Mnożenie dysfunkcji

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Mnożenie dysfunkcji, które w oczywisty sposób rozbijają społeczność, przybiera różna postacie. Mamy właśnie okazję obserwować ten proces na żywo, w postaci eksperymentu na dużą europejską skalę. Może to być wprowadzanie do społeczności wirusa w postaci obcej kultury, co się przydarzyło paru krajom Zachodniej Europy. Innym razem może to być poprawność polityczna sprzężona z wirusem równości, która stoi za postulatem homozwiązków. Tu też szereg krajów osunęło się na równi pochylej ku unicestwieniu. Teraz warto zwrócić uwagę na Irlandię, która po legalizacji homozwiązków, zgodziła się na aborcję. Nie powinno to dziwić, bo Irlandczycy już od pewnego czasu posuwją się w dół po równi pochyłej.

Irlandczycy konsekwentnie zmierzają w kierunku narodowego sepuku i zniknięcia z mapy świata. Jakby na to nie patrzeć, porzucenie celtyckiego języka narodowego na rzecz angielszczyzny było pierwszym poważnym objawem utraty kulturowej samodzielności, teraz nadchodzi kolej na utratę cywilizacyjnej jakości, gdy,  z kolei, otworzyli drzwi aborcji. Demoliberalizm jednoznacznie dobił naród irlandzki, o ile jeszcze o narodzie można tu mówić. Coś podobnego mogło się przydarzyć i Polakom wskutek zaborów. Irlandczycy wkroczyli tym sposobem do królestwa cywilizacji śmierci i nic ich nie uratuje.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

... . Zastanawia taka "prawidłowość" . Łacina jest językiem martwym , żaden naród się nim nie posługuje . Kiedyś "lingua franca" . Teraz taki "common language" techniki to "inglisz" . W sumie to "niezbadane są wyroki ... "
A np. naród żydowski istnieje mimo ,że posługiwał się w swojej historii różnymi językami . Znane są okresy w których ilość osób która mówiła językiem Tory była znikoma . Więc chyba nie można tak "bezwzględnie" wiązać tożsamości narodowej nawet z językiem .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1565549

Ale Żydzi swoje pisma religijne studiowali powszechnie i stopień piśmiennictwa był u nich tradycyjnie wysoki, tak że to inny przypadek, wyjątkowy.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1565568