Upadek eurodemokracji

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Coraz bardziej puszczają nerwy niektórym politykom europejskim i przy okazji zdarza się im odkryć i chlapnąć to i owo. Okazuje się więc ostatecznie, że w kwestii tzw. uchodźców wcale nie chodzi o los uchodźców, lecz zupełnie jawnie mówi się o chęci rozbicia jednolitości narodowej Polski. Jaka zaś logika kryje się za takim celem, to tylko Bóg, a właściwie diabeł, raczy wiedzieć, bo ja żadnej logiki dopatrzyć się nie mogę. Zdaje się, że chodzi o przeprowadzenie eksperymentu na żywym organizmie, ale cel tego eksperymentu mi umyka. Racjonalnie tego wytłumaczyć się nie da.

Mamy zostać poddani terapii multikulturyzacji i już ? Coś się im, biedakom w tych lew-lib mózgach popierdzieliło ? Po co ? Dlaczego ? Bo im tak wynika z ideologii ? Czy ktoś słuszał kiedykolwiek coś bardziej głupiego i zarazem bardziej bezczelnego ? To przecież w porównaniu z tym, nawet żądanie korytarza przez Hitlera miało choćby pozory racjonalności.

A do tego dochodzi mieszanie do tego solidarności. Solidarność zobowiązuje, ale solidarność w dobrym. W stosunku do głupców – należy okazywać cnotę braku solidarności. Swoją drogą to ciekawa ekstensja pojęcia solidarność - “popełnij harakiri razem z nami”. Takich ludzi trzeba leczyć.

Ale wina nie leży wyłącznie po stronie polityków europejskich. W tej kwestii największym szkodnikiem jest Kopaczowa, która głosowała za relokacją, zdradzając Grupę Wyszehradzką.

Trzeba więc wywalić Kopaczową z parlamentu, chyba są jakieś procedury pozwalające na odwołanie posła i odebranie mu mandatu ? Tolerancja dla takich nikczemników jest zbyt daleko posunięta.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)