Bronka boje z semantyką

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Ta formacja to ma chyba genetyczne skłonności do chachmęcenia. Ostatnio modne stało się w kręgach politycznych słowo "debata". Pojawia się ono nawet w ustach miłościwie nam paującego prezydenta. Pan prezydent stanął przed problemem - jak wziąć udział w debacie i jednocześnie jak uniknąć niechybnej klapy, grożącej w wypadku, gdyby taka debata się odbyła. Jak zjeść ciastko i je mieć ?

Usiłując ratować swój rozpadający się wizerunek przed totalna ruiną wujek Bronek dał upust swojej żywiołowej i nieposkromionej  skłonności do niekonwencjonalnego eksperymentowania z językiem polskim i zafundował nam kuriozalną koncepcję "debaty" i roli dziennikarzy w zakresie debatowania. Żeby wykpić się od koniecznościi udziału w wymaganej przez procedury wyborcze debacie, zaproponował zaprzyjaźnionym mediom ustawki dziennikarskie w formie wywiadu z wybranymi dziennikarzami mające uchodzić za debatę. Wiadome media, a za nimi część dziennikarzy i to nie tylko funkcjonariuszy medialnych, to hasło podchwyciła i częściowo z wyrachowania, a częściwo bezmyślnie te głupoty powtarza.

Zapomnieli oni chyba, że dziennikarze nie są od dyskusji lecz od przedstawiania odbiorcom faktów i to pełnej gamy faktów oraz ich interpretacji. Od debaty są politycy i kandydaci na polityczne stanowiska a dziennikarz co najwyżej może tu spełniać rolę moderatora. Dziennkarzom to Bronek może udzielać wywiadów a nie z nimi debatować.

Tak więc albo Bronek ma tradycyjne już kłopoty z językiem, z semantyką, albo też  usiłuje nas, jak zwykle, wyrolować..

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

Gdyby ktoś Komorowskiemu powiedział,że walczy z semantyką to by się obraził - głąb przeciez nie może rozumieć o co chodzi. To tylko atrapa służb...ażę rozmawiał z łżeniikarzami w me(n)diach? Bo to takżę przebierańcy, w atrapie telewizji...taka zmyła dla mas...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1477701

Semantycznym  kąsaniem -  POformalizmu prawnego -  wobec czynów naturalnie  zabronionych - „nie”  przestępstw  ( ale faktycznych  zbrodni)...

– których społeczna szkodliwość jest (POnoć) „znikoma”  -"oczywiście"   dla  władzy, która  się  nie  liczy  -  ze  stratami obywatelskimi -  strategicznie  ZOOrganizowanymi  POlitycznie …

Przestępstwa - to zbrodnie i występki i  pewne  wystepy " medialne" ...

 "Najwyższe prawo" - może być najwyższą niesprawiedliwością.

Pozdrawiam.

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1477761