Trujący opar obstrukcji

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

 

            Obracamy się w gąszczu pojęć nie zgodnych z ich znaczeniem. Mówimy o opozycji, a przecież  to, co się dzieje w polityce nią nie jest. To, co usiłuje się określić jako opozycję oponuje tylko przeciwko obecnie rządzącemu układowi. Wszystko inne w retoryce tej opozycji jest nie tylko fikcją, ale wręcz ewidentnym kłamstwem. Wołanie o wolność i demokrację przez grupy ludzi wystających na ulicach, pokazujących wywrotowe hasła, wznoszących okrzyki antypaństwowe – już to samo dowodzi istnienie nadmiaru wolności i demokracji. Ale to nie jest też żadna demokracja, to już jest ochlokracja. Spójrzmy choćby do encyklopedii, dowiedzmy się co to oznacza: z greckiego – „ὀχλοκρατία ochlokratia – „rządy tłumu”, od słów ὄχλος óchlos – „tłum, motłoch” i κρατέω kratéõ – „władam”) – zwyrodniała forma demokracji, w której władza jest sprawowana bez żadnych struktur i zasad prawnych, bezpośrednio przez niezorganizowany i ulegający zmiennym emocjom tłum. Wpływ na władzę mają wszyscy, bez względu na urodzenie lub przynależność obywatelską”. KOD odpowiada tej definicji w stu procentach, Nowoczesna w nie mniejszym stopniu, przy czym cieszy się ona legalnością, co jest jeszcze gorsze niż obstrukcja bezkarnie uprawiana przez Kijowskiego i jego drabantów. Gdybyśmy dalej poszperali w dziejach starożytnej Grecji przekonalibyśmy się, że ochlokrację uważano za czynnik rozkładowy życia publicznego i za zło wymagające skutecznego zwalczenia. Po prostu za chorobę. Oczywiście w Polsce XXI wieku chorobą to rzekomo nie jest.

            Zatem nie walka o wolność i demokrację jest przedmiotem demonstracji tych w Sejmie i tych na ulicy. A tak nawiasem mówiąc, to władza państwowa winna udaremnić poniewieranie flagi polskiej w różnego rodzaju demonstracjach ulicznych i podobnych. Przypomina to bojówki hitlerowskie także najeżone szturmówkami ze swastyką. Takiej roli flaga polska pełnić nie powinna. Jeśli tzw. opozycjoniści w kraju i za granicą  tak chętnie pomawiają swych przeciwników o faszyzm, winni się nad tym zastanowić.

            Opozycja zatem w chwili obecnej w Polsce nie istnieje. Istnieje natomiast obstrukcja mająca uniemożliwić sprawne rządzenie. Typowa ochlokracja. To jest przestępstwem. Rozumiem dlaczego nie chcą tego tak postrzegać władze państwowe, choć przecież są świadome tego, że – weźmy choćby Sejm – przed 11 stycznia trzeba będzie zbadać salę sejmową pod  kątem antyterrorystycznym i zdezynfekować. W obecności koczujących tam będzie z tym kłopot.  Władze są nader liberalne wobec mącicieli pokoju społecznego i przestępców, wobec których leniwie toczą się dochodzenia. Powód jest jasny. Ci, którzy karmią obstrukcję w Polsce podniosą krzyk, że Polska jest państwem policyjnym. Daleko się na tej pobłażliwości wszakże nie zajedzie.

            A teraz inne pytanie. Do czego obstrukcja ma prowadzić w zamiarach jej animatorów? Schetyna ma na celu przywrócenie władzy PO, być może z PSL lub inną formacją lewicową. Co do PSL, to chyba jego przywódcom udało się to stronnictwo zabić. Warunek zakończenia protestu podany ostatnio przez pana Kosiniaka-Kamysza jest aktem złej woli, a zarazem próbą obmycia się z tego delictum. Otóż powrót układu PO/PSL, względnie może reaktywowanej SLD, to mniej niż gruszki na wierzbie.

            Czego może oczekiwać Nowoczesna? Tak naprawdę, to nawet nie mogłaby liczyć na koalicję ze zwycięską PO, bo nie podejrzewam, bądź co bądź, doświadczonych w polityce ludzi z PO, by było im po drodze z byle badziewiem, zwłaszcza z tak „kreatywną” w dowcipy  jednostką jak pan Petru.

      A więc właściwie jaki cel ma owa obstrukcja? To jest dobre pytanie. Przywołam tu jeden z ostatnich artykułów na Niepoprawnych.pl pod tytułem: Mimo zPOdziejskiej hucpy w Sejmie - uważajmy na "milczące psy"... Autor niezwykle trafnie przypomniał słynną instrukcję Katarzyny II dla Repnina. Istotne w niej jest zalecenie, by Polaków skłócić, popierać elementy rozkładowe, zwalczać tych którzy zechcą cokolwiek robić dla wzmocnienia państwa, słowem dywersja rękami Polaków. Wtedy się udało. A ile naród następnie za  to zapłacił? Poczytajmy sobie trochę historii. Dziś mamy także takich Repninów. Gdzie ich szukać? Nie będziemy pokazywać palcem, ale widać gołym okiem kto dzieło Repnina dziś u nas uskutecznia. Gdzieś czai się też współczesna Katarzyna, bo tak diabelskiej rozróby nie wymyśliliby rodzimi reżyserzy obstrukcji, a zresztą kto za to płaci? Przecież jeżdżą do Brukseli, a to  nie jedyne miejsce, gdzie robi się dla Polski „koktajl Mołotowa”. Jest jeszcze Strasburg, może i Nowy Jork. Gdzieś ta wiedźma urzęduje.  Byle nie zamykać oczu, nie myśleć cudzym rozumem, a zobaczymy, co trzeba.

            I wreszcie ostatnie pytanie. Co sprawia, że ludzie pokroju tu opisanego dostali się do ław sejmowych, że może podobnych im gromadzić i judzić ktoś taki, jak Kijowski? Co do tego ostatniego, to odpowiedź jest prosta. Można wskazać pod jego sztandarami takich, jak ów oficer LWP oceniający stan wojenny jako promocję kultury, albo tego starego bezpieczniaka, który nie może wyżyć za 2 tysiące i śmie to mówić milionom ludzi, którzy nie dręczyli przez całe życie Polaków, ale uczciwie pracowali, a żyją za jeden tysiąc, w czasach zaś rządów PO/PSL, za mniej nawet.

            KOD jest zresztą zbieraniną i trzeba mieć nadzieję,  że nawet jeśli tzw. politycy dziś się fotografują z panem Kijowskim, to jednak paranteli z nim zawierać nie będą. Nie ta półka.

            W sejmie jednak znalazło się sporo ludzi, których postępowanie nasuwa uzasadnione przypuszczenie, że mają oni coś z psychiką, nie mówiąc o zwykłym wychowaniu, kulturze bycia. Skąd się oni tam wzięli? Przecież nie wtargnęli tam na siłę. I tu jest apel do wyborców. To duża część Polaków  wybiera, nie od dziś, byle kogo. Dlatego byle jaki jest Sejm, byle jaki Senat, byle jakie całe nasze życie publiczne naszpikowane chamstwem, dezynwolturą. Dlatego stać nas na ochlokrację, dlatego przed nową sesją sejmową trzeba odkażać salę.

            Smutne to, bo okazuje się, że zmartwychwstała Katarzyna II, Repnin i jego jawni i tajni współpracownicy. Dodajmy: na szkodę Polski. 

Zygmunt Zieliński.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

wymachuje "patriotycznie" polskimi flagami, ale ich czyny wskazują wyraźnie na to, że chcą kolejnego rozbioru Polski. To jest polskojęzyczna hołota i nowotargowiczanie.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1529347