Zajrzyj Tuskowi i Jażdżewskiemu w twarz

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Można Tuska opisywać odwołując się do typowych standardów naukowych i wskazując na jego ewidentne, dezawuujące go jako polityka wady, które wielokrotnie ujawnił w trakcie swoich rządów. Można wskazać na język jakim się posługuje uprawiając prostacką gadkę-szmatkę, dla mnie niestrawną ze względu nie tyle politycznych co językowo-kulturowych. To nie ten standard. Mogę słuchać Andrzeja Dudy czy Jarosława Kaczyńskiego, którzy potrafią mówić z głowy, bez kartki i ukazywać kwestie w szerszym kontekście, posługując się kulturalnym, barwnym językiem. Poziom dla Tuska nieosiągalny.

Ale można też, i tę metodę zalecam ludziom mniej biegłym w kwestiach kultury języka, posłużyć się oczami. Oglądając kilkakrotnie krótkie migawki z wystąpień Jażdzewskiego i Tuska, doznałem zaskoczenia z powodu podobieństwa obu panów. Kiedyś, ponad sto lat temu, psychologowie usiłowali określić charaktery ludzkie macając rozmaite wypukłości na czaszce delikwentów. To było archaiczne podejście zwane frenologią. Teraz jednak nauka poszła naprzód i dowodzi, zgodnie zresztą z przednaukowymi obserwacjami, że twarz jest zwierciadłem duszy, iż doświadczenia i emocje przeżywane przez człowieka, powodują określone kształtowanie się mięśni twarzy i skóry, nadajać jej specyficzny wyraz. 

Cywilizacja rozwinęła się dzięki relacjom spolecznym, które przybierały podstawową formę kontaktu twarzą w twarz, który jest kluczowy dla określenia stopnia wiarygodnośći partnera przed podjęciem stosownej decyzji. Kontakty internetowe, które redukują ten aspekt, prowadzą prostą drogą do zapaści. Tu nie potrzeba więć wyrafinowanej wiedzy naukowej, każdy powinien mieć to w genach. 

Popatrzywszy więc na głowy Tuska i Jażdżewskiego dostrzec możemy nie tylko podobną budowę czaszki, ale także układ mięśni. Twarz wygląda jakby obciągnięta została cienką napiętą błoną skóry i wygląda jak woskowa maska, jakby zależało jej na ukryciu prawdziwych uczuć. W twarzy rzucają się też niespokojne, świdrujące oczy, z lekkim wytrzeszczem, czujnie omiatające wzrokiem otoczenie jak radary. Brrr, Frankenstein się przypomina. I podobny skrzekliwy czy raczej szczekliwy ton głosu. Gdzie się oni tak dobrali ? I takim ludziom ufa spora liczba Polaków ?

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:7)

Komentarze

w postaci prgramow telewizyjnych odpowiednio wyrezyserowanych sprawiaja ze  taki tusk i jazdzewski zdobywaja swoich fanow slepo wiezacych w ich wizje przyszlosci.Wiarygodnosc tych osobnikow jest bez znaczenia jesli zostanie przekazany obraz w odpowiednim swietle.Osoby bedace na takim przedstawieniu w sali konferencyjnej lub auli wykladowczej to tylko zwykli klakierzy suto oplacani za swoje zachowanie uzgodnione z wystepujacymi tuskiem lub jazdzewskim.Ich budowa czaszek obciagnietych skora i nawet podobnie wygladajacych nie ma wiekszego znaczenia dla otumanionych ludzi,ktorzy obludna propagande lykaja z szybkosca swiatla przekazana prze telewizje.Odrebnym zagadnieniem jest rola TVP 1,ktora wogole zdecydowala sie na transmisje tych przemowien dwu pajacopolitykow w auli uniwersytetu warszawskiego.Nie tak dawno wladze tej uczelni odmowily Panu Kaczynskiemu,wiec juz mamy siedzbe zametu politycznego i kolebke klamstwa polaczonego z utopia.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze zaświeci słoneczko

#1590434

Przecież TVP1 nie tramsmitowała, i słusznie, tych przemówień. Dała tylko mogawki i dobrze.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1590445