Pobudka - Panowie z Warszawy...

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

Wykreowana przez środowisko GWna i TVN-u "afera Srebrnej" zdycha na szczęście, nie budząc specjalnych emocji Polaków. Oznacza to dla me(n)dialnych szamanów sygnał ostrzegawczy, jeżeli nie zmienią narracji na wiosenne i jesienne wybory to "totalni" nadal będą opozycją. A to oznacza rozpad PO-mafii, uwiąd całkowity "nowośmiesznych" oraz resztek Ryśkowych akolitów. Dwa ugrupowania ze stabilnymi strukturami w terenie - czyli SLD i "zielona zaraza" prześlizgną się do parlamentu z jednocyfrowymi wynikami. Nie wróżę przekroczenia progu wyborczego koalicji Ruchu Narodowego, Korwina, Jakubiaka, wolnościowców i kanapy Marka Jurka. Niestety, zbierając razem ok 3%, ugrupowania te mogą odebrać PiS kilka tak potrzebnych do samodzielnej większości procentów. MWzWM czyli lewackie lemingi zagłosują na "Wiosnę" Biedronia w ciemno, podobnie jak kiedyś na Palikota a potem na Petru. Odbiorą PO i "nowośmiesznym" 7-10% głosów i dobrze. Powstanie w Sejmie ugrupowanie kulturowych komunistów, wzorowane na podobnych tworach na zachodzie kontynentu. W Sejmie znajdzie się także Kukiz 15 a być może także tzw. "Bezpartyjni samorządowcy", którzy osiągnęli dobry wynik w kraju w wyborach samorządowych i pewnie szykują się do powtórzenia tego jesienią. Zjednoczona Prawica osiągnie ok. 35-40% głosów co może lecz nie musi dać jej samodzielności w sprawowaniu władzy wykonawczej w nowym parlamencie.

Jak to zmienić i zwyciężyć z wynikiem lepszym niż jesienią 2015 roku powinno być już teraz najważniejszym pytaniem dla strategów PiS. Wierzyć wypada, że takie rozmowy i ustalenia trwają, bo niestety tu, na dole, cisza i spokój aż przerażają. Partia rządząca śpi w terenie, trwa w rachitycznych i często tylko na papierze istniejących strukturach. Nie ma spójnego przekazu, nie ma akcji na wzór wiosny i jesieni 2015 roku. Zwycięstwo liczbowe w samorządach nie przełożyło się na odwojowanie powiatów, miast, miasteczek czy gmin wiejskich, przynajmniej tu na Dolnym Śląsku. Koalicja z"Bezpartyjnymi" w sejmiku jest chwiejna i koniunkturalna, a jak wiadomo słabsi biorą więcej. W moim okręgu wyborczym obejmującym pięć powiatów, Wałbrzych oraz 45 gmin - PiS ma jednego (słownie - jednego!) swojego burmistrza  (startującego z listy PiS), kilku innych życzliwych burmistrzów i wójtów oraz chwiejną koalicję w powiecie wałbrzyskim. Poza tym wszędzie radni PiS są opozycją -silniejszą lub częściej słabszą. W pozostałych miastach - Wałbrzychu i innych powiatowych rządzi PO często w sojuszu z "bezpartyjnymi". lokalnymi komitetami. Czasem zdarza się gmina rządzona przez PSL czy SLD, PiS się tu nie zakorzenił w samorządach. Nie mam złudzeń, że w istotny sposób przełoży się to na wyniki podwójnych tegorocznych wyborów. Może więc czas się obudzić Panowie z Warszawy...? Eurowybory już 26 maja...

I na koniec - gołym okiem widać już, że "nadzwyczajna kasta" planowo i systemowo stara sie niszczyć dokonania niepełnej jeszcze reformy wymiaru sprawiedliwości> Masowe uwalnianie od winy UBywaleli RP czy szKODników, zwalnianie z aresztu łapowników, zPOdziei kamienic, skorumpowanych urzędników jest rzuceniem wyzwania ministrowi sprawiedliwości. "Przetrwamy do jesieni" - mówią milcząc uśmiechnięci "sędziowie" w coraz bardziej kuriozalny sposób uzasadniając kolejne zwolnienia z aresztu bandytów, psychopatów czy złodziei. Tegoroczne wybory zdecydują o przyszłości Polski na lata - pamiętajcie o tym Panowie z Warszawy...

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:14)

Komentarze

"Niestety, zbierając razem ok 3%, ugrupowania te mogą odebrać PiS kilka tak potrzebnych do samodzielnej większości procentów."

W tej kadencji PiS miał samodzielną większość i co z nią zrobił? - Podkulał ogon jak zbity pies i wycofywał się ze swoich projektów minimalnych zmian, a o kluczowych zmianach systemu nie myśląc nawet bo układ Magdalenkowy obowiązuje wszystkich beneficjentów. Dzisiaj wyraźnie widać, że "samemu PiSowi" nie zależy na samodzielnej większości, próbował nawet montować koalicję z komuszym SLD (szczęściem dla Polaków Czarzasty wyraźnie odciął się). W terenie "PiS, PO to jest to samo zło", - u mnie to wyraźnie widać, były senator PiS obecnie V-ce Wojewoda wzajemnie obwieszają się "świecidełkami", "ręka w rękę" udzielają się w "otwarciach" typu "załatano dwie dziury w jezdni", otwarto na łące "boisko we wsi...." i nic więcej, nie interesuje ich odpływająca  za granicę młodzież z braku pracy, nie interesuje ich upadek istniejących firm nie mówiąc o rozwijaniu, bo jak stwierdził Burmistrz na moje pytanie - "Urząd nie jest od tworzenia miejsc pracy, od tego są inwestorzy", a więc samorządu nie interesuje powstawanie miejsc pracy po za rozrostem samej biurokracji samorządowej, PiS niczego dosłownie nie zmienił po za 500+ które jak mantra występuje do obrzydzenia w każdej wypowiedzi PiSowców. Dlatego musi powstać na prawo od PiS parlamentarna opozycja dopingująca PiS do rzeczywistych, a nie tylko piarowskich zmian - Ruch Narodowy.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

antyleming

#1580723

Większość Warszawiaków to efekt stalinowskiej inżynierii społecznej.Napływowa dzicz co srała kiedyś za stodołą zwabiona możliwościami kariery i bycia ''nowoczesnym oraz postępowym''. Stąd takie Czaskoskie i Rabieje. Intelektualne prostactwo, moralny gnój i dziadostwo.Mieszkańcy Warszafki są wykorzenionymi kosmopolitami, którzy zawsze bezkrytycznie wierzą w cokolwiek mainstream poda im do wierzenia. Nie mają potrzeb duchowych, własnego zdania, indywidualizmu. Nie rozumiem ich puszenia się z mieszkania w dużym mieście.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Husky

#1581211