Czy władze Unii Europejskiej zasługują na poważne traktowanie?

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

Od kilku dni bulwersuje polską opinię publiczną werdykt sporządzony przez kontrolerów z ramienia Komisji Europejskiej na temat praworządności w Polsce. Skupiano się na Trybunale Konstytucyjnym i reformie sądownictwa w Polsce. Oto, co na ten temat wiemy, a co bez cienia wątpliwości wskazuje na czerpanie przez owych
kontrolerów” z jedynego źródła, jakim jest tzw. „opozycje totalna”, względnie jej publikatory:

 

„W dokumencie, przeznaczonym "do obiegu wewnętrznego", do którego dotarło TVP Info, czytamy między innymi: "Sytuacja staje się poważna. Sędziowie protestujący przeciw planowanym reformom są prześladowani przez różne instytucje publiczne i zastraszani przez »nieznanych sprawców«. Te działania mają różny charakter od »dokładnych kontroli deklaracji podatkowych« członków rodzin, po akty wandalizmu wobec własności, takie jak uszkodzenie opon czy hamulców ich samochodów. Oczywiście urzędy państwowe nie są w stanie znaleźć sprawców".

 

            Sprawa wymaga pewnego komentarza. A ponieważ władze Unii Europejskiej nie są, jak widać, w stanie inaczej patrzeć na sprawy polskie, jak tylko przez okulary odsuniętych przez demokratyczne wybory beneficjentów władzy z kręgów PO/PSL i powstałych po zwycięstwie PiSu nowych narośli na polskim organizmie politycznym, przeto wypadałoby, żeby przynajmniej nie posługiwały się takimi argumentami, jak obrona demokracji czy praworządność. Wszak nie sprzeciwia się im ani sprawdzanie oświadczeń podatkowych, a z kolei „zastraszanie” nie wchodzi w rachubę, skoro część sędziów jawnie kontestuje obecną władzę państwową i nic złego im się jakoś nie dzieje. To, że władza miałaby zajmować się przebijaniem opon w samochodach sędziów jest wymysłem głupszym niż najgłupsza teoria spiskowa, stąd w dokumencie UE  brzmi to wprost kuriozalnie

 

            Jeśli chodzi o Trybunał Konstytucyjny, to po nastaniu rządów PiSu, jego upolitycznienie i jawna obstrukcja wobec nowej władzy skazywały go raczej na likwidację, czego jednak nie uczyniono ze zrozumiałych względów, wszakże nie rezygnując z przywrócenia mu stanu umożliwiającego normalne funkcjonowanie, co się też stało. O co więc chodzi panu Fransowi Timmermansowi, który tak się zachowuje, jak gdyby władze polskie uprowadziły mu kury z kurnika? 

 

            Druga sprawa, to rzekome maltretowanie sędziów, bo wbrew ich woli (dodajmy, tylko pewnej ich części) przeprowadza się reformę sądownictwa. Dziwna rzecz, że ci tak „wnikliwi” kontrolerzy nie zainteresowali się opinią publiczną w tej sprawie, która jest zadziwiająco zgodna w swym postulacie uzdrowienia sądownictwa, gdzie,  jak nigdzie, zagnieździła się korupcja dająca się we znaki tzw. zwykłym obywatelom. Czy „kontrolerzy” nie pofatygowali się, żeby choć raz śledzić działalność Komisji w sprawie Amber Gold? Czy nie słyszeli o epidemii sędziów złodziei z półek sklepowych? Czy nie odnotowali żenujących i jakże szkodliwych orzeczeń. Choćby w sprawie wypuszczenia z aresztu szefa mafii „na wnuczka”. Ile będzie kosztowało jego ponowne ujęcie? A inne orzeczenia, a zasądzenie niezrozumiałych odszkodowań? Nie wspominam o masowym umarzaniu spraw uderzających w ludzi dawnego establishmentu za rządów PO/PSL. Ale panu Timmermansowi wydaje się, że paląca konieczność reformy sadownictwa, to atak… na co? Na demokrację, na skorumpowane sługi Temidy? Cóż on  w ogóle wie o Polsce? Może tyle, co pani Lubnauer o polskich siłach zbrojnych?  A jeśli wie, ile wie, czemu się zaperza i usiłuje przeszkadzać w czyszczeniu w Polsce Stajni Augiasza, gdzie mierzwa sięgała już  po sufit.

 

            Uważam, że Unia Europejska to dobra instytucja, ale źle rządzona, gdyż dąży do tego, do czego nie jest powołana. Przekraczanie tych barier jest niebezpieczne, gdyż nie można liczyć na to, że inne kraje pozwolą się wcisnąć w gorset wydumanych w Brukseli norm, że uznają, iż karać należy nie tego, kto dziecko zabił, ale kto mord nazwał po imieniu. W Ewangelii nie napisano, że diabeł zwycięży świat, choć jest zapowiedź jego sukcesów. Mamy i my do odnotowania u nas jeden – mianowicie odrażający spektakl w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Boga obrażano już odkąd człowiek potrafi uświadomić sobie  źródło swej nieokiełznanej pychy i odkąd potrafi on zabić w sobie każdy najmniejszy nawet ślad nadziei. Gdyby nie to,  człowiek zachowałby pełen wymiar poznania siebie i świata. Ludzie na tamtej scenie utracili jedno i drugie, dlatego mimo odrazy do tego, co uczynili, należy im się jednak współczucie.

 

            W pewnym sensie na to samo zasługują też ci, którzy kierując UE nie potrafią rozpoznać tego, co jest ku jej dobru i stabilnemu porządkowi. Stale majsterkują, żeby przede wszystkim diabeł miał swój ogarek. A szatan, to jest przeciwnik. Nie łudźmy się, nawet jeśli wielu wabi ku sobie, jest przeciwnikiem, także Unii Europejskiej. Dlatego rękami takich Timmenansów podsuwa coraz to komuś myśl o nowych brexitach, tylko przedrostek nie byłby już: bre, ale jakoś inaczej. 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:13)

Komentarze

Władzę ?
Raczej paru idiotów na dobrze płatnych stanowiskach
Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1533657

Wolę, kiedy to ktoś inny napisze, choć idioci nie bywają tak groźni, jak n. p. pan T. 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1533665

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1533673

Kempa: Timmermans jest uprzedzony do Polski. Myślę, że wydał naszemu państwu dyplomatyczną wojnę

Myślę, że problem chyba mocno wydumany, bo jeżeli są takie prośby i szykany,t o powinny zgłosić do prok. Sędziowie powinni najlepiej wiedzieć, jaka jest procedura. (..) Pytanie o wiarygodność tego rodzaju dokumenty

— powiedziała w programie „Gość Wiadomości” (TVP1/TVP Info) szefowa KPRM, Beata Kempa.
Pani minister odniosła się również do zachowania Fransa Timmermansa.
To było jaskrawe. (…) wypunktował go Waszczykowski. (…) p. Timmermans jest uprzedzony do Polski. Myślę, że błyskawicznie będzie chciał wykorzystać ten wątpliwy raport [przedstawicielstwa KE]
— powiedziała Kempa.
Sądownictwo w Polsce powinno zostać zreformowane, domaga się ego sądownictwo. To jest jasne. Tak uważa też część sędziów, którzy ciężko pracują
— zaznaczyła.
Odnosząc się do zapowiedzi wprowadzenia sankcji, powiedziała:
Przed takimi groźbami się nie cofniemy, bo na to umówiliśmy się z polskim społeczeństwem przed wyborami.
Beata Kempa stanowczo skomentowała stanowisko wiceprzewodniczącego KE.
Myślę, że wydał Polsce dyplomatyczną wojnę. To jawne. (…) Timmermans już mówi, że coś ogranicza wolność sądów
— powiedziała szefowa KPRM.

http://wpolityce.pl/polityka/328847-kempa-timmermans-jest-uprzedzony-do-...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1533682

Czego można się innego spodziewać od kolesi którzy sami się powybierali do władz w Unii a teraz po polskiej szkole demokracji robią w gacie żeby i do nich ona nie dotarła, bo jeśli reforma w Unii zostanie przeprowadzona i ddbędą się (niesfałszowane) demokratyczne wybory to dopiero wtedy można będzie liczyć na głos rozsądku i rzetelną ocenę osiągnięć Naszego kraju.

 W czasach gdy w całej zachodniej europie podczas inkwizycji palono na stosach myślących inaczej, w Naszym Kraju żyli sobie nie obok nas ale z nami jak bracia i nikt ich nie dyskryminował, kiedy z Rosji Sowieckiej rugowano żydów to u nas miliony z nich znajdowały swoje nowe domy podczas gdy w faszystowskich Niemczech byli dyskryminowani a potem mordowani. Czy ich potomkowie odważą się dzisiaj wykrzyczeć Brukseli tą oczywistą prawdę? 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

niezależny Poznań

#1533743

Akurat w tym tygodniu czytamy Księgę Syracydesa. Oby wszyscy Polacy ją przeczytali...Ze zrozumieniem.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

marekwu

#1533836

biuro pełne ograniczonych umysłowo ludzików,mój ś.p Tatko o takich mawiał "gryzipiórki"

nocne pozdrowienia :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1534053

To ważne ale nie mniej ważne jest - kto mu dostarcza "paliwa". Istotną rolę odgrywa tu niejaki Marek Prawda - były ambasador RP w UE, a obecnie ambasador UE w RP. Bóg wie ile paszkwili na Polskę wysłał Timmermansowi i reszcie towarzystwa w Brukseli. Podejrzewam również , że jako były ambasador RP w Niemczech ma i w Berlinie swoich "oficerów prowadzących", którym regularnie się spowiada. 

Sytuacja  mogłaby się zmienić wyeliminowaniem "excelencji" i mam nadzieję, że nie jest tak zupełnie nietykalny, mimo że chroni go brukselski immunitet, którego tego typu urzędnicy Brukseli moim zdaniem nie powinni posiadać bo UE nie jest państwem.

Pozdrawiam. 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1534069