Mafia sołoniecka,Smoleńsk

Obrazek użytkownika Tomalun
Blog

 Czy ta przestępcza organizacja w naszym wojsku pod nadzorem GRU o której, Panie, wspominałeś to (https://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2017/02/oredzie-jezusa-chrystusa-... ) mafia sołoniecka?

- Tak dziecko, tak jak w waszym kraju tzw. mafia pruszkowska przysłaniała mafię większego kalibru tworzoną przez „pułkowników” WSI tak GRU osłania się mafią sołoniecką, która z nim współpracuje. Zatem mafia sołoniecka ma swoje macki w wojsku polskim a za nią stoi GRU.

- Raport FBI stwierdził, że mafia sołoniecka to największa i najgroźniejsza mafia na świecie mająca największe wpływy, terytorium i pieniądze.

- Tak, taka jest rzeczywistość gdy idzie o tę sprawę.

- Czyli w tzw Smoleńsku brała udział mafia sołoniecka?

- Brała dziecko, ale oni wykonywali zlecone działania. Nie byli tu samodzielni. Podobnie jak były przestępca Sokołowski stwierdził, że jak zaczynali wchodzić w interesy pułkowników z WSI, dostawali po łapkach. Podobnie i mafia sołoniecka wobec GRU.

GRU nie może wszystkiego samo ogarnąć więc ma mafię, typową organizację przestępczą.

 

- Czy niejaki Stokłosa ( piszę niejaki bo to przybrane nazwisko tego chazara, przedstawiciela szlachty jerozolimskiej) miał coś wspólnego ze Smoleńskiem?

- Tak dziecko miał.

- Więc to prawda, że w jego zakładach mięsnych, czy może raczej padliniarskich gdzie też mieli się chyba padlinę próbowano upozorować niektóre ciała zabitych na wypadek samolotowy.

- Tak, dziecko.

- I to polewanie naftą dlatego, że czuć było padliną?

- Tak, dziecko.

- A dlaczego nie w Rosji?

- Skoro ciała były w Polsce to było bardziej proste do wykonania. Zresztą działali wedle zasady: Niech jak najwięcej zrobią Polacy. Ów Stokłosa Polakiem wprawdzie ni z serca ni z pochodzenia nie jest, ale jest nim oficjalnie i z obywatelstwa.

- Są tu, Panie, błędy, niedoróbki i tak się to udaje zamiatać pod dywan.

- Udaje się bo jest to dopust na narodzie polskim, „ Nie widzą oczami i nie słyszą uszami”.

 

- Czy, Panie, relacja dziennikarza, że połowa siedzeń w tupolewie, że na połowie siedzeń leżały wieńce wiezione do Katynia jest prawdziwa?

- Tak dziecko. Jak widzisz od początku było potwierdzenie tego, że tupolew był wypełniony ludźmi (mniej więcej) w połowie.

- To logiczne Panie. Wieńców nie daje się do luku bagażowego tym bardziej gdy to jest oficjalny lot państwowy, samolot jest własny lub wyczarterowany.

- :) ( smutny uśmiech Pana Jezusa).

 

- Czy Tusk dużo wiedział?

- Niedużo dziecko. Nie wiedział o tym, że znikną ludzie, zostaną zamordowani.

- A Schetyna?

- Wbrew pozorom wiedział jeszcze mniej.

- A Komorowski?

- Wiedział najwięcej z nich. I nie jest to tajemnica. Wszak stosunkowo dobrze znane jest w społeczeństwie polskim jego powiedzenie: „.. Przyjdą wybory prezydenckie, albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni”.

- To musiał być przygotowany, że obejmie władzę już 10 kwietnia.

- Tak był na to przygotowany. Był do tego przygotowany. Rzecz jasna w znaczeniu, że przygotowany przez innych. Dlatego też został marszałkiem Sejmu. Ta nominacja była w związku ze Smoleńskiem.

- Dziennikarz śledczy Sumliński mówi o nim, że to bandyta.

- Dobrze, że macie dziennikarza śledczego, który mówi prawdę.

- A dlaczego zwykli obywatele tak nie mówią?

- Znów zastanawiasz się nad swoimi rodakami. Wiesz, że nie są radykalni.

Dopiero jak w telewizjach zaczną im mówić, że to bandyta wtedy będą tak mówić.

Czyż sami są wiele warci Polacy w swojej większości? A kto jest mało wart ten zawsze musi czuć swoją małą wartość i nie będzie nazywał rzeczy po imieniu.

 

- Czy, Panie Jezu, te samochody służbowe, które podjeżdżały pod delegatów, pod niektórych delegatów, były w wyposażeniu 36 spec pułku?

- Nie dziecko, nie były.

- A czy były wynajęte przez rząd?

- Rząd nie organizował wizyty 10 kwietnia.

- Tak, no oficjalnie organizowała Rada Ochrony 
Pamięci Walk i Męczeństwa.

- Samochody należały do Izraela.

- Jak one mogły być w Polsce?

- To nie jest, dziecko, wielki problem skoro Izrael ma wyjątkowe uprawnienia na Okęciu.

- W samochodzie był tylko jeden delegat, pasażer?

- Z delegatów tak.

 

- Ile osób, Panie, zginęło po Smoleńsku w związku z tym?

- W Polsce i w Rosji, przede wszystkim obywatele polscy, ale też rosyjscy, zginęło więcej niż tysiąc osób.

- No to dobrze posprzątane.

- Nie trzeba wiele dziecko aby to pociągnąć, jak mówicie.

Wystarczy sięgnąć choćby do tego o czym przed chwilą mówiliśmy i żądać kwitów na wypożyczenie tych samochodów, itd.

To jest rzecz, którą prokurator może „ugryźć” w kilka dni.

 

- Czy to prawda, Panie Jezu, że oni mnie jakoś szanują za dawne rzeczy, jak było w moim śnie, że byłem w Rosji, ale dostałem szansę abym niezwłocznie wrócił do Polski?

- Tak, dziecko, szanują Cię. Po swojemu rzecz jasna, ale szanują.

- A przeciętny rodak nie?

- Tak dziecko, przeciętny rodak z którym rozmawiałeś o inscenizacji i nawet gdy wiedział, że byłeś tu zagrożony i jesteś <Mówimy o czasie przed przekazami. C. P> nie szanował Cię bardziej niż kolegę z pracy a nawet mniej i mniej niż znajomego, drobnego przedsiębiorcę, która ma zakład blisko jego domu i nawet jest dla niego uciążliwy.

Więc to prawda. „Smoleńscy”, jak ich nazywasz, szanowali Cię bardziej niż Twoi rodacy.

- Tfu, Panie.

- A tak, dziecko, tak.

- To łatwo pójść na stronę zła.

- Ano łatwo, dziecko.

 

- Czyli jak ktoś w Polsce powinien pójść do więzienia za Smoleńsk to bardziej Komorowski niż Tusk i Schetyna?

- Tak dziecko. On był przygotowywany do objęcia władzy po zamachu smoleńskim. Tusk i Schetyna nie.

- Nie zawsze sprawiedliwie wsadzają do więzienia.

- Cóż dziecko, czasami po mniejszych rybach przychodzi czas na grubsze.

 

Tusk jest wielkim szkodnikiem gdy idzie o Polskę, choć w sprawie Smoleńska nie jest winny jako wtajemniczony, to szkodził bardzo Polsce i szkodzi.

Najwyższy wymiar kary w waszym prawie nie byłby zbyt surowy.

 

- Co się musi stać, Panie, aby ktoś w państwie polskim chciał ruszyć Smoleńsk.

- Musi mieć poczucie, że stoi za nim polskie państwo właśnie i nawet gdy obawia się zagrożenia to wie, że stoi za nim polskie państwo i robi wszystko by je wyeliminować.

- Pokazanie prawdy o Smoleńsku zmusiłoby całą klasę polityczną, tych którzy od dwudziestu lat cały czas funkcjonują. < Od niemal trzydziestu. Pisząc, od dwudziestu, miałem chyba na myśli rok 2010. C. P> Pokazałoby prawdziwą współpracę z Rosją. I jak domino posypałyby się inne rzeczy.

- Bez zanurzenia we Mnie jako 
Królu Polski to się nie stanie.

A Polska stanie się niezależna gdy będę Królem Polski. I w sercach, ale i dokumentach państwowych.

Wtedy nic wam nie zrobią.

 

(pauza, rozmyślanie)

- Kto, Panie Jezu te radioboje na śmietniku dawał, alarmował całe NATO. Płotki to być nie mogły.

- Ciekawe pytanie, prawda dziecko? Nie robiło tego NATO, nie robili Amerykanie. Nie mieli potrzeby tego robić Rosjanie.

- To kto?

- Zrobili to ludzie z polskich służb.

- Ale w jakim celu?

- Nie zrobili tego w interesie ojczyzny. Nie wszystkim zapłacono za milczenie. To kosztowało bardzo dużo pieniędzy. Było to więc przypomnienie, można powiedzieć takie ciche wezwanie do zapłaty należności.

- A Ty myślałeś, dziecko, że to jacyś dobrzy.

- Miałem taką nadzieję.

- Niestety moje dziecko. Dobrzy też są, ale mają za małe możliwości by zrobić takie rzeczy. Zresztą to wiadomość nie dla społeczeństwa, a dla sprawców smoleńskich.

- Społeczeństwo nie zwróciło uwagi bo mu gazety nie kazały zwrócić i ogólnie media.

- Niestety, dziecko, można tak powiedzieć. I dlaczego Twoi rodacy mają o sobie dobre mniemanie? Nie mają powodu. Jak pisał wasz poeta co już cytowałem : Ani też święci ani też są cisi.

- Dobrze, kończymy dziecko. Dochodzi trzecia.

- Dziękuję Panie Jezu ( z serca).

Chwała Tobie Chryste.

- Winieneś być bardzo wdzięczny za te przybliżenia

tragedii smoleńskiej. Lecz jeszcze bardziej istotne to aby

byli wdzięczni inni.

Jak niewielu chce prawdy. Jak niewielu chce ją głosić.

Czy tylko obecnie jedna osoba ma o tym mówić publicznie? Czy to nie wstyd? < Pan Jezus mówi o mówieniu nie o pisaniu. C. P>.

 

Nie bójcie się, nikogo nie zabiją za to, że wygłosi pogadankę smoleńską i wskaże na to, że nie wiadomo co i kiedy wyleciało z Okęcia. Jacy delegaci tam byli i czy w ogóle, i nie ma dowodu na to, że samolot rozbił się pod Smoleńskiem.

https://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2018/08/20-viii-2018-21-viii-2018...

 

 

GRU-Główny Zarząd Wywiadowczy Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej

 

Pruszkowska mafia – historia prawdziwa

https://www.pruszkowmowi.pl/2014/02/pruszkowska-mafia-historia-prawdziwa/

 

 

 Stokłosa-Milioner i więzień - historia pilskiego biznesmena

https://gloswielkopolski.pl/henryk-stoklosa-milioner-i-wiezien-historia-...

 

Świadek katastrofy Smoleńskiej

"Ja nie katastrofę widziałem"

https://www.youtube.com/watch?v=aPTIeC530tg&list=WL&index=12&t=0s

 

o co chodzi z tymi radiobojami?

chodzi o urządzenia:

Radioboja to standardowe wyposażenie statków i samolotów, które jest uruchamiane w momencie katastrofy i pomaga namierzyć jej miejsce. Polska Marynarka Wojenna wysłała na poszukiwania śmigłowiec Anakonda, zmobilizowano też policję. Okazało się, że na złomowisku w okolicach Lęborka ktoś majstrował przy leżącej tam radioboi. Przez przypadek uruchomił sygnał alarmowy.

i jeszcze tu jest o tym:https://wiadomosci.wp.pl/katastrofa-pod-leborkiem-to-byl-falszywy-alarm-...

 

 

 

 

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.7 (głosów:4)