Pruska bezczelność

Obrazek użytkownika Traczew
Kraj

Zaraz po zaprzysiężeniu nowej/starej kanclerz RFN i uformowaniu się nowego/starego rządu naszego zachodniego sąsiada zapowiedziano wizytę w Warszawie najpierw nowego szefa MSZ Heiko Maasa (SPD) i kanclerz Merkel w poniedziałek.  Ożywienie na odcinku stosunków polsko-niemieckich zapowiadał już progrem nowego rządu, w którym podkreślono wagę stosunków RFN z Polską. W każdym razie wizyta obu polityków niemieckich (na najwyższym szczeblu) o czymś świadczy. Wpisy na prawicowych portalach  sa jednoznaczne w swej treści. Piszą, że "Berlinowi zalezy na stosunkach z Polską, a więc przez owe dwie wizyty wyróżna Warszawę".

Ejże. Naprawdę wyróżnia? Nord Stream 2 nadal aktuialny. Maas rozmaiwał z Czaputowiczem o "praworządności" (w Polsce) i o art 7. Prasa niemiecka podkreśla, że "Polska powinna wyjść z izolacji i odegrać ważną rolę w reformowaniu UE". Z jednej strony Berlin zachęca Warszawę do "aktywnościw Europie", z drugiej strony bredzi o pogłębieniu integracji, jednocześnie hamując radykalne pomysły Marcona. Według mnie podczas obu wizyt zostanie wywarty na rząd RP nacisk w sprawie uchodźców, euro, dalszego wzmocnienia roli KE w UE, a sprawa "praworządności" w RP i możliwośś uruchomienia art. 7 będzie formą presji na rząd RP. Wprawdzie pojawiły się informacje, że Polska może zatrzymać tę procedurę (art. 7) na pierwszym etapie (głosowanie szefów MSZ, a później ewentualnie Rady Europejskiej), ale w takich sprawach nigdy nie ma pewności. Poza tym stanowisko Waszyngtonu w sprawach europejskic nie jest jasne. Cła Trumpa i zaostrzenie stosunków brytyjsko-rosyjskich dają różne impulsy. Powodują, że zwolennicy "odprężenia" z Rosją (sankcje) trochę przycichli, ale cła skłaniają KE do reakcji na ten krok US wobec Europy.

Uważałbym, że nasza pozycja w tej sytuacji ulega wzmocnieniu, gdyby nie ten durny spór z Izraelem, który nie wiadomo jak będzie się rozwijał. 

Jednakże jedna rzecz wprawiła mnie w zdumienie i wściekłość. Otóż "nasz" prezydent powiedział po rozmowie z Maasem, że niemiecki minister "pogratulował mu" w związku z jego stanowiskiem w sprawie sądów i veta w lipcu. Jak to możliwe, że z tym niemieckim dupkiem Prezydent RP rozmawia na takie tematy i CHWALI się tym (na gruncie wewnętrznym), że ten bezczelny prusak (w sensie mentalnym) ośmielił się GRATULOWAĆ mu, za działanie jakie on podjął w sprawach wewnętrznych, które szkopów nie powinny interesować. Niestety jest to fakt bardzo niepokojący, gdyż może sugerować, ze Kancelaria Prezydenta ma inne stanowisko w tej sprawie niż rząd. Nie rozumiem Prezydenta - po co mówi takie rzeczy. Przecież przez takie wypowiedzi zachęca czynniki zewnętrzne do mieszania się w nasze sprawy, które nie powinny Berlinia, ani nikogo innego, obchodzić. Trzeba Niemczurom to wyraźnie powiedzieć, że w tej sprawie mają milczeć. G...., ich to powinno obchodzić. Kontola sądów w RFN przez władzę wykonawczą jest.całkowita i o tym można z nimi rozmawiać, jak spróbują ten tamat podnosić. 

Niestety PAD, prócz błędów, które popełnił w lipcu (przez veto), dołada nowe. "Chwalenie" się publiczne pochwałami Maasa to skrajna nieodpowiedzialność. 

Sądzę, że twardy PiSowski elektorat winien "wyprostować" działania Prezydenta, poprzez odrzucenie jego referendalnych pytań, o których znów zaczyna się mówić. Tyle w tej sprawie!

Coś się pokręciło przy pisaniu artykułu. Zamiast Traczewa, robię jako Anonymous. Trzeba usunąć drugi wpis, ale nie wiem jak. 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.9 (głosów:5)

Komentarze

Nie wydaje mi sie, ze to pruska bezczelnosc. Szef MSZ kazdego kraju reprezentuje swoj kraj i chce jego korzysci. Sztuka polega na tym, zeby polscy przedstawiciele tak dokladnie i dosadnie mowili o Polsce i korzysciach dla Polski.  Taki  Heiko  Maas moze sobie to czy owo zyczyc, ale na koncu to polska strona albo sie na cos zgadza, albo nie. Odpowiedzialnosc za nasze kroki ma strona polska.

Tak przy okazji chce jeszcze raz wyrazic ogromne rozczarowanie tym, ze poprzednik pana Maasa , Gunther Gabriel odszedl z rzadu  niemieckiego (MSZ). Polityk wysokiej klasy i ostatnio bardzo przyjazny  Polsce. To wielka strata, widocznie byl zbyt samodzielny i nie zawsze wyrazal to co chciala pani Merkel.

Mimo mokej krytyki dotyczacej bezczelnosci oceniam panski artykul bardzo dobrze.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Gosia

#1560344

Wszystko się zmienia, szczerze, to jestem przeciwnikiem tamowania wszelkich inicjatyw gospodarczych, Pamiętam, jak rurociąg w Polsce budowano to straszny zgiełk się podniósł, że obok tego rurociągu światłowód będzie prowadzony. Kochani jeśli teren został wytyczony pomierzony, wyrównany, to grzechem jest nie wykorzystać takiej okazji, poniesionych kosztów i poprowadzić, światłowód, czy linię energetyczną, kolejową, czy autostradę. Nie przeszkadza mi wcale kanał Sueski, czy Panamski. Cieszę się, że istnieją.

Każda inwestycja jest ryzykowna, można zarobić lub stracić. W przypadku tych rurociągów to niepokoją mnie tylko sprawy ekologiczne. Mamy gazoport, jak będzie ten rurociąg, to gaz powinien być tańszy. Powinniśmy walczyć nie z rurociągami lecz z monopolami energetycznymi. Rurociąg to tylko infrastruktura.

Tania energia to podstawa rozwoju. O tej prawdzie kilkadziesiąt lat temu na wykładzie inauguracyjnym Dziekan Podoski nam opowiadał, słuchał go też pewnie nasz obecny minister energetyki, bo później w jednej grupie studenckiej wylądowaliśmy.

Taka rura to właściwie nie wiadomo czyja jest, na pewno nie niemiecka, ani rosyjska, już prędzej amerykańska, albo londyńska, bankierska.

Właściciele hulają na jachtach gdzieś w świecie i liczą pieniądze, a gaz do naszych i obcych piecyków płynie.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1560352

To smutne, że nasi rządzący nie potrafią zachować się wobec nachalnych i niewłaściwych zachowań agresywnej dyplomacji jakiegoś niemczurskiego d...a!

Niestety tzw. nasza dyplomacja, ani prezydent nie radzą sobie i nie potrafią ustawić właściwych relacji z agresywnym i nachalnym niemczurskim sąsiadem! Dlaczego tak jest?, zapewne albo nie mają właściwego przygotowania?, albo nie chcą właściwie się zachować! Co jest gorsze - nie wiem, ale skutek jest fatalny!

Z  Polski, od naszych przecież, podobno polskich i prawicowych przecież władz powinien pójść jasny przekaz: wara wam niemczury od polskich wewnętrznych spraw, trzymajcie swoje pazerne łapy i nachalne, gadające gęby z dala od nas, a poza tym, nie chcemy tu waszej tandety, tylko takich samych towarów jak wysyłacie do Europy zachodniej, oczywiście jeśli chcecie dalej dużo sprzedawać w Polsce. Nauczcie się agresywna, pruska zgrajo szanować polskiego obywatela i polskiego klienta!

To co pokazują i komentują w publicznej TV,w związku z niemczurską wizyta w Polsce, to wygląda na niezłą kompromitację i niech nikt nie próbuje nazwać tego polskim sukcesem, bo to zapewne jest sukces, ale niemiecki!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1560345