Porównajmy: Kornel i Mateusz Morawieccy kontra Frasyniuk i Borowczak

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

W związku ze zmianą w rządzie ludzie “Solidarności Walczącej” mają swoje drugie 5 minut i warto wrócić do początków i różnic obu organizacji solidarnościowych.

Pod panowaniem komunistów społeczeństwo było zatomizowane i zastraszone i dopiero w r. 1980, pod wpływem papieża, Polacy podnieśli głowy. Ruch Solidarności opierał się głównie na środowiskach robotniczych i robotnicy przeszli szybki, lecz krótki proces politycznego uświadomienia i uwłaszczenia.

Solidarność Walcząca bazowała na dobrze uświadomionych środowiskach inteligenckich, które nie ufały, i słusznie, porozumieniom z komunistami. Dla komunistów bardziej niebezpieczny, z uwagi na zakłady przemysłowe, był ruch robotniczy i dlatego po wprowadzeniu stanu wojennego, cięższym represjom poddano osoby pochodzenia robotniczego. Ci ludzie nie byli jeszcze przygotowani politycznie do tego stopnia, żeby zmierzyć się z tego typu represjami, bo ta solidarność robotnicza była jeszcze dość powierzchowna i sporo ludzi ze środowisk robotniczych udało się komunistom wypędzić na emigrację.

Ludzie z kręgów inteligenckich byli traktowani lżej i wiem to z własnej praktyki. Czy to było spowodowane świadomością komunistów, że inteligencja dysponuje rozmaitymi kanałami informacji i powiązaniami niedostępnymi dla robotników, czy też było spowodowane trudnością walki na dwa fronty, trudno mi ocenić. W każdym razie, komuniści byli znacznie brutalniejsi wobec robotników niż wobec inteligencji.

Jeżeli ktoś chce się zorientować jak reagowali robotnicy, w odróżnieniu od inteligentów, to najlepszym przykładem mogą być panowie Borowczak i Frasyniuk i ich obecna rola. Zdobyte w ciągu paru lat nowe kompetencje kulturowe, intelektualne i polityczno-obywatelskie okazały się zbyt ulotne i niewystarczające, by mogli oni wejść na taką ścieżkę moralnej, intelektualnej i politycznej niezależności jaką obrali Morawieccy.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.9 (głosów:4)

Komentarze

Na skrzyżowaniu wybrali życiowe drogi zakodowane w DNA oraz wyssane z mlekiem matki…

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Borowczak

http://niepoprawni.pl/blog/4822/jerzy-borowczak-funkcjonariusz-klamstwa

http://yelita.pl/artykuly/art/frasyniuk

*

„Mam żonę Jadwigę, ale nie jesteśmy razem. Żyję od lat z inną kobietą, Anną. Mamy 22-letniego syna. Jest jeszcze Hanna, z którą zakładałem Solidarność Walczącą. Wszystkie te kobiety bardzo kocham i są mi one bardzo bliskie” - wyznaje nam Kornel Morawiecki.

Tata Mateusza Morawieckiego w rozmowie z Super Expressem, przyznaje że wychowywał syna metodą bicia, a kiedy najbardziej potrzebował ojca, po prostu zniknął z jego życia.

"Małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot". Morawiecki senior w TVN24 przestrzega prezesa PiS przed synem…

Bity przez ojca, przez milicję, powołany przez Tuska, namaszczony przez Kaczyńskiego. Kim jest Mateusz Morawiecki?

~ echodnia.eu

**

P*l się, Kornel. Zależy ci tylko na karierze syna.

Autor: Paweł Kukiz

Opis: na zamkniętym posiedzeniu klubu Kukiz „15.

Źródło: Renata Grochal, Jacek Harłukowicz, Rozbieranie Kukiza, «Gazeta Wyborcza», 16–17 kwietnia 2016.

***

"Już w szkole (podstawowej? - dopisek własny) PMM angażował się w działalność opozycyjną roznosząc rzekomo ulotki. Siłą rzeczy związany był ze stworzoną przez ojca Solidarnością Walczącą. O SW napisał pracę magisterską, wsparł też książką Igora Jankiego „Twierdza Wrocław” poświęconą działaczom i działalności SW skonfliktowanej od Lata 1982 ze środowiskiem RKS we Wrocławiu, na czele którego stał W. Frasyniuk i TKK. Książka przez SW została przyjęta entuzjastycznie. Igor Janke (jako jeden z wielu co to gajdy pompują dymolkiem) dzisiaj najcieplej wypowiada się o Morawieckim juniorze podkreślając jego wierność zasadom i zaangażowanie w opozycje choć po prawdzie w 1981 roku Mateuszek, przyszły premier, był … 12 letnim brzdącem" sic!

~  M.G, K.K

PS

(…) „Nie wykluczam, że PJK pozwolił politykowi z Wrocławia wymienić parę gadżetów na biurku odziedziczonym po PBS, a może nawet zamontować na służbowym laptopie kilka gier więcej typu Mały Rekonstruktor (niech się bawi jak nie może rekonstruować). (…)”

~ Arkadiusz Franas, redaktor.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

casium

#1554615

To kim ja jestem zetjocie ?! Kim jest mój kuzyn ?

Ja, z nienostryfikowanym dyplomem zachodniej uczelni. Zaczynający przygodę jako specjalista d/s aparatury, a kończący uczelnianą karierę jako robotnik wykwalifikowany ?

Jak zaszufladkować kuzyna, profesora fizyki na uniwersytecie w L. (Francja) - po odebraniu paszportu - szeregowego robotnika programisty w Elwro ?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

#1554617

dziwne porownanie, nic a nic nie rozumiem. to byly różne ale i przecinające się światy, w koncu na demo SW nie prali się sami inteligenci z zomowcami.

dla komunistów najbardziej niebezpieczne było zorganizowanie się. przesladowano aktywistów. nikomu nieznany inteligent nie porwalby tłumów na barykady za to ze związkowcem, wkurzonym na brak kotleta to juz różnie mogło być. SW była słabo rozpracowana, pod koniec PRL-u nie było powodów zamykac zamiast deportować jednostki (Morawiecki). inteligencja bawila sie w ciche dysydenctwo a wg komunistów była to sprzedajna klasa. na salony to powchodzili umoczeni cwaniaczkowie, są wyjątki, masowo jakoś nie widać tych inteligentów z czasow PRL. po prawdzie to w PRL była i "inteligencja pracująca", nie każdy grał na fortepianie i pisał wiersze. inni "myślący" z czasem nabierali obrzydzenia do obu stron. nie stawiałbym też wyżej dalszego rozwoju nad zasługi, to niesprzeczna inna ścieżka. jakieś masowe ktosie musiały przyspieszyć upadek komuny i brać za to pały. mimo wszystko, 10 lat dłużej PRL i mielibyśmy ruinę jak na Ukrainie. nie tylko SW była radykalnie niepodległościowa. i nawet polscy socjaliści sprzeciwiali sie Okrągłemu Stołowi. a brutalność wobec robotników wynikała również ze strachu, komuniści straszyli się zemstą przeciwników, raczej nie zasypaniem ulotkami przez studentów. w stanie wojennym z zasady internuje się tych, którzy mogą potencjalnie wywierać niekorzystny wpływ. resztę można doraźnie pałować i skazywać. dydaktyka pały raczej nasila sie wobec prostszych ludzi. i tak w tej ostatniej dekadzie kazdy kumaty widział, że system dokarmiania smoka sie sypie a nowym miejskim sportem stało sie rzucanie kamieniami

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1554619