Trzeba wierzyć i modlić się. Diabeł tego nie lubi

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

      Właściwie każda rozmowa na temat obecnej  „opozycji” powinna się zakończyć po obejrzeniu filmu dokumentalnego p.t.  "Misja specjalna – Oszustwo Magdalenki i okrągłego stołu." Niestety, żyjemy w państwie i społeczeństwie podatnym na wszelkiego rodzaju mistyfikacje, tylko nie na prawdę wynikającą z bezspornych faktów, a nie z czyjegoś, często wątpliwego, autorytetu. A bezspornym faktem jest to, że tzw. liderzy opozycji ’80 pili zwycięstwo z tymi, którym rzekomo odebrali władzę. Kto uzna te słowa za czczą propagandę, niech koniecznie obejrzy film.  Nawet  członkowie Biura Politycznego PZPR nie opijali żadnego ze swych zwycięstw z taką ochotą i tak radośnie, jak wówczas przepijali Michnik i Wałęsa do gen. Kiszczaka. Ktoś nie zorientowany musiałby koniecznie dojść do wniosku, oglądając ten  spektakl, że to piją zwycięscy w jednej sprawie.

            Co gorsza, nie pomyliłby się ani na jotę. A można to z całą pewnością powiedzieć, niestety, dopiero po ponad  ćwierć wieku, kiedy okazuje się, że władza wówczas zagarnięta, przy założeniu, że społeczeństwo, nie licząc grupy rzeczywistych „solidarnościowców”, odsuniętych na margines i zrozpaczonych zaprzepaszczonym czynem niepodległościowym, było w letargu. Że większość Polaków uwierzyła Wałęsie, że to on pokonał komunizm, choć taka wiara wymagała czegoś więcej niż letargu, bo jakiegoś zaćmienia umysłu. Że uznano rozkradanie majątku narodowego jako prywatyzację i cieszono się „stówą” odpaloną przez złodziei głupim Polakom. Po prostu  dano się nabrać na te same plewy, jakimi karmili tych Polaków komuniści przez niemal pół wieku. Pozwolono na hodowanie „dzieci resortowych”. Pozwolono na zawładnięcie mediów i lwiej części majątku narodowego. I obejrzano się na boki, kto w braku Kremla zagwarantuje stabilność temu nowemu zniewoleniu Polski przez klikę liberalno-czerwoną? 

            Naród na to wszystko pozwolił, naród wybrał szpicla sowieckiego na prezydenta III RP, naród zgodził się na to, by pierwsi sekretarze i aparatczycy partyjni obejmowali decydujące stanowiska w III RP. Naród zapewnił bezpieczeństwo najgorszej hołocie, jaką byli tajni współpracownicy SB, a ta ich w nowych „demokratycznych” jakoby warunkach chroniła, niszczyła akta ich zdrady, umożliwiła odmowę poddania się lustracji. Dlatego w togi sędziowskie ubrała się cała plejada dawnych TW. Akta Bolka z szafy Kiszczaka, to był wypadek przy pracy i dziś głupcy manifestują przeciwko prawowitej władzy,  zrywającej z mitem demokratycznej Polski  na miarę Tusków  czy Komorowskich po to, by nie dopuścić do zdemaskowania reszty kanalii, jaka brudnymi, splamionymi judaszowymi  groszkami łapami szkrabie się na powrót do koryta.

            Tak jest, przyznajmy to, bo pokuta zaczyna się od rachunku sumienia, przyznajmy się, że to  my, ci którzy z pogardą omijali urny wyborcze, bo „i tak się nic nie zmieni”, ci którzy głosowali na złość temu czy owemu, ci, którzy do końca grzeszyli ślepotą, mimo, że oczywiste fakty aż raziły ich wzrok. My jesteśmy winni. My, nie wyłączając nikogo.

            Ci, co chuliganią w sejmie, przed sejmem, gdzie się da, to profanum vulgus, nic nie rozumiejący tłum. Takowy był zawsze i wszędzie obecny i takowym zawsze i wszędzie pogardzano. Pogardzali nim ci, którym on na dwóch łapach, skamląc podpowiadane mu hasła, służył.  

            Nie ten tłum jest jednak bezbożny, choć bezbożne wykrzykuje hasła Ateiści, to ci którzy stoją za jego plecami, planują i obliczają zyski. Bo to, że walka toczy się o chrześcijaństwo, o to czy ono będzie stanowić normy, czy też ateizm, zawsze zwiastujący jakiś koniec bez celu i sensu, to nie może ulegać żadnej wątpliwości. Wymazania chrześcijaństwa  domaga się dysząca  niemocą zachodnia Europa i wszystkie moce światowe od wieków mówiące Stwórcy „non serviam” – tak jak mówi szatan. Są i oni wierzący, ale wierzą, że go nie ma. I to jest jego zwycięstwo! My widzimy go gołym okiem, bo szatan, jak sama nazwa wskazuje, jest tym, który się sprzeciwia. Dodajmy: Bogu nieskutecznie, ludziom, niosąc destrukcję, zamęt, cierpienie. Sprzeciwia się  dobru, bo jest wcieleniem zła.

            Cóż więc czynić? O. Rydzyk wzywa do modlitwy. A cóż innego pozostało? Byłoby lepiej, gdyby słowa te padły także z innych ust. Pamiętamy, jak w czasach wielkiego zamętu Prymas Tysiąclecia jedno miał tylko zwierzenie, bo był on także jednym z nielicznych wówczas, który pamiętał o biblijnym: „nolite sperare in hominibus”. I też nadziei w ludziach nie pokładał, nawet w Wałęsie, któremu może rzeczywiście wydawało się wtedy, że pokonał komunizm.

            Boga nie zagłuszy się trąbkami czy wrzaskiem. Wobec Boga żadne kłamstwo nie nabierze pozorów prawdy. Bóg dopuszczał marsze i werble Hitlera, masówki spędzane przez komunistów, ale ja w uszach miałem zawsze to, co mi powiedział w 1975 r. bardzo stary pop w Wilnie, kiedy ja dopiero przekroczyłem czterdziestkę, a on był po dziewięćdziesiątce. A powiedział tak: diabeł nie zwycięży, bo tak jest napisane w Piśmie świętym. W ZSRR i w cerkwi rządzi teraz diabeł, ale do czasu i wy młodzi dożyjecie upadku ZSRR i odrodzenia cerkwi.

            Tak jest, wtedy nie wierzyłem, że tak się stanie. A trzeba wierzyć, że diabeł nie ma zagwarantowanego zwycięstwa. Nie miał go w czasach Hitlera, Lenina, ani Stalina, Jaruzelskiego, nie ma go także w czasach, które po nich nastały. Nam pozostała modlitwa. 

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:19)

Komentarze

potrzebna nam przede wszystkim modlitwa o dary Ducha Świętego! One nam bardzo pomogą! Sprawdziłam to na własnej osobie! Pzdr.

Podoba mi się!
13
Nie podoba mi się!
-1
#1528353

Mądrość i wiedza  księdza Zygmunta, zawsze człowieka naprostuje! Jeśli chodzi o szatana, to grasuje na maksa, jak to mówi młodzież! I tu jest nasza ludzka rola! Nie być pobłażliwym dla oszustów! Ooo, księże Zygmuncie, piszesz cudnym, jasnym językiem! 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

viki

#1528407

Co ksiądz rozumie przez odrodzenie cerkwi? Przecież to schizmatycy od 1054 r. Ich jedyną drogą jest nawrócenie na katolicyzm. Podobnie jak protestanci od 1517r. Modlitwa i owszem ale wiedza też jest potrzebna na ten temat aby nie świętowali rocznicy schizmy jak protestanci wspominają szaleńca Lutra.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

Verita

#1528411

modlitwa- dobra rzecz,

ale i ma różne formy. dobre działanie w imię Boga też nią jest.

nikt nam nie każe być biernym i czekać na cud, mamy swoje obowiązki moralne.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1528425