generacyjna pracowników nauki nie zdezaktualizuje jednak kwestii poznania prawdy, bo to by była dezaktualizacja nauki. Może więc ‚pracownicy nauki’ głoszący takie kwestie uświadomią sobie, że wtedy stracą etaty pracownicze – naukowe, bo te się zdezaktualizują !

W lustracji akademickiej chodzi przede wszystkim o poznanie mechanizmów i identyfikację osób, które działały na rzecz Wielkiej Czystki Akademickiej.

Same wykazy tajnych współpracowników nie wystarczą, tym bardziej, że niektórzy badacze dostarczają rzekomych dowodów o (rzekomo) znakomitych wynikach ochrony powierzonych im – tj. tajnym współpracownikom – obiektów akademickich. Z tak ochranianych uczelni podobno nikt nie został usunięty z przyczyn pozamerytorycznych, a Wielka Czystka Akademicka podobno jest mitem. Tak twierdzą beneficjenci wielkiej czystki, rzecz jasna najlepsi z najlepszych, bo taki rzekomo kierunek miała selekcja w systemie komunistycznym.

Skoro system komunistyczny rzekomo wyselekcjonował najlepszych w wyniku symbiozy PZPR-SB – nomenklaturowe władze akademickie, to rzeczywiście nie byłoby sensu dokonywania lustracji, a tym bardziej dekomunizacji, bo przecież o to chodzi aby dla dobra społecznego najlepsi z najlepszych tworzyli system akademicki.

Tak jednak nie jest, bo w systemie komunistycznym dominowała negatywna, a nie pozytywna selekcja kadr i doszło do Wielkiej Czystki Akademickiej – tych niewygodnych dla systemu, i z tą spuścizną do tej pory się nie uporaliśmy i wielu nie chce jej nawet widzieć i cokolwiek o niej wiedzieć. Kompromitacją środowiska akademickiego jest to, że Kapituły Wina są znane, ale Kapituły Winnych – nie , i nie ma woli aby były znane. https://jubileusz650uj.wordpress.com/2014/02/22/list-otwarty-do-czlonka-kapituly-wina-rektora-uj-na-jubileusz-650-lecia-uj/

Skutki tego są widoczne na każdym kroku akademickim i reformy systemu prowadzone w kierunku dobrej zmiany nie mogą tego nie brać pod uwagę.

Ja nie jestem zwolennikiem dezaktualizacji nauki w ramach planowanych reform państwa, ale jestem zwolennikiem dezaktualizacji etatów tajnych i jawnych współpracowników systemu kłamstwa, oraz takich pracowników nauki, dla których prawda nie jest ciekawa. Polski nie stać na utrzymywanie fikcji naukowej i szkodliwej edukacji oraz finansowania heroicznych wysiłków na rzecz niepoznania prawdy.

Stosowana na niektórych uczelniach, np. na UJ, metodologia badań nad pokrzywdzonymi w PRL, polegająca na ankietowaniu/wysłuchiwaniu tylko beneficjentów, ma takie samo naukowe uzasadnienie jak badania nad głodującymi poprzez ankietowanie/wysłuchiwanie tylko najedzonych. A taką metodologię stosują beneficjenci czystki z tytułami profesorskimi, co samo w sobie jasno pokazuje jaki ona miała charakter i ‚głębokość’.

Mimo upływu czasu i częściowej wymiany generacyjnej pracowników nauki do tej pory nie doszło do samooczyszczenia się środowiska pobrudzonego w czasach komunistycznego zniewolenia. Środowisko akademickie zniewolone umysłowo do tej pory nie odzyskało swojej niepodległości, walcząc nadal heroicznie i rozpaczliwie aby nikt jego historii nie poznał.

Niektórzy lansują tezę, że historia się skończyła i żyją teraz w okresie post-historycznym, więc takie badania się zdezaktualizowały.

Dezaprobatę dla takich poglądów wyraziłem w wielu tekstach, więc nie ma sensu po raz setny, czy tysięczny, powtarzać tych samych argumentów, których środowisko akademickie – z małymi wyjątkami – nie chce znać i to bez względu na opcję polityczną, czy zawodową.

Nie chce znać szczególnie mechanizmów, ani identyfikacji osób, które mimo upływu czasu i wymiany generacyjnej doprowadziły naukę/środowisko akademickie do obecnego kryzysu.

A w szeroko pojętej lustracji akademickiej winno właśnie chodzić o poznanie takich mechanizmów i takich osób, bez czego nie ma szans na uzdrowienie systemu akademickiego.

Zaniechanie takiego poznania będzie oznaczało jedynie po raz kolejny pozorowanie zmian/reform i działanie na rzecz zachowania systemowego status quo z elementami powrotu do przeszłości.

Lektura zalecana do refleksyjnego czytania

i merytorycznej dyskusji w układzie otwartym,

mając na względzie katastrofalny stan nauki w Polsce

funkcjonującej w układzie zamkniętym.

 

Moje boje – Archiwum lustracyjne dysydenta akademickiego – Tom A

https://blogjw.wordpress.com/2015/08/27/moje-boje-archiwum-lustracyjne-dysydenta-akademickiego-tom-a/

Moje boje – Archiwum lustracyjne dysydenta akademickiego – Tom B

https://blogjw.wordpress.com/2015/08/31/moje-boje-archiwum-lustracyjne-dysydenta-akademickiego-tom-b/

Moje boje – Archiwum lustracyjne dysydenta akademickiego – Tom C

https://blogjw.wordpress.com/2015/09/08/moje-boje-archiwum-lustracyjne-dysydenta-kademickiego-tom-c/

Moje boje – Archiwum prasowe dysydenta akademickiego

https://blogjw.wordpress.com/2015/08/13/moje-boje-archiwum-prasowe-dysydenta-akademickiego/

Moje boje – Blogosłowie dysydenta akademickiego Tom 1

https://blogjw.wordpress.com/2015/05/05/moje-boje-blogoslowie-dysydenta-akademickiego-tom-1/

Moje boje – Blogosłowie dysydenta akademickiego Tom 2

https://blogjw.wordpress.com/2015/05/26/moje-boje-blogoslowie-dysydenta-akademickiego-tom-2/

Moje boje – Blogosłowie dysydenta akademickiego Tom 3

https://blogjw.wordpress.com/2015/06/08/moje-boje-blogoslowie-dysydenta-akademickiego-tom-3/

Moje boje – Blogosłowie dysydenta akademickiego – Tom 4

https://blogjw.wordpress.com/2015/06/16/moje-boje-blogoslowie-dysydenta-akademickiego-tom-4/

Moje boje – Blogosłowie dysydenta akademickiego Tom 5

https://blogjw.wordpress.com/2015/06/28/moje-boje-blogoslowie-dysydenta-akademickiego-tom-5/

Józef Wieczorek – Kryzys uniwersytetu w ujęciu polemicznym z Prof. Piotrem Sztompką – 2014

https://jubileusz650uj.files.wordpress.com/2014/11/jc3b3zef-wieczorek-kryzys-uniwersytetu-w-ujc499ciu-polemicznym-z-prof-piotrem-sztompkc485.pdf

 Wielki Jubileusz Uniwersytetu Jagiellońskiego

https://jubileusz650uj.files.wordpress.com/2014/12/wielki-jubileusz-uniwersytetu-jagielloc584skiego-pod-choinkc499-roku-2014.pdf

Drogi i bezdroża nauki w Polsce. Analiza zasadności wprowadzenia w Polsce zaleceń Europejskiej Karty Naukowca i Kodeksu postępowania przy rekrutacji naukowców (2008),

Mediator akademicki jako przeciwdziałanie mobbingowi w środowisku akademickim (2009)

Etyka i patologie polskiego środowiska akademickiego (2010)

Patologie akademickie pod lupą NFA (2011)

Patologie akademickie po reformach (2012)

dostępnych także w internecie na stronie http://www.nfa.pl/

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)

Komentarze

Mimo upływu czasu i częściowej wymiany generacyjnej pracowników nauki do tej pory nie doszło do samooczyszczenia się środowiska pobrudzonego w czasach komunistycznego zniewolenia.
Do samooczyszczenia tego środowiska nigdy nie dojdzie, gdyż nowi pracownicy uczelni dobierani są na zasadzie kooptacji. W ten sposób nikt, kto ma inne pomysły niż te zadekretowane, nie znajdzie miejsca na uczelni.
Podobnie jest w sądownictwie.
Jedyną metodą naprawy tych instytucji jest ingerencja zewnętrzna, która zburzy istniejące układy i stworzy co najmniej kilka nowych ścieżek awansu zawodowego nauczycieli akademickich (i sędziów w sądownictwie, chociaż to trochę inny problem).
W przeciwnym przypadku nasze uczelnie będą stale znajdować się w ogonie światowych rankingów, niezależnie od tego jak bardzo chcielibyśmy zmienić tą sytuację.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Grzest

#1493107

Tak to właśnie widzę. Bez otwarcia systemu nic sie nie zmieni 

np. https://blogjw.wordpress.com/2015/08/07/sprawa-otwarcia-systemu-akademickiego-na-polonie-akademicka/

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Józef Wieczorek

#1493122

Tak sobie policzyłem : przysłana nam na politechnikę "doktorantka" z SB ma jeszcze przed sobą piętnaście lat, zanim przestanie szkodzić nauce. Potem, na połowie etatu bedzie szkodzić tylko recenzencjami.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

#1493118

Niestety obecnie wśrod decydentów akademickich przeważają  ci którzy mają swe korzenie w PRLu albo zostali przez beneficjentów systemu PRL wprowadzeni do systemu III RP. Program dezaktualizacji  lustracji   pachnie dywerrsją.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Józef Wieczorek

#1493123