Jak wywołać i podgrzewać zadymę

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

W ramach toczonej przez demoliberalizm sprzężony z postkomunizmem wojny z narracją patriotyczną i siłami politycznymi ją wspierającymi mieści się wojna z Kościołem na kilku polach - jedno to walka o dostępność aborcji, drugie to oskarzenia o pedofilię, oczywiście z całkowitym pomiięciem kwestii statystycznych.

Ale nadchodzi oto październik 2018, a więc 40lecie wyboru JPII, rocznica zamordowania ks. Popiełuszki oraz zbliżająca się rocznica 100-lecia odzyskania niepodległości. Przydałaby się jakaś dywersja zakłócająca nastrój tych uroczystości i przekierowująca uwagę.

Pojawia się, jak na zamówienie, film "Kler", którego głównym obiektem negatywnego zainteresowaia okazuje się duchowieństwo katolickie. Film, jak to film, przemawia do oczu obrazami wizualnymi spychającymi na drugi plan rozum. Film dostarcza też trwałej kotwicy emocjonalnej, będącej punktem odniesienia do kolejnych rozmaitych skojarzeń dotyczących KK i powodującej, jak magnes, wychylenie mechanizmu ocennnego w kierunku negatywnym. Po to jest właśnie mechanizm kotwiczenia wykorzystujący efekt torowania. KK jest zły, więc subiektywne prawdopodobieństwo, że dany kapłan jest zły, wzrasta niemal do pewności. Jak działa kotwica i torowanie ? Popatrzmy: weźmy ciąg kilku przymiotników opisujących faceta zaczynając od "inteligentny" a kończąc na "uparty". Potem odwróćmy kolejnść przymiotników tak by "uparty" był na początku a "inteligentny" na końcu. Otrzymamy dwie kompletnie różne oceny człowieka wywołane emocjonalnym ukierunkowaniem. 

Nadchodzi grudzień, miesiąc związany z walką o wolność i Solidarność, więc nadarza się kolejna okazja wykorzystania wykreowanego jak powyżej mechanizmu asocjacyjnego. Giewu oczywście sięga po zarzuty wobec zmarłego w r.2010 ks.Jankowskiego, mimo tego, że sprawa była już kiedyś rozpatrywana i umorzona. Zarzuty są nieco sprzeczne, bo z jednej strony jest rzekome molestowanie dziewcząt, zaś z drugiej podejrzenia o pedofilię homoseksualną. Ale kotwica ma dużą emocjonalną siłę ciągu i demoliberalne media ciągną temat. Najwięcej do powiedzenia mają osoby, które ks. Jankowskiego nie znały i o to chodzi. Ale znają "Kler". Trudno brać na poważnie tak mało wiarygodne źródło jak Giewu.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)

Komentarze

warto dla "pokrzepienia serc" wspomnieć dwa słowa o zawiązującej się właśnie partii "Nowa Europa" to tak dla przeciwwagi.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1577229