Wybory w Niemczech - co dalej?

Obrazek użytkownika Traczew
Świat

A więc mamy wyniki wyborów niemieckich. Szacunki exit pools podają następujące wyniki: CDU/CSU - 32-33%, SPD 20-21%, AfD 13-13,5%, FDP - 10-10,5%, Zieloni - 10%, Der Linke - 9,5-10%. Koalicja rządząca CDU/CSU-SPD poniosła poważne straty. Chadecja 7-8%, a SPD 5,5-6%. Zwycięzcy sa dwaj. FDP, weszła do Bundestagu (poprzednio mieli 4,8%, no i przede wszystkim AfD. Nowa partia dostała się pierwszy raz do parlamentu i od razu wskoczyli na 3 miejsce. 

Wybory te potwierdzają trendy obecne w wyborach w Europie Zachodniej ostatnio. Przegrywają umiarkowane partie socjalistyczne. Klęskę poniesli socjaldemokraci w Holandii i Francji (FPSoc), poważną porażkę (ale nie klęskę) poniosła dziś SPD. Wygrywają na lewicy partie radykalne: Francja Nieujarzmiona Melenchona we Francji, Zieloni w Holandii (+10%) i Der Linke w Niemczech też wypadli dobrze. Na prawicy też tracą umiarkowani: Republikanie we Francji, CDU/CSU w RFN, no i chadecja w Holandii. Zyskują radykałowie, Wilders w Holandii (Partia Wolności), Le Pen i AfD. Szanse mają "przebierańcy" tacy jak we Francji. Kto to Macron? Socjalista, liberał? Nikt nie wie.

Jakie są perspektywy rozwoju sytuacji po wyborach w Niemczech? Przed chwilą Schulz ogłosił, że SPD przechodzi do opozycji i Wielka Koalicja jest skończona. A więc jest tylko jedna możliwość: tzw. koalicja Jamajka (czarno, zielono, zółta - CSU/CSU, Zieloni, FDP). Stworzenie koalicji będzie trudne. Zieloni to socjaliści  FDP liberałowie. Zieloni antyrosyjscy, FDP pro, Zieloni federaliści europejscy, FDP zdecydowanie temu przeciwni. Zestawić to nie będzie łatwo. No i w tle sprawy imigracyjne na których do Bundestagu wjechała AfD. Jeśli nie uda się zestawić koalicja Jamajka, to może SPD zmieni zdanie? Kierownictwo jest przeciwne. 

Myślę, że dla Polski najlepsza byłaby właśnie koalicja Jamajka. FDP jest przeciwna federalizacji europejskiej, niechętnie widzi politykę EBC i drukowaniu euro, sprzeciwia się koncepcjom Macrona. A więc "europejski silnik" francusko-niemiecki będzie słabszy. Bardzo korzystne jest wejście AfD do Bundestagu na 3 miejscu (będą mieli ok 90 posłów). Partia ta zmusi Merkel do zmiany polityki imigracyjnej, a radykalizm wypowiedzi liderów (chwalenie Wehrmachtu, użalanie się nad "wypędzonymi" itd) może przestraszyć polityków w wielu państwach, także na zachodzie - no i dobrze, prowadzenie antypolskiej polityki przez RFN bedzie trudniejsze. No i pobudzi to uwagę US. Z Waszyngtonem nowy rząd niemiecki może kłócić się w sprawie sankcji wobec Rosji. FDP, CDU, AfD są za.

Jeśli koalicja Jamajka nie powstanie, a SLD się uprze na pozycjiach opozycyjnych, to wybory będą powtórzone, ale to oznacza polityczny koniec Merkel.  W każdym razie byłoby korzystne, gdyby rozmowy koalicyjne potrwały długo, bo zablokuje to możliwości działania Niemiec na arenie międzynarodowej. Poza tym lewica patrzy na AfD wilkiem i zapewne dojdzie do pewnej destabilizacji sytuacji wewnętrznej. Już dziś są jakieś demonstracje Antify w Berlinie przeciw AfD. Tylko tak dalej.

Będzie ciekawie.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

AFD guzik zrobi. Będzię się mogło oflagować.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1548935

.... od wyborcow protestujacych przeciw polityce Merkel. Za 4 lata moze byc inaczej, gdy ta polityka sie nie zmieni. A co zrobimy gdy urosna w piorka i beda mieli  40% ? - ja ich sie troche obawiam. Gauland przeciez taki jest dumny z dokonan niemieckiego wojska w czasie  II wojny swiatowej.

Mysle, iz krotkowzrocznie mozna miec rzeczywiscie nadzieje, ze na jakis moment uspokoi sie ta niemiecka nagonka na Polske.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Gosia

#1548943