Ach te nasze polskie baby czyli kłopoty z prof.Staniszkis

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Rozmaite media eksponują rozmaite wypowiedzi pani prof. Staniszkis, bo to smaczne kąski, więc i ja się przyłączę do tych eskapad intelektualnych, tak na pół żartem, ale i na pół serio.

Proszę spróbować zrozumieć panią profesor, i ten apel kieruję szczególnie do panów, bo panowie to istoty wyspecjalizowane w odróżnieniu od pań i czasem nie ogarniają subtelności. Otóż , nie wypominając, pani profesor swoje lata ma, a w końcu na stare lata człowiek oczekiwałby jakiegoś happy-endu, choćby takiego maciupeńkiego. A w przypadku pani profesor to rzecz niezwykle trudna, bo przecież to osoba zaangażowana publicznie i tu pożądany byłby happy-end nie byle jaki lecz dubeltowy.

Osiągnąć happy-end zarówno w sferze prywatnej jak i w publicznej to byłby efekt nie lada.

W sferze prywatnej, jak sama pani profesor wielokrotnie, jako osoba otwarta, wyznała, osiągnąć happy-end jest niezwykle trudno i tu się z panią Staniszkis zgodzę, jako że kobieta istotą subtelną i wrażliwą jest, a chłop to taka maszyna polująco-kopulacyjna, dwa w jednym, wąsko wyspecjalizowana i dojść do porozumienia z takim jest niezmiernie trudno, o czym z własnego doświadczenia zaświadczam, szczególnie w areligijnym środowisku, podatnym na cielesne pokusy.

W sferze publicznej też by zapewne pani profesor oczekiwała jakiegoś pomyślnego zwieńczenia rozmaitych procesów społeczno-ideowo-politycznych, o których pani profesor tak zajmująco, trafnie i przenikliwie, choć czasami zbyt abstrakcyjnie i hermentycznie pisała, a tu, jak na złość, horyzont jakby się oddalał, nawet Fukuyama się pomylił, a właściwie to się nie tyle pomylił, co raczej błędnie zlokalizował dźwieki dzwonu. Komu bije, temu bije, a tu nam się wszystko rozjeżdża, na Zachodzie konsumpcjonizm dogorywa, a Polacy popadają w zakupoholizm, jakby chcieli dźwignąć w górę całą gospodarkę świata. Tego, że się Polska może stać mocarzem, napędem globalizacji, to się nie spodziewałem. Choć, prawdę powiedziawszy, George Friedman w swoich prognozach coś tam o tym napomykał.

Tak więc apelowałbym o wyrozumiałość dla osoby jakby nie było zasłużonej, nie uciekającej od publicznych kontrowersji. To taka typowa, w dobrym sensie, baba polska. Ach te baby.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)