Kury wam szczać prowadzać, drodzy forumowicze (niektórzy)

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Nie zdążyłem zmienić tytułu notki n/t Ukrainy na właściwy, co udało mi się zrobić na portalu niepoprawni:

“Zmieniam tytuł na: jak (nie)dyskutować ze stroną ukraińską”

Drodzy komentatorzy, nie nadajecie się, po prostu nie nadajecie się do komentowania, a co dopiero mówić o programowaniu polskiej polityki, a przecież każdy z was, jako że tworzymy ustrój demokratyczny powinien umieć się znależć, jeśli nie na stanowisku ministra, to na stanowisku wiceministra czy dyrektora dempartamenu, ale wy się nie nadajecie.

Jak możecie nadawać się do dyskusji o Ukrainie , jeśli wielu z was nie jest w stanie skonceptualizować sytuacji w tzw. III RP, ani też nie byliście zdolni do podjęcia akcji obalenia III RP. Jeśli chce się dyskutować realnie o Ukrainie to trzeba wyciągnąć wnioski z sytuacji w Polsce, a potem wykorzystać je do analizy systuacji na Ukrainie, bo to jednak nie Polska i trzeba to umieć rozpoznać.

A potem trzeba zaproponować realny, wykonalny program relacji z Ukrainą. A co mają dyskutanci w głowie ? Zacytuję Państwu jeden kometarz z Niepoprawnych i moją nań reakcję:

Przeczytaj człowieku to co sam napisałeś. Przecież to się kupy nie trzyma:

"Prawda historyczna na pierwszym miejscu, a dopiero potem można budować jakieś stosunki między państwowe, między tymi krajami."

Prawda jest pewną relacją między ludźmi a innymi obiektami. Jak można dojść do prawdy bez relacji z innymi ludźmi i jak można innym prawdę przedstawić bez relacji z nimi ? Jak można wypisywać takie nonsensy ? No to ja przypomnę to co piszę na swoim blogu regularnie.

Obowiązuje nas, wyznaczony przez ludzką naturę, pakiet relacji: >>prawda, miłość, wolność<<. Pakiet jako całość i dopiero w tym pakiecie prawda może być na pierwszym miejscu jako primus inter pares. Zatem jakie potem ?

Wpiszę tu kolejne uwagi, które pod wpływem takich komentarzy, zamieściłem na Niepoprawnych, żeby nie marnować czasu:

Kochani forumowicze, nie będę się z wami patyczkował i was opi...olę.

Do nauki. Powtarzacie dokładnie schemat idiotów platformerskich, czy, szerzej, postkomunistycznych. Dyskusja jest kompletnie niemerytoryczna.

Podstawą do dyskusji są właściwe, oparte na nauce założenia. No to bierzemy takie założenia, z badań nad naturą ludzką i wychodzi nam, że nie tylko jednostka, ale przede wszystkim wspólnota musi być oparta na właściwych interakcjach uwzględniających pakiet podstawowych relacji >>prawda, miłość, wolność<<. Pakiet funkcjonuje w całości.

Setki razy pisałem o tym na tym forum i w s24, ale jak widzę grochem o ścianę, co dowodzi bezsensu istnienia tych portali. Podawałem też istotne dla zrumienia temtów materiały źródłowe.

A wy mi przedstawiacie pakiet pobożnych życzeń, nie uwzględniających jakiegokolwiek algorytmu wyznaczającego realny program dzialania. Do d.. z taką dyskusją. Kury wam szczać prowadzać.

Mówienie o Ukrainie, bez uwzględniania niezbędnych przecież kontaktów z Ukraińcami to jest jakas s-f. Mam na to takie oto określenie, które oddaje istotę tego typu myślenia - budowanie domu poczynając od dymu z komina. Najwyraźniej niektórym dyskutantom chodzi tylko o robienie dymu.

To co przedstawiam to dopiero teoria, projekt racjonalnego działania, obejmujący pewną ograniczoną liczbę najważniejszych zmiennych a nie samo dzialanie, Projekt mozna przygotować w ciągu paru minut, godzin, dni, zależnie od stopnia złożoności tematu. Natomiast polityka jest działaniem praktycznym, w warunkach nieteoretycznych, gdzie zmiennych jest wielokrotnie więcej I te zmienne dotyczą ludzi a nie pojęć jak w projekcie. Ale przede wszystkim polityka jest działaniem długofalowym, wieloletnim.

A wy drodzy Państwo nawet nie jesteści w stanie skonstruować choćby minimalnego projektu, a zamiast niego serwujecie mi listę pobożnych życzeń z repertuaru czystego chciejstwa. Więc powtórzę – kury wam szczać prowadzać. Bo widać jak dajecie się w realu wodzić za nos różnym szamanom z układu.

A tu głos rozsądku:

https://wpolityce.pl/swiat/366252-polska-ukraina-jest-zle-jest-coraz-gor...

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.7 (głosów:9)

Komentarze

A konkretnie to o co chodzi? Bo już nie wiem czy mam rzeczywiście te kury wyprowadzić przed blok czy nie

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

LechG

#1552250

Już bardziej konkretnie nie można. Zresztą tekst dotyczy metodologii myślenia, a ja nie mam zdolności zaglądania do czyjegoś umysłu. Natomiast mozna się douczyć czytając materiały pomocnicze, źródłowe, wszystko jest dostrępne, trzeba tylko mieć chęć i sięgnąć.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1552253

recepta na amok

 

białemu koniowi

daj obroku

a się pozbędziesz

tego amoku!

 

PS wodzowskiego amoku!

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1552255

Proszę przejść na racjonalne algorytmy. W końcu żyjemy w epoce błyskawicznego rozwoju technologii i trzeba korzystać z pomysłów.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1552257

... prawda ,żadną miarą nie jest "pewną relacją między ludźmi a innymi obiektami." . Prawda też nie wchodzi w skład pakietu wolność , miłość . Jeśli już ,to może częścią prawdy (pojęcie nadrzędne) są podpojęcia wolność i miłość . No ale pewnie każdy "ma prawo" do własnego widzenia tych spraw (światopoglądu :-) . Natomiast podstawowy problem z tą Prawdą Obiektywną jest ,że nam śmiertelnikom nie jest dane znać Jej . Możemy sobie tylko wyrabiać przybliżone spojrzenia . Poza tym nie sposób "zdobywać" informacji bez "tworzenia" ich ,więc właściwie jedyne obiektywne spojrzenie może być tylko spoza , zzewnątrz świata . Osobiście to WIERZĘ ,że wszystkie te "różnice światopoglądowe" wynikają tylko z błędów tego przybliżenia . Natomiast jak "kury szczać prowadzać" ,czy "robić politykę wobec Ukrainy" ,to "przyznaję się bez bicia" ,że nie mam pojęcia . :-)
Ale to ustępowanie i pozwolenie ,by jednym tchem wymieniać Piłsudski , Bandera , SS Galicien , AK może w przyszłości "odbić się czkawką" .A sytuacja rzeczywiście jest trudna ,bo Rosja może być zagrożeniem ,a Ukraina to potencjalny sojusznik . Tylko "ustępstwa" zaraz zamienią się w "ponowoczesną historiografię" :-) ,że rycerski Wehrmacht , profesjonalne Gestapo kierowane przez polskich nazistów ,a najbardziej zbrodniczą i ludobójczą organizacją był Kościół katolicki , któremu teraz w bestialstwie stara się dorównać partia złowrogiego Jarosława ober-kaczysty mająca na sumieniu więcej Żydów niż Niemców ( (c) prof. ?zw? Tomasz Gross )

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1552261

Prosżę więc wyjaśnić mi czym jest prawda, ale w kategoriach świeckich czyli naukowych, by nie mieszać kwestii.

Podam panu moją koncepcję. Świat składa się z relacji między obiektami. Fizyka: nie ma trwałych pierwiastków, pojawiają się one w toku rozwoju kosmosu, we wnętrzach gwiazd, taka jest podstawowa kwestia w fizyce. Atom jest też wiązką relacji między różnymi elementami składowymi i siłami zewnętrznymi.

Czlowiek jest istotą społeczną - jego umysł jest efektem rozwoju relacji międzyosobowych. Język ludzki też jest efektem relacji - mamy relacje między dźwiękiem a poszczegolnymi częśćiami aparatu mowy - fonem jest strukturą z paru elementów, gramatyka jest relacją temporalną między zjawiskami świata zewnętrznego a perspektywą wypowiedzi mówiącego, oraz serią relacji między obiektami semantycznymi takimi jak slowa.

No i prawda jest relacją między stanem faktycznym a naszym poznaniem go, bo jest to proces stopniowy.

Relacja milośći to stosunek do innych osób, a relacja wolności to relacja wolicjonalno-aktywisttyczna wobec świata zewnętrznego.

Te trzy typy relacji muszą występować łącznie by system mógł być stabilny. Brzmi dosyć abstrakcyjnie ? Na tym polega nauka.

Jeśli Panu  to nie wystarcza to można to łatwo sprawdzić w umyśle jednostki i jego aparaturze, w której wyrózniamy pokrewne trzy komponenty: komponent poznawczy, komponent emocjonalno-uczyciowy i komponent wolicjonalno wykonawczy.

Innym sposobem sprawdzenia tej koncepcji jest odniesienie się do badań psychologów ewolucyjnych, antropologów i neurobiologów. Proszę sprawdzić u Dunbara, Tomasello, Damasio czy Golemana.  To jest abstrakcyjny skrót, ale to jest internet a nie praca naukowa.

A w kwestiach praktycznych takich jak poltyka, jakakolwiek, w tym wobec Ukrainy, to nie uprawia się jej robiąć listę pretensji i listę krzywd lecz, tak jak zosrtało to wskazane wyżej, wchodząć w relacje z partnerem, A partner jest taki jaki jest i poprzez relacje trzeba zmieniać jego nastawienie. tak wygląda realna koncepcja naukowa, w tym koncepcja uprawiania polityki. Musi być spójność teoretyczna  a do tego jeszcze umiejętności praktyczne.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1552284

"No i prawda jest relacją między stanem faktycznym a naszym poznaniem go, bo jest to proces stopniowy."

... to prawdę należałoby UTOŻSAMIĆ ze stanem faktycznym - zbiór parametrów opisujących układ , punkt w przestrzeni fazowej. A nasze poznanie nic w to nie wnosi . "Jak drzewo upada w lesie ,to powstaje odgłos niezależnie ,czy ktokolwiek to słyszy" . Fizyka kwantowa trochę to komplikuje ,niektóre pytania klasyczne są pozbawione sensu ,a wynik "powstaje" w momencie pomiaru ,ale w podstawowa intuicja ,że stan w danej chwili jest jednoznacznie związany z jakimś zbiorem liczb ,które jednoznacznie determinują dalsze zachowanie układu jest utrzymana .

Natomiast w naukach humanistycznych chyba jest zupełnie inaczej . Czy języki "ewoluują" czy "deewoluują" ? Język praindoeuropejski , sanskrypt - fleksja , deklinacja ,a później ciąg uproszczeń , prymitywizacja : historyczny angielski -> współczesny , łacina -> włoski .Język polski także kiedyś był bardziej złożony - krótkie,długie samogłoski ,iloczas . No tak poza tym jest jeszcze "rozrost masy słownej" w tym względzie wzrost złożoności . Ale chyba prawdziwy jest następujący schemat : jakiś wysoce złożony archaiczny język ,który pojawił się niewiadomo skąd i raczej nagle , z biegiem czasu się "degeneruje" .

Ewolucja myśli filozoficznej - absurd. W historii w niektórych obszarach był wręcz rewolucyjny rozwój - starożytna Grecja . Nie wiadomo dlaczego , nie wiadomo czemu to się skończyło . A są rejony prawie całkowitej "atrofii" - czarna Afryka.

Ogólnie rzecz biorąc w humanistyce , widzenie świata jest bardzo związanie ze zbiorem pojęć ,z którego wychodzi się .Całkowicie określa to późniejsze wnioski . Osobiście to jednak nie wróżyłbym "zbyt świetlanej przyszłości" psychologii ,bo materialistyczna wizja człowieka jako pseudo-maszyny ,para-automatu ,gdzie sfera duchowa - ducha - duchów , to ?pamięć? Czy już w mniej "naukowo-materialistycznej" psychoanalizie - podświadomość ,to chyba za mało. Psychologia ,czyli próba samoopisania się podmiotu poznającego :-) rekurencyjne zapętlenie . A łączenie psychologii z ewolucją bo to chyba treść tej "psychologii ewolucyjnej" zupełnie jest jakby "oderwane od rzeczywistości" IMHO :-) .

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1552300

Wg tego wybitnego filozofa mamy trzy rodzaje prawdy:

"prowda", "tyz prowda", "go...o prowda". 

W bardzo wielu sprawach - w tym w polityce zagranicznej III Rzeczpospolitej  usilowano prawde (bez zadnych przymiotnikow) pomijac - i poslugiwano sie (i dalej posluguje - w niewiele mniejszym stopniu) dwoma ostatnimi.

Prawda nie polega na sposobie widzenia swiata - ale na faktach materialnych, ktore mozna zbadac, zmierzyc, zwazyc...

Gdy nie mozna prawdy materialnie potwierdzic - mozna uznac (jesli dalej chce sie twierdzic, ze to prawda)ja za prawde objawiona... ale to juz bedz kwestie wiary... 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1552430

Stan faktyczny to stan rzeczy zewnętrznych, do których mamy dostęp tylko przez ograniczone zmysły a zmysły człowieka odbierają tylko część szerokiej  gamy bodźców zewnętrznych.

Prawda to pojęcie, z naszego umysłu a nie zewnętrzny stan rzeczy. Prawda jest umysłową reprezentacją zewnętrzego stanu rzeczy.

Jeśli Pan interesuje jak następowała ewolucja ludzkiej umyslowości to polecam prace Michaela Tomasello "Historia naturalna ludzkiego myślenia". Tam jest niezły wyklad, zresztą o podobnych kwestiach pisałem w notce o "religii jako fundamencie nauki".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1552483

... jednak upierałbym się pojęcia nie są wytworem ludzkiego umysłu ,a raczej istnieją niezależnie (preegzystują - jaskinia platońska,oglądamy cienie ) . Więc człowiek bardziej odkrywa niż cokolwiek tworzy .
Może coś jak : http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/ogloszenie-w-kosmos/ ? Dosyć skrajna wizja , no ale "w sumie" :-) każdy tekst można także traktować jak liczbę . To tylko ciąg bitów . A czy człowiek kiedykolwiek "stworzył" jakąś liczbę ? Czy zbiór liczb naturalnych
(https://pl.wikipedia.org/wiki/Liczby_naturalne) zawsze istniał ? Cała literatura to tylko podzbiór tego zbioru ,a tłumaczenia z języka na język to nic więcej niż f:N->N :-) , "na upartego :-)" ,to od np. Lalki Prusa możemy odjąć Iliadę Homera w przekładzie ... ,obliczyć największy wspólny dzielnik z Transatlantykiem Gombrowicza i sprawdzić czy w wyniku wyszła liczba pierwsza :-) , a kto zabroni ? :-) . To tylko operacje arytmetyczne na liczbach . Coś jak TestP(NWD(3123-T(431),4645)) tylko na troszkę większą skalę. Nie ma to większego sensu ,no może poza próbą uzasadnienia ,że wszystkie teksty jakie kiedykolwiek człowiek napisał ,czy napisze w jakimś sensie "istniały wcześniej". ( Może to poeta miał na myśli ? Jako ściślak nie mogłem się powstrzymać od takich skojarzeń. :-) Ekumeniczna "matematyczno-humanistyczna" interpretacja wiersza :-) ) .

Dlatego trudno mi się zgodzić z myśleniem ,że prawda to "stan umysłu" . Osobiście odbieram prawdę jako coś zewnętrznego ,odrębnego , pożądanego , trudno uchwytnego ... .

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1552497

Wygląda na to, że preferujesz relacje międzypaństwowe oparte na relacjach między obywatelami tychże państw. Czy o to chodzi? Jeśli tak to popełniasz podstawowy błąd w myśleniu politycznym. W polityce wewnętrznej państwo to obywatele, w zagranicznej są trzy wykładniki.

Osobiście mogę kochać swojego kumpla Ukraińca z którym nieraz wódę chlałem.

Ukraina jako państwo jest mi zupełnie obojętne.

To, że akurat prowadzi dziwną wojnę z Rosją jest mi zupełnie obojętne. Mnie jako Juranda i moje Państwo Polskę Ukraina nie zaprosiła do politycznego rozwiązania tego kryzysu. Rozmowy toczyły się przy współudziale Niemiec, Francji, W. Britanii i Ukrainy. Polsce pokazano drzwi. Nie tak dawno zresztą Państwo zwane Ukrainą przyłożyło w pysk i dało solidnego kopniaka Polsce i PiS-owi na granicy ze Słowacją. To był taki międzynarodowy numer jaki wycięła Ukraina Polsce, a ile było innych? W stosunkach dwustronnych? Bez liku!

I wreszcie punkt trzeci. Należy się zastanowić czy Ukraina to banderowcy czy nie, bo jak narazie banderowcy czyli ukraińscy naziści o niemieckim nazistowskim rodowodzie zawładnęli Ukrainą i wprowadzają tam swoje rządy i co gorsze swoją interpretację historii, gdzie to Lachy okupowali Ukrainę. Zapmnieli biedaczkowie, że Ukraina jako państwo zaistniała ok 15 lat temu, a banderowcy nie mieli nic wspólnego z zaistnieniem tego państwa. Oczywiście budowa Ukrainy przez banderowców opiera się na nienawiści i żądaniach terytorialnych wobec Polski, opiera się na ponad 200 tysiącach wymordowanych Polaków na całych kresach, nie wspomnę tu o 80 tys Ukraińców, Ilu Żydów, Ormian, Cyganów czy innych, dotychczas nie policzono. Jak zdążyłeś się zorientować, drogi zetjot, nie podobają mi się podstawy na których budowana jest Ukraina. |Podstawy te bowiem wróżą w przyszłości bardzo "wybuchowe" stosunki między Polską i Ukrainą.

I jeszcze jedno, a w zasadzie to jest ten sam punkt. Zasada wzajemności w stosunkach dwustronnych. Ukraina jak tylko może i gdzie tylko może strzeli Polskę w pysk, kopnie w kostkę lub wyżej. Polski rząd PiS nadstawia tych naszych policzków bez przerwy. Chyba czas najwyższy aby zaczął nadstawiać swoje policzki, ale kto wie może jest zajęty wazelinowaniem pewnej części ciała aby Ukraińcy mieli łatwiej?

Nieistotne. Istotne jst to taką politykę jaką ty proponujesz ja nazywam polityką prowadzoną z pozycji klęczącej z nosem w ukraińskiej d*****e.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

"...dopomóż Boże i wytrwać daj..."

#1552279

Tezy swoje przedstawiłem w poprzednim komentarzu - o naturze relacji, mamy logicznie dwa typy relacji: wobec jednostek i wobec zbiorowości, takich jak państwa. A relacje trzeba utrzymywać, nie ma innej drogi. Jak to robić, to wynika z pakietu relacji >> prawda, miłość, wolność<<. I to w skrócie tak wygląda, w polityce też, bo polityka jest dziedziną działań spolecznych i tu obowiązują te same prawa natury i kultury. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1552287

.... czyli jak kląć po sarmacku.

http://lastinn.info/systemy-i-dyskusje-historyczne/14893-ty-z-murwy-synu...

„Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić!” – tak do członków rządu Ignacego Daszyńskiego zwrócił się Józef Piłsudski tuż po powrocie z Magdeburga w 1918.

„Zwłaszcza politykę zagraniczną” – można byłoby dopowiedzieć i odnieść słowa Marszałka do całej formacji kulturowo-politycznej zwanej polską inteligencją; formacji która wyłoniła się około połowy wieku dziewiętnastego i której specyficzna kultura wciąż jest żywa wśród polskich elit.

~Ośrodek Analiz Strategicznych, oaspl Lipiec 31, 2015.
 

Katalog siedmiu, grzechów głównych inteligenckiego myślenia w polityce zagranicznej:

1) czarno-białe postrzeganie polityki zagranicznej;

2) moralizowanie i estetyzowanie;

3) ciążenie ku obcym elitom wbrew interesom narodowym;

4) przecenianie znaczenia polityki historycznej i symbolicznej;

5) brak wiedzy o najnowszych globalnych trendach;

6) kompleks niższości;

7) dziecinny realizm historyczny.

PS

Trupie główki z Waffen-SS Galizien plują nam w twarz. Tym, którzy mówią, że deszcz pada i „prowadzą politykę w pozycji klęczącej z nosem w ukraińskiej d*****” (pozdrawiam Juranda!) - „Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić!”

https://kresy.pl/wydarzenia/ukraincy-uczcili-pamiec-ss-galizien-w-mundur...

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

casium

#1552290

.....to se nieco odpuść, to Ci dobrze zrobi! Teoretycznie i logicznie to Ty se możesz nawet w Akademii Obrony Narodowej w Rembertowie pod Warszawą nawijać. A tu skup się na konkretach i daruj sobie wyjazdy osobiste wobec niepoprawnych blogerów! Na Kresach się nieco znam więc licz się ze słowami, skoro zależy Ci na dobrej reputacji! Najlepiej zacznij od studiowania podwaliny, która legła u podstawy OUN-UPA, potem przenieś to na dzień dzisiejszy, uwzględniając dotychczasowy dorobek tych obu ludobójczych formacji. Pomyśl, że dziś i jutro to pierwszorzędni bohaterzy naszych najbliższych sąsiadów. I skalkuluj swoje szanse na porozumieniej. Życzę szczęścia! Pewnie swoim intelektem sięgasz chmur, to może i z Twoim geniuszem, rzeczywiście coś wydębimy. Do dzieła! Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Sławomir Tomasz Roch

#1552293

Polityka musi być całościowa, teoretycznie spójna i praktycznie rozplanowana na lata,a nie listą internetowych pobożnych życzeń i wrzasków, lamentów, bazujących na emocjach. Tu jest potrzebna zimna wyrafinowana kalkulacja na skalę globalną, a nie typowe wielokrotnie osmieszane hasło: "panie, ukrzywdzili, pobili, zabili". Po wielu latach blogowania mam już dość tej bezmyślności. 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1552295

Dlaczego przekonujesz przekonanych?

Przekonywanie nas Polaków o tym że UPA była organizacją zbrodniczą nie ma sensu bo już jesteśmy przekonani.

Marnujesz więc swój cenny czas i energię.

Myślę że jak najprędzej powinieneś dojść do wniosku, że należy przekonywać Ukraińców że UPA to zbrodniarze. I to tych Ukraińców mieszkających w Polsce jak i tych co jeszcze pozostają na Ukrainie.

Może zacznij wydawać książki w języku Ukraińskim i zbuduj sieć dystrybucji treści (prawdy) na Ukrainie?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

LechG

#1552344

Oczywiscie - w swietle popelnionych zbrodni na Polakach ( wczesniej na Zydach)

Jak jednak wytlumaczyc wspolprace polskiego podziemia antykomunistycznego z UPA?

Chocby taka akcja na Hrubieszow (27-28 maja 1946 r.), w ktorej bralo udzial 150 zolnierzy WiN i 300 bojownikow z UPA...

Nie jedyna to akcja - wiecej szczegolow w ksiazce "Pany i rezuny. Wspolpraca AK-WiN i UPA 1945-1947".

Dzisiaj przywracamy historii "zolnierzy wykletych" - jak to mozliwe, ze zapominamy o skomplikowanych losach tych ludzi... podobnych do losow wielu Ukraincow.

Nie chce tutaj nikogo potepiac ani wybielac - fakty sa faktami . W dyskusjach o UPA te fakty sa zupelnie pomijane - chyba dlatego, ze nie sa zbyt wygodna do powszechnie prezentowanej, jednoznacznie negatywnej ocenie UPA. 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1552431

Jak wytłumaczyć wsopólne akcje AK i UPA?

Sprawa banalna - pragmatyzm - wspólny wróg, sowieci.

Jeżeli zależy ci na życiu to robisz to czego wymaga sytuacja, ideologia schodzi na drugi plan.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1552485

Polacy nie chcą na siebie wziąć odpowiedzialności za kwestię ukraińską, za "historię" również

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1552498