Świat nabywców absurdu

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Czy zwrócili Państwo uwagę na dziwny fakt, że nasze umysły funkcjonują w dwóch zupełnie rozbieżnych rzeczywistościach ? Oto w przestrzeni medialnej pojawiają się dyskusje na temat gospodarki, ekonomii w wymiarze makro, a jednocześnie mamy do czynienia z przekazem odnoszącym się do skali mikro, czyli do wymiaru indywidualnego w postaci przekazu marketingowego. Oba te przekazy mają charakter całkiem rozbieżny, jako że dyskusje ekonomiczne w perspektywie makro zdają się być oparte na jakiś przesłankach racjonalnych, choćby pozornie, podczas gdy przekaz marketingowy w perspektywie indywidualnej to domena zupełnej fikcji.

A najciekawsze jest to, że ta rozbieżność nie zwraca uwagi. Na poziomie makro przekaz ma pozory racjonalności, ale już na poziomie jednostkowym, a więc konkretnym objawia się zupełnia irracjonalność. Jest rzeczą oczywistą, że indywidualna irracjonalność w żaden sposób nie może przełożyć się na zbiorową racjonalność.

Żeby o tym się przekonać, wystarczy włączyć którąś z telewizji komercyjnych o profilu ściśle rozrywkowym i obejrzeć nadawane tam reklamy by pozbyć się jakichkolwiek wątpliwości. To przecież reklamy, marketing sterują zachowaniami konsumenta a ich treść wskazuje, że nie mają one nic wspólnego z jakimkolwiek gospodarowaniem opartym na zaspokajaniu realnych potrzeb.

Nikt zdrowy na umyśle nie powie mi, że kupno porsche czy ferrari jest przejawem dzialalności gospodarczej opartej na racjonalnych potrzebach , a to przecież akt nabycia produktu jest aktem założycielskim ekonomii. Gdyby ktoś uznał przykład porsche za eksteremalny, to proszę obejrzeć reklamę chipsów, która także oparta jest na takich samych motywach.

Widać więc wyraźnie, że system konsumcjonistyczny nie jest oparty na jakichkolwiek realnych przesłankach, mamy tu do czynienia z alternatywnym kultem parareligijnym.

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (6 głosów)

Komentarze

ani Ferrari, ani tysięcy innych reklamowanych "dobrości" kupować nie myślę.

Spośród tzw. "okazji specjalnych" kupuję środki higieny (są wtedy tańsze w Danii, niż w Polsce) oraz pewne gatunki dobrego czerwonego wina (również znacznie tańsze w Danii).

Na zakupy idę przygotowana - z listą. I do "szewskiej pasji" doprowadza mnie "marketingowa metoda" zmiany położenia poszczególnych grup towarów w wielkich magazynach. Wolę małe sklepiki ale te, niestety, padają. W pobliżu nas padła księgarnia, sklep radio-telewizyjny, odzieżowy, zmienił się właściciel sklepu mięsnego (i ma znacznie zmniejszył wybór produktów!), zmienił się właściciel warzywniaka (był Irańczyk, jest Libańczyk, wybór ma dobry)...

Jeśli my, w Polsce, nie znajdziemy sposobu wspomagania drobnego handlu - to "mamy przechlapane". Te różne, kiepskiej jakości Biedronki, Lidle, Aldi'e, i inne zaleją nas chłamem, żywnością GMO, a ogólnie - świństwem.

Na "mojej", polskiej prowincji mamy jeszcze targowiska, mamy prywatych rzeźników, masarzy, piekarzy, cukierników. Mamy zdrową żywność, mamy elegancką odzież (tak, tak - na targu!) Ostatnio kupiłam elegancki płaszczyk, spódnicę, torebkę...

Nie mniej uważam, że racjonalny sposób myślenia wynosi się z domu, a nie  - z telewizorni. Uważaj - na co patrzysz! I myśl! Naucz się rozróżniać, wybierać, decydować!

Pozdrawiam!

Vote up!
3
Vote down!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1512012

Do nowego, zrównoważonego sposobu życia przeciwstawionego ekspansywnej nowoczesności namawia niemiecki socjolog Harald Welzer w ksiązce "Samodzielne myslenie" proponując rozwijanie współnotowych, lokalnych strategii współpracy.

Vote up!
4
Vote down!
0
#1512018

Jesteśmy skazani na masową produkcję. Natomiast faktycznie nie jesteśmy skazani na kreowanie potrzeb i idiotyczne przepychanki między producentami.Wiara w potęgę marketingu ma w sobie coś z religii ale obok przemyślnych zabiegów reklamowych guru przyczyną są też chaotyczne i zaskakujące zachowania konsumentów. Ludzie kupią tańszą o kilka groszy i trującą żywność a przepłacą kilkakrotnie kupując Iphona albo drogą muszlę klozetową bo lepsza funkcjonalność i estetyka (?).

Vote up!
0
Vote down!
0
#1512076