Czy od 1989 Polska nierządem stoi?

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

Obecna rewolta odsuniętych od władzy środowisk, ma swe odniesienie do kilku zjawisk, zarówno wewnętrznych, polskich, jak i światowych.

            W Polsce kryzys układu komunistycznego osiągnął apogeum w 1980 r. Nieważne są przyczyny tego; z pewnością dużą rolę odegrał Papież Polak, a także polityka Reagana stawiająca na wyczerpanie ekonomiczne i zyskanie przewagi militarnej. Ale istotne było coś zgoła innego, mianowicie, anachroniczność komunizmu, który wyczerpał wszystkie swe atuty jako siła wiodąca w polityce, gospodarce, a także w sferze społecznej, nie mogąc spełnić obietnicy stworzenia raju na ziemi. Upadek systemu komunistycznego – nie komunizmu, gdyż wchodzimy tu w sferę idei, a ta może trwać w postaci oryginalnej lub przepoczwarzonej i rzeczywiście trwa – nastąpił więc mocą inercji i niemożności skutecznego konkurowania ze światem liberalnym. Paradoksem było to, że ów świat wyznawał tę samą ideologię, co komunizm i jako jeden z głównych celów miał i ma wymazanie chrześcijaństwa jako fundamentu porządku społecznego i moralnego. O tym powinien pamiętać każdy oszołom w sutannie, obojętnie profesor, czy nie, wygadujący bzdury na temat europejskości i robiący Bogu ducha winnym ludziom wodę z mózgu.

            Tylko w takim kontekście można bez obawy wpadnięcia w pułapkę historii pisanej na zamówienie zainteresowanych jej interpretacją, mającą na celu ugruntowanie ich władzy, zrozumieć to, co w 1989 r. się stało, a także następstwa tamtych wydarzeń. Oczywiście mowa jest o Polsce.

            O dużej części historiografii polskiej  powiedzieć można dziś tylko tyle, że stara się ona stale coś usprawiedliwiać. A to ludzi, którzy splamili się współpracą z reżimem komunistycznym, a to rabunkowe rozprawienie się z gospodarką i mieniem społecznym poprzez trudną do wytłumaczenia prywatyzację i sprowadzenie całych połaci kraju niemal do stanu pustynnego, to znowu konieczność utrzymania pewnych instytucji (n. p. Wojskowe Służby Informacyjne, jak wiadomo ściśle podległe Moskwie) w dawnej obsadzie ludźmi wyszkolonymi przez Sowietów i im oddanych. O zagranicznej historiografii powiedzieć można tylko tyle, iż albo ulega ona określonym suflerom, albo poza nielicznymi, autorzy tak mało orientują się w ówczesnej sytuacji, że biorą za dobrą monetę, to co dostępne jest dla oka i ucha, nie mając pojęcia o genezie zjawisk. 

            Żeby nie wchodzić w szczegóły, choć może one są tu najciekawsze, należy zauważyć, że w 1989 r., ówczesne wydarzenia mające pewne cechy rewolty społecznej, miały niejako podwójne dano. Na powierzchni był spontaniczny ruch robotniczy i z niego powstała „Solidarność”. Tym drugim dnem był zespół osób, których zadaniem było takie manipulowanie tym  spontanicznym ruchem, żeby móc w każdej chwili wymusić na władzy PRL ustępstwa gwarantujące tym ludziom, i tylko im, dojście do władzy, ale zarazem zawrzeć układ z dawną nomenklatura na zasadzie do ut des. Innymi słowy, przyrzec jej  uwłaszczenie majątkiem narodowym, co już rozpoczął jako premier Mieczysław Rakowski, dalej udział we władzy określonych osób z nomenklatury, co miało być gwarancją dotrzymania układu i odpowiednie zmanipulowanie mediów, z zadaniem uwiarygodniania tej nowej mieszanki władzy złożonej z tzw. opozycji, nie robotniczej, ale lewicowo-liberalnej i dawnych służb PRL. Szczególny skok, najczęściej byłych oficerów SB, dokonał się na banki. Stąd też były aparatczyk komunistyczny Balcerowicz mógł tak bezkarnie niszczyć polski dorobek gospodarczy. Nie przypadkiem obecny szef partii Nowoczesnej, Petru był wówczas jego uczniem i totumfackim.  Jeden ze sprzedawców polskiego mienia jest dziś ważnym komisarzem w Unii Europejskiej, która też nagradza sowicie tych, którzy Polskę niszczyli. Obecni władcy Unii Europejscy piętnujący wszystkich mających inne niż oni zdanie, znamieniem dyktatury, sami widzą w niej, oczywiście we własnym wykonaniu, jedyny sposób na zniewolenie poddanych im narodów poprzez narzucenie im ideologii zawierającej wszelkie możliwe wypaczenia, ale obiecującej śmierć Boga i chrześcijaństwa. „Europejczycy” mają w Polsce do wykonania tej mokrej roboty swoich najemników, których obecnie można codziennie oglądać gołym okiem.

            Najjaskrawszym dowodem mistyfikacji dokonanej w 1989 r. było to, że czołówka opozycji lewicowo-liberalnej, konkretnie tej z Magdalenki, gdzie Michnik i Wałęsa i inne atrapy tzw. „opozycji antykomunistycznej” pili i całowali się z generałem Kiszczakiem, w moim przekonaniu głównym architektem tzw. rewolucji solidarnościowej, i wraz z nim świętowali zwycięstwo. Pytanie tylko czyje? Odpowiedź przyszła dość szybko, bo już w 1993 r., kiedy w sposób iście mafijny obalono w nocy rząd Jana Olszewskiego. Powód był w zasadzie jeden.  Zahamowano w ten sposób lustrację i dekomunizację, umożliwiono dojście do władzy postkomunistów w 1993 i 1995 roku oraz utrwalono oligarchiczny ustrój III RP, który zmienił się dopiero z chwilą, kiedy prezydentem został Andrzej Duda, pierwszy prezydent od 1989 r. myślący kategoriami polskimi. A dalej, kiedy w wyborach zwyciężył PiS i to tak, że może rządzić, nie zawierając żadnych koalicji.

 

Reasumując:

 

1. Przez 26 lat po 1989 do 2015 r. Polska nie wydobyła się spod wpływu na całokształt życiu publicznego elementów postkomunistycznych, licząc w to najwyższych dostojników PRL i PZPR, prezydentów Jaruzelskiego, Kwaśniewskiego,  kilku byłych sekretarzy wojewódzkich PZPR na stanowisku premiera, wielu w służbie zagranicznej, nie licząc stanowisk ministerialnych i innych ważnych w gospodarce. Ogromna większość nomenklatury III RP to dawni aparatczycy PRL, w tym często tajni współpracownicy SB.

2.Ten kuriozalny stan rzeczy mógł zaistnieć wyłącznie wskutek zatrzymania lustracji i odsunięcia od wpływów faktycznych organizatorów strajku w Stoczni Gdańskiej, zwłaszcza Anny Walentynowicz, Andrzeja i Joanny Gwiazdów, Wyszkowskiego i wielu stoczniowców, na których „Bolek” donosił i nie chciał ich mieć w pobliżu.

3. Prywatyzacja, w zasadzie potrzebna, dokonana została w sposób rabunkowy, w dużym stopniu po to, by pomóc dawnym towarzyszom lub ich kompanom z tzw. „opozycji antykomunistycznej” dojść do fortun poprzez nabywanie dawnego mienia państwowego za przysłowiową złotówkę.

4. Dalszym etapem pauperyzowania kraju było niszczenie przemysłu, kiedyś kluczowego dla gospodarki polskiej, choćby  w branży spożywczej ( n. p. cukrownie).

5. Chaos w legislacji i mafijne układy m.in. w wymiarze sprawiedliwości doprowadziły do powstawania nadużyć i bezkarności, co dzisiaj wymaga długiej i żmudnej pracy w celu ich wyjaśnienia i ukarania. W III RP nikt nie poniósł za nie odpowiedzialności, ponieważ stale działał układ Okrągłego Stołu  i Magdalenki.

6. Przestawiony tu bardzo pobieżnie stan  rzeczy  nie jest odkryciem, gdyż są to sprawy od dawna znane, ale dotąd skutecznie zamiatane pod dywan. Jego stopniowe ujawnianie napawa jednak strachem przed odpowiedzialnością nomenklaturę III RP i stąd to, co sama ona  nazywa „totalną opozycją”, mająca tylko jeden cel, przywrócenie stanu sprzed wyborów 2015 r. Lub bardziej plastycznie powiedziane za panem Sienkiewiczem, że to państwo to „kamieni kupa”, albo, jak mówiono pod koniec XVIII wieku, że „polska nierządem stoi”. 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

"...to znowu konieczność utrzymania pewnych instytucji (n. p. Wojskowe Służby Informacyjne, jak wiadomo ściśle podległe Moskwie) w dawnej obsadzie ludźmi wyszkolonymi przez Sowietów i im oddanych."                                                              

 

Autor wykazuje w tej materii brak wiedzy na temat tzw. transformacji ustrojowo gospodarczej. Abstrahuje od oczywistości czyli faktu, ze to nie ZSRR wygrał zimną wojnę ale USA wraz z sojusznikami z Zachodu. Rosja oddała swoją strefę wpływów w Europie Środkowo Wschodniej zwycięzcy zimnej wojny, który stał się nowym hegemonem w tej części świata. Dla ludzi obeznanych z problematyką geopolityczną jest jasne, że nowy hegemon przejmując kontrolę nad wasalami, nie czyni tego tak jak czynią to państwa okupacyjne, używając swoich sił i ludzi ale przejmuje służby będące dotychczas w gestii poprzedniego hegemona i przy ich pomocy steruje przejętym państwem. Proces przejmowania służb PRL-owskich następował już podczas przygotowań do transformacji i OS w latach 80-tych XX wieku. Były to służby wojskowe Jaruzelskiego -Kiszczaka, które po transformacji, bez procesu weryfikacji nazwano WSI, a brak weryfikacji(choćby tak ułomnej jak to uczyniono z SB) był wynikiem decyzji CIA, o czym tak na ten temat mówił Maciej Zalewski , na początku prezydentury Wałęsy polityk Porozumienia Centrum i sekretarz Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w rozmowie z filmowcem Jerzym Zalewskim, co ten utrwalił w swojej książce pt. "Dwa kolory" :                                                                                                                                                                     

„Czego dowiedziałem się w Ameryce - tak ma być. Drugą lekcję otrzymałem, kiedy byłem w BBN i kiedy rozmawiałem z szefem CIA, który też mi powiedział, że tak ma być: „Zostawcie tych agentów, zostawcie tych szpiegów, wszyscy jak mieli być odwróceni, to zostali odwróceni, pracują na rzecz nowego układu. Zostawcie to w świętym spokoju. Wszystkie wasze pomysły są pomysłami idealistów, którzy nie rozumieją układu. Tak ma być”."

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1530218

oprócz wspomnianej książki z rewelacjami panów Zalewskich?

Pozdro,

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1530257

Europoy, polegający w szcególności na podporzadkowaniu Polski rosjanom, został zaplanowany w roku 1943 przez Amerykanów (sa dokumenty na ten temat na ich stronach), naszych ówczesnych i obecnych sojuszników!

Oby tym razem nie było podobnie.

Powinniśmy zatem mieć do nich przynajniej ograniczone zaufanie i liczyć przede wszystkim na siebie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Grasja

Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć - tracą życie.

#1530295

Miałeś, chamie, złoty róg,

miałeś, chamie, czapkę z piór:

chciałeś, chamie wygrać z PiS-em,

ostał ci się Michnik z Lisem...

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1530220

W Polsce system padł w momencie, gdy trzeba było zacząć spłacać kredyty walutowe.

W Rosji system sypnął się w tym samym momencie, ale z innych przyczyn: Zakończył się skok technologiczny, którego źródłem było to, co zrabowano z Niemiec w 1945 roku. pamiętajmy, ze ZSRR po wojnie - dzięki okradnięciu Niemiec z fabryk, trzody chlewnej, bydła i prywatnego majątku - przeżywało swój "złoty wiek". Starczyło tego dobra do lat 70'. Później zaczęły się komplikacje, które po inwazji na Afganistan okazały się problemami nie do przezwyciężenia.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1530256

a później drenowano Polskę przez kolejne pięcdziesiat lat. żywilismy ich, remontowaliśmy im wszelkie maszyny, statki, funowaliśmy wszystko czego od nas chcieli!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Grasja

Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć - tracą życie.

#1530296

 „Solidarność”  zmieniła się ze związku zawodowego w ruch społeczny, ba -  nawet partię polityczną. Zapomniała o swych klasowych korzeniach – zaczęła je zwalczać za sprawą wywodzących się z niej liberałów, dawnej opozycji skupionej wokół Komitetu KOR, później „Gazety Wyborczej” i Unii Wolności. Liberałowie twierdzą, że silny związek jest przeszkodą w budowaniu demokracji rynkowej. Co najbardziej istotne  -  boją się jego nieobliczalności, boją się emocji. Wykorzystywali go jako parasol dla reform rynkowych, a w czasie wojny na górze…  zwalczali ją jako „ciemnogród”. Ogólną tendencją było tłumienie niezadowolenia.

Wrócę do  wielkoprzemysłowej klasy robotniczej pracującej na produkcji. W PRL lat 80-tych główną siłą była PZPR i SB, potem także – dołączająca do niej – opozycja, niekoniecznie „Solidarność”. Ta miała przebłyski wielkości za czasów tzw. pierwszej „Solidarności” (1980-1981), kiedy tworzyła AWS (w wyborach z 1997), może także w postaci „Komitetu Obywatelskiego” (1988-1989), ale to wszystko było nietrwałe. W Polsce robotnicy stanowili 1/3 zatrudnionych, dziś to może 1/5?  Znacznie liczniejsi okazali się bezrobotni, a zwłaszcza emeryci. Robotnicy mieli  swój   Poznań 1956 r., potem Wybrzeże 1970 r., Ursus, Radom etc. 1976 r. i całą Polskę w 1980 r. Inteligencja ( bo Chamy z Natolina wymarły) miała: Warszawę w 1956 i 1957 r., potem 1968 r. Po 1976 r. przyłączyli się do robotników jako KOR

https://pl.wikipedia.org/wiki/Komitet_Obrony_Robotnik%C3%B3w , weszli do „Solidarności” jako doradcy, ale nawet tu mieli własne pomysły: odradzali robotnikom postulat Wolnych Związków Zawodowych w sierpniu 1980 r., a potem samoograniczyli rewolucję i w końcu zdradzili ich dla układów z władzą w Magdalence.
Co do zdrady ideałów „Solidarności” przez liberałów.

Być może w 1980 r. na serio wierzyli oni w robotników walcząc z komunizmem: wspólny wróg, fascynacja siłą?  Z czasem im to przeszło. Robotnicy i inteligencja miały  zawsze różne interesy aczkolwiek nie brakło  taktycznych sojuszy, jak po 1976 r., ale i wzajemnych nieporozumień, jak w 1968 i 1970. „Doradcy” powstrzymywali „Solidarność” od strajku generalnego, ograniczając rewolucję i wierząc w dogadanie się z reformatorską frakcją w partii, co w końcu udało im się zrealizować po rozbiciu „Solidarności” w stanie wojennym. Póki związek był ruchem oddolnym, nad masami nie dało się zapanować, doły dążyły do konfrontacji, nie chcąc ustąpić tym razem ani o krok. Stan wojenny położył kres demokracji wewnątrz związku, wykreował liderów podziemia, zwłaszcza zaś grającego rzecznika całej opozycji Lecha Wałęsę. W drugiej połowie lat 80. rząd komunistyczny dojrzał do ugody, nie będąc w stanie dalej rządzić, nie mając szans na poparcie z Moskwy, gdzie zaczęła się pierestrojka i pragnąc jak najszybciej dorwać się do po-państwowego mienia, przekształcając je w prywatną własność. W odpowiedzi Wałęsa zamiast związku powołał do życia Komitet Obywatelski „Solidarności” i obsadził go doradcami. Radykałów w stylu Andrzeja Gwiazdy wyeliminowano przez przemilczenie, pomówienia, a nawet więzienie.

 Liberałowie postawili na klasę średnią -  realny proletariat został przeznaczony do utylizacji.  Jajogłowi rzekomo kochali się w proletariuszach, ale zdradzili bez skrupułów!

Czy inteligencja zdradziła robotników? A może to robotnicy zdradzili  swoje ideały i samych siebie? Nie jestem wyjątkiem – w takim przypadku winnych szukam wśród przeciwników „natolijczyków”!

Reasumując księże Profesorze,

1.     Magdalenka - mistyfikacja na miarę De Grote Donorshow.  Największe oszustwo w historii Polski.  A Polak Mały z średnią płacą/emeryturą czeka kolejne 27 lat na przysłowiową „nerkę”.

2.     Historii nie zmienimy. Tak było – dlatego „Polska nie wydobyła się spod wpływu na całokształt życiu publicznego elementów postkomunistycznych (…)”!

3.     Jak odejdą pokolenia skażone komunizmem oraz najbardziej skrzywione pokolenie przyuczone do rzucania kamieniami być może coś pozytywnego drgnie w mentalności Polaka.

4.     Kiedy odpowiedzialnych za „kuriozalny stan rzeczy” pozbawimy zaszczytów uzyskanych za życia? Wałęsa! – oddaj moje 100 milionów!

5.     Prywatyzacja czyli mówiąc wprost.  To co krwią i potem naszych dziadów i ojców zostało po II WŚ zbudowane w PRL - zostało przez wiadomo kogo zrabowane. A Chamom ostało się ino bezrobocie! Jakiś problem by złodziei rozliczyć szybko i sprawnie? Kto szybko daje – dwa razy daje!

6.     Przemysł był rachityczny - spójny, być może tylko z RWPG, i nie ma co żałować cukrowni etc. Należy, natomiast,  zadać pytanie kto i dlaczego lekką ręką puścił na przewał sektor strategiczny?

7.     Gruba kreska zabezpieczyła tyły.  Dyspozycyjni byli, są i jeszcze jakiś czas będą bo oczyszczenie stajni Augiasza ani nie jest łatwe, ani całkiem proste!

8.     „Zamiatanie pod dywan” – to jest to co tygryski lubią najbardziej.

9.     Brud na rękach, na duszy i w słowach,
pot na twarzy i krew mamy w ustach.
Strajkujemy, żeby głód zastrajkował,
żeby chłód – żeby brud ustał! M. Piechal

10.  Ciury wymarły – szlachta ma się dobrze? Ciura leży w tym grobie, radujcie się kury!
Ale o cóż na świecie łatwiej jak o ciury? ~  Wacław Potocki, Jovialitates

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

casium

#1530265