"Dodatki" emerytalne

Obrazek użytkownika Traczew
Kraj

Dziś znów "afera", bo w "Rzepie" pojawił się tekst z informacją, że Kaczyński wziął w 2016 roku odprawę emerytalna - 3 pensje poselskie. (czyli 3 x ok 10 tys. bo tyle wynosi pensja posła). No i zaczęło się. Dureń Brejza wrzasnął, że to nieetyczne i wezwał Kaczora aby oddał odprawę na Caritas. No i inni mądrale też wrzeszczeli, a inni zaczęli wspominać, że np. Borusewicz także wziął odprawę (wielokrotnie większą) inni także. Ale jazda na Kaczorze trwa, także w radio powtarzają tę informację. Reakcja me(r)diów (to od francuskiego merde), wcale mnie nie zaskoczyła. Ale w TVP Info, referując sprawę mówiono o "dodatku emerytalnym" Kaczyńskiego. 

Wy debile medialne z TVP Kurskiego. Zrozumcie jeśli dacie radę. Dodatek emerytalny jest zupełnie czymś innym niż odprawa. Odprawę bierze pracownik budżetówki razem z ostatnią pensją. To nie żaden DODATEK. Dodatek to comiesięczna dopłata do emerytury z konkretnego powodu, (choroby, wieku, zasług kombatanckich itd.), do śmierci. Dodatek bierzemy co miesiąc, odprawę tylko raz. Mówienie o dodatku sugeruje, że PJK ma jakiś ekstra dopłatę do emerytury. Me(r)dia podkreślają, że inni pracownicy dostają 1 pensje odprawy, a Kaczor 3. Z tym jest różnie. Jak przechodziłem na emeryturę w 2015 to dostałem na pożegnanie 6 pensji. Dwie normalne i dwa razy po dwie pensje ODPRAWY, bo pracowałem w dwóch uczelniach na pełnych etatach. Gdybym pracował na 3 etatach dostałbym trzy razy po 2 pensje itd. Na uczelni odprawa to 2 pensje. Dureń "z sitkiem" chodzi po Sejmie i papla głupstwa. No i jeszcze sprawa pracy na emeryturze. Po ukończeniu 65 lat emeryt może pracować dalej, biorąc i pensję i emeryturę. Wprawdzie wysokość pensji może być ograniczona (do 3000 brutto) potem tną podatkiem, ale np. na uczelniach prof i dr hab. dostaje pensję i emeryturę jak ukończy 65 lat do 70-tki. Jeśli pracuje dalej na pełny etat po 70-tce, to może, z tą tylko różnicą,że do 70 lat płaci mu pensję budżet, a jeśli uczelnia chce go dalej zatrudniać to płaci mu pensję z własnych środków. Sprawy emerytalne posłów są uregulowane przepisami, tak więc branie odpraw, panie Brejza, to nic dziwnego, czy nieetycznego.

A wy durnie "z sitkiem" uważajcie co mówicie.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)