Analogie między Polską a Stanami

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Niezwykle ciekawa jest kwestia analogii między Polską a USA.

Analogie te wynikają z podobnego przebiegu pewnych procesów spolecznych w obu krajach, choć przebiegały one w zupełnie innych warunkach. Szczególnie dotyczy to kwestii wolności, wyraźnie wysuwającej się na czoło katalogu wartości w obu krajach.

 

Pierwiastek wolności miał w USA nieskrępowane możliwości rozwoju z uwagi na czynnik geograficzny i płynność granic państwa, co wymagało indywidualnej zapobiegliwości. Również w Polsce wolność indywidualna w I RP była niezwykle istotna, a potem, w sytuacji zaborów, była związana z przeciwstawianiem się państwom zaborczym. Nic więc dziwnego, że w obu krajach wolność była kwestią nr 1, co prowadzić musiało do asymetrii, bo warto pamiętać, że życie społeczne wymaga zrównoważonego respektowania wszystkich trzech relacji z pakietu >>prawda , miłość i wolność<<, wyznaczonego przez naturę ludzką.

 

Z tej asymetrii wynikają problemy, bo w życiu społecznym cywilizacji Zachodu występują dwa różne porządki: porządek sfery prywatnej i porządek sfery publicznej, rządzące się odmiennymi regułami, więc problemy zaczynają się pojawiać, gdy reguły te próbuje się ujednolicić, tzn. gdy próbuje się prywatyzować sferę publiczną, lub odwrotnie, gdy państwo ingeruje zbyt daleko w sferę prywatną.

 

W USA, początkowo wystarczał, na otwartych terenach amerykańskiej prerii, porządek prywatny, podniesiony do rangi zasady publicznej, bo kwestia narodowa, z uwagi na imigracyjny skład społeczeństwa amerykańskiego nie mogła wchodzić w grę, gdy chodziło o modekl jego integrowania. Społeczeństwo amerykańskie integrowało się wokół indywidualistycznego mitu prywatnego “od pucybuta do milionera”.

 

Ale sporo czasu upłynęło, amerykańska populacja przeksztaciła się w naród, na świecie jest sporo innych narodów o odmiennych interesach i indywidualistyczny rys amerykańskiej polityki okazał się niewystarczający. Potrzebna jest idea budowy konkretnej, odrębnej od innych wspólnoty narodowej opartej na wspólnotowych interesach.

 

Dotychczasowy model okazał się dysfunkcjonalny, bo indywidualizm w skali spolecznej

doprowadził do zastąpienia demokracji przez oligarchię gospodarczą promowaną w dotychczasowym modelu indywidualnej przedsiębiorczości. Model indywidualnej przedsiębiorczości jako wzór dla polityki wspólnotowej, państwowej, okazał się dysfunkcjonalny gdy wielkie korporacje, będące przecież emanacją starego modelu ujawniły swój antywspólnotowy charakter, wyprowadzając miejsca pracy i kapitał za granicę.

 

Indywidualistyczny model doprowadził także do anarchizacji życia społecznego wskutjk działania lobby lewicowo-liberalnego dominującego w mediach, usiłującego wpływać na społeczeństwo poprzez ideologię politpoprawności. Te anarchizujące środowiska objawiły swe istnienie na protestach skierowanych przeciwko demokratycznemu wyborowi Donalda Trumpa.

 

W Polsce mieliśmy i mamy nadal do czynienia z podobnym procesem anarchizacji, wzmocnionym przez łączne oddziaływanie demoliberalizmu i układu postkomunistycznego.

 

Można rysować zabawne analogie widoczne w polityce obu krajów, związane z pozoranctwem charakterystycznym dla demoliberalizmu. W USA, świeżo wybrany prezydent Obama otrzymał, zanim cokolwiek realnego zdziałał, nagrodę Pokojową Nobla, po czym doprowadził do wielkiego konfliktu na Bliskim Wschodzie. W Polsce, a raczej w UE, Donald Tusk, po zdemolowaniu państwa, za zasługi dla interesów demoliberalizmu w Polsce, dostał posadę przewodniczącego Rady Europy.

 

Dowody na przyczyny takiej anarchizacji można znależć w uwagach poniżej:

 

http://napiecieachillesa.salon24.pl/751729,amerykanskie-media-jako-wzor-to-nieporozumienie

 

Autor dotknął ciekawego tematu, ale chyba źle zinterpretował sytuację takiego zróżnicowania mediów. To zróżnicowanie mediów wynika, moim zdaniem, ze skrajnego indywidualizmu Amerykanów, wspieranego przez tradycję i sposób powstania i rozwijania się Stanów oraz z braku równoważenia go przez pierwiatek wspólnotowy.

 

Dodajmy do tego czynnik gospodarczy, który także bazował na skrajnym indywidualizmie i doprowdził do przewagi korporacji i skrajnego rozwoju systemu konsumpcjonistycznego, który, oprócz tego, że wzmaga indywidualizm, to dodatkowo go infantylizuje.

 

W tej sytuacji, każdy uważa, że ma prawo do “własnej prawdy”, zamiast wspólnej, zobiektywizowanej informacji..

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:10)

Komentarze

byłoby porównanie USA i Rosji .

http://www.fronda.pl/a/rosja-albo-sie-rozpadnie-albo-utopi-swiat-we-krwi...

Ciekawe na ile poprawne byłoby "podstawienie" w tym artykule
Rosja => USA
Ukraina => ChrL
plus odpowiednia zamiana szczegółów .

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1531795

USA i Rosji nie da się porównać, a to z tego względu, że, z założenia, USA kształtowały się oddolnie jako najpierw kolonia wolnych ludzi, a potem państwo wolnych obywateli, a obecne problemy wynikają z ewolucji tego modelu w sposób jaki opisałem.

W Rosji, już u samego pocżątku, działał odgórny zamordyzm, najpierw mongolski, a potem carski. I ten model nadal trwa.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1531815

W Rosji kreacja , w USA ewolucja . Ale chyba te podejścia nie są tak bezwzględnie sprzeczne . Chyba teraz Russia Today mówi jak Fox News . Jak jeszcze w Rosji powstanie odpowiednik CNN (jedna decyzja Cara) ,to może będzie prawie pełna analogia . Tylko żeby Potiomkin się gdzieś nie przyplątał :-) .

Może nawet Hollywood się przeniesie . Madonna już przebiera nóżkami ,by dołączyć do Depardieu .

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1531819

To są odmienne systemy. Delfin może wygląda jak ryba ale rybą nie jest. W cywuilizacji to tylko technologia sprawia, że systemy wydają się podobne, gdy są faktycznie odmienne.

W Rosji przekaz idzie od góry, od władzy, wyraźnie polityczny. W USA przekaz tworzony jest spontanicznie, w drodze konsensusu poziomego w establishmencie lub poza nim.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1531888

Zostawmy praktykę na chwilę na boku . Jakby tak porównać literę konstytucji USA i Rosji. To są to państwa o silnej władzy jednej osoby - prezydenta .Pewnie jedyną rzucającą się w oczy różnicą jest ograniczenie liczby kadencji w USA . A co do praktyki. To i tu i tu establiszent ma dużo do powiedzenia . W jednym przypadku militarno-bankowy ,w drugim KGBowsko-naftowy. A ,że Barak raczej był bardziej figurantem lobbies niż prezydentem ,cóż , teraz chyba będzie inaczej .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1531892

Trzymajmy się naukowej metodologii.

To tylko kwestia zewnętrznych podobieństw - takich jak między rekinem a delfinem. To nie ma nic do rzeczy, trzeba przeanaliwoać strukturę układu, a następnie historię układu. Krótko mówiąć trzeba przebadać i diachronię i synchronię, ale osobno, nie mieszając.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1531916

zdalnie naprowadzaną torpedę odpaloną z okrętu o napędzie atomowym ,to można pomylić delfina z rekinem .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1531957

Szczerze powiem, że zazdroszczę V. Orbanowi. On ma sprawę jasną, jego kraj jest mały i nie leży między dwoma odwiecznymi wrogami jak Polska. Do tego dochodzi jeszcze jazgot zniemczonej UE oraz wpływy USA. A nie zazdroszę obecnym władzom w Polsce. Sytuacja jest dynamiczna: USA-Chiny-UE-Rosja. Nie wiem, czy sobie poradzimy, ale pozostaje nadzieja.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw (Krzysztof Jaworucki)

#1531818

Sytuacja jest trochę, jak w Arktyce, między ścierającymi się krami lodowymi.Trzeba będzie wykazać się sprytem i umiejętnościami nurkowania.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1531889

Tylko Polska z silną gospodarką , stabilnym i sprawnym systemem politycznym może liczyć na zmniejszenie wpływów państw ościennych . W polityce już tak jest , że liczy się zdanie silnych 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

kanon24.pl

#1531880