Buksowanie

Obrazek użytkownika Traczew
Kraj

No proszę, co się dzieje. Niemiecka prasa w Polsce (Fakt) ogłosiła wynki sondażu w któym PiSowi "spadło" o 12%, a PO wzrosło o 6%!! Cóż mogło spowodowaść tę zapaść? No bo jeśli byłaby to prawda, to jest to zapaść. Odwrócenie trendu itd. Osobiście nie bardzo wierzę w te gwałtowne zmiany poparcie dla obozu rządzącego, ale można się zastanowić, dlaczego to załamanie wg. Faktu uzewnętrzniło się teraz.

Można się domyślać, że za pretekst do puszczenia tych szokujących informacji, posłużyła sprawa "nagród i premii dla rządu", które to "przestępstwo" właśnie odkryto i napiętnowano, a na ostatnim posiedzeniu Sejmu była premier Szydło (która te premie przydzieliła) w bardzo dobrym przemówieniu, podjęła się obrony swej decyzji. Moim zdaniem, obrona tej decyzji wypadała dobrze. Ale PMM i cały rząd zachował się idiotycznie, premier i ministrowie zaczęli owe nagrody i premie zwracać i tłumaczyć się itd i itp.

Moim zdaniem cała sprawa jest dęta. Przede wszystkim owe nagrody i premie dowodzą jednej rzeczy. I to rzeczy niesłychanie ważnej. System wynagrodzeń ministrów i wice są absurdalnie niskie. Prezydent bierze ok 20 tys netto, Premier 16,5 tyś prócz tego 20% (staż pracy). Na rękę więc wypada około 19 tys netto. Drodzy państwo, to są kiepskie pieniądze. Za kierowanie średniej wielkości krajem europejskim 5 tys euro? No przecież to komedia. Przed wojną, prezydent Mościcki brał 5000 zł, premier Sławek-Składkowski dostawał miesięcznie 3000 złotych. Władysław Grabski, w latach 20-tch, po reformie monetarnej dostawał 2500. Były to duże pieniądze. Sławoj zarabiał tyle, ile 20 nauczycieli podstawówki (z małym stażem zawodowym). tj. 150 zł, później pensja naucz rosła. Minister dostawał 2000, wice 1600. Prof. uniwersytetu (kierownik katedry) 1000-1200 zł. A więc proszę przemnożyć dzisiejszą pensję nauczyciela razy 20 i wyjdzie około 40 tys dla premiera. Takie właśnie powinny być pensje, ale żadnych boków, nagród, premii. To byłaby jasna sytuacja. Za szefowanie rządem 40 tys i NIC WIĘCEJ. Dziś mamy nędzne pensje, na boku jakieś nagrody czy premie, a dla żony, czy męża szuka się się pracy w SSP, czy w samorządach. To głęboko demoralizujące. Ale tego idiotycznego systemu zmienić się teraz nie da, bo żulia medialna, będzie atakować racjonalizację systemu, inna w zależności od tego kto rządzi.

Na marginesie można dodać, że samo porównywanie pensji dziś i dawniej jest zwodnicze. Grabski mógł w 1925 roku za 2 pensje mógł kupić luksusowy samochód. Dziś to wypadłoby, no .... ho ho. Dwa merce? dwa lexusy? Za DWIE PENSJE!. 

W każdym razie ów sondaż ma przekonać opinię publiczną, że PiS zrobił coś kompromitującego. A zrobił to, co robiły wszystkie poprzednie rządy. Oczywiście totalni będą grzali sprawę, ale jak im się przypomni, ile oni sami sobie przydzielili sobie nagród to ucichną. Poza tym w rządzie PiSu nie ma (na razie - i oby tak zostało) wielbicieli zegarków i innych kosztownych gadżetów, czy wręcz zwykłej korupcji. 

Decyzja PMM o zwrocie premii i nagród, a za jego przykładem zwroty forsy przez innych ministrów jest bezsensowne, bo sprawia wrażenie, że to trefna forsa. Ale trudno było oczekiwać innej decyzji w tym huku medialnym.

Ale spadek poparcia dla PiSu może mieć miejsce, ale nie dlatego że Szydło przyznała premie ministrom, ale dlatego, że ujawniono fakt zamierzonych ustępstw wobec Brukseli w sprawie sądów. Dla żelaznego elektoratu partii rządzącej to rozczarowanie. Dla umiarkowanych wyborców, którzy doceniają fakt, że rząd ZPrawicy robi to co obiecał, ustępstwa wobec Brukseli to wzmocnienie wątpliwości, że z tymi ustawami sądowymi coś nie tak było. Ale czy to może odwrócić ich preferencje? Oni popierali PiS, bo dotrzymuje zobowiązań, gospodarki nie rozwalił (co zapowiadał Rostowski, czy ten głupek Balcerowicz), a wręcz przeciwnie - bo bezrobocie, bo mniejszy deficyt budżetowy, bo podwyżki stawek godzinowych itd. Moim zdaniem, jeśli ktoś z tej części wyborców, która dotąd była zdecydowana głosować na PiS, a teraz cofnęła poparcie, to raczej fundamentalistyczna część wyborców prawicy. Są rozczarowani, ale do odzyskania. Zwłaszcza, że totalsi dalej robią głupstwa i kompromitują się, o czym świadczą komentarze Tomusia Czereś..., Siemoniaka przecież, czy innych mądrali z PO, po podpisaniu umowy z US w sprawie Patriotów.

W każdym razie rząd Morawickiego buksuje. Brak trzymania się stanowczej linii. O ile prawdą jest, że zdołano zebrać mniejszość blokującą (jeśli chodzi o procedowanie art. 7) to należałoby raczej trzymać twardy kurs i zachęcać, aby sprawę praworządności w Polsce wprowadzić pod głosowanie. No chyba, że Junckner obiecał PMM, że za niewielkie ustępstwa RP, KE zamknie sprawe praworządności. Odobiście nie wierzyłbym jednak temu pijaczkowi i tej całej brukselskiej menażerii. To dupki, a nie poważni partnerzy.

.

  

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)

Komentarze

PIS mięknie i poparcie opada bo elektoratowi nadmiar krwi z PISu odpływa z powrotem do mózgu i mięśni rąk, które w odruchowym geście obronnym przesuwają się ku tyłowi. To normalna, spontaniczna reakcja osobnika, który po latach podobnych doświadczeń nagle się orientuje, że zamiast zapowiadanej nowej, doskonałej zabawy, zwanej z angielska threesome a po polsku trójmorze, raczej zanosi się na ponowne spółkowanie z Żydem i Niemcem w konwencjonalnej, powtarzanej do znudzenia pozycji.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1561024

Oczywiście tylko kretyn uwierzy, że PiSowi spadło 12%, a POlszewikom przybyło 6%. Jak to przeczytałem, to ze śmiechu mało nie spadłem z krzesła. POlszewicy podali ten zafałszowany sondaż aby przykryć sprawę Kapicy. Kroi się wielka afera z Kapicą, bo nawet TW Oskar robi w gacie, w jeżeli do tego ma powstać w maju komisja vatowska, to do  POlszewików zbliża się nieuchronnie cela+. Oby jak najszybciej.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1561115

Ludzie szukają kontaktu, a kontaktu i akceptacji brak. Zniechęceni rezygnują z PIS. Zdaje się że  łatwiej jest szukać szczęścia w innych partiach lub w małych obwodach startować samemu. Podobnie było 10 lat temu. Po tamtych nie udanych wyborach samorządowych PIS przegrał parlamentarne.

Na lekarstwo trudno jest się zdecydować - trzeba wyszukiwać chętne i popularne w środowisku osoby i proponować im miejsca na listach. Biorące miejsca!!! PIS jeśli myśli poważnie o przyszłości musi popłakać cicho w kąciku, a potem podzielić się władzą z obcymi. Wybory samorządowe to bardzo ważna sprawa decydują o następnych wyborach parlamentarnych. Dlatego tak trudny jest początek dla nowych partii. Na wyborach samorządowych potrzebny jest dopływ świeżej krwi.

Potencjalni nowi kandydaci nie są akceptowani i szukają szczęścia gdzie indziej. O mądrych dobrych kandydatów nie jest łatwo, znam wypadek, kiedy nowy potencjalny kandydat jak się żona dowiedziała że wiedza o ich majątku będzie wiedzą publiczną i dowiedzą się o nim wszyscy sąsiedzi to szybko zrezygnował z kandydowania, a w cuglach by wygrał. Ta jego żona jak widać jest mądrą kobietą.

Z tych ostatnich sondaży widać. że szybko zbliża się klapa. Zainteresowanych startem w barwach PIS pewnie było dużo napotykali trudności i zniechęcenie narasta, sondaże spadają. Normalna sprawa. W przypadku PIS dodatkowo szansę pogarsza fakt, że to stosunkowo małe środowisko. W większych ośrodkach zwykle przegrywali. A teraz ci poprzednio przegrani nowym drogę blokują.

Pozdrawiam!

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1561119

W najnowszym sondażu Pollsteru PIS zanotował najwyższy spadek poparcia o 8%. Z 47 do 39%. Spadły jeszcze notowania Partii Razem o 1 punkt procentowy. Wzrost poparcia odnotowały wszystkie inne partie, najwyższy partia Kukiz.

Kryzys jest większy niż sądziłem.

Pozdrawiam.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1561171