Czy mamy w Polsce zamach stanu?

Obrazek użytkownika zbyszrom
Kraj

Słowa przewodniczącego Parlamentu Europejskiego M. Schulza słusznie nas oburzają.  Odbyły się przecież demokratyczne wybory, władza została pokojowo przejęta zgodnie z zasadą rządów większości. 

Opozycja parlamentarna, (a właściwie siły starego porządku, które mają jeszcze przeważające wpływy w wielu dziedzinach) nie chcą się pogodzić ze zmianą władzy politycznej w naszym kraju, a zwłaszcza z tym, że zmiana ta miałaby być realna, a nie tylko powierzchowna.
Dlatego szermują argumentami o obronie demokracji przed rzekomym zagrożeniem, o łamaniu prawa (co w ich rozumieniu polegałoby na uchwalaniu nowego prawa przez parlamentarną większość, wbrew stanowisku opozycji i na działaniu wybranego w wyborach powszechnych prezydenta).  Wierzą w to, że kilku sędziów z nadania sił starego porządku może nakazać wszystko, zarówno Sejmowi, jak też Prezydentowi i że sędziowie ci mają jakąś najwyższą władzę, wynikającą z mitycznego prawa, wyższą od woli społeczeństwa wyrażonej w demokratycznych wyborach. 
Tak z pewnością nie jest i choć sędziowie ci mogą, jak dotąd, dość skutecznie blokować niewygodne dla istniejących elit przepisy ustawowe, to nie mogą (choć próbują) niczego nakazywać władzy wykonawczej i ustawodawczej w konkretnych sprawach i nie są jakąś super- władzą, stojącą ponad wszystkim. Nie mogą też zapobiec zmianom, wprowadzanym w odpowiedni sposób, które będą ograniczały tę uzurpowaną przez nich władzę blokowania wszystkiego „po uważaniu” na zasadzie tego, że ich „wyroki są ostateczne”.
Dzięki temu, że w rękach sił starego systemu znajduje się ogromna większość mediów, oraz dzięki wieloletniej propagandzie nienawiści i straszenia PiS-em, udaje się tym siłom niemałą część ludzi do swoich argumentów przekonać. Nie tyle zresztą do argumentów, co do uzewnętrznienia swoich negatywnych postaw i emocji.
Charakterystyczne przy tym jest to, że większość pytanych ludzi demonstrujących pod Sejmem, tak naprawdę nie rozumie tych sporów, choć są oni głęboko przekonani o tym, że demokracja jest zagrożona i prawo jest łamane przez ten straszny PiS i przez istniejący od miesiąca rząd. 
Skąd bierze się takie przekonanie ?
Oczywiście, nie od razu przyznają się oni do tego, że to z niechęci do Jarosława Kaczyńskiego i na skutek na okrągło pokazywanych wypowiedzi w mainstreamowych (łącznie z TVP) telewizjach. To jest jednak, w moim przekonaniu, główną przyczyna ich obaw i postaw.
Wracając do pytania o groźbę zamachu stanu, należy, rzecz jasna, odpowiedzieć na nie negatywnie. Bo jak może legalnie wybrany Parlament, z poparciem demokratycznie wybranego Prezydenta, działając na podstawie prawa i bez użycia przemocy stanowić tego typu zagrożenie?
Zwolennicy tzw. KOD powiedzą oczywiście, że nowe władze łamią prawo. Na poparcie tej tezy przedstawiają argumenty wielu tzw. autorytetów prawniczych, a już zwłaszcza sędziów wybranego wcześniej przez PO/PSL Trybunału Konstytucyjnego.
 Korzystając z przewagi medialnej tworzą oni wrażenie, że jest to opinia powszechna. 
Jest to wielkim nadużyciem, które jednak nie wszyscy zauważają. Po pierwsze, wielu prominentnych prawników na wysokich stanowiskach to właśnie beneficjenci istniejącego systemu i bronią oni w ten sposób niejednokrotnie własnych pozycji i przywilejów. Po drugie, opinia ta, choć przeważająca wśród prominentów w zawodzie prawniczym, nie jest jednak jednoznaczna i jest wielu innych, równie wybitnych prawników, którzy się z tą opinia nie zgadzają. Nie zobaczymy ich jednak zbyt często w głównych stacjach telewizyjnych…
A przede wszystkim ocenia społeczeństwo, które wybrało swoich nowych przedstawicieli i będzie mogło wybierać za 4 lata.
Nowy rząd nie dostał tradycyjnych 100 dni spokoju ze strony sił starego porządku, czego zresztą należało się spodziewać.
Dlaczego? Bo w ich przekonaniu zamierzenia nowego rządu i Sejmu z poparciem  prezydenta noszą rzeczywiście charakter zamachu. Dla nich jest to zamach stanu, gdyż rozumują wg zasady „państwo to my”, czego oczywiście jawnie nie powiedzą. Dla nas są to słowa kłamliwe i oburzające.
Czy jednak nie jest to rodzaj zamachu? Zamachu na utrwalone pozycje uprzywilejowanej grupy i na interesy wpływowych i wciąż potężnych sił?
Po to, żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie, należałoby porównać powyborcze przejmowanie władzy w krajach o utrwalonym systemie demokratycznym z sytuacją, jaka ma miejsce obecnie w Polsce.
Gdy zmienia się partia u steru władzy np. w USA, Wielkiej Brytanii, czy Francji, to oczywiście budzi to niezadowolenie dotychczas rządzących, jednak nie próbują  oni odbierać nowej władzy legitymizacji i spokojnie czekają na kolejne wybory. Na początku nawet działalność opozycji jest na ogół nieco uśpiona po to, żeby zacząć oceniać nowy rząd wtedy, gdy już coś zrobi, lub czegoś nie zrobi.
Z drugiej strony, nowy rząd nie musi z trudem przejmować władzy, gdyż może być zasadniczo pewny lojalności służb specjalnych, aparatu urzędniczego, wojska i policji. Nie dzieją się sytuacje takie jak u nas, gdy oficer kontrwywiadu przez tydzień odmawia wykonania rozkazu i opuszcza zajmowany przez siebie budynek dopiero pod naciskiem  żandarmerii wojskowej (prawdopodobnie zresztą dopiero niedawno realnie podporządkowanej nowemu ministrowi).
A więc przejmowanie władzy przychodzi stopniowi i z oporami, a opór ten podsycany jest przez nowo powstałą  organizację rzekomych obrońców demokracji po to, żeby stworzyć wrażenie słabości, nietrwałości i tymczasowości rządu.
Kierownictwo tzw. KOD, to w rzeczywistości grupa ludzi, którzy chcą zrobić wszystko, co w ich mocy, aby nie dopuścić do dobrej zmiany w Polsce.
Są tam różni ludzie, często o komunistycznych korzeniach, niejednokrotnie powiązani z  wielkim kapitałem, również zagranicznym, dla którego często poprzednie rządy były wygodne i korzystne, a obecne mogą być nieco kłopotliwe, a także tzw. “resortowe dzieci”,
Prawda jest jednak również taka, że zwłaszcza w dużych miastach jest sporo średniego szczebla beneficjentów poprzedniego systemu zaniepokojonych możliwością utraty swoich pozycji i że jest to całkiem niemała grupa, szczególnie w Warszawie. A przede wszystkim istnieje, niestety,  duża grupa ludzi zmanipulowanych, zatrutych przez lata propagandy nienawiści, zwłaszcza nienawiścią do Jarosława Kaczyńskiego i PiS, do których nie dotrą żadne argumenty. 
W skali kraju obecnie jest już ich z pewnością mniej niż ludzi świadomych i nastawionych patriotycznie, lecz nie jest to garstka. To są właśnie tzw. lemingi, a więc ludzie, którym wcale tak dobrze się nie powodzi, ale którzy są gotowi działać przeciwko tym, którzy chcą ich dobra, a na rzecz tych, którzy ich oszukują. Niestety siła nienawiści bywa często ogromna.
Jednak mamy demokrację i należy pozwolić im działać, dopóki nie sprowokują jakichś zamieszek, co zresztą może być celem organizatorów. Jeśli zajdzie taka potrzeba będą pewnie organizowane pokojowe kontr-manifestacje.
Niestety jednak, dopóki prawie wszystkie media są w rękach strony przeciwnej będą nagłaśniane (także za granicą) wyłącznie reportaże sprzyjające tym demonstracjom. 
Należy jednak podchodzić do sprawy spokojnie, nie dać się sprowokować i robić swoje.
Obecna sytuacja jest walką, co prawda cywilną i w ramach prawa, bez użycia siły, ale w pewnym sensie ma ona, moim zdaniem, cechy wojny, organizowanej metodami wojskowymi. Myślę, że po obu stronach są sztaby, które układają plany działania i starają się je realizować.
Siły starego porządku nie chcą do końca oddać realnej władzy i chcą stworzyć wrażenie, że obecny rząd jest słaby i tymczasowy po to, aby aparat urzędniczy, wojsko, policja, wymiar sprawiedliwości nie były wobec tego rządu lojalne. Liczą one, że z czasem narośnie niezadowolenie społeczne, rząd upadnie, lub będzie musiał wycofać się z większości zamierzeń, a oni przetrwają te, wg nich, tymczasowe zawirowania.
Ich działania są zaplanowane i na bieżąco wykonywane, myślę jednak, że podobnie dzieje się po drugiej stronie. Wydaje mi się, choć są to tylko moje domysły, że jest realizowany konsekwentny plan przejmowania realnej władzy z pełną świadomością działań przeciwnika. Nie jest to proste, ale moim zdaniem, ma ogromną szansę powodzenia. 
Nie chodzi przy tym o władzę dla samej władzy, ale o możliwość zmian w interesie społecznym i o rozbicie starych, mafijnych układów wywodzących się w znacznym stopniu (choć często już w drugim pokoleniu)  jeszcze z czasów PRL, głównie z komunistycznych służb specjalnych i ich agentury.
Trzeba zacząć od spraw strategicznych i podstawowych, podobnie jako podczas operacji wojskowej, a więc uzyskać pełną kontroli nad służbami wywiadu i kontrwywiadu, unieszkodliwić “czerwony trybunał” (dlatego jest on tak zaciekle broniony), przejąć kierownicze stanowiska w ministerstwach, urzędach wojewódzkich, instytucjach centralnych, ambasadach, spółkach skarbu państwa itd.
Potem będzie czas na przejęcie kontroli nad „niezależną” prokuraturą i zreformowanie sądownictwa, a także na zmiany w mediach publicznych i w instytucjach kultury. Oczywiście przez  cały czas będzie słychać obłudny jazgot o zamachu stanu, łamaniu demokracji, dyktaturze itp.  To jednak będą działania, których należało się spodziewać i sądzę, że nie będzie to dla ludzi w sztabie PiS żadnym zaskoczeniem. 
A po stronie sił dobrej zmiany jest legitymacja demokratycznych wyborów i działania w interesie zwykłych ludzi, a nie w interesie grup uprzywilejowanych w post- komunistycznym systemie III RP
Myślę, że skutek działań nowej władzy będzie taki, iż aparat państwowy średniego szczebla w końcu zrozumie, że zmiana jest realna i należy, dla własnego interesu, ustawić się po stronie nowej władzy, a nie przeciwko niej. Sądzę również, że to samo będzie dotyczyć większości kapitału, który przyjmie pewne niedogodności i nie będzie się przeciwstawiać rządowi, gdy już  władza rządu będzie w pełni realna. Trzeba tylko jeszcze tę realną władze zdobyć i utrwalić, gdyż na razie są to dopiero początki.
Jestem jednak zdecydowanie dobrej myśli.
 
Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:10)

Komentarze

Prawda jest taka że już nic tym komunistycznym- postkomunistycznym, lewackim i pejsatym odpadom nie pozostało poza krzykiem kundla który chwycił lewą nogawkę i dopiero co zaczął być kopanym- Prawą. Jeszcze pare butów i im się odechce.

,,Bez serc, bez ducha, toż szkieletów ludy!''
Cytując wieszcza. 
Najważniejsze, aby PiS się nie zachwiał, nie zwolnił, nie zwątpił. 
W dobrej sprawie działamy, więc z czego i komu się tłumaczyć? 
Tłuszczy?

To wszystko sterowanie i inspirowane jest z zewnątrz, owszem. 
Ale my mamy rząd, większość i prawdę przy sobie. 
Jeszcze tylko media uzdrowić pozostało.

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
-1
#1502537

Jak dzisiaj czytałem o tej manifestacji KOD to aż mnie skręcało, to prawda nienawiść to potężna siła.
Zastanawiam się czy niektórych ludzi 50 lat komunizmu niczego nie nauczyło ? Czy naprawdę mieli tak dobrze przez 8 lat rządów PO i PSL ? Na pewno tylko wybrani. Wobec tego albo są głupcami idąc na taką manifestację i wykorzystując małe dzieci - co jest wstrętne - podobnie jak na pochodach 1-Majowych, ja to pamiętam. Tak spokój i rozwaga w konsekwentnym działaniu obecnego rządu(nareszcie doczekałem), jest bardzo potrzebna. Nawet Pana Boga, który ma się narodzić nie potrafią uszanować, a nazywają siebie katolikami - obłuda. Jak mawia przysłowie Pan Bóg nie ryhliwy ale sprawiedliwy. Przede wszystkim porządek należy zrobić w mediach - to jest podstawa.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

NorDez

#1502539

trwalo dzieki... Polakom (na poczatku z "bratnia pomoca"). Do PZPR-u nalezalo ponad 3 mln czlonkow - tym ludziom w zdecydowanej wiekszosci - zylo sie w PRL-u bardzo dobrze - a na dodatek wielu z nich zalapalo sie do "elity" III Rzeczpospolitej. Dzisiaj moga stracic bardzo wiele - bo ci "tworcy kultury" uwieszeni u roznych fundacji, ministerstw i innych "organow", "biznesmeni" - robiacy interesy na prywatyzacjach i przetargach, dziennikarze jedynie slusznej sprawy - rzuceni na gleboka wode normalnej demokracji utona bardzo szybko - dlatego dzisiaj zachowuja sie jak tonacy - gotowi podpalic Polske dla wlasnych korzysci.

Glupcow wsrod pozostalych Polakow - niestety- nie brakuje, znaczny procent  rodakow - zamiast myslec - wlacza TVN...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1502549

podpis nieczytelny : PO już nie pomoże ani Święty Boże!
Lecz choćby przyszło tysiąc hejterów i każdy wypił butlę zacieru,
choćby spuścili lisa ze smyczy,
kraske co teraz żałośnie kwiczy
choćby napinał się tu saleta, zjadłszy uprzednio sobie kotleta
- i choćby jeszcze, ot, tak dla grandy, rzucili tutaj ze trzy hollandy
- i choćby pińscset trzech karolaków krzyczało gromko: „pisior, atakuj!“
- choćby wybiórcze i tefałeny wciąż wyły głosem zranionej hieny
- choćby monisia ścięła blond loki, wajdy, olbrychskie wciągnęli koki
- choć na wściekliznę szczepią niesioła, on dalej pianą toczy dokoła
- i choć balcerek z pertu rżną głupa, że NOWOCZESNA jest ich szalupa
- choćby zatańczył na rurze kwachu to platfusiarnia Partią Obciachu
- choćby pomagał im nawet Rambo
- my dobrze wiemy, że PO to szambo.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0
#1502541

poprosimy wiecej takich :)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Grasja

Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć - tracą życie.

#1502545

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1502558

jak hydrze poodcinać wszystkie macki od koryta.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

zza winkla

#1502543

i tłumaczyć na bieżąco ludziom, co się naprawdę dzieje, jak Polski Rząd i Polski Prezydent są atakowani i zwalczani przez KOD, czyli postPRLowsko-pełowską oPOozycję. Jakie są bieżace działania Rządu i Prezydenta. Taka codzienna informacja o realizowanych działaniach powinna byc częścią przekazu miedialnego, aby uspokoić Polaków i skretyniałe media zagraniczne.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Grasja

Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć - tracą życie.

#1502544

To nie sprawa odzyskania mediów. Dziś każdy ,gdy tylko zechce znajdzie dostęp do prawdy w niezależnych mediach. Jednak jeżeli Polaków nie stać na ten wysiłek...to nie pomoże już nic.

https://www.youtube.com/watch?v=TTK90jp_Lqg

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Verita

#1502551

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1502559

inwektyw. Przeciwnicy rzadow PiS-u sa dzisiaj u szczytu swoich mozliwosci medialnych - zdaja sobie z tego sprawe - wiec staraja sie za wszelka cene podnosic napiecie i organizowac komitety, manifestacje, protesty.

Moim zdaniem - dzisiaj najwazniejsze zadanie dla Pis-u - to "odbicie" TVP i Radia, oraz wszelkich "instytucji" pol-panstwowych, fundacji itp. ktore sa przekaznikami pieniedzy wyciekajacych z  budzetu panstwa na finansowanie "elit kulturalnych " i mediow - bez pieniedzy - okaze sie, ze sila przeciwnikow jest znacznie mniejszaa niz moznaby przypuszczac.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1502548