Taktyka salami i żelazny elektorat PIS

Obrazek użytkownika wawel24
Idee

MOTTO

1. "Jeszcze rok temu ufało się PIS-owi, dzisiaj trzeba go pilnować. Przykre. I w dodatku nie wiadomo, czy PIS to jeszcze PIS..."

2. "Grudniowa rekonstrukcja rządu (do dziś niepojęta przez większość myślących politologów oraz przez sporą część elektoratu) to zwykły analogon operacji pozbycia się grupy Gwiazdy i Walentynowicz z pierwszej Solidarności".

PIS polewa nas szampanem, jak w piosence Sławomira. I przeciętni wyznawcy PIS-u czują się, ona – jak Królowa Nocy, on – jak Rycerz. Ale to tylko sen. Bollywood, Poliwood. Leci np. Woronicza 17 i żywimy się tym, że Libickiemu tak samo jak nam nie podoba się zwracanie się o pomoc do Niemców przez p.Gersdorf. Cukiereczek ten musimy połknąć razem z inną oceną wypowiedzianą przez Libickiego nazywającego sędziów Trybunału Konstytucyjnego dublerami. I tak ssiemy te cukiereczki, landrynki, jedne słodkie, inne gorzkie lub mieszane. I tyjemy. Tyjemy wiarą w to, że ewolucja jest rewolucją, że reformy moderowane przez krąg prezydencki i UE są tymi, które uzdrowią polskie żerowiska dla bezpaństwowych kast. Kiedy tracimy wiarę w obóz rządzący – ekrany tak duże jak u Orwella fundują nam seanse nienawiści do KOD-u, Schetyny, Kopacz, Rzeplińskich, Misiłów lub poprawiają nam samoocenę, każdego dnia debatując o Petru, Scheuring-Wielgus i Nitrasie. I tak ten wózek jedzie. A może nigdzie nie jedzie? Może to złudzenie wzrokowe, podobne temu, gdy siedzimy w wagonie na stacji a inne pociągi z obu stron ruszają. I my myślimy, że się rozpędzamy? A gdy wagon trochę drgnie, to po prostu z naporu drezyny na tył składu wagonowego.

Czekamy na wyruszenie w długą drogę w wagonie pociągu (w wyobraźni w elektrycznym, współdzielonym samochodzie), jemy te jajka na twardo Kurskiego i nie słuchamy tych, którzy mówią, że nie wiadomo, czy kilometr od stacji nie kończą się tory. Nazywamy ich malkontentami, ruskimi trollami i Bóg wie kim jeszcze. Jak w pięknych czasach królowania Lecha Wałęsy. Wtedy straszono Kwaśniewskim i SLD. Teraz pustotą totalnej opozycji. Media są przepełnione – by tak rzec – programem negatywnym. Program pozytywny i dalekosiężny jest tym, czym czasem zajmują się blogerzy. Polityków rządzących takie tematy nie pociągają. Oni są pragmatykami. Nie rozstają się z ciśnieniomierzem poparcia dla partii. Pod jego wpływem nazywają niesłusznym to, co tydzień temu ogłaszali zasłużonym. Swoją miłość do ciśnieniomierza poparcia partyjnego nazywają słuchaniem głosu ludu, vox populi. Hmm... Czy nie jest niepokojąca taka elastyczność aksjologiczna?

Czy można ufać, ba, czy można nie bać się takiego obozu rządzącego, który uważa, iż p.Czaputowicz jest zdolny choć przez godzinę pełnić kluczową funkcję w tak ważkich czasach dla kształtu przyszłej Europy i roli w niej Polski? Czy można się nie bać rządu i partii (mimo, iż było się jej wyborcą przez lata), które dopuszczają do tak fundamentalnej sfery jak oświata, edukacja i model szkolnictwa wyższego p.Gowina – osobnika tak zaplątanego w obce interesy i lobbies, osobnika tak pokręconego moralnie, że czai się, by każdy problem w rządzie wykorzystać dla swojej koterii? Czy poważna jest partia, która pozwala temu człowiekowi infiltrować rząd swoimi tragikomicznymi kadrami, takimi jak p.Emilewicz (de domo Szyler), menedżer kultury [sic!] i politolożka uwielbiająca fotografować się z politykami Izraela oraz angażująca się we współdzielenie technologii i kadr dotyczących cyberbezpieczeństwa Rzeczpospolitej razem z obcym państwem poważnie sympatyzującym z reżimem Putina, czyli Izraelem?

Grudniowa rekonstrukcja rządu (do dziś niepojęta przez większość myślących politologów oraz przez sporą część elektoratu) to zwykły analogon operacji pozbycia się grupy Gwiazdy i Walentynowicz.

Z tego letargu obudzimy się, gdy będzie za późno. Społeczeństwa Hiszpanii, Portugalii, Francji potrafiły dziesiątkami tysięcy korygować swoje rządy i ich różne zakusy. My tylko raz – w obronie TV Trwam. Może różnica w temperamencie? Południowcy bardziej witalni i pobudliwi? Ale przecież mamy w Polsce wczesne i b.upalne lato. I co?

I pstro.

Tydzień temu na portalu "naszeblogi" pojawił się b.ciekawy tekst zbierający różne niepokoje, intuicje i przemyślenia idące wbrew dobrozmianowej propagandzie sukcesu. Takich rozproszonych uwag i całych tekstów jest coraz więcej w sieci. Coś dojrzewa. Dojrzewamy. Do działania. A nie tylko czekania, że nam przyniosą niepodległość jak pizzę. Z dostawą do domu i  trzema rodzajami sosów do wyboru.

Ilustracja. Pizza niepodległościowa z cienkimi plasterkami salami (Salami-taktik Pizza)

Czasy mamy podobne do tych pookrągłostolowych - to spostrzeżenie staje się już banałem, zbyt wielu to dostrzega. To pozornie łatwy czas. Cały oparty na prostym dualizmie (manicheizmie), na wszechwładzy opozycji MY-ONI, opozycji w gruncie rzeczy bardzo wygodnej. Blokującej myślenie. A przede wszystkim - blokującej działanie, blokującej własną aktywność. Wystarczy by ktoś organizacyjnie lub deklaratywnie zapisał się do MY - a już ma na wszystko (oprócz jawnych przewałów) dyspensę. Już mu ufamy, już stał się mądry - choć zawsze bełkotał. Czasy mas najemnych, śpiących i grilujących i czekających jak im ktoś urządzi wolną i sprawiedliwą ojczyznę. Tak było do lipca 2017. Wtedy coś pękło. Magia i kabała trzech piątych i konsultacji ze złogami totalitaryzmu.

Nagle zobaczyliśmy, że... szlag trafił podział MY-ONI. Wewnątrz MY pojawił się ON ("niezłomny") i kryjący się w jego cieniu ONI (Gowin, Kukiz, Ziemkiewicz i podobny sort oraz... sępy, gotowe wejść w każdą komandę, w której można zarobić). Wewnątrz MY zaczęliśmy dostrzegać tłumy ONYCH. I tę szczelinę po cichu, wstydliwie Rada Starszych PIS-u zaklajstrowała. Nie wiedząc, że ukrywając ONYCH, ich nieodpowiedzialność, obstrukcję i dywersję sami... stają się ONYMI, najpierw częściowo, potem plasterek po plasterku (taktyka salami) już w calości. Tak upadają rewolucje, tak gniją programy reform, tak państwa budują ALBO swoją siłę i jej bronią, ALBO podwijają ogon pod siebie zamieniając się w otłuszczone elity kompradorskie gromko krzyczące o swojej wspaniałości.

PIS godząc się na skandal i zgorszenie, czyli wykastrowanie rządu z takich postaci jak prof. Szyszko, B.Szydło i kilku innych podpisał połowę wyroku na siebie. Wielu twierdzi, że Prezes, dezorientując kompletnie swój najwierniejszy elektorat poprzez dzisiejsze ogłoszenie A.Dudy kandydatem na najbliższe wybory prezydenckie skontrastowane z wcześniejszą walką z nim i poniżaniem przez niego - podpisał brakującą połowę wyroku  na koniec legendy PIS-u jako partii "naszej". ONI pozostają jako ONI, a wewnątrz MY mnożą się - jak króliki - ONI, OBCY. Cóż więc robić?  MY musi powstać pośród NAS...

Przytoczę teraz  wspomniany powyżej blogerski tekst z "naszychblogów". Tekst jest tekstem zbierającym myśli kogoś, kto ma odwagę wyjść poza mainstream.

Tekst ma lepsze fragmenty i mniej lepsze, ale na pewno pokazuje jak uruchamiać swoją myśl i jak nie dać się zapakować na okręty transportujące niewolników.

POPiS na Koniec Polski
16-07-2018 [15:16]

Rzadko oglądam TV ale jakoś tak ostatnio miałem okazję obejrzeć Wiadomości. Obejrzawszy je nasuwa się jeden wniosek: Gdyby nie PO rządowi PiSu naprawdę byłoby ciężko. No bo co byłoby gdyby ten rząd rozliczać z faktów, z tego do czego prowadzi a nie karmić pisowskich lemingów peowskimi mordami, ich błazeństwami, przekrętami, których wciąż nie można rozliczyć? Pół Wiadomości było o tym jakie PO było, jest i pewnie będzie złe. Jeśliby to wyrzucić z informacji, wyrzucić te partyjne przepychanki, bełkotliwe rozmowy o niczym to nie wiem czym by karmiono wyborcę. Nie wiem na czym możnaby budować poparcie PiSu. Szczęśliwie PO już dawno przekształciło się partię błaznów. Już od czasów Kopacz, której dano zadanie (o którym rzecz jasna nie wiedziała ale świetnie się nadawała) by spuścić tą partię na dno. Potem była jedynie kontynuacja. Przecież nie przypadkiem na czele tej formacji stoi Schetyna, polityk, który wzbudza największą nieufność. Ogólnie nie było większych problemów by z PO uczynić synonim oszustów, zdrajców itd. Sami z siebie zrobili wiele a potem wystarczyły kolejne ich popisy. Skutkiem czego prawie każdy Polak już chyba czuje obrzydzenie do tej formacji. PO stało się świetnym chłopcem do bicia. Znakomitym tłem na którym można promować się na rozsądnego i patriotycznego polityka. I tak to właśnie działa. PiS na tle PO i reszty błaznów jawi się jak ostoja mądrości. PiSowskiemu wyborcy wystarczy by jakiś PeOwiec kilka razy zaszczekał w TV i już wyłącza mózg. Już liczy się tylko ta teatralna opozycja, która chciałaby wrócić do władzy i ostatecznie rozprzedać Polskę. I nie przyjdzie mu do głowy że być może z dużo lepszym skutkiem czyni to PiS...

Myślę że dobrze byłoby przypomnieć kilka fundamentów. Dobrze byłoby gdyby sobie zdać pytanie. Na czym nam tak naprawdę zależy. Na czym nam zależy NAPRAWDĘ a nie jak tonący chwytać się brzytwy składającej się z pozorów, domniemanych dobrych chęci, realizmu polskiej polityki i innych rzeczy za pomocą któych, wiele osób oszukuje siebie oraz swoje ideały popierając ten rząd.

Myślę że można by dotknąć każdego aspektu życia Polaka by stwierdzić że PiS nie robi nic dla Polski i Polaków. Poczynając choćby od Gowina, który nauki jak uczyć Polaków pobiera w Izraelu. NAPRAWDĘ nie przeszkadza wam on czele ministerstwa nauki?

NAPRAWDĘ jest dla was ok Morawiecki na stołku premiera, wychowanek banków jak np. taki Macron, premier Polski, który jest na nagraniach, o których wiemy że są ale nie wiemy co na nich jest, choć wiemy że kontakty z PO były dla niego biznesem jak każdy inny?

NAPRAWDĘ wciąż ufacie J. Kaczyńskiemu, który seryjnie i od zawsze podejmował dziwne decyzje personalne. I nie tylko. Robił to z głupoty, niewiedzy czy wyrachowania? A może po prostu tak wyglądają kadry PiS. Takie wybory jacy ludzie do wyboru...

NAPRAWDĘ nie przeszkadza wam że fundamentalny raport odnośnie WSI już na zawsze pozostanie tajny? Przecież bez trzęsienia ziemi w polskie gospodarce żadne zmiany o których marzycie nie będą możliwe. Bo przecież to był fundament Okrągłego Stołu: Uwłaszczenie pozwalające zachować władzę. Służby, które kontrolują gospodarkę. Kontrolują pieniądz, który kontroluje media, wybory, masy. Całą tą tzw. demokrację.

Czy nie przeszkadza wam że te właśnie (bo przecież innych nie ma) służby już na początku rządów PiSu dostały nowe uprawnienia?

No, ok. Można tak wyliczać. Takie wyliczanki zresztą pojawiają się często w różnych komentarzach. Ale mnie ciekawi jedno. Czy jest jakaś granica, czy też PiSowiec jest w stanie tak naprawdę zaakceptować wszystko. Dokładnie tak jak ten PeOwski leming, którym gardził. Tym głupkiem nie potrafiącym kojarzyć faktów. Tym bezideowcem.

Czy popierającym tu PiS zostały jakieś idee?

No bo właściwie to czym niby ten rząd różni się od rządów PO? Tak ideowo? Tym że przestali kraść? Nie bądźmy śmieszni! Przecież już nie ma po co kraść! Ci co ukradli, służby i inni już dawno się ładnie zalegalizowali. Oni nie chcą by ktoś kradł, bo złodziej, ten nielegalny jest ich konkurencją, konkurencją dla ich legalnych interesów.

A może rząd PiSu jest patriotyczny? Na serio? Tym że klęka przed Izraelem. Tym że jest milusi dla Ukrainy i sprowadza Ukraińców? A może ich patriotyzm polega na produkcji filmów w stylu Wołyń? A może tym że trzęsie się ze strachu przed UE?

To jest dopiero zabawne. Jak można sądzić był plan by Polska przejęła pałeczkę regionalnego lidera i np. była liderem w fikcyjnym buncie przeciw UE (wiecie imigranci i inne takie). Ale nasz rząd okazał się tak żałosny. Tak pozbawiony jaj, osobowości, tak bezwolny. PiS tak pozbawiony jakichkolwiek ludzi z samodzielnością że no... chcąc nie chcąc Orban musi dalej tym kręcić. Nasz rząd nie nadaje się do niczego. Ni ma ludzi i tyle. Nikogo, kto by w ogóle by zdolny rozmawiać z kimś na wyższym szczeblu. Po prostu takie wiejskie lokalne chłopki zadowolone z krojenia swojego małego poletka.

Tylko bidny Morawiecki, który nabył jakiejś ogłady na Zachodzie coś sobą reprezentuje. Ale przecież nie może zajmować się wszystkim. Wystarczy że pilnuje różnych interesów odnoszących się do polskiej gospodarki.

Dobra. By nie przedłużać. Nie wiem. Nie wiem czym ten rząd różni się do rządu PO. Od takiego dobrego od tego co miał być już kiedyś, tego obiecanego ponad 10 lat temu POPiSu? Tego właśnie o którym marzył każdy leming i przez te wszystkie lata nie mógł się doczekać ale wreszcie ma?

Ma tą swoją unijną polską kolonię pod kontrolą banków i korporacji. Z pieprzykiem polskiego patriotyzmu.

Ok. Lud może się cieszyć gdyż rząd dał im 500+. Zabierając kasę korporacjom (?), których zysk wypracowuje ten właśnie lud. Gdy się o tym na trzeźwo pomyśli to zaraz chce się napić. Tak jak Juncker, który musi pić gdyż nie kapuje jak ludzie biorą to na serio. UE i przepisy gdzie np. rolnik nie może zabić cielaka bez pozwolenia.

Jednak ludzie biorą to na serio. Wyborcy PiS biorą rząd na serio. No i dobrze. Muszą gdyż to jeszcze nie koniec.

Bo właśnie czekają nas jak się wydaje końcowe akordy. Więc lud musi być zwarty i gotowy. Nie przypadkiem rząd podpisał CETĘ a rolnik już od dawna pomyka w wędzidłach założonych przez UE. Wiadomo masy to masy. Takie stado. Trzeba je prowadzić. Trzeba je kontrolować. Karmić. Ale też strzyc. Szlachtować na mięso itd.

Właściciel stada będzie unowocześniać proces. Ma być wydajniej, dokładniej. I pewnie taniej. No i przede wszystkim: wszędzie tak samo. Taka standaryzacja zdecydowanie pomaga.

No więc włącza sobie taki trybik TV i widzi jakie złe było i jest PO. A dobry jest PiS. Nie myśli że rząd ma jednak cel. Nie taki łatwy. Nie tylko rolnik ma chodzić na postronku. Wszyscy mają chodzić. Mają mieć kasy fiskalne. I pilnować VATu. By od KAŻDEJ czynności państwo (czyli gdzieś tam właściciel) mógł pobrać haracz. By każda czynność była właścicielowi znana. By rząd miał bezpośrednią możliwość decydowania komu dokładnie przydzieli wypracowywaną przez wszystkich kasę.

Ma też nie być gotówki. PiS jest oczywiście jak najbardziej za. Gotówka to przecież możliwość malwersacji. Co innego gdy państwo (czytaj bank) wie o KAŻDYM twoim wydatku.

A rząd musi się śpieszyć gdyż inni poszli do przodu. Np. takie zacofane Indie prawie już tego dokonały. Chiny stworzyły system gdzie każdy obywatel dostaje punkty dobrego obywatela. Nawet Ruskie czipują i cyfryzują.

My też. I z tego mamy być dumni. Nowoczesnego Morawieckiego z jego Jednolitym Plikiem Kontrolnym i Vatowskim Splitem.

I PiSowski lud też pewnie będzie dumny gdy rząd będzie rozdzielał według zasług i potrzeb. I generalnie wszyscy będą mieć to samo i tak samo. Będzie wreszcie tak jak chcieli ludzie. Jeden na M. inny na literę L. A jeszcze inny, dość brutalny na literę S.

Nic nie wskazuje na to żeby było inaczej. Żeby ten właśnie rząd, wynik działania zjednoczonych sił, także narodu, nie doprowadził do ostatecznego rozwiązania. To będzie prawdziwy POPIS. I choć niektórym może się wydawać że to wszystko jest naprawdę żenujące. To że ludzie widząc Trumpa, PO, Rusków oraz 500+ tracą rozum. Zawierzają tym mediom, którym nie wierzą.

A przecież już dzisiaj mamy ładne sci-fi. To jak widać działa a biedny Juncker musi chlać.

Nowe sci-fi czeka za rogiem. Ale jakoś nikt nie wierzy. Dlatego musi się udać...

No chyba że ktoś gdzieś w końcu zmęczony niereformowalnym i niestety bezideowym ludzkim bezwładem przystąpi do jakichś elektrowstrząsów....

https://naszeblogi.pl/50965-popis-na-koniec-polski

==============================================

PS

Sytuacja, w której się znajdujemy, inercja rządu i mediów wymusza działanie na nas. Dzisiaj już widać, że sam patriotyzm rozumiany jako rozgrzewanie serc – nic nie da. Nie da nic bez niszczenia kłamstwa i budowy prawdy – będzie atrapą. Prawo oparte na kłamstwie i sprawiedliwość oparta na kłamstwie do niczego nas i Polski nie doprowadzą.

Dłużej czekać nie ma na co. Trzeba się organizować, łączyć. Wcześniej już różne osoby na tym blogu zgłaszały potrzebę wzięcia spraw w nasze ręce. Przemyślałem to i stwierdziłem, że to słuszne. Zapraszam do współpracy prawdziwych patriotów i entuzjastów. Kto się zdecyduje dołączyć do nas proszę o maila na adres wawel3@tlen.pl

 

=======================================

Z TWITTERA

ANEKS
Taktyka salami (węg. Szalámitaktika)  

"Taktyka salami (węg. Szalámitaktika) – określenie praktyki stopniowego eliminowania (krok po kroku, PLASTEREK PO PLASTERKU, cieniutki plasterek po plasterku) przedstawicielstwa partii demokratycznych oraz przejęcia władzy przez komunistów w państwach zajętych podczas II wojny światowej przez Armię Czerwoną i znajdujących się odtąd w strefie wpływów ZSRR. Definicja stalinowskiego planu została określona przez węgierskiego komunistę Mátyása Rákosiego.

Na skuteczność taktyki salami wpływała obecność w poszczególnych krajach Armii Czerwonej, co pozwalało na umocowanie słabej organizacji tamtych partii komunistycznych. Ich celem było przejęcie pełnej władzy w danych państwach, toteż komuniści zawierali przejściowe koalicje z odrębnymi partiami lewicowymi bądź centrowymi, przejmując strategiczne urzędy państwowe. Następnie przy użyciu propagandy i doskonalonego aparatu terroru komuniści oskarżali koalicjantów o poglądy faszystowskie i antyradzieckie, zwalczając ich i przejmując pełną władzę państwową. Władze komunistyczne przejęły w ten sposób (w latach 1945–1947) rządy w Polsce, na Węgrzech, w Rumunii, Jugosławii, Bułgarii i Albanii; komuniści umocnili również swoją pozycję w radzieckiej strefie okupacyjnej w Niemczech. Natomiast w Czechosłowacji partia komunistyczna usiłowała zdobyć władzę metodą legalną; po niepowodzeniu dokonała udanego zamachu stanu w 1948 roku."

Przypisy [wawel]:

komuniści - nazwa, której termin ważności w większości wygasł w Europie Środkowej ok. 1989. Siły (etniczne, ideowe), które były rdzeniem komunizmu błyskawicznie znalazły sobie nowe szyldy. Dobry szyld, to połowa interesu... "Komuniści" zastąpiono szyldami; demokraci, socjaldemokraci, chrześcijańscy demokraci, wolnościowcy, liberałowie, neokonserwatyści etc. (inwencja nazewnicza nie zna tu granic).  

Ważnym jest, że pomimo zmiany szyldów - TAKTYKA SIĘ NIE ZMIENIA. można ewangeliczne: "po owocach ich poznacie je" zamienić na: po taktyce ich poznacie je". Jak to trafnie opisuje artykuł z Wiki, jądrem tej taktyki jest: zawieranie przejściowych koalicji (plus infiltracja tradycyjnych partii), przejmowanie strategicznych urzędów państwowych a następnie (B.WAŻNA FAZA!) oskarżanie koalicjantów o poglądy faszystowskie i za pomocą tych oskarżeń zwalczenie konkurentów ("odchyleń nacjonalistycznych"), by w efekcie przejąć pełną władzę państwową. W ten sposób właśnie od ok. roku jest rozgrywany PIS. Powstaje DRUGIE PIS, nieodrodne dziecko "drugiej Solidarności" Bolesława Wałęsy. Grudniowa rekonstrukcja rządu (do dziś niepojęta przez większość myślących politologów oraz przez sporą część elektoratu) to zwykły analogon operacji pozbycia się grupy Gwiazdy i Walentynowicz. Rozpoczęta w grudniu (częściowo też 11 listopada przez Danielsa, środowiska żydowskie i p.A.Dudę) indukowana panika antyfaszystowska (TVN) oraz KOMBRUD Joachima Brudzińskiego (zespół do spraw zwalczania faszyzmu etc.) są elementami jednej kombinacji rozpoczętej wetami prezydenckimi (A.Duda i J.Brudziński nawet nie wiedzą przez kogo i w jakim celu są rozgrywani; choć tego, czy Prezydent nie wie, nie jestem pewny...). Poszczególne pionki używane w toczonej grze o podmianę władzy najczęściej nie wiedzą, czyja ręka przesuwa je po planszy, taki sposób zwiększa skuteczność przechwytu). Oczywiście do operacji włącza się walka z faszyzmem polskim prowadzona przez lobby izraelskie, część polityków brukselskich, J.Danielsa, AJC, WJC oraz szeroką agenturę wpływu Niemiec i Rosji nie wspominając juz polskich opozycyjnych targowiczan. Zranione zwierzę przyciąga sępy z różnych stron. Dzięki taktyce cienkich plasterków społeczeństwo prawie nie spostrzega dokonującej się podmiany, przejęcia, przechwytu obozu patriotycznego.

- Przecież to taktyka salami!?

- Ale za to jaka ekologiczna...

=========================================

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.7 (głosów:14)

Komentarze

A to dopiero początek ich przewał, bo żydowskie lobby coraz mocniej naciska.

Wymiana patriotycznego PiS-u trwa, na UW, UD i PO, agent Daniels pilnuje.

Namiestnik Juda obudzony w odpowiednim czasie, gdy żydo-komuna była o krok od rozbicia, a jego weta o sądach i degradacyjna, uratowały żydo-komunę przed rozbiciem i postawieniem ich w stan oskarżenia.

Kaczyński i PiS poparli weta Judy, czym pokazali że nie chcą naprawy państwa i chcą by było jak było, tylko z tym wyjątkiem, że to oni muszą być przy korycie.

PiS i PO to dwie partie żydowskie, PiS dba o interesy Izraela, a PO o interesy euro-burdelu.

A efekt jest taki że Polska jest dymana jak zawsze.

PiS nie ma zamiaru karać takich żydowskich złodziei jak Balcerowicz i Lewandowski co sprzedali 3/4 Polski, ani Gronkiewicz co pozwoliła na kradzież warszawskich kamienic, przecież poparli weta Judy, by ich nie można ich ukarać.

A teraz robią igrzyska dla gawiedzi, jak walczą o sądy i sprawiedliwość, a ludzie łapią się jak muchy na lep.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-5

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".
-------------------------

Jestem przeciw ustawie JUST 447

#1569134

A wasze pały, to dowód, ze zabolała prawda to co napisałem.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-2

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".
-------------------------

Jestem przeciw ustawie JUST 447

#1569137

..."wykastrowanie rządu z takich postaci jak prof. Szyszko, B.Szydło i kilku innych ...." to nie było złe.
Przecież Szyszko to zwolennik neomarksizmu, którego wyrazem jest "zrównoważony rozwój" a Beatka, szkolona przez amerykańskie służby uwiodła wielu, obwożąc Dudę w szydłobusie.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4

Verita

#1569151

z wymianą kilku ministrów to był tylko parawan dla pozbycia się Macierewicza. Bo on był najskuteczniejszym "reformatorem" i faktyczną przeszkodą stojąc de facto na czele tzw Armii no i przede wszystkim tworzonego naprędce WOTu.

To tylko świadczy o tym, że wokół Kaczyńskiego obwarowały się już wszelkie żydowskie agentury i jak mientkim jest on "partriotą-miernotą"  oddając ostatni polski pistolet w ręce wroga.(taka P...dolona Prawica Laicka co to jak dziecko nie potrafi jeszcze wypowiedzieć "R"),

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1569161

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Równa Babka nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

nudzisz.
Wypieprzaj na Neon! Ja chcę poczytac na Niepoprawnach posty ludzi, którzy maja coś istotnego do powiedzenia.
<
Mam dość twojego idiotycznego pyskowania cuchnąca dziuro kloaczna!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

Wolność, godność, honor - tego nic nie zastąpi.

 

#1569162