Reputacyjna katastrofa Tuska w cieniu "rekonstrukcji rządu"....

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

"PrezydĘt Europy" czyli rudy niemiecki lokaj dał głos w sprawie Marszu Niepodległości. I to o dziwo po polsku. Nazwał marsz z 11 listopada "reputacyjną katastrofą" naszego kraju, za którą rzecz jasna odpowiada PiS i osobiście pan prezes Kaczyński. A za Tuskiem, jak za panią matką, inni zaprzańcy i lewacy zaczęli się licytować w obelgach i wyzwiskach wobec sprawujących władzę. Nie zabrakło oczywiście wycieczek do lewackich Kammeraden z Brukseli by tak w "jądrze demokracji" judzić przeciw Polsce i Polakom. Jest dla mnie niezgłębioną tajemnicą jak PO-szuści i inni "totalni" zamierzają w przyszłorocznych wyborach przekonać Polaków, że domagając się sankcji i debat przeciw Polsce właśnie jej służą ? Sam Tusk, codziennie pokazujący swą nienawiść do wszystkiego co polskie jest ogromną "reputacyjną katastrofą" dla elyty III RP i "totalnych" Ale to już nie jest moje zmartwienie...

Reputacyjną katastrofą (bez cudzysłowu) są na pewno, dla III RP i jej zakłamanych elyt, ostatnie ustalenia dziennikarskie na temat "pracy" komisji Jerzego Millera. Ze stenogramów jasno wynika, że na polityczne zamówienie Tuska i Komorowskiego  (do ustalenia pozostaje kto ich do tego namówił) łże-eksperci sfałszowali protokoły oraz stworzyli nieprawdziwy medialny przekaz na temat ostatnich minut przed smoleńską tragedią. Zapis rozmów tych wojskowych i cywilnych pachołków PO-mafii jak w pigułce pokazuje patologie III RP. Zhańbiono pamięć śp. Generała Błasika, opluto Jego bliskich. Kto z PO czy N. nie pamięta- przypominam me(n)dialny wrzask o "pijanym polskim generale dyktującym pilotom tok postępowania". Wszystkie polskojęzyczne gadzinówki i internetowe szczujnie pisały i mówiły o tym gromko. Pamiętacie lemingi ?! To, obok "pancernej brzozy", był główny przekaz komisji Millera. Śp. Andrzej Błasik, którego ciało odnaleziono w grobie śp. generała Potasińskiego, doczekał wreszcie powtórnego pogrzebu. Bliscy mają w końcu pewność, że Jego pośmiertna odyseja się skończyła. Teraz zaś, bez żadnych skrupułów, należy szybko zdegradować wszystkich kłamców i oszczerców w wojskowych mundurach, a cywilnych "ekspertów" i "autorytety" posadzić na ławach oskarżonych. Jesteśmy to winni smoleńskim ofiarom...

I na koniec - dobrze, że Sejm zajmie się wreszcie ustawami sądowymi, że zmieni wyborczą ordynację. To potrzebne mimo pajacowania i wrzasku "totalnych". Ale "reputacyjnym potknięciem" jest trwający nadal serial pod nazwą - "rekonstrukcja rządu". Wczorajsze wystąpienia pana prezesa i pani premier nie wniosły wiele poza tym, że zmiany są niezbędne. I znowu parę dni (tygodni?) trwać będzie stan zawieszenia. Pomijając dyskomfort codziennej pracy ministrów jest to przekaz całkowicie dla Polaków niezrozumiały. Po co to wszystko - panie prezesie ?....

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:15)

Komentarze

Pisałem o bezsensie takiej "rekonstrukcji" kilkakrotnie. Zresztą sporo osób krytykowało Zabawa w rekonstrukcję trwa już dwa miesiące i słusznie postawiłeś pytanie, jak to wpływa na codzienną pracę ministrów i całego rządu. 

Przyznam, że jestem rozczarowany faktem, że obóz władzy tak głupio trwoni czas, a także wysokie poparcie które posiada w spoleczeństwie. Wygląda to wszystko tak, jakby rządzącym, a także Prezesowi Kaczyńskiemu, tego poparcia społecznego było za dużo i zabiega o jego pomniejszenie. 

Politycy często nie zdają sobie sprawy z tego, jak ich "gry i zabawy" źle wyglądają, oglądane "z dołu" przez zwykłych ludzi. Szkoda, że tak jest i szkoda, że niewiele wskazuje na to, że to się zmieni.  

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

Traczew

#1552797