Skąd się bierze margines społeczny

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Od kolebki, dziecko podlega rozmaitym wpływom - rodziców, otoczenia. Niemowlę płacze by wyrazić jakis dyskomfort, a nasza reakcja na ten płacz ma znaczenie, może dyskomfort zlikwidować lub złagodzić. Gdy nie reagujemy właściwie, dziecko nabawi się nerwowych urazów. Dlaczego niemowlę płacze tego nie wiemy, możemy się najwyżej domyślać, czy to kolka, czy mokro, czy kupa, czy potrzeba kontaktu i tylko od naszego stopnia zaangażowania zależy, czy nauczymy się rozpoznawać i rozumieć sygnały ze strony dziecka i czy właściwie na nie zareagujemy.

Najlepiej jest gdy matka karmi dziecko piersią, bo wtedy unika się problemów zdrowotnych, a przy okazji nawiązuje niezwykle ważny fizyczny kontakt. Nasza szybka reakcja zapewnia dziecku poczucie bezpieczeństwa i eliminuje nerwowość, płaczliwość i niepewność. 

Z każdym dniem, tygodniem liczba interakcji wzrasta i interakcje nabierają pewnych powtarzalnych wzorców, a komunikacja staje się coraz bardziej efektywna. Nikt tego nie rejestruje, więc po pewnym czasie zapominamy o sekwencjach przyczyn i skutków, z jakimi mieliśmy do czynienia i zachowania dziecka mogą pozostać dla nas zagadką. 

Rozwijające się dziecko poddawane jest bombardowaniu bodźcami, których efektów nie rozumiemy do końca, a dziecko musi się nauczyć je rozpoznawać, filtrować, selekcjonować i ustalać ich wagę i hierarchię ważności. Jeżeli rodzina nie zapewni mu właściwego środowiska do spokojnego przetwarzania tego typu informacji to dziecko utopi się w tym potoku informacji i wrażeń i albo się wycofa albo dozna jakichś psychicznych urazów. Trzeba więc stale mieć na uwadze tę dysproporcję między nawałą bodźców ze społecznego otoczenia, a umysłowymi możliwościami dziecka do ich przetwarzania i absorbowania. 

Dzieci upośledzone fizycznie lub spolecznie nie mają warunków do efektywnego przejścia takiego pełnego cyklu rozwojowego, nie są w stanie wchłonąć i przetworzyć wszystkich docierających bodźców i ukształtować prawidłowe osobowości. Nie wytworzyły odpowiednich mechanizmów do radzenia sobie z potokiem napływających informacji i zróżnicowanych interakcji i jeżeli nie uda się im zmienić środowiska na bardziej przyjazne, nigdy tych braków nie odrobią. Wtedy pojawi się brak kompatybilnośći między realnym światem a światem wewnętrznym takiego dziecka i pojawią się urazy i traumy. Wykoślawiona osobowość takiego dziecka składa się jakby z odłamków roztrzaskanego lustra i potem takie odłamki wypluwa na zewnątrz w rozmaitych formach agresywnego zachowania, bo nie jest w stanie uporządkować ich wewnątrz w sytuacji konfliktu. 

Z takich ludzi rekrutują się potem środowiska lewackie lub lemingi, które nie są w stanie adekwatnie reagować na zjawiska zachodzące w bardzo złożonej rzeczywistości. Lewactwo zwykle wywodzi się z traum i urazów, lemingi ograniczają się do swoich widzimisię. Jeżeli ktoś jest emocjonalnie zafiksowany na swoich traumach i uproszczonych obrazach rzeczywistości, nie ma szans by do kogoś takiego mogła trafić racjonalna argumentacja.Jak dowodzą badania naukowe afekt dominuje nad czystym rozumem i trudno byłoby odkręcić ukształtowane przez emocje sposoby reagowania. Potrzebna jest terapia usuwająca nawarstwione negatywne skojarzenia i zastąpienie ich skojarzeniami bardziej adekwatnymi. Nie ma możliwości by każdemu dziecku zapewnić optymalne warunki wychowawcze, a potem dzieciom z zaburzeniami emocji zagwarantować odpowiednią terapię. Zawsze więc będzie istniał margines społeczny. Gorzej jest jednak, gdy pojawiają się trendy ideologiczne ten margines aktywnie poszerzające. 

Z każdej działalnośći demoralizacyjnej czy przestępczej, pewne środowiska są w stanie wycisnąć sporo kasy, tak jak stało się to z pornobiznesem czy prostytucją. 

Ile można zarobić na LGBT ? 

Powoli fakty wychodzą na światło dzienne. 

https://wpolityce.pl/polityka/456941-zmowa-milczenia-wokol-siatki-przest...

https://wpolityce.pl/polityka/456624-kontrowersyjny-projekt-w-warszawski...

LGBT to zaburzenie biologiczne procesu kształtowania się płciowości, wywołane zaburzeniami chromosomalnymi lub hormonalnymi. Aktywiści ruchu występują oficjalnie przeciwko terapii zaburzeń, a nawet samo wspominanie o możliwości terapii traktują jako "mowę nienawiści". 

Widać więc jednoznacznie, że w centrum ruchu gnieździ się paranoja, która z czasem może się tylko nasilać. Nieleczone zaburzenie jest stałym źródłem wielostronnych frustracji i w ten sposób sponsorzy tego ruchu zyskują tanie i niewyczerpane paliwo do politycznego wykorzystywania tych idiotów. 

Żadne spełnienie postulatów tego ruchu nie zlikwiduje skutków frustracji, bo zaburzenie dotyka kwestii tożsamości i spełnienie postulatów nie usunie samego zaburzenia. Zaburzenie będzie dalej oddziaływało i zaburzało kolejne dziedziny funkcjonowania dotkniętego zaburzeniem człowieka. Nazwanie krowy koniem jak to uczyniono w krainie Rurytanii, nie sprawiło, że wojownicy dosiadający nowych "koni" staną się równie skuteczni jak dosiadający tradycyjnych rumaków. 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)