W HOŁDZIE WIELKIEMU POLAKOWI. (IV)

Obrazek użytkownika Zyga Dulski
Historia

w 96 rocznicę urodzin św. Jana Pawła II.

„My ludzie zwykli nie potrafimy być tak blisko Boga” Tak głęboko
nie zgłębiamy tajemnicy modlitwy. Tak skutecznie nie potrafimy
okiełznać własnych zmysłów, Refleksji pogoń, gonitwy własnych
myśli powstrzymać. „Silne zatopienie w modlitewnym skupieniu,
było źródłem jego siły” ( prof. Grabowski )

„Chociaż swoim bliźnim zawsze i wszędzie pomagał, sierocą dolę
swego umiłowanego narodu odmienił, jego życie osobiste związane
było z nieustannym cierpieniem”. Lecz żar płomieni bólu albo osobę
spopiela, albo też hartuje w twardość stali zamienia. „Współzależność
ścisła tu zachodzi - ofiary i cierpienia”. ( prof. Świerzawski )

Jakże trudno czasem byt nieznośny odmienić, kiedy lęk zdominował
naszą współczesność, a nadzieja uległa zaćmieniu. Już coraz trudniej
znaleźć powiernika serca. Na osnowie wciąż doznawanych upokorzeń,
rozsnuła się nicią pajęczą nienawiści przędza. A ubrany w białą szatę
posłaniec Boży powtarzał w kółko jak mantrę „zło dobrem zwyciężaj!”
( według słów Juli Hartwig )

Co ujrzał w uczniu wadowickiego liceum Kardynał Sapieha książę
kościoła? Czemu jego koledzy studenci polonistyki Niezrozumiałym
przeczuciem tknięci wypisali przyszłemu papieżowi wizytówkę:
„Karol Wojtyła, początkujący święty”. ( Krzysztof Kąkolewski )

Polski poeta wizjoner - przewidział wybór słowiańskiego papieża sto
trzydzieści lat wcześniej. Trzydzieści lat przed konklawe wielki
święty zakonnik ojciec Pio, powiedział młodemu księdzu z nieznanego
kraju: - „Ty będziesz papieżem”

„Pośród niesnasków Pan Bóg uderza w ogromny dzwon.
Dla słowiańskiego oto Papieża - otwarty tron.”

J. Słowacki 1848 rok.

„W całej tej postaci ujętej w geście pokory – biła wielkość i majestat.
Uderzała ogromna dźwięczność i czystość wypowiadanych słów”.
( Maria Kuncewiczowa ). „Jeśli Ojciec Święty głosił misję pojednania
i pokoju to dlatego, że poznał ich wartość i cenę” ( Juliusz Kydryński )

„I wołam, Ja syn polskiej ziemi ! A zarazem ja Jan Paweł II, Papież!
Wołam z całej głębi tego tysiąclecia! Wołam w przededniu Święta Zesłania!
„NIECH ZSTĄPI DUCH ŚWIĘTY! I ODNOWI OBLICZE ZIEMI, TEJ ZIEMI!”.

Cytaty pochodzą z książki ks. Wiesława Niewęgłowskiego
„Moje spotkania z Janem Pawłem II” Warszawa 1991 r.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)

Komentarze

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika o_Onufry (niezweryfikowany) nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

JP2 stał się w Polsce niekwestionowanym autorytetem od wszystkiego i dla niemal wszystkich. Okazuje się nim w dziedzinie poezji, dramatu, pedagogiki, poczucia humoru, moralności, filozofii i wielu innych dziedzin a nawet zjawisk. Ten "John Travolta Ducha Świętego" zdobył sobie uznanie wszystkich, którzy chcą uczestniczyć w życiu publicznym. Ten, kto ośmieliłby się publicznie poddać w wątpliwość zasługi papieża Polaka musiałby liczyć się z surową reprymendą. Czy jednak rzeczywiście JP2 jest dla Polaków tak wielkim autorytetem, jak pompatyczne są ich wiernopoddańcze deklaracje? Przecież rzadko który katolik w Polsce przeczytał choćby jedno dzieło papieża, a niemal każdy deklaruje znajomość nauczania JP2.
Dziękujem ci Ojcze za oczu przymykanie
Na wasze grzeszne życie i intrygowanie

Za tolerowanie rozpusty na łonie Kościoła
To musiało być trudne – chylim Ojcze czoła

Dzięki ci za miotłę, co w twych świętych dłoniach
Pod dywan ich sprawki dyskretnie zamiotła

Chwała ci Ojcze święty, że niezmordowanie
Patrzyłeś poprzez palce na molestowanie

Żeś skrywał patologię wew łonie Kościoła
Trudne to być musiało – chylim Ojcze czoła

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-6
#1513638

PANIE ONUFRY !.

Jest Pan(i) inteligentną osobą, co wynika
z tekstu komentarza. Ale ani w ząb - nie
rozumie - społecznej doniosłości kondycji
człowieka wiary. Mówię o szczerej wierze,
nie tej pozornej, obrzędowej. Taka wiara
- tworzy prawdziwą - „godność człowieka”.
Daje motywację do heroicznych poświęceń,
pokornego znoszenia cierpień, upokorzenia.

Czy sadzi Pan(i), że te wszystkie wspaniałe
dzieła sztuki sakralnej to projekcje wyobraźni
- nawiedzonych szaleńców. Nie dostrzega
sublimacji geniuszu i iskry bożej zastygłej
w białym marmurze - Piety Michała Anioła.

Nie pojmuje, że gdyby nie wiara naszych
ojców - Polacy zdołali by przetrwać
dziesiątki lat zaborów. Zdołali by się
podnieść z kolan na jedno zawołanie świętego
Jana Pawła II. Który jednak żegnając się
z ojczyzną prosił rodaków, żeby się nie
zmęczyli, nie znużyli - aby nie zapomnieli
swoich korzeni. Swojej chrześcijańskiej
tożsamości. Tego dziedzictwa, któremu
na imię Polska.

Panie Onufry, jeśli Pan(i) tego wszystkiego
nie dostrzega, traci bardzo wiele z kolorytu
doczesnego bytowania. Pozdrawiam Zyga.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1513674

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika o_Onufry (niezweryfikowany) nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Wielebny!
Oczywistym że dostrzegam to piękno, szczególnie sakralne - bywam w świecie, Sagrada.. Notre Dame... Bazylika Pana na Watykanie... A jakże. Cuda natury. Problem tylko w tym, że na tym świecie budowali i inni bogowie, a nawet bezbożni - nie mniej wzniosłe i nie mniej piękne. Warto zerknąć nieco poza czubek własnego nosa i zaczytać coś więcej poza brewiarzem i katechizmem.
Ktoś tam wspomniał, że chrześcijaństwo trwa od tysięcy lat i nie zaginie. Wiara w Zeusa i jego panteon bóstw trwala blisko 4000 lat i co? Z przekazów pisanych rzymskiego historyka Swetoniusza wynika, że w roku 49 chrześcijanie znani już byli w Rzymie. Pliniusz Młodszy, będąc namiestnikiem Bitynii (obecnie Turcja) w liście do cesarza Trajana (napisanym ok. 122 roku) nazywa chrześcijan „zarazą”, która ogarnęła nie tylko miasta ale i wioski (Antologia listu antycznego w opracowaniu prof. Jerzego Schnaydera).
Jak widać na razie ta "zaraza" trwa a u nas - bo na Zachodzie już nie - ma się dobrze. Od wieków byliśmy i jesteśmy ciemnogrodem - stąd ten opóźniony rozwój.
Czasy, gdy to Kościół decydował, jaki kształt ma Ziemia i co robić z tymi, którzy z opinią Kościoła się nie zgadzają, dawno już minęły. Jak się jednak okazuje - nie w Polsce. Bo tu na razie o standardach naukowych i medycznych może decydować ten, kto ma władzę, a nie ten, kto ma wiedzę.
Rzymski katolicyzm to religia intelektualnych inwalidów i teologicznej miernoty. Począwszy od absurdalnych dogmatów, kończąc na pełnej fałszu, obłudy i hipokryzji praktyce. Religia promująca bylejakość i pozoranctwo. Można całe życie nie chodzić do kościoła i nadal jest się katolikiem. Można nie znać dogmatów, ważne żeby mieć zaświadczenie od spowiedzi. Można zabić niewinnego człowieka i nie wyrzucą z Kościoła.
W zasadzie nie ma zbrodni za którą Kościół usuwa sprawcę z grona wiernych. Wszystko pod obłudną przykrywką niezmywalnego chrztu. Chrztu, któremu poddawani są ludzie nieświadomi i bezwolni. Katolicyzm to nałóg, a nie wyznanie. Nałóg wysoce szkodliwy. Dziwne że państwo pozwala na serwowanie tej zarazy społecznej osobom niepełnoletnim.
Każdy kto w Kościele rzymskim "jest chrzczony" a właściwie "skażony" - katolikiem na pewno jest... ale chrześcijaninem nie jest z pewnością!
Amen!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-5
#1513763

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Rypiejo_ku_rypiejo nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Od wiary (ex definitione zawsze opartej na niewiedzy, im głębszej tym dla wiary lepiej...) zawsze lepsza jest pewność uzyskana na drodze doświadczenia. Znakomicie oddaje to zwrotka jednego z moich utworów, a brzmi ona tak:
"Proponuję ci trzódko bardzo prosty „test”-
- miliardy owiec mówi:” w i e r z ę , że t a k j e s t! „
żadna w łeb się nie puknie: ”przecież, jako zwierzę(!)
mam umysł, rozum – zbadam! – c z y j e s t t a k, j a k w i e r z ę??
Jeżeli wiara (oparta mocno na...wierze poprzedników itd.,itd...!! ma być tym słodzikiem do osładzania żrącej rzeczywistości życia naszego powszedniego, konsolidacji wobec tak samo wierzących najeźdźców zbrojnych w te same krzyże i wiarę w tego samego boga w trójcy jedynego - to dużo za mało by twierdzić, że wiara to jest jest to, czego mordowanemu przez modlących się do tego samego boga współwyznawców człowiekowi jest potrzebne dożycia i przeżycia.Wręcz przeciwnie - ten niezaprzeczalny fakt(że wiara to od'czynnik uniwersalnie obosieczny bo wzmagający determinację oporu ofiar i zajadłość bandytów...)świadczy o tym, że nic tak człowieka w te i we w te w dziejach nie sponiewierało jak właśnie naiwność tzw. wiary: a to w to, że "Gott mit uns", a to w to że "bóg jest z nami a ch... z nimi" a to znowu w tamto, że "kto na wojnie zginie Niebo go nie ominie" i w wiele jeszcze innych komunałów zdartych jak stara zelówka... Oczywiście jest wielu takich, którzy bez tego placebo/"opium serwowanego ze wszystkich zwyżek dla ciemnego ludu który każdą ciemnotę kupi" żyć i zwyciężać nie potrafią, ale to tylko źle o nich, nie mogących inaczej żyć i zwyciężać jak tylko z "podparciem się" dopalaczami, świadczy... W końcu i tak "zwycięża nie ten, kto do swojej obrony/ataku przyzywa imaginowanego boga ale ten, po którego stronie są lepsze armaty". Co jak świat długi i szeroki widać, słychać i czuć, ojj czuć!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-5

Ilekroć w życiu słyszałem, że źle myślę, tyle razy myślałem, że źle słyszę. Wydatnie zwiększający "swobodę języka" cios w zęby za każdym razem upewniał mnie, że słuch mam wyśmienity!!

#1513776

POmyłka, tu nie pieją kury z WSI.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1513797

Pozwoli Pan że dla pełnej jasności rozwinę
Pańską myśl i pomogę blogerom - poznać
niewątpliwie bardzo interesującą osobowość.

OJ ROPIEJĄ. ROPIEJĄ!.

Choć już ku_ry pieją, oczy świata nie widzą
bo - od nienawiści do jego Stwórcy ro_pieją.

Bo niczym to zwierzątko instynktem bydlęcia
się kierują – dumnego, że w nic nie wierzy.

Nie uznając praw objawionych, robi jedynie
to - co przyjemność przynosi co jemu pasuje

Wyzwolony z zabobonu i postępowy cały, nie
wierzy w komunały zdarte jak stara zelówka.

Kościół na kilometr omija, przed księdzem,
nie klęka, dekalogu nie zamierza słuchać.

„Opium dla ludu” nie zażywa, absurdalną ideą
Boga w nędznym życiu się nie podpiera. Miecza

na wroga dobywa. Relatywizm moralny wytyczną
zasadą postępowania a bóstwem rozum i materia.

Czy dużo się pomyliłem? Pozdro… Zyga

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1513804