Zamiast elit, motłoch KODowski i UBywatelski

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Polska doświadczyła, w ciągu zaledwie paruset lat niebywałego rozwoju od epoki barbarzyństwa do demokracji szlacheckiej wzorowanej na republice rzymskiej, dzięki specyficznemu, trudnemu do skrótowego ujęcia zbiegowi okoliczności, dzięki któremu uformował się pewien instynkt wolności politycznej skojarzony do tego ze świadomością i umiejętnością współpracy, czego owocem był specyficzny ustrój polityczny i unia polityczna z Litwą.

Te kilkaset lat świadczy o niebywałym tempie rozwoju, ale też o wybujałym, grożącym uwiądem, nie osadzonym dostatecznie mocno w instytucjach, a następnie w psychice poszczególnych jednostek zasobie osiągnięć i wartości, co groziło  ich szybką utratą w razie zawirowań. W tak krótkim czasie I Rzeczpospolita nie stworzyła dostatecznie silnej i rozwiniętej sieci instytucji, które by były odporne na zawieruchy dziejowe. W pewnym sensie doszło do inflacji osiągnięć, przerostu ambicji indywidualnych, które mogłaby powstrzymać elastyczna, odporna na zakłócenia sieć wartości reprezentowana w instytucjach. Ten brak doprowadził do utraty wolności w w.XVIII. Silny instynkt wolności okazał się niewystarczający, bo i sam też przemienił się w samowolę.

Ten sam brak instytucji społecznych, który przekladał się w sposób oczywisty na brak charakteru poszczególnych jednostek dał się odczuć nie tylko w anarchii życia w w.XVIII. Widać ten efekt i obecnie w braku suwerennych, samodzielnych i intelektualnie uposażonych elit, gdyż elity zostały wymordowane w trakcie okupacji niemieckiej i sowieckiej. Po kraju grasuje motłoch KODowski i Ubywatelski, który mentalnie powrócił do epoki przedpiastowskiej. Czysta recydywa (neo)pogaństwa.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)

Komentarze

W skład pseudo elit, wchodzi przestępcza subkultura słupów – w tajnych antynarodowych kontaktach, POsługujących się pseudonimami „elita”.

Pozdrawiam J.K.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1544371

III RP byłą kontynuacja PRL-u więc i elyta została stamtąd przeniesiona, dodano jej tylko "soklidarnościową " tożsamość...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1544380

Stankowski: W imieniu Rzeczpospolitej!

(...) Obecny kształt i oczywiste wady wymiaru sprawiedliwości zostały zdeterminowane przez wielki „deal” zawarty pomiędzy agentami komunistycznej bezpieki a ich oficerami prowadzącymi przy Okrągłym Stole, a ściślej – w podwarszawskiej Magdalence. Tam bowiem określone zostały nowa forma i sposób ujarzmiania oraz wyzyskiwania Polski i jej obywateli. Niezbędnym elementem stojącym na straży nieformalnych przywilejów nowej postkomunistycznej „arystokracji” stały się sądy. To one, w zamian za własne przywileje, gwarantowały korzystne rozstrzygnięcia „mandaryńskim” właścicielom III RP.

Oto z dnia na dzień komunistyczni sędziowie, często zwyczajni oprawcy w sędziowskich togach, uzyskali prestiż i gwarancje przywilejów niespotykanych w demokratycznych społeczeństwach, w których niepodważalną zasadą, zgodnie z monteskiuszowskim trójpodziałem, jest posiadanie demokratycznej legitymacji przez wszystkie trzy rozdzielone, ale równe sobie władze. Na ten użytek ukuto rzekomo bezalternatywną doktrynę absurdalnej samorządności sędziowskiej, według której nadzorować i oceniać pracę sędziów oraz decydować, kto może zostać dokooptowany do tej „nadzwyczajnej kasty”, mogą wyłącznie inni sędziowie.

Szermowano przy tym groteskowo wynaturzonym argumentem o niczym nieograniczonej „niezawisłości sędziowskiej” pojmowanej nieraz jako niezależność od wszelkiej przyzwoitości i litery prawa, zapominając, że niezawisłość sędziego jest gwarancją mającą na celu służenie wymiarowi sprawiedliwości, a więc sprawiedliwości, a nie parawanem chroniącym przed odpowiedzialnością za kradzież kiełbasy w sklepie.

W rezultacie Polacy wybierali władzę ustawodawczą (Sejm i Senat) oraz wykonawczą (prezydent i rząd), ale nie mieli najmniejszego wpływu na sposób funkcjonowania sądów, choć te wydają swoje orzeczenia „w imieniu Rzeczypospolitej”, a więc w imieniu każdego obywatela.

(...)

Cytowane za: http://telewizjarepublika.pl/stankowski-w-imieniu-rzeczpospolitej,51361.html

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1544390

/Elity zostały wymordowane w trakcie okupacji niemieckiej i sowieckiej. Po kraju grasuje motłoch KODowski i Ubywatelski, który mentalnie powrócił do epoki przedpiastowskiej./

Powiedziałabym, ze powrócił do epoki kamienia łupanego, poza tym znakomite podsumowanie.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1544431