Powtórka z historii

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

Każdy system polityczny – nie używam celowo słowa: reżim, choć w niejednym przypadku tylko ono pozwala postawić sprawę jasno – posiada swoją politykę historyczną, której zadaniem jest zazwyczaj fałszowanie historii na korzyść jakiejś, nazwijmy to delikatnie, używając eufemizmu, sprawy. Niektóre przemilczenia, przeoczenia, dziwne przypadki niewiedzy, a może naprawdę ignorancja sprawiają, że ludzie coś szczegółowiej z przeszłości wiedzący dziwić się muszą, iż nie sięga się do historii, tym razem nie podrasowanej już polityką, żeby wyjaśnić manipulacje bulwersujące pewne kręgi społeczeństwa. A przecież warto by było, bowiem advocatus diaboli – nie ten przy beatyfikacjach, ale taki z krwi i kości – hula rozglądając się, kogo by tu pożreć? Pytanie retoryczne, bo przecie prawie zawsze chodzi o Kościół.

Trochę kuleje już paroksyzm wywołany filmem Kler. Wiadomo: verba, a dodajmy też imagina, volant. I on wywieje, choć może tę czy ową gałąź połamać; drzewa jednak nie wywróci. Śledząc – zapewne nie wszystkie – wypowiedzi na temat filmu, na próżno jednak poluję na bardzo ważną reminiscencję, która mnie skoro tylko dowiedziałem się w czym rzecz, od razu na myśl przyszła.

Otóż chodzi w zasadzie o publikację wydaną w 1937 r. w III Rzeszy, konkretnie w Dusseldorfie, przez obergruppenführera SS (generała) Fritza Weitzela, znanego jako zajadłego wroga Kościoła katolickiego. Tytuł publikacji brzmi: An ihren Taten sollt ihr sie erkennen! (Po ich uczynkach poznacie ich) Książka kosztowała 65 fenigów i ukazała się w 100 000 egzemplarzach. Posiadam to „arcydzieło”, ale trudno je streszczać, bo są tam doniesienia prasowe, procesowe i inne „dokumenty”. Ciekawych, co warte jest to dzieło, odsyłam do opracowania: Heinz Günther Hockerts, Die Sittlichkeitsprozesse gegen katholische Ordensangehörige und die Priester 1936-1937. Eine Studie zur nationalsozialistischer Herrschaftspolitik und zum Kirchenkampf, Moguncja 1971. (Procesy obyczajowe przeciwko członkom katolickich zgromadzeń zakonnych i kapłanom 1936-1937. Studium na temat narodowosocjalistycznej polityki władzy i walki z Kościołem). Broszura Weitzela liczy 123 strony. Powód jej wydania, to osobna kwestia. Wystarczy powiedzieć, że III Rzesza nie osiągnęła w konkordacie z 1933 r. tego, do czego dążyła, czyli podporządkowania sobie Kościoła katolickiego, a encyklika Piusa XI Mit brennender Sorge z 14 III 1937 r. uznana została jako atak na reżim hitlerowski, choć wcale nim nie była.

Zaczęliśmy od przypomnienia nieco historii po to, by porównać film Kler do wymienionego tu majstersztyku obergruppenführera Weitzela. Może to kogoś urażać, ale to są fakty, a człowiek posiadając rozum, ma go właśnie po to, by z nich wyciągać wnioski. Wymowa filmu i hitlerowskich procesów obyczajowych niby tak doskonale udokumentowanych, a jak się okazało w większości fingowanych, jest jednoznaczna i tylko człowiek bardzo naiwny, albo osoby, jak te, o których zaraz coś się powie, mogą tego nie dostrzegać lub dostrzegając zagrzebać w piasku.

W III Rzeszy także, choć w mniejszym wymiarze, produkowano filmy mające unaocznić korupcję Kościoła. Były one groźniejsze niż Kler. Pewien mój znajomy, właśnie z Dusseldorfu, zapytany przeze mnie jaka była frekwencja na tych kronikach, odpowiedział, że była ona organizowana dla osób zależnych od władz, a o jakiejś frekwencji masowej nie wiedział. A więc nie było owacji, jak w Gdyni, gdzie przez ponoć 11 minut oklaskiwano Kler. Natomiast było i w III Rzeszy, podobnie jak u nas, mnóstwo wypowiedzi „zakupionych” dziennikarzy i wazeliniarzy reżymu dorzucających swe potępienia. Znamy to z naszych pokazówek za PRLu i nie tylko.

A co do wypowiedzi w przedmiocie Kler, to tytułem sondy przytoczę kilka.

"Nie lubię generalizowania i gadek, że wszyscy księża to pedofile i molestują dzieci. Nie jestem świętą i złamałam prawie każde przykazanie [...], jestem też ostatnią osobą, którą można by nazwać moralizatorką, ale ten film mnie jakoś nie grzeje. Apeluję o spokój i rozsądek w temacie wylewania pomyj na wszystkich księży i o zajęcie się w życiu czymś pożytecznym, np. pójściem na spacer z psem. To zwykła nagonka, a nagonki zatruwają mi powietrze, sprawiając, że nie mogę oddychać. Dosyć tego!"- "Fakt" przytacza wypowiedź Szapołowskiej.

Rzecz jasna, w III Rzeszy, tak odważnej wypowiedzi o książce Weitzela nie można by oczekiwać.

Za Frondą,pl:

Nieroztropny bp Pieronek w szponach Lisa i ,,Onetu''

To się biskup Tadeusz Pieronek dał podpuścić. Były sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski poszedł do ,,Onetu'' na przepytywanie do Tomasza Lisa. I pozwolił zrobić z siebie narzędzie antyklerykalnej propagandy.

Brzmi to na pozór jak absurd, bo kto posłucha rozmowy bp. Pieronka z Lisem, ten może rzec: no, dobrze biskup mówi! Bo film ,,Kler'' ocenia bardzo nisko, jako jednostronny i obraźliwy; broni św. Jana Pawła II przed obrzydliwymi zarzutami o krycie pedofilii w Kościele; sprzeciwia się idiotycznej zasadzie wypłacania odszkodowań ofiarom zdeprawowanych księży przez cały Kościół.

W czym więc problem? Ano w tym, że ,,Onet'' z tego wszystkiego zrobił sobie żarty i bp. Pieronka po prostu instrumentalnie wykorzystał. Ten niemiecko-szwajcarski portal lubi podkreślać swoją dziennikarską ,,rzetelność'', a jak wygląda to w praktyce?

Tak oto zatytułowano wywiad z bp. Pieronkiem:

Bp Tadeusz Pieronek mówi zatem rzekomo, że obraz wyłaniający się z ,,Kleru'' jest prawdziwy. I oczywiście to właśnie ten cytat i to zdanie przeczytają miliony Polaków, którzy z zupełnie niezrozumiałych przyczyn wchodzą co dnia na niemiecko-szwajcarski ,,Onet''.

Jaka jest tymczasem prawda? Tak, rzeczywiście, bp Pieronek powiedział, że obraz grzechów księży z ,,Kleru'' jest prawdziwy. Ale dodał zaraz, że to tylko wycinek całości życia Kościoła.

Powiedział dosłownie tak: ,,No, jest prawdziwy, jest prawdziwy. Ale to nie jest cały Kościół. To nie jest cała historia Kościoła, to nie jest cała historia duchowieństwa''.

Nie miejmy pretensji ani do Onetu, bo przecież ani Szwajcarom ani Niemcom nie musi zależeć na prawdzie o Kościele polskim, gorzej, że także biskupowi Pieronkowi, skoro dał się tak podejść. Nie miejmy za złe także Lisowi. W obu przypadkach jest to raczej schadenfreude, szkoda, że z udziałem biskupa.

Następna wypowiedź, to w niemieckiej retoryce brzmiałoby „Wilde Wut”. Dzika wściekłość.

„I to jest ten cholerny problem z PO. 89 posłów zagłosowało za Dniem Pamięci Kapłanów Niezłomnych. Kurde!!. Afera pedofilska w kościele rozwija się, ta cholernie bogata i arogancka instytucja pozostająca poza jakąkolwiek kontrolą ekonomiczną, obyczajową i moralną żeruje na społeczeństwie. Pomysł, by podbudować jej morale "kapłanami niezłomnymi" jest głupi, szkodliwy i nieskuteczny (Popiełuszko - Popiełuszkiem, ale pedofil kościelny - pedofilem). Co kieruje tą idiotyczną partią by głosować jak kościelni serwiliści i tchórze! Dziewczyny i chłopaki z PO wycofajcie się z polityki! Jesteście budowniczymi fundamentalizmu religijnego w naszym państwie. Czy wiecie ile Kościół zarobi na swojej "niezłomności"???????

To wypowiedź Pani Środy. Czytałem gdzieś, że nic dziwnego, bo to córka prof. Ciupaka. Gdyby coś po nim odziedziczyła, nie pluła by taki jadem, nawet jako ateistka. Znałem go i ona jest jego przeciwieństwem. De mortuis…

A tak dla ścisłości:

18 księży zamordowanych przez UB/SB, NKWD, nie licząc ks. Zygmunta Kaczyńskiego i innych zamarłych w więzieniach, lub jak ks. Stanisław Zieliński z Kraśnika zamordowany na plebanii, a znalazłoby się także wielu innych zaginionych be z wieści. Ale co to jest dla takiej pani Ś.?

Podobno scenariusz filmu Kler był konsultowany z księżmi byłymi i aktualnymi. Z tych ostatnich z kim?

Mapa pedofilii Kościoła w Polsce wyprodukowana przez Fundację „Nie lękajcie się” (wyjątkowa obelga dla św. Jana Pawła II) jest wizualnym oszustwem wprost trudnej do zaszeregowania rangi. Należałoby ściśle potraktować sprawę dowodów jednoznacznie wskazującą na akt pedofilii. W latach 60 tych sądzono księdza i wyrok brzmiał 2 lata za czyn wobec dziecka, który zgłosiła matka, a dziecko indagowane nie wiedziało w czym rzecz i nie pamiętało zarzuconego księdzu aktu rzekomej pedofilii. Ksiądz ten następnie przez kilkadziesiąt lat był nienagannym duszpasterzem. Ale błoto przylgnęło, a dziecku pozostała trauma nie spowodowana żadną pedofilią księdza, tylko wyrachowanym procesem pokazowym i czynem matki nie wiadomo czym się kierującej. .

Za PCh24.

Kuriozalny postulat Amnesty International: „aborcja na życzenie” dla wszystkich, nie tylko kobiet!

„Nie tylko kobiety i dziewczyny cispłciowe (kobiety i dziewczęta, które urodziły się jako kobiety) mogą potrzebować dostępu do aborcji. Wykonania zabiegu aborcji potrzebować mogą także osoby interseksualne, transpłciowi mężczyźni i chłopcy, a także osoby o innej tożsamości płciowej, którzy mają zdolność zajścia w ciążę” w taki sposób Amnesty International reklamuje potrzebę wprowadzenia we wszystkich krajach świata „dostępu do bezpiecznej, legalnej aborcji”.

Mamy więc do czynienia z misją nienawiści, manipulacji, perwersji wszelkiego typu mających na celu zagłuszenie zdrowego rozsądku, który każe ścigać występek, a nie obrzucać błotem na oślep, nie bacząc na kogo padnie. No, i oczywiście – jak tego dowodzi enuncjacja Amnesty International – mamy do czynienia z groźnym zjawiskiem głupoty, firmowanym przez zdawać by się mogło szacowną instytucję. Katolika, który w tej hecy uczestniczy, nawet jako widz, głupotą usprawiedliwić nie można.

I jeszcze jedno arcyważne spostrzeżenie. Niczego nowego nie wymyślono czego by nie wykoncypował już sam Joseph Goebbels.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:17)

Komentarze

 i lepiej nie zbliżać się do jego nory. Przekonał się o tym boleśnie w czasie kampanii o prezydenturę J. Kaczyński, do którego to indywiduum zwracało się stale per "panie prezesie" zamiast "panie premierze" bełkocząc przy tym przez pół godziny o wywoływaniu przez prezesa wojny polsko niemieckiej posługując się wzmianką wyrwaną z kontekstu o przyczynach wyboru A. Merkel na kanclerza Niemiec. Czyż potrzeba jeszcze większej analogii do tej z wykorzystaniem fragmentu wypowiedzi biskupa Tadeusza Pieronka?

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

niezależny Poznań

#1573697

burdel w agorę należałoby zostawić w spokoju wszystkie Tamar, Wojtki, a powsadzać alfonsów. Oczywiście rozmowa z nieszczęsnym sprzedajnym czy sprzedajną ten burdel stanowiącym przystoi raczej siostrze służebniczce lub bratu mniejszemu a nie księdzu biskupowi i rektorowi. Chyba, że na starość robi się na Jana Kantego wcale nie Pawluśkiewicza. Mnie to tez od młodości kusi. Rozumiem ale się martwię o Ekscelencję i Magnificencję i podejrzewam o de...sięrymuje.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Onufry Zagłoba

#1573730

i tylko od obywatela zalezy, czy bedzie odbiorca dla takich "dziel" sztuki jak "Kler" czy polskie flagi zatykane na psiej kupie.

Niezbyt rozgarnietych obywateli nie brakuje - a przyklad idzie z gory... niestety. Wlaczanie sie w publiczne dyskusje na temat tych roznych "dziel" propagowanych przez polglowkow (traf chce, ze wielu z nich jest dzisiaj w opozycji...) jest dla nich darmowa reklama.

Wiec cieszmy sie, ze nikomu dzisiaj w Polsce nie zabrania sie krecenia takich "dziel" - ale jednoczesnie popierajmy to co jest wartosciowe - i w sztuce i w zyciu codziennym.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1573760

... grzechów księży z ,,Kleru'' jest prawdziwy" powiedział. Czy Onet skłamał, czy można go skarżyć? Otóż nie. Pytajmy dalej: Czy bp. Pieronkowi brakuje na chleb? To po kiego ... łazi po różnych sz...........ch i pie...i głupoty? Przecież warto przypomnieć ks. Miedlara jak raz dwa trzy zamknięto mu usta, aby nie wychylał się ze swym patriotyzmem, ale to ksiądz i głosi obrazoburcze (dla niektórych hierarchów) hasła, a tu biskup po linii i na fali.

Jak pamiętamy na Madryt szły cztery kolumny ale Madryt zdobyła V-ta kolumna, ta działająca wewnątrz.

Nie byłem na filmie (o którym wpis, bo i po co), nie oglądam telewizji od 8 lat ( z tego samego powodu), ale to iż akurat nasila się nagonka na Kościół widać gołym okiem bez oglądania filmu i telewizji. Wnerwia mnie ludzka głupota gdyż nie można jej zamienić w energię, bo gdyby było można to jeździlibyśmy samochodami za darmo.

 

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1573768