Opłata?

Obrazek użytkownika Traczew
Gospodarka

Pojawiają się ostatnio wiadomości, że rząd zamierza wprowadzić opłatę paliwową (20-25 groszy za litr) i podobno coś do Sejmu podesłał ostatnio, by uzyskać środki na budowę i remonty dróg lokalnych. 

Nie przyglądałem się tej sprawie, ale na miejscu premier Szydło wywaliłbym pomysłodawcę tej nowej opłaty natychmiast z rządu, lub z administracji rządowej, jeśli to wysoki urzędnik, a nie minister czy wicemin. Szkodliwość opłaty paliwowej polega przede wszystkim na tym że jest to wielkość sztywna i bez względu na cenę ropy czy kurs złotówki do dolara, podwyższa cenę paliwa o ściśle określoną wielkość. Poza tym podobno jakąś opłatę na drogi w cenie paliwa już płacimy. Wysokość opłaty jest znaczna - to około 5-6% ceny litra dziś. To niby niewiele, ale będzie miało wpływ na koszty transportu, a przez to na wszystko inne. Ma to dać 6 mld złotych rocznie. Podobno owa opłata ma być wprowadzona jeszcze w okresie wakacyjnym - jeśli to prawda, to jest to ostateczny dowód, że w rządzie jest jakiś KRET i należy go natychmiast zidentyfikować i wywalić kopami w tyłek. 

Proszę mi wyjaśnić, wy moje MATOŁY rządowe, dlaczego chcecie wprowadzić opłatę paliwową, skoro od 3 miesięcy posłowie PiS i ministrowie rządu Szydło mówią i piszą, że sytuacja budżetu jest doskonała (co jest prawdą), że skarbówka i służby celne walczą skutecznie z przewałami na VATcie (co też jest prawdą), że wpływy podatkowe są wyraźnie wyższe niż dotąd (i to prawda) i nagle okazało się, że rząd ma znacznie więcej forsy niż przewidywał. A więc, albo te informacje o świetnej sytuacji finansów państwa są blagą (co prawdą chyba NIE jest), albo ktoś w MinFin jest idiotą. Trzeciej możliwości nie ma. Czyli finanse państwa wyglądają doskonale, ale potrzebujemy jeszcze 6 mld na drogi lokalne - tak to wygląda w TV. Jedno z drugim się nie składa. Poza tym budowa i remonty dróg lokalnych są celami rozproszonymi. Mało dostrzegalnymi przez ogół obywateli, a poza tym każdy stuk resorów na dziurze w asfalcie, zostanie skomentowany przez kierowcę "k...wa, jakieś opłaty na drogi pobierają te buce, a mnie podwozie urywa". Gdyby rząd ogłosił, że potrzebuje 1,3 mld euro (czyli 5,5 mld złotych) na budowę Baltic Pipe i DLATEGO wprowadza na rok opłatę paliwową w wysokości 20 groszy na litrze (czy 10 groszy na 2 lata), to może bym to zaakceptował. Rurka gazowa do Danii jest potrzebna, sprawa ma charakter strategiczny, KACAPOM trzeba napluć w talerz w ten sposób (a naszym "najlepszym przyjaciołom i sojusznikom", czyli Szkopom...., a jajaj, Niemcom oczywiście, nasikać do kieszeni) - DOBRZE !, dopłacam 10 gr do litra paliwa przez 2 lata, choćby dla samej przyjemności, że Baltic Pipe będzie wkurzać i Moskwę i Berlin. Natomiast pomysł, aby wlepić opłatę paliwową nie wiadomo na jak długo, na drogi lokalne, jest idiotyczny. Każdy normalny człowiek pomysli sobie: "ściągają forsę, wyciągają mi z kieszeni, ale czy to pójdzie na drogi lokalne? A kto to sprawdzi? Pewnie rozpłynie się nie widomo na co, co już przerabialiśmy w przeszłości". Tak wiec dla opłaty paliwowej NIE !!!

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

Benzyna bezołowiowa 95 kosztuje w hurcie 1,91 zł. Stacja benzynowa musi doliczyć do tego opłatę paliwową (0,09 zł), akcyzę (1,56 zł) i VAT (0,85 zł) wliczając uprzednio w cenę swoją marżę. A ile ona wynosi? W przypadku benzyny średnio zaledwie 0,32 zł. W sumie daje to średnią cenę 4,73 zł za litr paliwa.

Podobnie jest w przypadku oleju napędowego. W hurcie cena wynosi 2,05 zł, do tego dochodzi opłata paliwowa (0,23 zł), akcyza (1,05 zł) i VAT (0,81 zł). Marża stacji paliw to średnio 0,35 zł. W sumie daje to 4,49 zł za litr ON.

http://moto.pl/MotoPL/1,90109,8137681,Ile_podatku_jest_w_paliwie_.html

nie w rządzie jest kret tylko cały rząd jest kretem...mało im jeszcze, jeszcze chcą 25 groszy skerwenseny...sytuacja finansowa budżetu jest doskonała, a będzie jeszcze lepsza:))...w końcu trza teraz zbierać na Patrioty:))) i odszkodowania dla nowojorskich żydów...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1543859