Awanturnictwo to nie opozycja

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

            Manifestacje w dniu 13 grudnia mają przypominać czas stanu wojennego i to wcale nie dlatego, że chcemy stale wracać do historii, ale dlatego, że musimy mieć ją w pamięci jako ostrzeżenie. Takich obywateli Państwa Polskiego – umyślnie nie używam określenia Polaków, bo to słowo kojarzy mi się z miłością Ojczyzny, myślą o jej dobru, z dumą jaka płynie ze świadomej przynależności do Narodu – którzy dziś zdają sobie sprawę z tego, czym był stan wojenny, jak się okazuje, jest mało. Co gorsza było ich także niewielu, kiedy Jaruzelski wygłaszał swoją tyradę, jak gdyby na ironię ubrany w polski mundur generalski na tle flagi polskiej ze zdetronizowanym orłem. Przecież pamiętam ten czas. Pamiętam te tępe gęby zomowców, ormowców, esbeków, szpicli po cywilnemu z pałkami w rękawach, węszących po podwórkach i klatkach schodowych. Także to potrząsanie pałkami z niecierpliwością, by kogoś zdzielić. Kiedy obserwowałem wczoraj te marsze różnego rodzaju nawiedzonych, bo nie chce się pisać po prostu grandziarzy i takich opozycjonistów dla hecy, to gęsto było od tych starych już dzisiaj, ale równie  tępych jak wtedy, zomowskich, ormowskich i esbeckich fizjognomii. Oni są do wynajęcia na każdą rozróbę, bo takie wartości jak Ojczyzna, Polska, odpowiedzialność i honor z nich dawno wyprano. Więc już do śmierci będą grandzić. Co robiła tam płeć piękna, która piękno już dawno ma za sobą, a pozostała jej przewrotność pewnego wieku? Te babsztyle, można jeszcze przynajmniej część z nich,  zrozumieć, bo niektóre w PRLu wcale  dobrze się miały. Dodać do tego bezmyślność i mamy wytłumaczenie ich obecności. Mniejsza zresztą o powody. Ale co robili tam ludzie młodzi, to jest zagadka?  Młody człowiek, wyjąwszy wykolejeńców, na ogół stara się być prawdziwy. Co oni robili  wśród tych pobielanych grobów? Pewnym wytłumaczeniem jest może to, co odczytujemy z fizjognomii, często bezmyślność i, co tu ukrywać, głupotę. Co nieco tłumaczy też  ignorancja, obecnie wprost potworna. To też dla jej utrzymania grandziarze wrzeszczący na ulicy protestują przeciwko naprawie szkoły. Jeśli to nastąpi, skąd wezmą półgłówków chętnych do wygadywania bzdur do mikrofonów i obnoszenia kretyńskich transparentów? To, że jakiś posiwiały już zakapior bredzi o faszyzmie, to oczywiście może być albo dlatego, że coś o nim słyszał, ale nie do końca, albo po prostu uważa, że to jest wyzwisko porażające. Swoją drogą, choć nie należy nikomu źle życzyć, tym prorokującym faszyzm przydałaby się choć na krótko edukacja na modłę faszystowską.

            Wracając do dania wczorajszego (13 XII) przykro było patrzeć na ten zalew głupoty i podłości, bo te tylko „wartości” u różnego rodzaju pomyleńców można było wyśledzić.

 

            Ale nie w tym problem. To jest kwestia nie prawdziwego Polaka, ale garstki żądnych powrotu do władzy i tego wymiernego, co ona daje, oraz tłumu durni, którzy „za bezdurno” im w tym pomagają.

            Istota problemu tkwi gdzie indziej. Otóż mało kto z publicystów – tak mi się przynamniej wydaje – porusza sprawę  naprawdę groźną. Po prostu PiS  rządzi bez opozycji! Tak jest, to nie przejęzyczenie się. Nie ma opozycji. Jest jakiś mocno zatomizowany ruch działający w kierunku destrukcji państwa według zasady: après nous le déluge (po nas choćby potop), a kieruje nim kilku osobników, o których kwalifikacjach umysłowych krępuję się pisać, w obawie, by mi nie zarzucono wyważania otwartych drzwi. To są ludzie albo usiłujący wskrabać się  stołek, z którego spadli wskutek własnej indolencji, albo różni cwaniacy myślący: a nuż w mętnej wodzie znajdę swoją złotą rybkę. I mącą.

            Tymczasem  opozycja jest potrzebna, bo to jest jak gdyby hamulec w samochodzie. Jeśli krytykuje, to mając ku temu dobrze uzasadnione racje. Ludzie mieniący się u nas opozycją nie mają żadnych racji. Wystarczy wrzask: ręce precz od polskiej szkoły itp. Pośród tej plejady wrzaskowiczów wyróżnia się jeden głos, ostatnio oświadczył on, że będzie musiał podjąć decyzję. Niech się spieszy, bo do lekarzy długo się czeka. Nie ma więc opozycji, są awanturnicy, ludzie znikąd, niezdolni nawet do jakiegokolwiek działania, nie licząc donoszenia na własny naród i własne państwo, tak jak to czynił od 1946 r. Wojciech Jaruzelski wobec sowietów. Nie dziw więc, że atrapa opozycji w postaci różnego rodzaju frustratów, jak dotąd nie wysunęła żadnego konstrukcyjnego pomysłu. Chcą tylko przywrócenia tego co było, a więc grabieży, nieudolności na każdym kroku, degrengolady moralnej, skrobania do woli, uznania wszelkich możliwych perwersji. To jest program opozycji, a w istocie jest to program wyparcia z Polski chrześcijaństwa, stąd to głupawe dopominanie się o europejskość. W Europie jesteśmy od ponad tysiąca lat, faktycznie od zawsze i znamy swoje miejsce w niej.

            Największe kretyństwo manifestowane przez te różne grupy i grupki mieniące się opozycją, to deklarowana przez nie walka o demokrację. Gdyby jej nie było, a jest nawet w nadmiarze, ładnie by ich manifestacje wyglądały. O własnych siłach nie doszli by do domu. Ale wariata, jak twierdził znajomy psychiatra, najlepiej zostawić w spokoju. Dość szybko nuży się własnym wariactwem

            Tak więc, nie trapmy się tymi co dzisiaj się nam przedstawiają jako opozycja, a są w istocie koncertem sfrustrowanej zbieraniny bez oblicza i programu. Trapmy się tym, że prawdziwej opozycji brak, że nikt nie powie rządowi co lepiej należałoby zrobić, bo ci co krzyczą na ulicach nie dbają o dobro Polski, wręcz przeciwnie, są jej  najgroźniejszymi wrogami, odbity konterfekt dawnej prywaty i warcholstwa z czego narodziła się Targowica, wszelka kolaboracja, szmalcownictwo i to wszystko za co winni się oni, ale także i my,  wstydzić.

Dziś wstydzimy się za tych, którzy na naszych oczach tamtych z czasów zaborów naśladują.

Zygmunt Zieliński.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:22)

Komentarze

w parlamencie europejskim. Przypadkiem trafiłem na jednym z kanałów TV, na odbywające się w Brukseli, polowanie z nagonką!. Zwierzęciem zaszczuwanym i opluwanym, jest nasza Polska!. Wysłuchałem wypowiedzi trójki Polaków, które zakończył Korwin. Zresztą, był on najsłabszym ogniwem obrony. Moją uwagę przykuła wypowiedź pozostałej dwójki. To byli Polacy z krwi i kości. Mówili to, co każdy z nas powiedziałby w obronie ojczyzny!. Z przykrością patrzyłem, na ryczące z wścielości żydostwo, skomasowane jako posłowie platformy. Czerwone mordy, Szejnfeldów, Buzków, Thunów i reszty tej plugawej hołoty, krzywiły się na słowa: Polska, chrześcijaństwo, własna droga do demokracji!. Jeśli my sami, nie pogonimy tej wrażej hołoty z naszej ojczyzny, to czeka nas wieczne potępienie i niewola!....

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
0

-„Jednym z przekleństw naszego życia, jest to, żeśmy się podzielili na kilka rodzajów Polaków, że mówimy jednym polskim językiem, a inaczej nawet słowa polskie rozumiemy, żeśmy wychowali wśród siebie Polaków różnych gatunków.” Józef Piłsudski.

#1527844

Dokładnie jak napisałeś, albo to my Polacy uratujemy naszą Ojczyznę, albo ta banda, żydów, komunistów i masonów, zniszczy naszą Ojczyznę.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1527940

Z Rysiem łączy mnie przyjaźń i wzajemny szacunek.

Dlatego zwracamy się do siebie per Uju.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1527977

w tej debacie był chyba "ekspert" złodziejskiej prywatyzacji Lewandowski. Dalej pieniądze polskich podatników idą na utrzymanie pasożytów i wrogów Polski.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1528012

"Wolę iść do piekła niż do nieba, gdyż w tym pierwszym znaleźli się wszyscy ciekawi ludzie".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-4

Mirosław Naleziński

#1528181

"Jeśli nauka wytępi cho­robę, która działała dla Bo­ga, to Bo­gu przy­pisu­je się za to zasługę i wszys­tkie am­bo­ny po­padają w dziękczyn­no - rek­la­mowe ek­sta­zy i zwra­cają uwagę na to, ja­ki on dobry".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-3

Mirosław Naleziński

#1528182

https://en.wikipedia.org/wiki/Talk%3APatriotism
jednak tam „ojczyzna” jest od małej litery… As Mark Twain once said “Loyalty to the country always, loyalty to the government when it deserves it” i to w wielu cytatach, natomiast w linku www.brainyquote.com/quotes/quotes/m/marktwain169487.html zapisano to jako „Loyalty to the Nation all the time, loyalty to the Government when it deserves it” (Naród i Rząd).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-3

Mirosław Naleziński

#1528184

 Witam! Byliśmy wczoraj 13-stego w stolicy, aby upamiętnić ofiary stanu wojennego. Kilkadziesiąt osób członków PIS z części podhala. W dziwny sposób w tym roku nasze autokary tkwiły w korkach. O mało, byśmy nie zdążyli na przemówienie prezesa J.Kaczyńskiego. Policja w porządku, ale za trasę odpowiada ratusz. Może to przypadek,ale nie chcę posądzać o celowe działanie. Co do Pańskiej wypowiedzi, nad wyraz słuszne Panie Zygmuncie słowa prawdy, że nie ma opozycji. Ja dodam od siebie.To totalni wrogowie Polski, już nie anonimowi. A w prawdzie Targowica, która i tak nie zakłamie odpowiedzialności! Co za paradoks,teraz my ich filmujeny jako ostoję hien Polaków! Pozdrawiam!

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1527848

I to mnie teraz cieszy, że mogę tę czerwone świnie nagrywać i robić zdjęcia, ja osobiście bym im zrobił prysznic z armatek wodnych.

Tak jak oni robili nam w zimie gdzie mróz przekraczał -20 stopni, niech skurwiele choć trochę POczują klimaty, jakie my przerabialiśmy.

Nie mówię już o ścieżkach zdrowia, bo tego klimatu co nie który by nie strawił.

Hartowanie zimną wodą, to dla ich dobra, będzie leprze krążenie.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1528190

Jedno co można mieć za złe rządowi to sytuacja w mediach publicznych.Mizerna obecność wartościowych pozycji w telewizji. Jeśli nie ma kogo zaprosić do dyskusji , a moim zdaniem nie ma  z przyzwyczajenia i lenistwa to lepiej ograniczyć dyskusje polityków. Może IPN powinien mieć choć raz w tygodniu godzinę dla siebie. Może jakiś panel z udziałem naukowców na temat niekoniecznie bieżący i polityczny. To mnie dziwi - ta kontynuacja sieczki i papki. Chyba ,że PIS robi to celowo te spektakle z udziałem dzikusów i małp gdzie politykom partii rządezącej łatwo wykazać swoją cywilizacyjną wyższość.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0
#1527851

 Witaj! Społeczeństwo musi poznać prawdę w prawdzie,więc to ono będzie tę prawdę oceniało. Spektakle to mamy z udziałem hien i wrogów społeczeństwa Polskiego. Te plucie, opluwanie  na pewno nie będzie dalej tolerowane. Cywilizacyjna wyższość tzw. opozycji przejawia się tylko bezczelną manipulacją i kłamstwem!

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1527857

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Mirosław Nalezinski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Może IPB zorganizowałby dyskusję nt. uczciwość prezydenta LW i prokuratora SP w aspekcie znajdowanych dokumentów? I (nie)symetryczne potraktowanie ich obu przez PiS.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-8

Mirosław Naleziński

#1527931

W demokracji opozycja musi być - dziś próbuje nią być Kukiz 15 oraz małe koło Kornela...reszta to rzeczywiście wyrzutki i konfidenci obcych...

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1527863

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Mirosław Nalezinski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Tak było za cara, Lenina, Stalina i za Breżniewa, za Gomułki i Jaruzelskiego i teraz, za Kaczyńskiego. Nic się nie zmieniło...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-8

Mirosław Naleziński

#1527875

że obecna "za Kaczyńskiego" opozycja zachowuje się spokojnie, kulturalnie, bez awantur. A "rządzący" czepiają sie niesłusznie, bezzasadnie, tej biednej, kulturalnej i "totalnej".

Gratuluję "smaku"

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1527892

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Mirosław Nalezinski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

awantur). Aby wyjaśnić tę sprawę ponownie dam tekst ze zmianą - "Tak było za cara, Lenina, Stalina i za Breżniewa, za Gomułki i Jaruzelskiego i teraz, za Kaczyńskiego. Nic się nie zmieniło... Każda próba zmiany rządu to pasmo awantur zapoczątkowanych przez opozycję, a spowodowanych nieumiejętnymi rządami wspomnianych osób".

Jak widzę - można dostawać plusy za wypowiedź opartą na fałszywym założeniu. To już fałszerstwo?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-7

Mirosław Naleziński

#1527907

spryciarsko manipulujesz!

Jeśli ktokolwiek określi osobę/osoby awanturujące się awanturnikem/awanturnikami - to oczywiście jest, wg ciebie, jak "każdy rząd, który określa w taki sposób przeciwników politycznych". 

Kwestia polega na czymś zupełnie innym - czy owe "awantury" mają realne uzasadnienie, czy też są burdami - tak jak obecne protesty szKODników.

Więcej na ten temat dyskutować nie myślę.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1527939

też łaskawie dopuszczał krytykę, ale krytykę konstruktywną. On i PZPR mieli monopol na uznanie, czy Naleziński ma prawo krytykować czy nie. Jeśli uznali, że krytyka jest niekonstruktywna, to oznaczało brak prawa do dyskusji. Teraz też - to wybrańcy Narodu oceniają, czy wydarzenie jest awanturą. Jeśli panie protestują z parasolkami to jest awantura, a jeśli ktoś ośmiesza Polskę walką z TK, to jest patriotyczne działanie.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-5

Mirosław Naleziński

#1528016

Jaruzelski to czerwony bandyta, a nie pan.

Krecie z POlszewi.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1528028

Przy całym szacunku dla Pana, ale proszę na spokojnie pisać i stawiać znaki przestankowe, zwłaszcza w nagłówkach - jak ten tytuł wygląda? Zapewne chodziło Panu o wyrażenie opinii "Naleziński, Jaruzelski to bandyta, a nie pan" albo nawet "Naleziński! Jaruzelski to bandyta, nie zaś Pan".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-4

Mirosław Naleziński

#1528163

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Mirosław Nalezinski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Słownictwo typu "tępe gęby", "babsztyle", "kretynizm" jest charakterystyczne dla ludzi z niższych półek, a jeśli już z wyższej półki, to świeccy i incydentalnie. A tu ksiądz i profesor do tego zwyczajny. Rozczarowałem się, bo widzę godny życiorys. To jak mam krytykować p. Jozia za słownictwo, skoro...
Czy ksiądz mógłby zasadzić taki tekst w kościele, gdzie przychodzi wiele starszych kobiet - "Co robiła tam płeć piękna, która piękno już dawno ma za sobą, a pozostała jej przewrotność pewnego wieku? Te babsztyle, można jeszcze przynajmniej część z nich, zrozumieć, bo niektóre w PRLu wcale dobrze się miały".
Ciekawe, czy jest jakakolwiek pani, która jest starszą osobą lub młoda pani albo pan, ale szanujący swe matki i za ten fragment nie dadzą minusa?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-8

Mirosław Naleziński

#1527919

Chodzi mi o to, aby język giętki

Powiedział wszystko, co pomyśli głowa:

A czasem był jak piorun jasny, prędki,

A czasem smutny jako pieśń stepowa,

A czasem jako skarga nimfy miętki,

A czasem piękny jak aniołów mowa...

Aby przeleciał wszystka ducha skrzydłem.

Strofa być winna taktem, nie wędzidłem. (Słowacki, Beniowski)

Proponuję, aby Pan zechciał rozróżnić gdzie można, a gdzie nie należy "zasadzać" różnorodnych tekstów. Oraz by Pan pozostawił swobodę wyboru autorom tekstów. Zapewne warto zajmować się wpierw tekstami  własnymi, dopiero w następnej kolejności - językiem tekstów cudzych. A czy może gdzieś jest powiedziane, że dosadność języka księdzu, na blogu, nie przystoi?

 

 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1527938

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Mirosław Nalezinski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Znowu mnie Pani nie zrozumiała, ale to moja wina, bo pewnie niejasno napisałem. A napisałem, co myślę od lat - że księdzu nie przystoi to, co może urzędnik, robotnik czy inżynier. Tak myślę, bo wychowano mnie w szacunku dla stanu kapłańskiego. Nie ma wykazu, jakich określeń nie powinien używać ksiądz, ale każdy katolik i ateista to mnie więcej czuje - każdy po swojemu. Krótko pisząc - niech każdy, w tym ksiądz, pisze co chce, ale ja mam prawo te teksty oceniać, a w przypadku księży mam prawo je ostrzej oceniać, zwłaszcza jeśli są tam określenia uznawane powszechnie za dość agresywne i aroganckie. Zatem - czy wg Pani mam tak właśnie prawo oceniać? Aby nie dyskutować (bo Pani sobie tego nie życzy) - krótko TAK/NIE?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-6

Mirosław Naleziński

#1528017

a nie, po prostu - sprawiedliwie? Bez względu na osobę, rozważywszy uczciwie, bezstronnie wszelkie aspekty.

Czyżby chodziło o takie, mickiewiczowskie, rozumienie mowy: "Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie" -  z "Wielkiej Improwizacji" w ustach Gustawa-Konrada?

To jednak wolę Słowackiego! 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1528073

Jeśli ułomny lub biedak ukradnie batonika lub portfel, to zastosuję większa dozę wyrozumiałości, zwłaszcza jeśli to pierwszy raz. Jeśli ukradnie recydywista lub bogacz to inaczej ich ocenię. Jeśli turysta przemyci torbę papierosów i celnik, to za takie samo przestępstwo skazałbym ostrzej tego drugiego i to powinno być w kodeksie wyraźnie zapisane (urzędnik, minister, policjant, celni itp. powinien za to samo przestępstwo otrzymać wyrok wyższy np. o połowę). Jeśli jakiś kmiotek kombinuje, aby oszukać państwo na milion złotych (nieudolnie podrabia dokument i wpada od razu) i znany a zamożny adwokat, komornik lub minister to czyni (czy choćby stołeczna urzędniczka od kamienic i zdąży zawłaszczyć), to ostrzej bym zawyrokował w tym drugim przypadku. Jeśli winna za X okaże się prezydent stolicy oraz ja także za X, to wyższy wyrok powinna dostać pani prezydent. Jeśli ja - wg niektórych - pisuję tu bzdury, to jednak ostrzej bym ocenił znanego profesjonalistę od jednodolarowych mistrala. Jeśli mój minister ukrywa dom pod nazwą stodoły, to potraktowałbym go ostrzej niż obcego ministra od zegarka, zwłaszcza, że to ja trąbiłem wszem i wobec, że moja partia po wygranej będzie rządzić sprawiedliwiej, spokojniej, etyczniej oraz z większym szacunkiem dla prawa i bez dzielenia Narodu wprowadzającego zamęt na ulicach i w domach, powodującego nienawiść połowy Polaków w stosunku do reszty i odwrotnie oraz ośmieszającego Polskę w Europie i na całym świecie. Świat jest zdumiony naszymi pomysłami, zmianami i traktowaniem obywateli!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-4

Mirosław Naleziński

#1528174

Tu nie dyskutujemy o wyrokach sądowych. Czy nie jest oczywiste o czym była mowa dotychczas?

Jeśli możnaby oceny porównywać - to chyba jedynie z ocenami szkolnymi. Słabszemu uczniowi w szkole można ewentualnie dodać plus, na ogół jednak kryteria ocen winny być jednakowe.

Natomiast takie "oceny" jak "Świat jest zdumiony naszymi pomysłami, zmianami i traktowaniem obywateli!" wiele mówią o autorze owych ocen, a w dodatku - świadczą o nim negatywnie. Mam ochotę napisać ordynarnie, jednak tego nie zrobię, a więc kulturalnie - A cóż mnie obchodzi zdumienie lewackiego Świata wobec naszych "zmian, pomysłów oraz traktowania obywateli". A niech się lewacy "gonią". Nie nasz biznes. Waro było słuchać wypowiedzi prof. Legutki na ostatniej sesji PE w sprawie "Polskiej". Natomiat tacy, którzy powtarzają "unijne opinie" nt. Polski - niech także "się gonią".Czy się rozumiemy?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1528241

"Tu nie dyskutujemy o wyrokach sądowych. Czy nie jest oczywiste o czym była mowa dotychczas?"

Po pierwsze mam trudności w dotarciu do ukrywanych tekstów.
Po drugie - a cóż to za różnica, czy mowa jest o prawie poważnym (sądy), czy o prawie niepoważnym (osądy)? Czyżbyś do prawa sądowego miała inny stosunek, niż do prawa (jak piszesz) tu omawianego?

Ale to oznacza, że zgadzasz się ze mną w przypadku prawa (sądowego)?

Może jeszcze napiszesz, że p. Kuchciński jest OK, bo walczy o dobrą sprawę, a jeśli ktoś działa pozytywnie, to nie oceniamy go negatywnie tylko dlatego, że złamał prawo? A to nie jest hipokryzja?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

Mirosław Naleziński

#1528331

"A czy może gdzieś jest powiedziane, że dosadność języka księdzu, na blogu, nie przystoi?" - ktoś tu pisał, że czy musi być napisane, iż nie należy w towarzystwie dłubać w nosie lub komuś meble przestawiać? Każdy dobrze wychowany ksiądz nie będzie stosował rewolucyjnych a obraźliwych określeń, bo to trąca zwolennikami Lenina - to oni wrzeszczeli do burżujów, że są tacy a tacy i do biedaków, aby popierali rewolucję, bo źle skończą. Okraszali to oczywiście odpowiednim słownictwem. Ksiądz Zieliński mógłby działać w Ameryce Południowej jako wojujący kapłan, ale w Europie??? Gdyby jego teksty dotarły do elit naszego Kościoła i przy okazji dziennikarze by to w mediach nagłośnili, to miałby kłopoty.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-3

Mirosław Naleziński

#1528172

Albo skrajnie prowokacyjny i nienawidzący Kaczyńskiego!. Jeśli człowieka, który jest na wyżynach intelektualnych polskiej polityki, stawia pan w jednym szergu z wyżej wymienionymi?. Może uważa pan Tuska, za swojego chłopa, a może Wałęsę?. To by wiele wyjaśniało!. Wspólny mianownik i jeden poziom!. Dla większości z nas i Tusk i Wałęsa, to rynsztok wydźwignięty na świecznik!. Wydźwignięci, przez ludzików pana pokroju!...

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1

-„Jednym z przekleństw naszego życia, jest to, żeśmy się podzielili na kilka rodzajów Polaków, że mówimy jednym polskim językiem, a inaczej nawet słowa polskie rozumiemy, żeśmy wychowali wśród siebie Polaków różnych gatunków.” Józef Piłsudski.

#1527922

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Mirosław Nalezinski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Czy to ten pan, który zmienił wyznanie, aby poślubić ukochaną? I ten, co miał polską krew na rękach? I unikał uroczystości religijnych...

A te inwektywy, drogi przyjacielu, to do mnie?

Jeśli już o innych Polakach - gdyby dzisiaj nadal żył największy Polak, to by obecnym wodzom powiedział do słuchu, czyż nie?
Co do wyborów - w pierwszym głosowałem za Komorowskim, ale w dogrywce za Dudą, bo przez dwa tygodnie zostałem przekonany do idei nowej, etycznej i sprawiedliwej Polski. Teraz bym już nie zagłosował. A pierwsza dama - p. Kaczyńska i p. Duda - szkoda w ogóle porównywać.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-9

Mirosław Naleziński

#1527927

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1527985

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Mirosław Nalezinski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

"Dla większości z nas i Tusk i Wałęsa, to rynsztok wydźwignięty na świecznik!". Więcej wyrozumiałości i chrześcijańskiego spokoju. A kto wydźwignął panów Kaczyńskich na świeczniki? A Prezesa postawiłem obok innych nazwisk, bo wspólnym mianownikiem nie jest zbrodnia, lecz awanturnictwo.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-9

Mirosław Naleziński

#1527928

Możesz tu cuda niewidy tu wypisywać, ale każdy już wie żeś POlszewik.

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
-1

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1527932

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Mirosław Nalezinski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Lepiej się czujesz - jako chrześcijanin - szufladkując ludzi?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-8

Mirosław Naleziński

#1527933

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Verita nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Z kim nam przyjdzie budować wolną Polskę jeżeli tak prostych słów jak "każdy" się nie rozumie ? Jak zatem zrozumieć najprostszą myśl, najprostsze zdanie? Podziwiam Pańską kulturę i cierpliwość wobec tych głupich, bezsensownych i nie na temat zaczepek.
Język księdza profesora jest nie do przyjęcia zarówno przez stare jak i młode osoby, bez względu na płeć. Ponadto niniejszym dobitnie oznajmiam ,że nie uważam Pana za zwolennika PO ani za bolszewika. Pańskie komentarze uczą mnie cierpliwości i wyrozumiałości wobec inaczej myślących. Serdecznie pozdrawiam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-9

Verita

#1527942

"Język księdza profesora jest nie do przyjęcia, zarówno przez stare jak i młode osoby, bez względu na płeć"

Oto cytat Verity do ks.Zygmunta Zielińskiego i jego komentarza na jego blogu.

Gdzie ksiądz profesor, nie owija w bawełnę i pisze jak jest z opozycją.

Verita chyba chodzisz do sekty Jehowych

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
-1

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1527949

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Mirosław Nalezinski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

"Gdzie ksiądz profesor, nie owija w bawełnę i pisze jak jest z opozycją".

Tyle że ksiądz to nie rozrabiaka ani kabareciarz, więc powinien - jako dostojnik Kościoła - zachowywać się (właśnie) dostojnie! Inaczej przestaje być dostojnikiem!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-7

Mirosław Naleziński

#1528004

wróć - tych "językowo poprawnych."

Przy okazji - oni zapewne nie wiedzą (bo i skąd?), że Chrystus Pan nie powiedział do demona w synagodze w Kafarnaum  Milcz i wyjdź z niego (Mk 1:25) tylko Stul pysk i wyjdź. Mam nadzieję, że ksiądz prof. Zieliński zechce to potwierdzić.

Taka "poprawność językowa" przypomina góralską historię o pewnym wikarym który po kościelnym ślubie poszedł, zaproszony, do nowo poślubionych małżonków na ucztę. Proboszcz widząc swego zastępcę wracającego z przyjęcia czyni mu wyrzuty, na co wikary, tłumacząc się, powiada - przecież Chrystus Pan także był na weselu. Na co proboszcz -  to bardzo źle, mój synu, to bardzo źle.

Czy muszę tłumaczyć, że język winien być "giętki" i dostosowany do zakresu pojmowania "adresata"? Wówczas jest bardziej (lepiej!) zrozumiały i skuteczniejszy. 

Demon - zrozumiał i wyszedł. Oszalałe, zdemonizowne osoby - jak powinny być traktowane? I ten  "elegancki język" sugerowany przez MN i Veritę. No to mamy: "...nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały" (Mt 7:6)

Że nie wspomnę w szczegółach historii, o jakimś gadającym podczas musztry żołnierzu, który po dyspozycji dowódcy (mego Ojca) "Milczeć!" natychmiast zajęczał "Czemu pan oficer tak brzydko do mnie mówi", na co usłyszał "Stul pysk" - i zamilkł.

Suum cuique.

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1527950

To jest komentarz, może ta pseudo katoliczka, coś zrozumie, ale według mego, una jest nie reformowalna i już nie będzie.

Tylko NEłon jej pozostał, gdzie takie same mundre jak una.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1527956

i niczego tam podobnego nas nie uczyli - "Przy okazji - oni zapewne nie wiedzą (bo i skąd?), że Chrystus Pan nie powiedział do demona w synagodze w Kafarnaum ‘Milcz i wyjdź z niego’ (Mk 1:25) tylko ‘Stul pysk i wyjdź’. Mam nadzieję, że ksiądz prof. Zieliński zechce to potwierdzić".

Ale to jest do nadrobienia - niech MEN wprowadzi tego typu teksty do religii w szkołach. Na początek jednak niech przedyskutuje to z rodzicami i fachowcami od PR.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-6

Mirosław Naleziński

#1528018

w tekście grecko-polskiego tłumaczenia NT.

Co np. znaczy, użyte przez Chrystusa Pana, słowo "phimosi" w stosunku do demona. Mogę jeszcze podpowiedzieć, że w terminologii medycznej Phimosis znaczy stulejka.

I nie "zwalać" wszystkiego na "innych" - "niech MEN wprowadzi...". Samemu poszukać nie łaska?

Warto czasem wykazać własną aktywność czy kreatywność, a nie tylko działać i myśleć schematami. I "wymagać" (oczywiście - nie od siebie!)

Np. w jaki sposob mają wypowiadać się "inni"., czy też - jak nie powinni wypowiadać się inni.

Przestać wreszcie być "ciotką" co to "siedzi na kanapie i ma za złe".

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1528049

„Proponuję sprawdzić samemu w tekście grecko-polskiego tłumaczenia NT. Co np. znaczy, użyte przez Chrystusa Pana, słowo "phimosi" w stosunku do demona” – po pierwsze: przecenia Pani moje intelektualne możliwości (co poniekąd widać po minusach) oraz chęci (nie uczestniczę tu w dyskusjach, aby sprawdzać teksty w innych językach - wierzę na słowo). Z tego co pamiętam, to w mediach omawiano wielokrotnie polskie religijne teksty oparte na innych znanych językach zachodnich, które były przekładem całkiem archaicznej mowy i w tym łańcuchu dochodziło do zmiany znaczenia słów i pojęć.
„I nie "zwalać" wszystkiego na "innych" - "niech MEN wprowadzi...". Samemu poszukać nie łaska?” – po drugie: czyżby znowu Pani mnie nie zrozumiała? Ja nie sugeruję, aby MEN sprawdził te teksty, lecz aby je wprowadził do nauki religii, żeby już dzieci wiedziały od małego, co Jezus istotnie mówił (a podobno – jak Pani informuje - nie przebierał w słowach). Gdybym ja to wiedział, to bym teraz nie zaliczył wpadki (że nie wiem, jak się Chrystus odnosił do bliźnich). I znowu wyszedłem na łosia, i to z powodu, iż mój katecheta nie był zbyt dokładny…
„Warto czasem wykazać własną aktywność czy kreatywność, a nie tylko działać i myśleć schematami. I "wymagać" (oczywiście - nie od siebie!)” – a tu się z Panią nie zgodzę: jeśli nie jestem orłem z religii i wielu innych dyscyplin, to polegam na sympatycznych dyskutantach, którzy w elegancki sposób wyjaśnią mi i innym słabeuszom zgłębione dla nich (orłów) zagadnienia. Chyba nie sądzi Pani, że wszyscy tu, którzy mnie pouczają, mają tak dokładną wiedzę, jak Pani, a jednak funkcjonują tu?
„Np. w jaki sposób mają wypowiadać się "inni"., czy też - jak nie powinni wypowiadać się inni” – przecież tu właśnie większość dokładnie mnie poucza, o czym i w jaki sposób mam pisać i jakoś im Pani nie zwraca uwagi. Czyżby grzech przeoczenia? A jeśli tak czynią, to dają mi legitymację do tego samego, nieprawdaż?
Nawet Pani grozi w swym motto – „nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie”, chyba że to jest tylko takie żartobliwe i pieszczotliwe sformułowanie…

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4

Mirosław Naleziński

#1528055

to bym teraz nie zaliczył wpadki (że nie wiem, jak się Chrystus odnosił do bliźnich). I znowu wyszedłem na łosia, i to z powodu, iż mój katecheta nie był zbyt dokładny…" Nie, na łosia wychodzi Pan z zupełnie innego powodu - z powodu czytania bez zrozumienia.

Chciałabym uściślić, że w tym tekście Chrystus Pan "odnosi się" nie do "bliźniego" tylko do demona!

A ksiądz prof. Zieliński "odnosi się" do pewnej specyficznej grupy osób.

15 Gdy brat twój zgrzeszy <przeciw tobie>, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. 16 Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. 17 Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! (Mt 18:15-17)

Te osoby zasłużyły już, po licznych "upomnieniach", aby były "jak poganin i celnik".

Proponuję "zejść" z tematu "jak powinien wypowiadać się ksiądz Zieliński" wobec określonych osób. Przypomina to, jako żywo, "pouczenia" GazWybu na temat "obowiązku" chrześcijan do okazywania miłosierdzia wrogom. 

A ogólnie - pokazuje, niestety, upierdliwość niektórych blogerów w pewnych, szczególnych tematach.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1528062

Jak już głoszą teorie zamachu, to daliby się posiekać za nią niczym za wiarę.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4

Mirosław Naleziński

#1528214

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Mirosław Nalezinski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Otrzymałem niejako zaproszenie od poważnej osoby na ten portal i myślałem, że tu można spokojnie i kulturalnie przedyskutować każdy ważny społecznie temat. Już pierwszego dnia okazało się, że na spokojnie napisaną krytykę wylewane jest wiadro pomyj. Ponadto wpisywane są niemal same minusy i to najczęściej bez żadnego komentarza, co całkowicie dyskredytuje takich "dyskutantów". W portalu nie powinno być możliwości dania minusa bez konieczności uzasadnienia. Tu żadne uzasadnienia nie są konieczne, bo cała drużyna gra na jednego zawodnika, cokolwiek by nie wymyślił. Nawet najmniejsza krytyka nie spotyka się ze zrozumieniem. Wystarczy np. że pochwaliłbym system 500+, lecz z uwagą, że tej kasy nie powinny dostawać rodziny bogate, a już będzie minus, choć przecież przeciętny Polak tu akurat zgodzi się ze mną. I po paru minusach tekst zanika, co jest zdecydowaną formą cenzury i to wysmakowanej… Dyskutanci potrafią podsumować "piszesz bzdury" na podstawie błędnego zrozumienia tekstu lub na podstawie krytyki innego swojaka, który przeinaczył mój tekst, czyli go sfałszował, ale dostał plusy za to fałszerstwo.
A kiedy przeczytałem tekst księdza i to nie byle jakiego, bo wszechstronnie wykształconego, autora książek i bywalca w świecie (w tym USA), to po prostu mnie zamurowało... Cóż ten człowiek wyniósł z nauk Chrystusa? JPII byłby załamany jego postawą i całego PiS. Nie wyobrażam sobie takich rządów za życia naszego Papieża!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-8

Mirosław Naleziński

#1527995

Przybyłeś na portal NP, by wprowadzać chaos, destrukcję i dezinformacje.

Już na początku próbowałeś nam wcisnąć kit, przepisując raPOrt Macieja Laska i tu na NP go wciskałeś.

Ale bloger Satyr, który ma tytuł doktora od fizyki, szybko ci pokazał, jak są te tezy nie dorzeczne, człowieka który pisze że jest inżynierem.

Te minusy tylko to potwierdzają, co użytkownicy myślą o tobie, podobnie jak ja.

Jesteś kretem POlszewickim.

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
-1

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1527944

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Mirosław Nalezinski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Otóż to! I się nie zmienisz... A powinieneś.
Gdybyś się zapoznał z moimi artykułami nt. katastrofy smoleńskiej (cytowane i linkowane do EIOBA), to byś się zorientował, że to p. Lasek bazował na moich konkluzjach, bowiem jego raport powstał po moich publikacjach. Napisz do tego pana, że oparł się na spostrzeżeniach Nalezińskiego i ze powinien to uczciwie napisać w raporcie...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-8

Mirosław Naleziński

#1528001

"Na gębę" nie wierzę! 

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
-1

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1528010

Totalna lipa informacyjna - w zalinkowanych wpisach brak jakiegokolwiek śladu jak i gdzie "p. Lasek bazował na moich konkluzjach".

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1528053

http://www.eioba.pl/a/2v6p/presja-i-mgla-zwiastunem-smierci#forumPostsSt...

opublikowano tam 14 października 2010
Presja i mgła zwiastunem śmierci
Kierowcy i piloci! Jeśli każą wam wykonać zadanie za wszelką cenę a zauważycie mgłę, to przypomnijcie sobie dwie tegoroczne katastrofy.

12 października 2010 doszło do jednego z najkoszmarniejszych wypadków drogowych w Polsce. Zginęło 18 osób w jednym pojeździe i – co rzadko zdarza się przy tak dużej liczbie pasażerów – zginęli wszyscy jadący tym pojazdem (bus przeznaczony był do przewozu trzykrotnie mniejszej obsady).

10 kwietnia 2010 doszło do najtragiczniejszej (wręcz narodowej) katastrofy komunikacyjnej z udziałem polskiego środka lokomocji – zginęło 96 osób i nie ma dnia, aby o tym dramacie nie mówiono i to w wielu aspektach (nieszczęście, polityka, wybory, krzyż, psychologia, ubezpieczenia, szkolenia, procedury, śledztwo, plotki, stosunki polsko-rosyjskie, teorie spisowe, w tym zamach).

Oba wypadki nie powinny się wydarzyć! W obu wydarzeniach prowadzący swoje bolidy czuli presję wywieraną przez pasażerów i organizatorów podróży, którzy naciskali mniej lub bardziej otwarcie na wykonanie zadania, czyli na dowiezienie ich na czas do miejsca docelowego, bowiem w razie niewypełnienia misji, przewoźnik miałby kłopoty (a co najmniej adresowane doń pretensje). Oba środki transportu nie powinny wystartować na swoją ostatnią trasę z powodu mgły, a jeśli już rozpoczęły podróż, to ich sposób poruszania powinien być zmieniony z powodu fatalnych warunków atmosferycznych uniemożliwiających standardowe poruszanie się po szlaku – bus nie powinien wyprzedzać, zaś samolot nie powinien lądować. Gdyby kierowca busu i piloci samolotu prowadzili swoje wehikuły jako osoby niezwiązane umową (o dotarciu do konkretnego celu i na daną godzinę) z przewożonymi pasażerami (byliby przewoźnikami niezależnymi od organizatorów podróży), to najprawdopodobniej nie doszłoby do obu tragedii.

Jeśli ktokolwiek przebywał w kabinie poruszającej się we mgle, to doskonale wie, że nic nie widać w takim otoczeniu; nawet światła pojazdów nadjeżdżających z przeciwka są widoczne dopiero „w ostatniej chwili”. Nie bez racji ustalono minimalną wysokość poruszania się samolotu we mgle; jeśli cokolwiek zobaczymy poniżej bezpiecznej wysokości, to może być to właśnie „widok z ostatniej chwili”.

Badania powypadkowe dowiodły, że nie dochowano wielu procedur, w tym najważniejszych. Z powodu obu katastrof zostały wszczęte wszelkie możliwe kontrole (także procedur) dotyczące obu kategorii pojazdów (samoloty do przewozu wipów oraz busy do przewozu ludu). Braki kontroli busów i samolotów sprzed wypadków są rekompensowane zmasowanymi kontrolami po katastrofach.

W obu katastrofach Los jednak sobie straszliwie zadrwił - gdyby samolot i bus rozpoczęły swoje wyprawy kilkadziesiąt minut później, nie doszłoby do tych tragedii, bowiem mgła, czyli główny powód obu nieszczęść, dość szybko znikła.

My, Polacy, od małego jesteśmy z dumą informowani, że na frontach wielu wojen walczyliśmy za wszystkich, a jak inni sobie nie radzili, to posyłano tam naszych żołnierzy. Wiemy również, że jeśli inni nie mogli wylądować (a zwłaszcza Rosjanie i to na swoim lotnisku), to nam z pewnością musi się to udać, bowiem „polscy piloci mogą latać nawet na drzwiach od stodoły”, zaś Bóg nam sprzyja, nie zaś bezbożnikom. Gdzie diabeł nie da rady, to polski pilot da radę, zaś na szosach każdy z nas jest Kubicą, natomiast po kielichu też trafimy do domu autem, jak dawniej huzar na koniu (jednak koń potrafił sam dojść, czego fura jeszcze nie potrafi). Boso i w ostrogach...

Jabłka musiały być zrywane już od rana i we mgle, bo biedni zapomniani (przez naród i rząd) bezrobotni musieli nabijać kasę właścicielom sadów i musieli jechać w ścisku, na skrzynkach lub na stojąco, zaś kierowca z tej piszczącej biedy postanowił wyprzedzać we mgle, nie widząc śmierci nadjeżdżającej z przeciwka. Gdyby to byli zamożniejsi pracownicy, jadący do sadu wypasionym pięknym autobusem w wygodnych fotelach i z zapiętymi pasami, to kierowca oczywiście nie wyprzedzałby po omacku, jak w ten pamiętny wtorek...

Nasi wipi musieli zdążyć na ważne patriotyczne uroczystości, które godnie miały uczcić miejsce kaźni naszych oficerów zabitych w Katyniu w 1940 przez naszych braci Słowian. Żadna inna opcja lądowania (poza Smoleńskiem) nie wchodziła w rachubę ze względów narodowych, patriotycznych - nasza duma i godność by ucierpiała. Z pewnością swoi i zagraniczni karykaturzyści mieliby niezłe używanie, zaś szczerzy przyjaciele Polski dyskretnie tłumiliby uśmieszki. Nie można było do tego dopuścić, podobnie jak nie można było wpuścić Sowietów do Warszawy w 1944 bez dania krwawego świadectwa swej niepodległości.

A gdyby tak bus nie wpadł na ciężarówkę, lecz na niewielki samochód osobowy z prawidłowo jadącą pięcioosobową rodziną, która zostałaby zmasakrowana, natomiast pasażerowie busu byliby tylko ranni? A gdyby tak samolot spadł na dzielnicę mieszkaniową zabijając kilkadziesiąt całkiem niewinnych ludzi? Jak wówczas toczyłyby się dyskusje? Czy byłoby wyłącznie współczucie i zrozumienie dla kierujących i organizujących oba wyjazdy? Bieda i zwalanie wszelkich win na nią oraz ułańska fantazja, to nasze cechy już narodowe!

27 marca 1977 wydarzyła się największa katastrofa w lotnictwie cywilnym. Doszło do niej na Teneryfie (Wyspy Kanaryjskie) i to na ziemi, a nie w powietrzu (sic!). Dwa Boeingi 747 linii PanAm i KLM zderzyły się podczas kołowania w gęstej mgle, która była najważniejszym powodem zderzenia. Zaistniało szereg czynników i – jak to bywa – gdyby nie wystąpił choć jeden z nich, nie doszłoby do tragedii. Holenderska załoga była pod presją ścigania się z czasem, bowiem według przepisów, przedłużone oczekiwanie na start, spowodowałoby przekroczenie dozwolonego czasu pracy. Ponadto młodsza część załogi znajdowała się pod silną presją starszego i nieznoszącego sprzeciwu kapitana. Zginęło 583 ludzi.

28 stycznia 1986 nad Florydą doszło do spektakularnej (na oczach widzów, w tym żegnających rodzin oraz z telewizyjną transmisją dla szkół, bowiem jedną z astronautek była nauczycielka) katastrofy promu kosmicznego „Challenger”. Przez kilka dni prom nie mógł wystartować z rozmaitych powodów i kiedy irytacja oczekiwaniem sięgała zenitu, podjęto decyzję o starcie, mimo znacznego ochłodzenia w dniu startu i mimo wiedzy, że specjalne uszczelki prawdopodobnie nie spełnią swej roli w tak niskiej temperaturze. I tym razem poddanie się presji było psychologicznym powodem kolejnej katastrofy, dotkliwych strat w ludziach, wielkich strat materialnych oraz zmasowanych kontroli i wstrzymania programu lotów kosmicznych.

14/15 kwietnia 1912 roku wydarzyła się najsłynniejsza katastrofa morska – na górę lodową wpadł i zatonął największy, najbardziej luksusowy i najbezpieczniejszy (sic!) statek na świecie (100 lat temu) - „Titanic”. Nie było wprawdzie mgły, lecz pora nocna. Były wprawdzie ostrzeżenia o górach lodowych, ale była także presja (pierwszy rejs statku, ostatni rejs kapitana przed zejściem na ląd na emeryturę, chęć szybkiego przepłynięcia Atlantyku). Los wysyłał zatem ostrzeżenia, ale ludzka pycha była silniejsza od rozumu i ludzkość złożyła życie wielu niewinnych ofiar na ołtarzu postępu.

Mówi się, że mądry Polak po szkodzie (o tym świadczą kontrole procedur samolotów rządowych i kontrole busów), ale czternaście lat przed katastrofą „Titanica” wydano powieść pt. „Futility” („Próżność”), w której luksusowy parowiec (podobny do rzeczywistego pechowca) również podczas dziewiczej podróży z Wielkiej Brytanii do USA, zderzył się z górą lodową i zatonął niemal w tym samym miejscu, pociągając za sobą na dno większość pasażerów, gdyż było zbyt mało... łodzi ratunkowych. Zatem nie tylko Polacy mądrzeją po szkodach...

2 maja 1994 wydarzyła się najtragiczniejsza katastrofa autobusu w Polsce – w Kokoszkach pod Gdańskiem. Wówczas zginęło 32 pasażerów i 43 zostało rannych. Autobus był przepełniony – zamiast 51 pasażerów (39 miejsc siedzących i 12 miejsc stojących) jechało w nim 75 osób (w tym kierowca, którego proszono o wzięcie ponadnormatywnej liczby pasażerów – znowu presja!). Pękła przednia prawa opona i pojazd gwałtownie skręcił w prawo, nadziewając się na drzewo na głębokość czterech metrów (gdyby nie było tego drzewa, to oczywiście ofiar byłoby znacznie mniej). Prawdopodobnie jest to największa tragedia na świecie spowodowana najechaniem autobusu na przydrożne drzewo.

22 lipca 2007 po dramatycznym zjeździe ze zbyt stromej drogi (szlak Napoleona pod Grenoblami), spadł w przepaść kolejny nasz autobus. Także wywierano presję (krótsza i szybsza trasa oraz chęć jej zwiedzenia, choć pojazd nie był technicznie przygotowany do tej przeprawy). Zginęło wtedy 26 pielgrzymów.

Presja jest jedną z podstawowych przyczyn katastrof, natomiast presja wspólnie z mgłą to gotowy przepis na niemal pewną katastrofę z winą zarówno osób kierujących, jak również wywierających nacisk.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

Mirosław Naleziński

#1528338

Nawet gdybym wlazł w anusik,
to i tak byłby minusik...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-6

Mirosław Naleziński

#1528056

że plusiki i minusiki mogą dawać tylko sami swoi, konkretnie specjaliści od czarnej d ...murzyna. Choćbym chciała nie wiem jak, nic nie mogę na tym portalu.Chyba przyjdzie nam okupować mównicę:-)Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-7

Verita

#1528057

Czy istnieje drugi taki portal z takim regulaminem, że punkty mogą dawać tylko zarekomendowani przez jedną stronę? Po co komu taki portal? Aby sobie przekazywać plusy i dobre słowo a innym minusy i inwektywy? I co na to twórca tego portalu - o to mu chodziło? Przecież to wypaczenie idei wolnego słowa. Kasowane powinny być wypowiedzi obelżywe i obraźliwe, i to te oczywiste, bo na granicy byłaby dowolność. Zapanowałby elegancja, nie zaś chuligaństwo językowe. Jednak tutejszym patriotycznym katolikom to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie – wszyscy niemal się grzeją, kiedy mogą sobie (z reguły anonimowo) pofolgować i innym poubliżać. A punkty powinny być dawane przez każdego dyskutanta, najlepiej w sposób jawny.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-6

Mirosław Naleziński

#1528067

minusujących użytkownikach...

W regulaminie Portalu wyraźnie pisze  jak nabywa się prawo do dawania punktów.

Jest też niepisany kodeks - nie smarkać w zasłony, nie pluć na podłogę, nie sikać do doniczek, nie meblować po swojemu w cudzym domu! 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1528121

jak nabywa się prawo do dawania punktów" - czyli z góry wiadomo, że to kółko wzajemnej adoracji? Prezes także dziennikarzy dzieli (zgodnie ze swoim regulaminem) na propisowskich i antypisowskich, więc rozmawiać będzie - w ramach dobrej zmiany - tylko z jednymi. Są tu też przyjaciele nasi, którzy dzielą inżynierów i księży na mądrych i na tępych. I słusznie, że tylko mądrzy mają prawo do zamieszczania artykułów i do punktowania. Tak było w USA - do autobusów dla białych nie mogli wsiadać ciemniejsi, choć konstytucja w tym zakresie się nie zmieniła.

"W regulaminie Portalu wyraźnie pisze" - raczej "W regulaminie Portalu wyraźnie jest napisane".

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4

Mirosław Naleziński

#1528149

...dałam przez pomyłkę plusika tej UBowskiej gnidzie - vericie, ale szybko się poprawilam i od razu dałam minusika:)))

 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

Wolność, godność, honor - tego nic nie zastąpi.

 

#1528069

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-7

Verita

#1528071

bardzo cię lubię:)))))

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

Wolność, godność, honor - tego nic nie zastąpi.

 

#1528074

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika a nie mówiłem nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

I znów ta tępa baba dostała za swój tępy tekst wyrazy uznania od pałkarzy... Poziom poniżej dna .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-6
#1528199

Na tym portalu możesz pisac, bo piszesz! Minusujesz, więc chyba też uważasz się za swoją? Spróbuj jeszcze okupować mównicę, będziesz wszystkim co zechcesz!

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

viki

#1528124

Na fraszkę fraszką odpowiednią bym odpowiedziała. Jedynie szacunek do Gospodarza tego miejsca mnie powstrzymuje. 

Czekam na "bazowanie". 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1528082

Rozbierzmy artykuł napisany pierwszego maja 2010 http://www.eioba.pl/a/2p6d/ich-ofiara-nie-poszla-na-marne na akapity i zaproponuję punktację wg Waszych wartości.
„Nasza największa (pod względem ważności ofiar) katastrofa była spowodowana czynnikiem ludzkim” – raczej minus i tu Lasek bazował na mojej opinii.
„Po katastrofie naszego samolotu wojskowego Tu-154 z pasażerami na pokładzie (większość to cywile) i wraz z upływem czasu, pojawia się coraz więcej hipotez (brakuje chyba tylko kosmitów) i pyskówek (w wykonaniu polityków i specjalistów od lotnictwa, a to jednak bywa żenujące)”. – raczej minus.

„Jeśli przywódca państwa leci samolotem, to służby tego państwa oraz, jeśli to podróż międzynarodowa, państwa docelowego, dokładają wszelkich starań w zapewnieniu bezpieczeństwa przybywających gości. A to sprawdzanie terenu, rozmieszczanie snajperów, rewizje dziwnie zachowujących się obywateli. To nie była oficjalna wizyta państwowa, ale nasze służby powinny mieć dostęp do wieży kontroli lotów i monitorować działania kontrolerów”. – za to plus, jeśli uznać, że wina ówczesnego rządu, zaś minus, jeśli wina ówczesnego prezydenta RP.
„Jednak nie słyszałem o umieszczeniu swojego obserwatora na wieży kontrolnej docelowego portu lotniczego. Zakładam, że wszyscy oglądali film „Szklana pułapka 2” (1990), w którym ukazano terrorystów, którzy opanowali lotnisko a pilotom lądującego samolotu podali błędne dane dotyczące trajektorii lotu, co doprowadziło do katastrofy, w której wszyscy zginęli. Prędzej czy później taki wypadek wydarzy się w realu”. Punkty jak wyżej.

„Trzeba mieć nieskończone zaufanie do wieży kontrolnej dowolnego państwa (tu można wymienić kilka wybranych nazw, począwszy od zaprzyjaźnionych, poprzez nijakie a skończywszy na niezupełnie nas lubiących; także inny podział techniczno-gospodarczy - na państwa pierwszego, drugiego i trzeciego świata), a cóż dopiero do państwa, do którego lecimy z pretensjami a chcemy lądować niedaleko miejsca, które przeszło do historii ludobójstwa i zbrodni wojennej, którego to czynu nie chce uznać najwyższe sądownictwo tegoż państwa. Oczywiście, daleki jestem od aż takich sugestii mrożących krew w żyłach, ale czy prowokuje się los wchodząc do klatki z niedźwiedziem, którego tresera niezbyt się lubi?” – za to należy mi się minus, bowiem sugeruję, by nie latać do dzikich krajów, których rządy nas nie lubią i to z naszą wzajemnością. Po prostu prez. LK nie powinien w ogóle myśleć o locie do Rosji, lecz myśleć o pociągu lub autokarze.

„Nie sądzę, aby Rosjanie mieli terrorystę w wieży, choć to również trzeba brać pod uwagę, skoro codziennie w wyniku zamachu ginie średnio jeden obywatel tego kraju”. – za to mógłbym dostać plusa…

„Natomiast nie można wykluczyć, że ich kontroler miał mentalność naszego dróżnika (wszak jesteśmy braćmi Słowianami) - wystarczy przejrzeć statystykę wypadków na strzeżonych przejazdach kolejowych… Mógł być zmęczony lub "zmęczony" po imieninach, po wypłacie, po naganie albo po awansie...” – za stawianie wschodnich Słowian na równi z nami, to oczywiście zasługuje na minus, bowiem oni są przecież gorsi od nas, nie?

„Co do językowej znajomości naszych pilotów. Można znać język bardzo dobrze, ale w sytuacjach krytycznych, zarówno ze strony załogi, jak też kontrolerów, może dojść do braku zrozumienia, zwłaszcza że mogą dochodzić dodatkowe hałasy lub zakłócenia na łączach. Pewne słownictwo jest tak specjalistyczne oraz mające inne znaczenie w mowie bardziej potocznej, że podczas prowadzenia najważniejszych rozmów, które trwają zwykle kilkadziesiąt końcowych sekund, może dojść do nieporozumień. W krytycznych sytuacjach ludzie mogą niewyraźnie mówić albo niedokładnie rozumieć znaczenie słów, zwłaszcza jeśli nie są wymawiane w języku ojczystym. Dramaturgię pogłębia fakt, że załoga odpowiada za życie pasażerów i ryzykuje przy tym swoim życiem, zaś kontroler - cokolwiek by dobrego/złego o nim nie powiedzieć - życiem nie ryzykuje; może co najwyżej stracić pracę lub iść do więzienia. Nie należy również zapominać o ewentualnej awarii albo o pracach remontowych na wieży lub w centrum kontroli ruchu lotniczego. Z tego powodu wydarzyły się już wypadki* i ten aspekt należy również brać pod uwagę” – za to minus, bo sugeruję jednak nieznajomość rosyjskiego, a przecież niektórzy informowali, że pilot dobrze znał ten język (nawet Rosjanie kurtuazyjnie to przyznawali), co ja uważam za nieporozumienie – znał, ale nie w stopniu wystarczający, gdzie o życiu decydują ułamki sekund.

„Bywały wypadki (również przy udziale mgły!) spowodowane czynnikiem ludzkim (także kontrolerzy, ale i załoga)**. Jeśli samolot odbywa zwykły lot, to pilot - jeśli otrzyma informację o kłopotach pogodowych na docelowym lotnisku - podejmuje decyzję o locie na lotnisko zapasowe i zwykle nikt na niego nie naciska, choć mogą zaistnieć pewne problemy organizacyjne (zapewnienie hotelu i przejazdu). Codziennie tysiące pilotów podejmują decyzję o lądowaniu - oni MOGĄ (ale nie MUSZĄ) dotrzeć za wszelką cenę do docelowego lotniska” – tu na logikę mam rację i powinienem dostać plusa, ale nie od Was, przyjaciele.

„Jeśli jednak samolot udaje się w ważną polityczną podróż, wioząc najważniejszych ludzi w państwie, którzy to ludzie nie jadą w celach turystycznych, ale z ważną misją, której powodzenie zależy od załogi, to piloci czują presję sytuacji (w tym spóźniony odlot), nawet jeśli nikt otwarcie nie nalegał na lądowanie na zamglonym lotnisku. Wystarczyło uprzejme pytanie jakiegokolwiek miłego a ważnego człowieka w obecności innych osób (polityków, oficerów, stewardes i kolegów) - i co, panie kapitanie, z opóźnieniem i pogodą to polski podniebny ułan chyba sobie zgrabnie poradzi?” – i to przyzna każdy przeciętnie uzdolniony psycholog; to mniej więcej stwierdził p. Lasek w swoim późniejszym raporcie, więc minus dla mnie, ale – przyznacie – że wyprzedziłem go w ocenie.

„Jednak, obserwując wszystkie hipotezy tragedii, w tym teorie spiskowe, należy sądzić, że nasza największa (pod względem ważności ofiar) katastrofa była (najprawdopodobniej!) spowodowana czynnikiem ludzkim! Nasza załoga miała zakodowane przesłanie (już na kilka dni przed odlotem oraz podczas lotu), że samolot MUSI (a nie MOŻE) wylądować o czasie, aby wszyscy pasażerowie byli zadowoleni i aby nikt nie robił aluzji do znanego a rzekomego "tchórzostwa podczas gruzińskiego incydentu". Ponadto wariant lądowania na zapasowym lotnisku nie wchodził w rachubę z dwóch powodów - nie było pojazdów przygotowanych na przewóz gości z tego lotniska oraz (gdyby nawet były) nie zdążyliby oni na rocznicowe uroczystości żałobne w Lesie Katyńskim. Załoga NIE MOGŁA NIE wylądować w Smoleńsku!” – przeciętny Czytelnik uznałby moje rozumowanie za oczywiste i naturalne, ale nie Wy, więc minus. Przy okazji – popieram tu p. Laska, a właściwie on mnie.

„Zaskakująca jest niejasność dotycząca dokładnej pory katastrofy. Oficjalnie podawano, że wydarzyła się o 8:56, ale potem sugerowano, że kwadrans wcześniej. Jak to możliwe, aby w XXI wieku, kiedy wielu ludzi nasłuchiwało (i podsłuchiwało) rozmowy pomiędzy załogą a wieżą, nie można było ustalić faktycznego czasu tragedii? Przecież na miejscu było kilkudziesięciu obserwatorów, w tym kilkunastu naszych rodaków, i kiedy usłyszeli zderzenie samolotu z ziemią, to nikt nie spojrzał na zegarek? A linię energetyczną co przecięło kwadrans przed dziewiątą?” – sprawa wówczas była faktycznie niejasna, więc może za tę krytykę jednak plus?
„Zginęło 96 osób, w tym wielu znanych i lubianych Polaków, co wstrząsnęło naszym społeczeństwem, doprowadziło do politycznego zamętu, wcześniejszych prezydenckich wyborów i doprowadzi jeszcze do wielu proceduralnych zmian w lotnictwie” – za to raczej plus, choć za te wcześniejsze wybory jednak dacie minus.

„Nasi Rodacy lecieli do Katynia, aby uczcić pamięć pomordowanych tam 70 lat wcześniej bohaterów Września 39. Zginęli niedaleko tej koszmarnej miejscowości i przez kolejne wieki pamięć obu tragedii będzie ze sobą ściśle spleciona. Śmierć połączyła kolejne ofiary z poprzednimi. Pośród ofiar ostatniego lotu byli synowie, córy i wnukowie zamordowanych oficerów” – z tym każdy z PiS powinien się zgodzić, więc plus.

„Polacy ponieśli kolejną ofiarę krwi, ale ta ofiara nie pójdzie na marne. Oto Rosjanie, poruszeni rozmiarem katastrofy, postanowili zmienić swój stosunek do zbrodni w Katyniu z 1940 roku. Wyemitowali film "Katyń" Wajdy, ujawniają kolejne dokumenty stalinowskiej zbrodni i coraz więcej Rosjan dowiaduje się, że to nie Niemcy zamordowali w bestialski sposób naszych oficerów. Z pewnością kolejny wyrok rosyjskiego sądu będzie oparty na rzetelnej historycznej prawdzie, na prawdzie, która wreszcie pojedna nasze słowiańskie narody” – patos zasługuje na plus, ale jednak jesteście czujni, a czujny PiSowiec nie pójdzie na pojednanie naszych narodów, więc minus.

„PS Ten artykuł miał dość atrakcyjny tytuł "Wieża kontroli bez kontroli", jednak podczas pisania, środek ważności wypowiedzi przemieścił się z aspektu technicznego i organizacyjnego ku patriotycznemu, stąd zmiana tytułu...” – może tu jednak plus?

„* - zderzenie samolotów (1 lipca 2002) nad Überlingen (Niemcy)
W centrum kontroli ruchu lotniczego w Zurychu (polska nazwa tego miasta powinna brzmieć - ‘Curych’) celowo wyłączono kilka systemów (również telefoniczne łącza były w konserwacji i niemieccy kontrolerzy, którzy widzieli na swoich radarach cały przebieg zdarzenia, nie mogli ostrzec swych szwajcarskich kolegów). Dokładna lektura na temat tej katastrofy uzmysławia, że nawet w państwie słynącym z zegar(k)owej dokładności, gdzie procedury są (jakby się mogło wydawać) do perfekcji dopracowane, można było aż tak się skompromitować - w wyniku tego curyskiego blamażu zginęło 71 osób, w tym 46 dzieci (udawały się do Hiszpanii w nagrodę za postępy w nauce i w sporcie). Po katastrofie, pewien Rosjanin, który stracił całą rodzinę, z rozpaczy zabił zuryskiego kontrolera, częściowo winnego tragedii” – za to plus, bowiem skoro zachodni kontrolerzy zawiedli, to cóż można powiedzieć o rosyjskich? Ponadto drugi plus za oryginalne a słuszne i patriotyczne spolszczenie nazwy miasta (Curych).

„** - zderzenie samolotów (27 marca 1977) na Teneryfie (hiszpańska wyspa)
Z powodu, mgły, przemęczenia kontrolerów ruchu (niewielka obsada - niedziela i wzmożony ruch - alarm bombowy na innym lotnisku), kłopotów językowych oraz z powodu nakładania się sygnałów radiowych nadajników, zginęły 583 osoby (największa lotnicza katastrofa). Podnoszono także aspekt ludzki - holenderski kapitan uchodził za despotę i nie dopuszczał do dyskusji na temat swoich decyzji; ponadto jego załoga czuła presję, aby niezwłocznie startować, bowiem postój mógł spowodować przekroczenie dopuszczalnego czasu pracy i kolejne organizacyjne kłopoty” – tu mogę zapomnieć o plusie, bo poruszam niewygodny temat mgły i kłopotów językowych oraz presji.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-5

Mirosław Naleziński

#1528154

Spytałam krótko i jasno - "Wiec GDZIE ten Lasek na konkluzjach Nalezińskiego "bazował"?".  Zamiast podać link/linki do Laska zaśmieciłeś cudzy blog swoimi wypocinami, durnowatym czepianiem się sygnaturek i chamską krytyką komentatorów co nie ma żadnego związku  z treścią wpisu pt."Awanturnictwo to nie opozycja" więc jest zwykłym trollowaniem, a ty jesteś trollem. 

Ponieważ nie podałeś linków do Laska, straciłeś wiarygodność, a powoływaniem się na niego chciałeś "urosnąć" w oczach blogerów i komentatorów Niepoprawni.pl do autorytetu.  W twojej sytuacji osoby nieakceptowanej przez użytkowników Portalu jest to poniekąd zrozumiałe ale niestety bardzo brzydko pachnie.

 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1528359

"Ponieważ nie podałeś linków do Laska, straciłeś wiarygodność... Coś znowu pokręciłaś. Ktoś zarzucił mi, że przepisałem raport Laska, więc ja odpisałem, że to Lasek bazował na moich tekstach. I proszono mnie o podanie linków do moich tekstów, więc podałem. A Ty chcesz linków do Laska? Nie znam linków do niego, ale też nie chodziło nikomu o linki do Laska, ale do moich tekstów.
Krótko pisząc - raport Laska napisany został po moich tekstach, mógł więc zostać napisany na podstawie moich rozważań.

Zanim komuś zarzucisz brak wiarygodności, to starannie przeczytaj tekst, bo podczas wojny i za komuny wielu ludzi ginęło tylko dlatego, że ktoś na nich doniósł na podstawie niestarannego przeczytania treści jakiegoś tekstu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-4

Mirosław Naleziński

#1528361

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Mirosław Nalezinski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

ale zgodnie z naukami Chrystusa - wszystkich, nawet wrogów, powinniśmy traktować jak przyjaciół. Ksiądz Zieliński zapewne to potwierdzi. Zatem zwracajmy się do siebie per przyjaciele i dyskutujmy rzeczowo, ze zrozumieniem i uprzejmie. To podniesie wartość tego portalu i na pewno mu nie zaszkodzi.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-7

Mirosław Naleziński

#1528005

nazwać Tuska, Środę, Lewandowskiego, Bronka, Bolka, Sikorskiego, Swetru, Szreka, Wielgus, przywódcę KODomitów i wielu innych przyjaciółmi? Co to to nie, takich za rujnowanie Polski, lub choćby tylko przeszkadzanie w odbudowie zapędziłbym do ciemnicy. Koniec z nastawianiem drugiego policzka.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1528013

"Przybyłeś na portal NP, by wprowadzać chaos, destrukcję i dezinformacje". Tyle że 'portal NP' to były ówczesne tereny z Jego naukami i... dyskusjami.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4

Mirosław Naleziński

#1528077

Jeśli jesteś szczerym katolikiem i do tego z mottem "Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu", to już tylko dlatego jesteś moim Przyjacielem!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4

Mirosław Naleziński

#1528117

Kłamcy, trolle, prowokatorzy, krety, zadaniowcy, do których cię zaliczam, nigdy nie będą moimi przyjaciółmi.

Judasz tez kochał Pana Jezusa, a go zdradził, przyjdzie czas że ty też to sobie uzmysłowisz.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1528122

zdradzić? Co gorsza, Ty sobie tego jednak nie uzmysłowisz.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-5

Mirosław Naleziński

#1528135

to Bóg nim tak posterował, aby zdradził Jezusa, bowiem bez tej zdrady nie byłoby ukrzyżowania i zmartwychwstania, zatem naszej religii. Po prostu wybrał go na zdrajcę (jak Marię na matkę). Wszystko, co przeszedł Jezus w swoim życiu było zaplanowane, łącznie z Jego urodzeniem, cierpieniem oraz spotkaniem siepaczy i zdrajców.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-5

Mirosław Naleziński

#1528138

to Bóg nim tak posterował,..."

Teologiczna bzdura. Bóg nigdy nikim nie sterował. I nie steruje. Póki żyjemy - Bóg daje nam wolną wolę i możliwość wyboru.

Choć rzeczywiście - jest problem z tą predestynacją. Bo Bóg - dla którego nie istnieje czas przeszły ani przyszły - zna, wie wszystko. Czyli - wie jakie będą nasze wybory. Judasz - mógł, do czasu, zadecydować inaczej. A ostatecznie - mógł, tak jak Piotr - żałować zdrady. I Bóg tę zdradę byłby mu wybaczył. To, że zdradził, że zdradzi - było "wpisane" w dzieło Odkupienia i Zbawienia. Tragedią Judasz było, że nie ufał Bożemu Miłosierdziu. Bo mógłby zostać uwolniony od swojej winy - gdyby tylko żałował i wyznał to Bogu. Judasza zgubiła jego chciwość, "pazerność", i absolutny brak zrozumienia nauki i postawy Mistrza. Te cechy, znane Bogu, "stały u podstaw" zdrady Judasza. A jednak - do końca - Judasz miał szansę. I - nie skorzystał. Nic nie zrozumiał. Nie cenił nauki Mistrza? Lekceważył ją? Nie pojmował? Bo zbyt trudna? A jak wielu, spośród nas, też nie rozumie, nie pojmuje "znaków czasu" czy Bożych wezwań odnoszących się do nas samych, osobiście?

"Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził." (Mt 26:24)

Warto pamiętać - Bóg nami nie steruje. Ale - stawia nas w obliczu prób. Czy wówczas potrafimy rozpoznać Bożą wolę? Opowiedzieć się po Jego stronie?

Przy okazji - właśnie zniknął (został usunięty z blogu, w całości) wpis blogera, który kilka miesięcy temu opisywał tragedię swego życia z urazem kręgosłupa szyjnego (po skoku "na główkę" - do wody) i porażeniem kończyn, prosił też o pomoc w zgromadzeniu funduszy na operację neurochirurgiczną, a ostatnio opublikował kopię swego listu do p. Premier, gdzie zwracał się z prośbą o wyrażenie zgody na eutanazję. 

Verita, słusznie, sugerowała wpierw ewangelizację tej osoby. A mnie, w obecnej chwili, niezależnie od niewątpliwej tragedii człowieka -  cała historia zaczęła "śmierdzieć". I chciałabym porównać dwie osoby - pana Mariana Stefaniaka, dla mnie niewątpliwie bohatera oraz drugiego człowieka, kogoś raczej dziwnego. To są te różne wybory, przed którymi w życiu stajemy. Wybór Piotra, czy wybór Judasza.

 

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1528165

"Póki żyjemy - Bóg daje nam wolną wolę i możliwość wyboru" - przecież każdy logik przyzna, że w przypadku Judasza nie dał mu wolnej woli, bo gdyby nieopatrznie nie zdradził, to by nie było naszej wiary. Musiał zdradzić i Bóg o tym z góry wiedział, więc gdzie wolna wola? Podobnie i ja - z góry wiecie, że dacie minusy, choćbym nie wiadomo co pisał, bo to jest z góry w Waszych mózgach zakodowane. I nie ma znaczenia, czy napiszę zdanie nawet zgodne z Waszymi poglądami - i tak dostane minus. Więc nie czaruj mnie wolną wolą daną Judaszowi i Wam przez Stwórcę. Bóg doskonale wie, kto i kiedy zbłądzi, więc zna przyszłość. Gdzie tu jest margines na wolną wolę? Wiedział, że Niemcy wymordują Żydów w ramach Holocaustu a innych z innych powodów? Wiedział, że do JPII będzie dana osoba strzelać? Wiedział, że jeśli JPII umrze to prezes będzie trąbił o dobrej zmianie i o pojednaniu, a zaraz po wyborach skręci o 180 stopni? Przed śmiercią Papieża tego by nie zrobił.

I dlaczego dodajesz "Póki żyjemy"? Przecież to oczywistość, że potem nie mamy wolnej woli.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-5

Mirosław Naleziński

#1528169

że bez Judasza ("gdyby nieopatrznie nie zdradził") nie zostałby zrealizowany Boży Plan Odkupienia i Zbawienia? Uważasz, że Pan Bóg jest głupszy od Ciebie?

Że ma tylko jeden plan?

Eech, z tą logiką to już raczej nie "wyjeżdżaj", zwłaszcza gdy masz w niej braki.

Minusów nawet nie stawiam, bo nie chce mi się pisać "uzasadnień". Mogę cię "pocieszyć", że mam tutaj, na blogu, jakąś "admiratorkę" lub "admiratora", wysokiego rangą, który/która pałuje mnie (jako "cichodajka"), za sam mój nick. I co - ano nic.

Głupich nie sieją. Rosną sami.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1528185

A po co Mu inny plan? Jeden a dobry - ustalić scenariusz i dzieje się wg Jego scenariusza. Co do anonimowych punktów - powinny być ujawniane osoby, które punktują. Uczciwi ludzie nie boją się prawdy. Także tacy ludzie nie wstydzą się swoich prawdziwych nazwisk.
"Uważasz, że Pan Bóg jest głupszy od Ciebie?" - już za takie rozważania w średniowieczu byłabyś na stosie...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

Mirosław Naleziński

#1528211

"Warto pamiętać - Bóg nami nie steruje. Ale - stawia nas w obliczu prób". Co do innych ludzi, to dał wolna wolę, lecz dobrze wiedział, że podczas II w.św. zginie ok. 50 mln ludzi, z czego wielu zamęczonych, torturowanych, rozstrzelanych... Wiedział i niczego nie przedsięwziął. Jak dróżnik, który wie, że pociąg wypadnie z szyn i niczego nie robi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-4

Mirosław Naleziński

#1528213

To już ostatni mój wpis na ten temat.

Pan Bóg nie "steruje", ani nie "reżyseruje" sytuacji. Gdyby np. Matką Pana nie zgodziła się zostać Maria z Nazaretu - byłaby Nią została inna Niewiasta.

Bóg dał nam wolną wolę, a tacy jak ty - oskarżają Pana Boga o istniejące Zło, i nie są "łaskawi" zauważać osoby (tak - osoby!) Złego. Sobie samym natomiast przypisują wszelkie pozytywne sukcesy.

Jest to tworzenie obrazu Boga -  Demona. Czyli wielki sukces Złego Ducha.

A przecież ludzie nie dostrzegali konieczności wojny prewencyjnej z Niemcami (choć mieli wiedzę i uzasadnienie). To Francuzi (mieli wystaczające siły militarne) nie wspomogli Polski gdy została zaatakowana i gdy istniała szansa na wspólne pokonanie Hitlera (nie zginęłoby te 50 milionów), to Zachód nie reagował, gdy w Rosji Sowieckiej bolszewicy zdobywali władzę: nie wspomożono Kołczaka, Denikina... Zachód nie reagował gdy Stalin opresyjnie wywołał wielki hołodomor na Ukrainie, gdy otrzymywano wiadomości o gułagach. Ameryka nie reagowała na wiedzę o Auschwitz, o Katyniu...

Może starczy, choć to wcale nie wszystkie przykłady. Mamy wolność i wybór, a nie kryminał, w którym pewne działania są niemożliwe czy zakazane. Są działania, są skutki tych działań - zarówno w sferze duchowej jak też w sferze fizycznej.

Te kretyńskie pytania - "Czemu Pan Bóg dopuścił?", "Czemu Pan Bóg nie zapobiegł?", "Czemu Pan Bóg nie reagował?"

Jeśli ludzie dobrowolnie "pakują się" w sytuacje permanentnego zła (tutaj - odpowiedzialność "liderów", zarówno świeckich, jak też duchownych) to mamy, co mamy. Hierarchie istnieją nie tylko w Świecie stworzonym, widzialnym. Są - równie silne, może wręcz silniejsze, Zwierzchności, Moce duchowe "na wyżynach niebieskich". Walka przeciw tym Zwierzchnościom - duchowa, to walka o nasze przetrwanie. Stąd tak ważne jest uznanie królowania Chrystusa Pana nad Polską. Jednak nie należy oczekiwać, że będzie to zrozumiałe dla każdego. Tłumaczyli to inni blogerzy na Niepoprawnych.

A ja - skończyłam temat.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1528287

Prawdopodobnie bawią Ciebie mądre dyskusje i Ty decydujesz, która dyskusja jest mądra/głupia. To charakterystyczne dla części społeczeństwa pod kierownictwem...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

Mirosław Naleziński

#1528399

"Zachód nie reagował, gdy w Rosji Sowieckiej bolszewicy zdobywali władzę" - Matka Hitlera mogła poronić samoistnie (dzięki Bogu) i nie byłoby II w.św. w znanym znaczeniu. Mógł zginąć podczas I w.św. i nawet nikt by go nie kojarzył z koszmarem. Mógł - już jako znany nam AH - zginąć w wypadku lotniczym podczas lotu nad zdobytą Warszawą w II w.św. (silnik by się zatarł) albo zginąłby w znanym zamachu (a został tylko lekko ranny). Stwórca mógł zapobiec tragedii, ale niczego nie uczynił. A my mamy pretensje, że Zachód to czy tamto mógł zrobić. Też mogliśmy coś zrobić, kiedy Rosja napadła na Gruzję i na Ukrainę, a jednak niczego nie zrobiliśmy (ani my, ani Zachód). Nie można stworzyć Człowieka i nie mieć nad nim żadnej pieczy, a tylko polegać na wolnej woli, przy czym to kat ma wolną wolę, bo ofierze z tego tytułu nic nie przysługuje.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

Mirosław Naleziński

#1528417

"Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził. (Mt 26:24)"

Czyżby Mt nie zdawał sobie sprawy, że ten człowiek musiał się narodzić, aby zdradzić Jezusa i Onże przez to umarł za nasze grzechy i zmartwychwstał? Mt sobie zaprzecza - gdyby Judasz się nie urodził, to Mt nie miałby o czym pisać.

Logiczne?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4

Mirosław Naleziński

#1528229

To może pora w końcu się zmienić?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

Mirosław Naleziński

#1528329

Miałem napisać coś o Mirosławie Nalezińskim ale zadałem sobie pytanie: po co? No właśnie

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1527976

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Mirosław Nalezinski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

to 15 grudnia przed 22 nie miałbyś nic bardziej sensownego do napisania. A tak przynajmniej napisałeś jedno sensowne zdanie. To duży sukces...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-9

Mirosław Naleziński

#1528002

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1527973

niestety to nie wszystkie chwasty, jest ich "trochę" więcej. Gdyby widoczny na tym zbiegowisku chwast był tylko tak liczny, to można by było powiedzieć, że jest super.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1528014

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1527974

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Mirosław Nalezinski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

"Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)"

"Dziwne pseudonimy uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum jest przekonany, że dziwni ludzie zwykle bredzą". (Mirosław NALEZIŃSKI)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-9

Mirosław Naleziński

#1527997

Stepan Bandera urodził się w rodzinie proboszcza greckokatolickiego Andrija Bandery i Myrosławy z domu Głodzińskiej (córki kapłana greckokatolickiego).

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-5

Mirosław Naleziński

#1528179