Zbieg okoliczności czy zbieżność celu?

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

Tytuł jest zapewne intrygujący i może nie od razu zrozumiały, ale rzeczywistość, do której się odnosi wyjaśnia wszystko. Nie trzeba rozwodzić się nad bezprzykładną wprost nagonką lewackiego libertynizmu na wszystko, co ma na celu obronę naszej tradycji. Słowo „naszej” w Polsce już też wymaga wyjaśnień, gdyż nie jest to n. p. tradycja pielęgnowana przez tzw. „totalną opozycję”. Jej jedyny program, to odzyskanie władzy przez zbankrutowaną nomenklaturę. Na drodze do tego każdy środek jest dobry, od denuncjacji do czynników „europejskich”, nawet w wykonaniu osób prywatnych bez jakiegokolwiek mandatu społecznego, do wzniecania burd rzekomo w imię obrony demokracji i wolności. Ostatnio zaaranżowany „marsz wolności” pokazał nie tylko płytkość głoszonych haseł, ale także zawiódł oczekiwania organizatorów tej hecy, gdy chodzi o frekwencję, mimo, że nie zrezygnowano z żadnego nadużycia, by była ona jak największa. Sięgnięto po dzieci i młodzież, niektóre gminy wyasygnowały środki na wycieczkę do Warszawy. To wszystko, jak każde nadużycie wymaga rozliczenia, zwłaszcza finansowego. Czy ono nastąpi? Nie wiadomo, gdyż władze obecne szerzej interpretują wymogi demokracji i wolności, niż ci, którzy o nie rzekomo walczą. Jest tej, tak pojętej wolności, zdecydowanie za wiele.

Nie ulega wątpliwości, że atak dawnej nomenklatury popierany szczególnie przez siepaczy i czynowników komunistycznych, bije nie tyle w rząd obecny, co w Polskę i że tylko ona ma tu do odnotowania straty. Czyli jest to działanie podlegające określonym kwalifikacjom prawnym.

Tutaj wypada szukać skojarzeń tego, na co ta „opozycja totalna” sobie pozwala z atakiem na Polskę ze strony światowego lewactwa i przybierającego różne kształty libertynizmu, nie tylko w znaczeniu ideologiczno-światopoglądowym, ale także politycznym. Stykaliśmy się i stykamy od czasu do czasu z takimi pojęciami wprowadzanymi do obiegu medialnego, jak polskie obozy koncentracyjne, współwina za wybuch II wojny światowej, rewelacje generała Rohnshofa, wywiad z Marcinem Zarembą: Hat Polen eine "Mitschuld" an der Massenvernichtung? |www.mdr.de › MDR.DE › Heute im Osten › Ostblogger, z którego wynika, że Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców, można się domyślać, że chodzi o walkę z nimi Podziemia.

Niby się to dementuje, ale czy tak naprawdę skutecznie. Nomenklatura esbecko-okrągłostołowa domaga się likwidacji IPNu lub zamknięcia jego działalności rozliczeniowej z komunistyczną przeszłością. Ale jak reaguje na kalumnie rzucane przez kogo się da, także za polskie pieniądze, na naród tak w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu, wykrwawiony, jakim jest naród polski, któremu wymordowano niemalże całą klasę przywódczą, inteligencję, widzimy to najlepiej śledząc poczynania przegranych pretendentów do władzy.

Czyż wobec takich budzących obrzydzenie wyczynów „totalnej” dziwić może to, co o Polsce i Polakach wypisuje w periodyku ukazującym się w Europie i USA autorka, która, jeśli jest Niemką, na co wskazuje jej pochodzenie, winna zająć się bagażem swojego narodu?

Na poniżej podanym blogu czytamy[1]:

The Guardian Warns Against the Real Threat: Polish Neo Nazis.

The Guardian warns humanity against the real threat to world peace. Polish Neo-Nazis, here.

We Polak Nazis are mentioned only once, in an article so stupid I don’t even want to talk about it. I just want to let you know that Polish Neo-Nazis are out there, like Godzilla. Take cover.

Update: The author of the “Polish neo-Nazis” comment is Julia Ebner, a young GERMAN women. Got that? She’s German. She says the threat to world peace comes from a whole bunch of people, inclusing Polish neo-Nazis,

Oh, Polonia, you lose the propaganda war every day. Please read and use Bieganski. http://bieganski-the-blog.blogspot.ca/

Dziennik „The Guardian” ostrzega przed realnym zagrożeniem: polscy neonaziści.

„The Guardian” ostrzega ludzi przed rzeczywistą groźbą wobec pokoju na świecie, a mianowicie polskimi neonazistami. Określenie to pojawia się tylko raz w artykule o tak głupiej treści, że szkoda gadać. Chcę tylko dać znać, że polscy neonaziści sieją postrach, jak Godzilla.

Nowe doniesienia: Autorką tekstu o „polskich neonazistach” jest młoda Niemka, Julia Ebner. Rozumiesz? Niemka! Jest ona zdania, że spora grupa ludzi, w tym polscy neonaziści, zagraża pokojowi na świecie.

Polacy na obczyźnie! Dzień w dzień padacie pod ostrzałem propagandy. Czytajcie blog Biegańskiego.

Artykuł Julii Ebner: The far right thrives on global networks. They must be fought online and off

Skrajna prawica bryluje w światowych serwisach. Należy ją koniecznie zwalczać zarówno w sieci jak i poza nią.

Teza autorki:

Nationalists across the world are sharing knowledge and reinforcing messages of hate. The fightback begins with social media companies and all of us.

Nacjonaliści na całym świecie dzielą się wzajemnie wiedzą i nasilają przekaz nienawiści. Zarówno media społecznościowe jak i my wszyscy powinniśmy niezwłocznie reagować.

Kto to jest Julia Ebner?

Julie Ebner is an Austrian freelance journalist and a researcher at the Quilliam Foundation, where she focuses on far-right extremism in Europe. She has a background in international history, philosophy and international relations. May 2017

Julia Ebner jest austriacką dziennikarką i badaczką pracującą w Quilliam Foundation, gdzie zajmuje się przede wszystkim studiami nad prawicowym ekstremizmem europejskim. Studiowała historię, filozofię i stosunki międzynarodowe. Maj 2017.

Z czyjego ramienia działa?

Quilliam Foundation założona 22 IV 2008 r. przez Maajid Nawaz, Rashad Zaman Ali, Ed Husain (główny założyciel, to były terrorysta) w Londynie, hasło: zmieniać ekstremizm, promować pluralism. Cele tej organizacji sformułowano następująco:

British “counter-jihadis” have stepped up their cooperation with American alt-righters, French and Austrian “identitarians” and even German and Polish neo-Nazis. This is the paradox of modern-day nationalists: they capitalise on the opportunities of globalisation to spread their anti-globalist views globally.

Brytyjscy “anty-jihadowcy” wzmocnili współpracę z amerykańskimi przedstawicielami skrajnej prawicy, jak i z silnie prawicowymi środowiskami we Francji i Austrii, a także z niemieckimi i polskimi neonazistami. Paradoksalnie, współcześni nacjonaliści korzystają z udogodnień, które daje globalizacja, aby rozpowszechniać swoje antyglobalistyczne poglądy.

Podłączono nas zatem nie tylko do obozu neonazistowskiego, ale także do „jihadowców”, bo w końcu autorka wskazanego tu artykułu ponoć ma za zadania nawracanie skrajnych terrorystów z Państwa Islamskiego, i nie tylko. W sumie, wszystkich, którzy Zachodniemu Światu zaczynają spłacać dług za kolonializm, za sprzedaż broni każdemu, kto gotów był zapłacić, za wiele łajdactw, które popełniono i popełnia się nadal, niosących ze sobą nędzę i śmierć niewinnych ludzi.

Z pewnością wendeta w postaci zamachów na równie niewinnych ludzi nie jest środkiem do żadnego rozliczenia, ani przeszłości, ani teraźniejszości, ale Polska i Polacy, Bogu dzięki, nie mają nawisu kolonializmu. Sprzedawano nas i mordowano. Może i my, broniąc się, przesadzaliśmy, ale nie mamy na sumieniu krzywd, z jakich rozliczyć się powinni ci wszyscy, którzy mieli dość pieniędzy, by kupić sobie odpuszczenie grzechów. Niemcy zaspokoili w ten sposób nie tyle ofiary holokaustu, bo tym już niczego nie było trzeba, ale ich spadkobierców, świat zachodni obmył się w inny sposób, choćby przez danie azylu tym, którzy przyszli, by wziąć odwet. Któż więc pozostał do rozliczenia? Ano, nie kto inny, jak właśnie ofiary. O nich pisze młoda osoba o nazwisku Ebner, nie wiadomo, skąd nagle ukazana na Parnasie nauki i jako misjonarka mająca ratować Europę przed jihadem. Deus ex machina? Coś w tym rodzaju, tylko może niekoniecznie deus, a może zgoła inny jakiś autorytet, oczywiście moralny i nie do zakwestionowania.

Jedno jest pewne. Pani Ebner i propagandyści PO, Nowoczesnej, PSL mówią tym samy głosem. Jarosław Kaczyński jako dyktator, rząd działający według własnego programu i realizujący go w sposób konsekwentny, to w ocenie „totalnej” zabieranie obywatelom wolności. Nie trzeba już dodać, że tak właśnie widzą neo-nazism współcześni nam „politycy” lewacko-nihilistycznej opcji. Wyartykułowanie tego można już pozostawić komuś innemu, z kim gra się w jednym zespole. A szkoda, bo powinien to powiedzieć ktoś z opozycji, może otwarło by to oczy tym wszystkim, którzy w ostatnią niedzielę wałęsali się po Warszawie, nie bardzo wiedząc po co się tam znaleźli.

 

[1] Teksty podaję w jeżyku oryginalnym i w tłumaczeniu. Są one tego rodzaju, że nie może zachodzić żadna wątpliwość, co do ich treści i znaczenia, stąd ta dwoistość jest konieczna.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

Totalna oPOzycja – to tajna POplecznica „lecznictwa” truciznami, dopalaczami, POpierająca znieczulicę społeczną - dla wygody funkcjonariuszy samosądów samorządowych - antagonistów zdrowia i normalnego życia Ludności.

To tajna POpLecznica…POdkupuje < totalnych opozycjonistów> - antagonistów rozwoju dobrostanu gospodarki Polski. Totalni opozycjoniści to ewidentni antagoniści praworządności i sprawiedliwości dobrych zmian (ludzkich wymian) we władzach lokalnych- dotychczasowych „samorządów”- samosądów, POdległych gangsterskim, antypaństwowym nawykom i nałogom.

Totalni opozycjoniści to tajni antagoniści praw sprawiedliwych, to antagoniści normalnej polskości pracowników polskich przedsiębiorstw i firm w Polsce…na terenie systemu niby funkcjonowania, niby funkcjonariuszy teorEtycznie najważniejszych instytucji polskiej państwowości, mających pracować niby zgodnie z Konstytucją Obywateli RP…

Totalni opozycjoniści – są przywiązani do TAJNYCH POprogramów, których masowe ujawnianie Tubylcom Polski „ jest niedopuszczalne” …zgodnie z medialnymi twierdzeniami (da(w)nego „Trybunału Konstytucyjnego”) także ze zdaniem innych antagonistów sprawiedliwości w prawodawstwie ustawionym - przez\ dla …POlitycznych kłamców - antagonistów prawd oczywistych… Dla przykładu – POdkopaniem ładu prawnego… dla „dobra” przyszłej POstępnej, POlitycznie zorganizowanej przestępczości, planowanej na totalnych (najwyższych tajnych )szczeblach drabiny wiodącej do platformy-ambony(dla łowczych kapitału polskości)

ZAJĄŁ się artykuł 44, bez zająknienia sprecyzowany i wmontowany w Konstytucję RP aby w rzeczywistości - „prawnie” (przewidując - co najmniej na 20 lat) -

„Usprawiedliwić” polityczne UNIEmożliwianie Policji RP i Prokuraturze RP – praworządne ściganie w Polsce najpoważniejszych ZBRODNI przeciwko zdrowiu i życiu Obywateli Polski (dokonywanych przez funkcjonariuszy państwowych, na POlecenie totalnych – tajnych programów – układów POlitycznych.

Dz.U.1997.78.483 - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r

. „ Bieg przedawnienia w stosunku do przestępstw, nie ściganych z przyczyn politycznych, popełnionych przez funkcjonariuszy publicznych lub na ich zlecenie, ulega zawieszeniu do czasu ustania tych przyczyn.”

Tak to – „dyplomatycznie” brzmi złowieszczy art. 44  - obiecujący praworządność w Konstytucji RP w przyszłości...

- PO ustąpieniu władz- lokalnie rzeczywiście, oczywiście niepraworządnie od 1998 roku, przyczyniających się do nie ścigania oczywistych zbrodni cofających praworządność sprawiedliwości do niesprawiedliwości niepraworządności…

Zawiesić ma się ten stan…

PO ustąpieniu przyczyn (po ustąpieniu władz osobliwych – o osobistych przyCzynach kolektywnych nieodpowiedzialności, dopracowywanych za wysokie funDusze materialne z życiowych wynagrodzeń od społeczeństwa Polski, podległemu zbiorowemu systemowi - „państwowego” nie ścigania poli-wielu zbrodni poli-tycznych (dotyczących bardzo wielu obywateli RP)

przyczyn czynnego ukrywania prawdy (prokuratorskimi umorzeniami- profesjonalnego śledzenia prawdy) o …POlitycznym organizowaniu nie ścigania najpoważniejszych zbrodni, doKONAŃ, dokonywanych lokalnie przez samorządowe oddziały „odPOwiednich służb” z udziałami „prawników” wiodących dywersyjne wyniki prac państw w państwie POśród innych praCOwników „zawodów zaufania publicznego”…

Pozdrawiam J.K.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1539987