Koalicje? Z kim?

Obrazek użytkownika Traczew
Kraj

Obliczono głosy i mandaty i teraz należy rozejrzeć się za większością w sejmikach wojewódzkich umożliwiającą rządzenie. Ze strony zwycięzców padło kilka ofert. Dworczyk: "możemy wejść w koalicję z każdym, któremu leży na sercu dobro regionu. Polityka regionalna jest inna niż na szczeblu krajowym.". Gowin: "Należy stworzyć koalicję konserwatywno-ludową, złożoną z PiS i PSL, tak jak to jest np. w Niemczech, CSU". Kaczyński (!!) "Współpraca na szczeblu regionalnym jest możliwa, nawet z SLD. Minęło już 30 lat, zmienili się ludzie....". To nie cytaty ale zdania wyrażające sens wypowiedzi. Innych opinii tego typu ze strony polityków PiS nie przytaczam. Podobnie mówił, Morawiecki, Błaszczak, Sasin itd.

PiS ma więc dylemat. Zdobył wprawdzie 6 sejmików i tam będzie rządził samodzielnie, ale ma ochotę na więcej. Być może zawiąże koalicję z lokalnym komitetem  w Dolnośląskim. W Mazowieckim i Śląskim brakuje 1-2 mandatów.

Koalicja "bezkosztowa" politycznie jest możliwa na Dolnym Śląsku. Bezpartyjni Samorządowcy to nie "totalsi". Natomiast inne możliwe koalicje to porozumienia z rywalami politycznymi. Oczywiście koalicja z KO nie przejdzie - jest niemożliwa. Kosiniak Kamysz i Czarzasty w imieniu PSL i SLD zapewnili, że w koalicje lokalne z PiSem nie wejdą. Czyli wydaje się że porozumienie na szczeblu centralnym nie jest możliwe. I moim zdaniem bardzo dobrze. Koalicja PiS-PSL o której mówił Gowin to największy absurd polityczny jaki ostatnio wygłosił pan wicepremier. Konserwatywna koalicja? Nonsens. Równie głupi był pomysł sprzed roku, aby rodzice mający więcej dzieci mieli "silniejszy" głos w wyborach. Co też się w tej głowinie pana wicepremiera kotłasi? Doprawdy nie wiem. Wypowiedzi Dworczyka i Kaczyńskiego odnosiły się do porozumień lokalnych. To można przełknąć. Natomiast jedynym racjonalnym sposobem działania jest pozyskiwanie odprysków z PSL i SLD, czyli pojedynczych osób które "przejdą na jasną stronę mocy". Jest to możliwe w 3-4 województwach. Należy się tym zadowolić. Polityczna cena "koalicji" jest wysoka, zbyt wysoka. Ale opłaca się na Mazowszu i na Śląsku. kupić poparcie 2-3 osób. Ponadto kupienie paru "zbuntowanych PSLowców" i wywalenie kilkuset w zdobytych 6 województwach, może wywołać bunt w PSL, wywalenie Kamysza i większości Nacz. Komitetu i podłamanie struktur partii w całym kraju. Tak, o to warto grać.

Najgłupsze pomysły to zawiązywanie koalicji z lokalnymi strukturami PSL i SLD. Nie wiem jakby to zniósł twardy elektorat PiSu. On i tak jest niezadowolony z niektórych działań Centrali. Jeśli teraz byłaby koalicja z tymi z którymi się niedawno walczyło, to tylko powiększyłoby to niezadowolenie. A więc nie szukać "koalicji" lecz wyciągać pojedyncze osoby z szeregów przeciwnika. A jak się tego nie da zrobić teraz, to poczekać parę miesięcy. Może wtedy szanse będą większe.

A pomysły "koalicji konserwatywno-ludowej" na szczeblu krajowym Gowina to nawet nie aberracja, to taki kabaretowy numer, po którym można dobrze się pośmiać

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

Niestety 90% wyborców PiS nie rozumie, że polityka to jest gra jak każda inna, w której nie da się zawsze wygrywać i wszystkim skopać dupę.
Porażka jest wpisana w każdą grę i w politykę również. Na wojnie z kastą i UE udało się wygrać 90%, 10% trzeba przenieść na II kadencję.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1574122

Absolutnie niezrozumiały desant z PO, więcej kłopotów niż przy hemoroidach.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1574127