Którą wybieracie, POzonę czy PISzonę ?

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Macie Państwo jakieś dzikie marzenia, jakieś zwariowane pomysły ? No to śpieszcie się z ich realizacją, póki czas. To ostatnia chwila by móc je spełnić w ramach dogorywającego demoliberalizmu.

Wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że nadchodzi radykalna zmiana klimatu, nie tylko naturalnego, lecz i społecznego. Zbliża się konserwatywny backlash i to ostatnia chwila na eksperymenty Trzaskowskich czy Adamowiczów. W przypadku Adamowicza to się już sprawdziło. A jeżeli nie zrobią tego konserwatyści, to w rezerwie są przecież muzułmanie. 

I panowie Trzaskowscy mogą być niemile zaskoczeni, kiedy konserwatyści uznają, że przydaliby się im do pomocy muzułmanie i wpuszczą tu ich kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy i będzie to koniec lewackich mrzonek. Tak jak stało się to w Birmingham. 

Ale oni są tak zaczadzeni, że na nic próby racjonalnej perswazji. Nie do wiary, ale do jakich pomysłów oni są skłonni. Na szczęście mogę sobie o tym tylko poczytać w prasie konserwatywnej i nie muszę mieć z takimi pomysłami bezpośredniego kontaktu. Np.pomysł samorządowego rozdzielenia Polski na POzonę i na PISzonę. Wyobrażacie to sobie Państwo ? Bo oni sobie to wyobrażają, ale chyba nie do końca. 

I oni w to chyba naprawdę wierzą. Zastanawia mnie z jakich przesłanek, z jakich założeń oni wychodzą. Że są to niby dwa normalne, tyle że różniące się poglądami obozy ? 

Już to widzę. A Państwo widzicie tę samorządną, niezależną zonę antypisu, jak ona się rozwija i rozkwita ?  

To niezły dowcip z tym pomysłem, kogo by tam oni oszukiwali i okradali ? No kogo ? Samych swoich ? Jakby tam nie było żadnych pisowców do okradania, to doszłoby tam do wojny domowej, a w efekcie do upadku i przejęcia zony przez obce siły. Albo też większość ludności po paru tygodniach lub miesiącach zwiałaby do PISzony.

Ja to mam jednak szczęście. W peerelu też miałem. Próbuję sobie wyobrazić co by to było, gdyby los ze mną poigrał i umieścił po drugiej stronie barykady. Brrrr, koszmar, strach pomyśleć. Na szczęście o takich głupotach mogę sobie co najwyżej poczytać. 

Ci symetryści nie są jakimś wyjątkiem, oni są częścią pewnej formacji umysłowej na świecie, która naiwnie sądzi, że życie będzie dalej się toczyło dotychczasowym torem, liniowo, chwilowy kryzys zostanie przezwyciężony i będziemy świadkami i uczestnikami dalszego postępu i wzrostu konsumpcji. Ależ naiwność, drodzy Państwo, to se ne vrati ! To nie jest jakiś kryzys, to jest koniec pewnego paradygmatu myślowego a zatem i koniec systemu demoliberalnego.  

A co będzie dalej ? Tego nie da się przewidzieć, ale zajawkę początku tego procesu już Państwo zapewne widzieli, tylko sobie nie skojarzyli. Nowy system pójdzie w kierunku jaki może wskazywać właśnie zrealizowany pomysł dofinansowania przez państwo kół gospodyń wiejskich. Pomysł znakomity. A jest także i sygnał czysto kulturowy w postaci nieoczekiwanego fenomenu popularności zespołu Tulia. A to tylko początek niespodzianek, z zastrzeżeniem że mówimy o wariancie pozytywnym, bo przecież równie prawdopodobny może być wariant negatywny. No ale tu w proroka nie będę się bawił.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

Coraz więcej młodych budzi się z marazmu, a już zdawało się, że młodzi, wykształceni z wielkich miast zawładną mózgami młodych w Polsce - Bóg uchował. Miejmy nadzieję... Tak na moje oko, to Nadzieja wcale nie jest matką głupich. Rojenia sodomitów już się spełniły na zachodzie. Oni - ci mądrzejsi też widzą do czego to prowadzi, vide Francuzi - niby zidiociali, a jednak pragną czegoś prawdziwego..

Daj Boże by to zaprocentowało

Pozdrawiam serdecznie

Myślidar

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0
#1587024

Pytasz Zetjocie. Nie odpowiem na TO pytanie dotyczące naszego jutra, ale pozwolę sobie "przywołać" na pomoc słowa o Poecie i słowa Poety - Władysława Broniewskiego. Przypadkiem dziś szukając właśnie słów Jego wiersza, zapamiętanych z dzieciństwa, trafiłem na obszerną analizę. I poezji, i życia Poety.

Niech mówią TE słowa. Może w nich jest właśnie odpowiedź na Twe pytanie Zetjocie ? Może jest w słowach TYCH odpowiedź na Twoje, i nasze także, wątpliwości i rozterki?

Poczytajmy: 

..........w wierszach wojennego tomiku Bagnet na broń (1943) dokonało się przezwyciężenie antynomii absurdu wojny wobec patriotycznej powinności:

Byleby w garści karabin, taki co w boju nie chybi,

co mi tam śniegi Syberii, co mi tam piaski Libii,

co mi tam obóz, więzienie, głód, poniewierka, szkorbut –

radość żołnierską ładuję, jak chleb i naboje do torby!

Na nic mi wszelkie nagrody, na nic mi wieńce sławy,

potrzebne mi mocne buty, żeby w nich dojść do Warszawy.

Chcę, żeby głośno dudnił po świętym warszawskim bruku

obcas łatany w Narwiku, gwóźdź wyszczerbiony w Tobruku [...]

(Co mi tam troski)

Jakby na przekór Młodości, ten i inne wiersze tomiku stworzyły najprostszy wizerunek żołnierskiego czynu, w potocznym, kolokwialnym ujęciu. W „rynsztunku” żołnierza znajdzie się nie tylko karabin i naboje, lecz także – radość. Cel unieważnia tu trud i poniewierkę. Ten ton, w niektórych wierszach bardziej patetyczny, w innych – sentymentalny, dominował w liryce wojennej poety, w utworach, takich jak Droga, Monte Cassino, Nad rzekami Babilonu, A kiedy będę umierać. Szczególne znaczenie mają jednak te wiersze, w których wysiłek żołnierski trzeba podejmować z pamięcią o bezsilności więźnia (Kasztan, Droga) czy opuszczonego przez sojuszników bojownika o wolną Polskę:

Wszystko nam jedno, żołnierzom,

gdy kulka przyleci od wroga,

ile nam ziemi odmierzą

gdzieś na rozstajnych drogach

[...]

Nas biją – a my przeżyjemy,

ich siła – a my niepodlegli.

Idziemy, idziemy, idziemy,

żyjący, walczący, polegli!

Nie chcemy na Ural, Kołymę,

dosyć jeździliśmy w gości,

chcemy polską zaprosić zimę,

żeby polskie tuliła kości.

Kto nam wróg, temu ręka nasza

bagnetem serce przewierci.

Rozpacz nas nie przestrasza,

będziemy się bili do śmierci,

będziemy się bili po śmierci...

(Wszystko nam jedno, żołnierzom...)

Oskubali nas, spustoszyli,

gnębili nas od stuleci –

a my będziemy się bili,

i my, i nasze dzieci.

Furda nam „kwestia granic”

z głosem obcych wyłącznym,

bo my zrobimy powstanie

w roku dwutysięcznym [...]

My przecież jesteśmy żołnierzami Naszej Ojczyzny. To Nasza Matka - Mówił o NIEJ Wielki Papież Jan Paweł II. To Nasze być! i Nasze mieć! 

I o NIEJ,

o Naszej Ojczyźnie, i o naszych obowiązkach wobec NIEJ - Pisała Pięknie Nasza Wielka Maria Konopnicka:

http://niepoprawni.pl/blog/1644/ojczyzna-maria-konopnicka

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1587037

niszczą go Panie

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1587070

Obudźmy się z tego koszmaru miernej, socjalistycznej Polski. Głosujmy na Konfederację.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4
#1587188

Czemu mam wybierać znowu "mniejsze zło" ? Czemu tylko PiS lub PO?

Art. 5 KC - czemu Państwo Polskie gwałci moją świadomość fałszywą miłością żydów do Polaków? Gdzie leży granica korzystania z ustanowionego prawa? Jakie jeszcze uregulowania prawne wprowadzi PiS, by zniewolić Polaków? Jak wiele gwałtów na powyższym artykule ma się zmaterializować, by zniewolić naród polski, by padł na kolana przed żydami?

Jakie bym nie otworzył portale, kanały TV - wszędzie wdziera się kłamliwa miłość Polaków do żydów i odwrotnie.

Myślę sobie czasem, że może i dobrze, że 60-tka na karku... Może nie doczekam holokaustu na Polsce. Ale sama myśl o możliwym scenariuszu mrozi krew w żyłach.

Powyższe przemyślenia są refleksją na wywiad: https://www.youtube.com/watch?v=d3ykgqBbCk4 , choć nie tylko...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Miłosierdzie okazane wilkowi, okrucieństwem dla owiec.

#1587529