Ministerstwo do walki z głupotą

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

Zwykle szukam natchnienia w tym, co o nas mówią za granicą. Ale w końcu jest to zawsze odgrzewanie tych samych potraw, już dobrze skisłych, ale komuś potrzebnych dla nakarmienia wypuszczanych na nas brytanów. A więc stara śpiewka o tym, ile Żydów zamordowali Polacy, no bo Niemcy w tej wersji, właściwie ich wcale nie mordowali, tylko nadzorowali. Drugi temat, jak to Polska stała się teraz niebezpiecznym krajem, bo nie ma praworządności, ponieważ n. p. sędzia nie może sądzić tak długo, jak chce, a nie jest przecież normalnym obywatelem, ale członkiem specjalnej Kasty. I właściwie, to władza w Polsce winna być w jej ręku, a nie jakiegoś rządu, którego oni, będąc z natury i powołania apolitycznymi, po prostu nie uznają. Zatem sędzia może jechać dwuśladem, mając we krwi 2 promile, bo ma też immunitet, a co może ktoś komuś złego uczynić (n. p. zabić na drodze), mając immunitet? A nawet jeśli, to co z tego, skoro ma immunitet? To samo z kradzieżą. Bez Sądu Najwyższego, który czuwa nad złodziejami w tzw. „nadzwyczajnej kaście”, czyż mamy wyobrażenie, jaki byłby zamęt, jaki brak praworządności, ile krzywdy ludzkiej, gdyby ścigano sędziego, który roztargniony i przytłoczony pracą zapomniał zapłacić w sklepie? Mieć immunitet i jeszcze chodzić do kasy, płacić, jak zwykłe pospólstwo?

Można by powiedzieć, że to kiepski tekst kabaretowy, choć nie aż tak kiepski, jak oglądane na szklanym ekranie, ale gdyby tak było, to byłby luksus. Niestety, taka jest rzeczywistość. I niech ktoś zada jej kłam!

nas nie walczy się zatem z problemami wymagającymi rozwiązań, a priorytet winna mieć po prostu walka z głupotą, która opanowała wiele dziedzin i ma się dobrze. Niestety! Twierdzenie że się z nią walczy jest oczywiście na wyrost, więc przy nim się nie upieram. Głupota, to nie tylko specjalność „totalnej”. Ona sama pod tym względem się reklamuje i czyni to doskonale. Bylejakość jest umiłowanym dziecięciem głupoty i jako takie hołubionym przez takich, którym głupota jako taka wcale nie jest do smaku. Po prostu mogą sobie ulżyć, wyłączając rozsadek i logikę. To coś podobnego do tolerancji dla uciążliwego bachorka, bo jakże go karcić? Może z tego wyrośnie? Niezwykle rzadko. Ta bylejakość u nas pojawia się nazbyt często i ma przyzwolenie. Już trudno na prawdę jest słuchać przywoływanych w mediach komentatorów. Suum cuique – niech będzie każdemu, co mu się należy (z jakiegoś tam powodu), ale trzeba też brać wzgląd na tych, którzy to oglądać i tego wysłuchiwać muszą, a może i chcą. Inna sprawa, to uprawianie tzw. polityki historycznej. Już pisałem, co o niej w ogóle sądzę (psie głosy nie idą pod niebiosy), ale najgorsze jest to, kiedy uprawiając ją, idzie się tak daleko, że historia przestaje być historią, a staje się po prostu materiałem propagandowym. Jestem z pokolenia, które wie co to był „notatnik prelegenta”. Sapienti sat. Bylejakość objawia się też w decyzjach różnej kategorii, od gminy po rząd i parlament, decyzjach które nie mają szans na egzekwowanie, a jeśli się je nawet wyegzekwuje to tylko po to, by zaraz zastanawiać się, jak z pułapki się wycofać. Takie były posunięcia w stosunku do sądów za czasów PO/PSL, a dzisiaj takim bublem jest ustawa o szkolnictwie wyższym. Każdy bubel to także strata pieniędzy, a kto potem pyta, czy bada, ile to kosztowało, kto zawinił? A kto płaci? Wiadomo, podatnik – wielki niemowa.

Im bardziej czujemy się pewnie, im bardziej głupieje opozycja, tym bardziej winniśmy wzmacniać naszą (naszą, tzn. wyborców) czujność. Ale tego nie widać. Zbyt wiele tromtaradancji, chełpliwości i poprzestawania w wielu przypadkach na bylejakości. Przypominam sobie, kiedy w latach osiemdziesiątych rozmawiałem z starszym panem, Niemcem, a rozmowa zeszła. na niemiecki dobrobyt. Dziwiłem się, że mimo przegranej wojny, która tyle kosztowała, tak szybko Niemcy stanęli na nogi i to jak mocno? On się uśmiechnął i powiedział tylko, że ta wojna nie kosztowała Niemcy znowu aż tak dużo, a jeśli by zbilansować nakłady ze zdobyczami, to byłby to jeszcze inny rachunek. Niemiec chwilę milczał i dodał: a jednak przegraliśmy wojnę i to wcale nie w 1945 r., ale właśnie teraz ta przegrana nadciąga. Doszliśmy do dobrobytu. Do nas ściągać będę wszyscy chętni do udziału w nim. To, co dziś jest (1988), to tylko preludium, ale ksiądz zobaczy co będzie. Połkną nasze łakoci (Feinkost) a potem nas samych. Dopiero dziś dociera do mnie sens tych słów. Mało kto w Niemczech myślał wtedy tak jak on. Zbyt byli pewni wygranej. Warto to sobie rozważyć także w naszej sytuacji. Od Okrągłego Stołu, Magdalenki popełniono wiele zła i nikt nie został rozliczony. Ludzie tamtych układów nadal rozdają karty. Dodajmy znaczone karty. Ostatni ich szaniec to wymiar sprawiedliwości. Bo tylko jeszcze tam można szermować frazesami o praworządności i konstytucji. Mogą stamtąd chadzać do różnych dykasterii europejskich. Tylko tam mogą czuć się względnie bezpiecznie dawni sędziowie i prokuratorzy wyrokujący w zgodzie z Siłą Przewodnią, a przeciw Polakom. Oni przez te wszystkie lata spijają miód z opoki, a ci, którzy przez nich stracili zdrowie w komunistycznym kryminale tracą je nadal w kolejkach po przychodniach. A dlaczego tak jest? Bo oskarżali i sądzili przez te ostatnich niemal 30 lat ludzie ukształtowani w PRL i takimi pozostali. Wszystko to razem odbiera wiarę w jakąkolwiek sprawiedliwość, więc czy nie wygodniej kłaść to na karb głupoty? Czyjej? A to już pytanie na inną okazję. A może by jednak zrobić takie ministerstwo, które by wreszcie z tą głupotą podjęło walkę? Byłoby ono może skutecznym wsparciem dla ministerstwa dziedzictwa narodowego. Wszak jest to dziedzictwo bardzo zróżnicowane.

Nie wszystko wszakże znajduje wytłumaczenie w głupocie. Pewne sprawy po prostu dla „kowalskiego” są niezrozumiałe.

Oto kilka z nich:

- Dlaczego oczywiste działania antypaństwowe, zarówno w wykonaniu miejscowego marginesu, jak i za granicą często przez osoby będące oficjalnie w służbie publicznej, nie są ścigane i karane. Jakieś grzywny nie spełniają takiej roli.

- Dlaczego ewidentne przestępstwa ujawniane przez komisję badającą „reprywatyzację”, a w istocie sankcjonowaną kradzież obiektów nie tylko w Warszawie, nie są traktowane jako zdarzenia podległe prokuraturze, a pani Gronkiewicz-Walz jawnie kpi z działań Komisji i czyni to bezkarnie?

- Jaki skutek prawny i faktyczny ma osławione „zawieszenie” części ustawy o Sądzie Najwyższym przez tenże sąd, co jest curiosum zrozumiałym nawet dla człowieka z ulicy, a wokół czego toczy się jałowa i śmieszna dysputa publiczna, której nawet sezon ogórkowy nie usprawiedliwia ?

- Dlaczego opozycji totalnej nie nazywa się sabotażem, czyli tym, czym ona w rzeczywistości jest?

- Dlaczego w przypadku palącej potrzeby zmiany mającej udaremnić dalsze nadużywanie władzy lub niedopełnienie wynikających z niej zobowiązań używa tzw. opozycja wyświechtanego argumentu wskazującego na rzekome złamanie konstytucji, a rząd stanowczo nie żąda rzeczowego uzasadnienia wnoszonych obiekcji, co w zarodku zlikwidowałoby skutki sabotażu dokonywanego przez tzw. opozycję?

Podobnych pytań znalazłoby się więcej i one nurtują coraz bardziej szerokie kręgi narodu. Padają często pytania: kogo lub czego boi się władza? Zarówno te pytania, jak i przyczyna ich pojawianie się to rzecz wysoce niepokojąca.

P. S. Ktoś przyniósł mi „Kurier Lubelski” z dnia 10-12 VIII 2018 i wielce zbulwersowany zwrócił uwagę na artykulik biskupa Pieronka na s. 21, zapytując, jak rozumieć takie wywody biskupa? Cóż ja biedny mogłem powiedzieć? Winien ów znajmy mój zwrócić się do autora o wyjaśnienie, ale radziłem bez przekonania, bo charyzmat najwyższego stopnia kapłaństwa nie wyposaża niestety jego posiadacza w rozsądek, gdyż atrybut ten jest przypisany do naturalnego wyposażenia człowieka, a to bywa różne. Artykuł, w przeciwieństwie do mego rozmówcy zrozumiałem. Po prostu biskup Pieronek sądzi, że jako kanonista jest zobowiązany do obrony tej szczególnej „kasty”, której w udziale przypadło zadanie utrzymania w Polsce nierządu (nierządem Polska stoi), co m. in. miałoby się wyrażać swobodą okradania państwa, wyrzeczenia się suwerenności, własnej tradycji, zwłaszcza katolickiej (tak, tak, księże biskupie. I tu już charyzmat miałby coś do roboty), czyli stać się kolonią, jak to już projektowali niektórzy politycy Zachodu zaraz po 1918 r. Jedno tylko, jeśli wolno, bym radził: nie merdać ogonem pod drzwiami owej „kasty”, bo oni mają was kanonistów za nic, w każdym razie nie za partnerów, nawet w draństwie, jakie w tej chwili manifestują, niekiedy wprost głupio, miaucząc o zachowanie stołków na dożywocie.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:17)

Komentarze

"Demokracja TAK, wypaczenia NIE". 

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

casium

#1571104

W Polsce nie ma opozycji.

Nie ma prawicy, nie ma lewicy...

Jest tylko agentura.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

ość

-----------------------------------

gdy prawda ponad wszystko, życie bywa piękne

wtedy żyć się nie boisz i śmierci nie zlękniesz

#1571106

ale skoro w Polonii są środki i możliwości, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby pomogła polskiej prawicy - narodowcom osiągnąć bardziej znaczącą pozycję, po prostu dofinansowując ich!

Wszystkie obecne ugrupowania polityczne, czy też ich wcześniejsze wersje zdążyły się uwłaszczyć na złodziejskiej prywatyzacji w Polsce, tylko narodowcy nie! Jednak tylko w nich obecny jest jeszcze polski pierwiastek narodowy i prawdziwy patriotyzm. Nie hołdują oni stronnictwom ruskim, pruskim, czy żydowskim i nie kłaniają się obcym mocodawcom, więc warto ich poprzeć, to chyba ostatnia nadzieja na przetrwanie Polski i narodu polskiego.

Niestety, prawda na temat nikczemnego spisku i zdrady okrągłostołowej przeciwko Polsce i Polakom, tych minionych prawie 30 lat zaprzaństwa, zdrady nibypolskich, a w zasadzie ruskich, pruskich i żydowskich elit polskojęzycznych została ujawniona tak późno, że dopiero teraz można docenić słowa św. p. Leppera (chociaż też nieco zmanipulowany) i rolę jaką mógłby odegrać w polskiej polityce, choćby dla zachowania większej części Polski w rękach Polaków!

Jego sławetne hasło"Balcerowicz musi odejść" tak wyśmiewane i lekceważone, jakże było słuszne i prawdziwe!
Jak bardzo byliśmy zmanipulowani i oszukiwani przez polskojęzyczne chamelity polityczne, że nie widzieliśmy tego ich zaprzaństwa, tego rozkradania i rozdrapywania między siebie i rozdawania obcym za własne korzyści, naszego wspólnego majątku narodowego!
Wszystkie rządy minionych 30 lat były rządami zdrajców, zaprzańców, kłamców i manipulatorów, którzy jedynie dla własnych i obcych korzyści sprywatyzowali tysiące polskich zakładów przemysłowych, w większości strategicznych, osłabiając Polskę gospodarczo i politycznie, pozostawiając obywateli bez pracy i środków do życia, zmuszając do emigracji!

Chlubny wyjątek stanowił rząd Premiera Olszewskiego, który sprywatyzował tylko jeden zakład, a potem wstrzymał prywatyzację i z tego głównie powodu, chociaż nie tylko, został obalony przez polskojęzycznych polityków - zdrajców i zaprzańców, którym chciało się dalej uwłaszczać na polskim majątku narodowym i wysługiwać się ruskom, niemcom, czy żydom!
Cóż, nadal niszczycie Polskę i nadal jesteście bezkarni, prowadzone tasiemcowe śledztwa nie kończą się wyrokami, czyli umowa okrągłostołowa "wy nie ruszacie naszych, my nie ruszamy waszych" dalej obowiązuje!

Mam jednak nadzieję, że kara za wasze zdrady, manipulacje, donosy, kradzieże i ostatecznie udział w niszczeniu, opluwaniu i mordowaniu Polaków - nie ominie was, Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy!!!

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1571110

Polonia powinna, ale... marzenie ściętej głowy.

Nikt nie dofinansuje prawicy. Polonia to w wiekszosci ludzie średnio zamożni, zwykli ludzie, którzy sa codziennie okradani przez przebogatych.  W postaci tzw. taksów i nie stac ich na ekstra wydatki.

A przebogaci dofinansowują jedynie lewicę.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

ość

-----------------------------------

gdy prawda ponad wszystko, życie bywa piękne

wtedy żyć się nie boisz i śmierci nie zlękniesz

#1571144

 ...gdy biskup staje po stronie skorumpowanego systemu wymiaru prawa, bo o sprawiedliwości - poza faktem nieodwołalnej dla każdego śmierci - nie można tu mówić ni rozważać jakiekolwiek usprawiedliwienie dla tak nagannej postawy.

 Nikt nie wymaga od biskupa by publicznie wypowiadał się po stronie jakiejkolwiek kasty z trójpodziału władzy i jeśli to czyni i jeszcze w taki właśnie sposób to wykracza znacznie poza swoje kompetencje.

 Zaczynam tak jak autor artykułu rozumieć postawę tego biskupa z tą tylko różnicą, że wypływa ona moim zdaniem ze zmian w jego mózgu nie pozwalających mu już na zrozumienie podłości tych których stara się bronić. Im już na pewno nic i nikt nie pomoże a jego niepotrzebnie pogrąży i oby tylko jego zdanie nie było przypisywane nam katolikom, bo to byłaby już wyjątkowa podłość.  

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

niezależny Poznań

#1571111

#1571290

#1571390

(z linkami francuskimi) to trollizm!

Pałki - ode mnie,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1571504

Miliony ludzi przyjeżdżają do nas i są zachwyceni. Wystarczy zajrzeć na you-tube. N.p. Młoda mieszkanka Kaliningradu mówi:

Jakie są zalety mieszkania w Kaliningradzie i odpowiada sobie: Największa - bo jest blisko Polski.

Byli już u nas wszędzie, od Królewca po Wrocław,  Od Helu po Tatry. Wygląda na to że są dobrze sytuowani zrezygnowali z włóczenia się po Europie i jeżdżą po Polsce. Kręcą filmiki i umieszczają na you-tubie. Reklamują nas po całych sowietach.

Przyzwyczajeni do wiecznego kwękania zapominamy o naszych osiągnięciach. Z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, z roku na rok robi się u nas co raz ładniej i lepiej. Podobnie inni z innych stron świata.

Pan Bóg czuwa - Nasi głupcy stają się z każdym dniem głupsi, a mądrzy stają się z każdym dniem mądrzejsi. Sursum Corda. Będzie dobrze.

Pozdrawiam

 

 

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1571511