Trudno orzec: glupota czy zło absolutne?

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

Walka o sędziów apolitycznych przez sędziów wieszających się u klamki polityków. Jedno z tych wariactw pożytecznych dla „kasty”, a szkodliwych dla Polski:

Grupa polskich sędziów, która w Parlamencie Europejskim wzięła udział w debacie o reformie sądownictwa w Polsce, użalała się w Unii Europejskiej nad swoim losem. Myślałby kto, że cały PE ze zgrozą słuchał o czyszczeniu Stajni Augiasza naszych sądów. A tymczasem obecni byli tylko ci europosłowie z Polski, którzy nie pominą żadnej okazji, by publicznie dawać pokaz swemu partyjnictwu, miast pilnować interesów kraju. Sędziowie, którzy przybyli z Polski wraz z tymi europosłami krytykowali zmiany wprowadzone w polskim wymiarze sprawiedliwości.

Wiceprzewodniczący PE Zdzisław Krasnodębski poinformował, że spotkanie nie wzbudziło zainteresowania, gdyż obecni byli na nim tylko europosłowie z Polski.

To skądinąd zrozumiałe, gdyż komu się chce przyglądać kabaretowi w wykonaniu tak „profesjonalnego” zespołu?

W relacji medialnej PE brzmiało to nawet dość zamaszyście:

Służby prasowe europarlamentu poinformowały, że sędziowie przybyli do Brukseli na wizytę studyjną. Spotkanie w PE zorganizowane zostało przez parlamentarną komisję wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE). Prowadziła je europosłanka Barbara Kudrycka (PO).

Otóż to, pani Kudrycka, skąd my ją znamy? Namieszała w szkolnictwie wyższym. Prawie się jej udało zadać mu coup de grace – czyli dostrzelić ofiarę. Teraz próbuje w PE, oczywiście też za dobre pieniądze, zamieszać w sądownictwie. Nawiasem mówiąc to nasze szkolnictwo wyższe nie ma za grosz szczęścia. Zawsze tak, jak to było za PRL: piekarz? Dobrze, partia widzi was w spółdzielni szewców, przekroczycie plan.

Inna ciekawostka, też jakoby w obronie apolityczności do obrzydliwości upolitycznionych sędziów:

Rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia Bartłomiej Przymusiński mówił, że władza w Polsce chce upolitycznić krajowy wymiar sprawiedliwości, wskazując m.in. wybieranie sędziów Krajowej Rady Sądownictwa przez parlament. Już po dokonaniu wyboru sędziów do KRS usłyszeliśmy wypowiedzi polityków jednego z klubów, który wziął udział w tych wyborach, że właśnie wybrali takich sędziów, którzy reprezentują ich poglądy polityczne.

Czyli innymi słowy nie posiadali „poprawnych” poglądów politycznych, czyli takich,, które pozwolą wsadzać do więzienia na 25 lat niewinnych ludzi, ułaskawiać kogo trzeba, a z reguły kolegę przez roztargnienie coś tam kradnącego, w ogóle po prostu „swoich”. O „uzgadnianiu” wyroków nawet się nie mówi, bo samo przez się rozumie. Tak było za PRL i ma pozostać jak było. A ten Ziobro!? Skaranie boskie!

A pewna pani z innej beczki, ale to samo piwko:

Przedstawicielka Stowarzyszenia Wolne Sądy Paulina Kieszkowska-Knapik mówiła, że „w Polsce widzi się „rosnące naciski na sędziów, zarówno systemowe, jak indywidualne. „Obserwujemy rosnącą liczbę represji wobec obywateli, którzy chcą mówić inaczej i demonstrują” zauważa dalej owa dama. I jeszcze dodała: że takich przypadków zanotowano kilkaset. Podkreśliła, że prawnicy nie są politykami, lecz „zajmują się bronieniem ludzi”.

Tak powinno być, ale, jak dotąd jakoś nie było. Bo, jak widać, prawicy bronią głównie siebie, chcąc za wszelką cenę zapewnić sobie bezkarność, a wiedzą doskonale, jak dalecy są oni od praworządności, jak głęboko zasiedliła się w ich „kaście” korupcja i jak jednomyślny jest naród w sprawie jej wykarczowania. Dlatego wypowiedź tej pani jest tak bardzo nie na miejscu, mówiąc najdelikatniej.

Na pewien fakt zwrócił uwagę na Twitterze Zdzisław Krasnodębski.

Hybrydowa wojna prof. Rzeplińskiego? Z definicji tego niewątpliwie neologizmu najtrafniejsze wydaje się być znaczenie: hybryda, jako połączenie przeciwstawnych myśli politycznych. Czyżby pan profesor to miał na myśli? Jeśli tak, to nie dziwię się innym jego enuncjacjom, które znaczeniowo znaczą: nic.

Twitter Ads - informacje i Polityka prywatności

Prof. Ryszard Legutko (PiS) podkreślił, że podczas debaty z ust prawników usłyszał język polityczny, a nie prawniczy:

„Ten film, który zobaczyliśmy, to propaganda polityczna. (…) To nie jest żadna debata, to jest po prostu show polityczny. Mogą państwo odnosić wrażenie, że w Polsce przez ostatnie 25-27 lat mieliśmy nieskazitelny system, dobrze funkcjonujący, że praworządność była bliska ideałowi, a nagle przyszli ci źli, którzy zaczęli rozkładać ten system. (...) Nie, tak nie jest”, i dodajmy, tak nie było i dlatego właśnie trzeba było zaprowadzić praworządność, przeciwko której walczą wyznawcy starej, jakże zawstydzającej, zasady warchołów wszech czasów: „nierządem Polska stoi.” Profesor Legutko z kolei ocenił, że polski wymiar sprawiedliwości jest pełen patologii, a rządzący próbują to obecnie naprawić.

To, co poniżej, to już nie głupota, ale hucpa bezprzykładna, choć w Polsce notoryczna:

Michał Boni (PO) podziękował obecnym na sali sędziom, którzy przyjechali z Polski. Za ich odwagę, szczerość, uczciwość i determinację, za to, że służą Polsce i służą najwyższym wartościom swojego zawodu. To ważne w czasach sporów, w czasach konfliktów, żeby indywidualnie i jako grupa umieć się tak zachowywać. Tyle Boni!

On wie, jak się zachowywać, tak, mianowicie, jak on zachowywał się w czasach PRL jako TW „Znak”. Opłaciło mu się, bo huśtany przez podobnych sobie w III RP, siedzi na tłustej posadzie, by szkodzić Polsce. Znalazł się ktoś mający prawo pouczać Polaków!? Myślałby kto!

Jan Fiedorczuk w doRzeczy publikuje rzeczy niedorzeczne:

„Antysemityzm w służbie lewicy. O ideowym przesłaniu wystawy Muzeum Polin

OPINIA | Głośna wystawa „Obcy w domu. Wokół Marca ‘68” to pod pewnymi względami manifest ideowy nowej lewicy. Zdaniem jej autorów sprawcą wydarzeń sprzed pół wieku nie byli wcale komuniści, tylko wrogowie tolerancji, wrogowie „Obcego”. Kiedyś prześladowali Żydów, a dzisiaj gnębią gejów, uchodźców oraz Niemców. Współczesna prawica to spadkobiercy nienawiści oraz ideowi krewniacy dawnych antysemitów – taki jest wydźwięk wystawy.

No, no, ma się tę wyobraźnię! Zawsze coś nowego, a że niedorzeczne!? Ale za to w doRzeczy!

Czarny marsz – manifestacja dehumanizacji i skrajnej hipokryzji, bo hasłem jest obrona prywatności „brzucha” kobiety. Zgoda, gdy chodzi o napychanie go, ale nie ma zgody, gdy o zabijanie w nim życia.

A swoją drogą, kiedyś mówiło się cherchez la femme, dzisiaj się mówi raczej cherchez l’argent. Zatem nie kobiety, ale pieniędzy szukaj, kiedy nie wiesz o co chodzi. I cóż ja gdzieś wyczytałem?

„Czarne protesty: spontaniczny ruch czy efekt wielkiej inwestycji finansowej?

Rozpowszechniona narracja wokół tzw. czarnych protestów, które przetoczyły się przez Polskę rok temu, prezentuje je jako ruch oddolny i spontaniczny. Analiza powszechnie dostępnych w Internecie materiałów pokazuje jednak, że na rzekomo spontaniczne działania, organizacje feministyczne uzyskały gigantyczne środki z zagranicy, głównie od organizacji finansowanych przez George’a Sorosa. Analiza niektórych tylko danych dostępnych na oficjalnych stronach internetowych wskazuje, że na zablokowanie inicjatywy obywatelskiej „Stop Aborcji”, feministki otrzymały około miliona złotych[1]. W „czarne protesty” wbrew wiążącej je zasadzie bezstronności światopoglądowej aktywnie zaangażowała się też część polskich uczelni publicznych. http://www.ordoiuris.pl/ochrona-zycia/czarne-protesty-spontaniczny-ruch-...

I to ostatnie zdanie zasługuje na wnikliwszą uwagę. Kiedy gangrena sięga serca, nic już człowieka nie uratuje. Kiedy uczelnia mająca w herbie kaganek oświaty (kiedyś coś takiego nosiło się na czapce gimnazjalnej) opowiada się za mordowaniem swych potencjalnych studentów, to jest już naprawdę źle. Można znieść, kiedy to propagują osoby w jakiś sposób chore, czy to na nienawiść, czy też na sybarytyzm, na cokolwiek, ale uczelnia chora, to nie szpital, lecz kostnica.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:14)

Komentarze

a do tego TW Znak,jedno z najobrzydliwszych "zjawisk" złodziejskiej prywatyzacji,tzw prywatyzacji robionej PO polsku o 'czarnym marszu nie podejmuje się dyskusji,bo zaraz jakieś zwidy zaczynają człowieka nachodzić,brak tylko miotły i spiczastych kapeluszy,szczególnie  u tych młodych po sześćdziesiątce 

ukłony szanowny Kapłanie-Profesorze :)

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1560829

Prowadzi nas na śmietniki pełne smrodu

Bałwochwalstwo i pycha ich degraduje

Na poziomie pensjonariuszy lokuje

Tam mogą przemyśleć swoje marne życie

Jeśli nie zaskoczy czasem mordobicie

Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1560830

 tym "OSOBnikom już nic nie pomoże ,to jakiś wybrakowany "gatunek "

serdeczne pozdrowienia z drogi do Naszej Polski :)

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1560831

Nikogo skreślać nie należy

Bogu na wszystkich nas zależy

Modlitwa potrafi też ludzi budzić

Sprowadzać do wartości godnych ludzi

Pozdrawiam serdecznie

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1560832

życzę,

tylko optymizmu jakoś mojego tu nie widzę,a szkoda  bo żyło by się wszystkim lepiej :)

serdeczności popołudniowe :)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1560835

By żydokomuna w togach dalej stała na straży interesów żydowskich w Polsce.

A takich przestępców jak, Balcerowicz, Lewandowski, Tusk, Gronkiewicz, by nikt nie mógł ich ukarać, tak jak wielu innych żydo-komunistów, działających przeciwko Polsce.

A teraz tylko wystawiają marną sztukę, farsę i tragik-komedie dla gawiedzi, jak oszukać Polaków, by było jak było, a żydo-komunie żyło się lepiej.

Pozdrawiam księdza profesora.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1560840

" Soplicowo " - centrum polszczyzny, gdzie się człowiek napije, nadysze ojczyzny."

Sędzia w domu dawne obyczaje chował/ I nigdy nie dozwalał, by chybiono względu/ Dla wieku, urodzenia, rozumu, urzędu/ Tym ładem - mawiał - domy i narody słyną/ Z jego upadkiem domy i narody giną".

PS

"Zasady procesowe w Jeruzalem."

Sędzia patrzy z góry, spod przymkniętych powiek,

Nie obchodzą go konflikty podbitej ludności

Ani jakieś Pismo.

Ceni zasady procesowe,

Prawo – jego mądrość i wieczność.

A cóż ten arogancki obdartus poniżej jego tronu

I jego sprawa.

Sędzia może wszystko. Jest bogiem. Panem życia i śmierci.

Ale nie chce się mieszać. Zaraz więc da znak zmarszczoną brwią

I przyniosą mu misę z wodą.

To tylko chwila

Jak życie tego, który nie spuszcza z niego wzroku.

Sędzia więc umywa ręce.

A tamten jest skazany.

Sędzia nie wie jeszcze, że oto stał się nieśmiertelny.

Ofiarowano mu życie wieczne

I przebaczenie. Lejcie mu wodę na dłonie.

Czy tak być musiało?

A gdyby

Wątpliwości rozstrzygać na korzyść oskarżonego,

Postępowanie sądowe co najmniej dwuinstancyjne,

Kary stosuje się z uwzględnieniem zasad humanitaryzmu,

A w szczególności z poszanowaniem godności człowieka.

I oto sędzia wyciera ręce: Nie widzę winy w tym człowieku.

I mówi Jezus do sędziego: Nie zostaniesz rozgrzeszony.

~ Tomasz Snarski, urodzony 28 września 1985 roku w Gdańsku. Adwokat, nauczyciel akademicki, prawnik, debiutował w 2012 r. W 2015 roku Tomasz Snarski zwyciężył w konkursie Polacy Wielu Kultur, zorganizowanym przez Kwartalnik „Znad Wilii” za tekst pt. Wilno moich marzeń. Z kolei w 2016 roku w Warszawie otrzymał nagrodę im. Witolda Hulewicza między innymi za twórczość poetycką. Od 2016 roku stały współpracownik kwartalnika „Znad Wilii”.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

casium

#1560866

Z wielowątkowego dzisiejszego artykułu Księdza jakoś tak dwie dziedziny wybiły mi się ponad resztę dlatego, że kojarzą się z jednym nazwiskiem. Przecież pamiętamy jeszcze świeżo tę reformę sądownictwa, do której dobrano człowieka według podobnego klucza, co prokuratorów do pościgu za bursztynowym złotem. No więc mamy tego "wybitnego" reformatora na czele resortu, który równie pilnie potrzebuje przebudowy co nasza praworządność, bo złogi tam po żydokomunie tylko okrzepły. No i co widzimy? Ano to, czego się można było spodziewać, czyli mioty wyłącznie samozachowawcze, na pozór. No więc jaką rolę spełnia ten wybitny specjalista od niczego, ze swoją kanapą parlamentarną. Strach się domyślać - powiem tylko, że aż nadto przypomina mi on postać pewnego ś.p. Tadeusza pchanego przez własną koterię jako taran, a taran wiadomo do czego służy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1560872