Wybory 2015, czyli szafa gra a urny czekają na nasze głosy

Obrazek użytkownika tadman
Kraj

Początkowo nie miałem zamiaru publikować tego postu tutaj, ale okazało się, że temat wyzwolił ciekawą dyskusję, więc puszczam go również tu, czyli http://niepoprawni.pl

 

Kiedyś w telewizji obejrzałem program muzyczny zatytułowany „Jest tak, jak państwu się wydaje”, czy podobnie. W studiu byli studenci, młody jeszcze red. Grzegorz Michalski i red. Jan Weber, i zebranym puszczono trzy filmy, gdzie skrzypkowie grali ten sam fragment muzyczny. Na pierwszym filmie grał Krzysztof Jakowicz, na drugim jakiś młodziak w sposób wybitnie nonszalancki, a na trzecim też młody skrzypek, który prezentował bardzo bogatą mimikę. Studenci w większości obstawili tego trzeciego skrzypka, G. Michalski postawił na Jakowicza, a na tym wybranym przez studentów nie pozostawił suchej nitki. Jan Weber, stary wyjadacz, powiedział, że nie może precyzyjnie ocenić tych filmów, bo  nie zapewniono mu odpowiednich warunków do oceny muzycznej strony prezentacji.

Na końcu redaktor prowadzący powiedział, że fonia każdego z prezentowanych filmików była identyczna i na skrzypcach grał tylko i wyłącznie Krzysztof Jakowicz.

 

Moher, jeden z prowadzących bloga tutaj na Ne24, w swoim poście zatytułowanym Grzegorz Braun zacytował in extenso post Andrzeja Kumora, a w nim jest o tym, jak to tytułowy bohater w oku cyklonu, czyli w radiu TOK FM, należącym do spółki Agora, położył z dziecinną łatwością na łopatki cyngli, czyli red. red. Lewicką i Wróbla.

http://disneyland.neon24.pl/post/121973,grzegorz-braun

Oglądałem to spotkanie kilka dni temu na YT i bardzo rozśmieszył mnie foch red. Lewickiej strzelony na samym końcu wywiadu. Uwaga: obraz pojawia się dopiero w 27 sekundzie.

https://www.youtube.com/watch?v=WalNPHPWy0g

W międzyczasie jeszcze obejrzałem, też na YT, relację TV Republika, gdzie z Grzegorzem Braunem rozmawiał red. Rachoń. Uważam go za dziennikarza-Frankensteina, bo został zszyty z truchła małpy i człowieka; to pierwsze poświadcza strojenie idiotycznych min w czasie wywiadu.

https://www.youtube.com/watch?v=f6PP4DGwdoU

A tak gwoli przypomnienia to ów redaktor, niegdysiejszy rzecznik prasowy MSWiA w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, nadział się w Sopocie w kostium penisa i pod Grand Hotelem krzyczał „Putin morderca!”. Władimir Putin na to nie zareagował, chociaż był obecny w budynku, bo właśnie trwało tam polsko-rosyjskie spotkanie na szczycie.

Wkrótce zapomniałem o tych wywiadach i dopiero dzisiejszy post mohera przypomniał mi to całe zajście. Jednak do głębszej refleksji pobudził mnie króciutki komentarz Astry, która z iście kobiecą intuicją wypunktowała rzecz, która nam wszystkim jakoś ucieka bokiem. Cytuję:

Trzymam za niego kciuki, chociaż bez własnej partii... będzie mu ciężko.

Astra 02.05.2015 01:04:41

http://disneyland.neon24.pl/post/121973,grzegorz-braun#comment_1162868

I tu Astra uderzyła w samo sedno. On np. w porównaniu z takim  Komorowskim, który ma przytrzymanie wielokierunkowe, sięgające w służby bardzo głęboko, zaczyna dopiero raczkować w polityce.

A gdzie inni z takim zakotwiczeniem?

Gdzie jest piękny Waldi, gdzie Miller, który nie kończy jak mężczyzna i zasłania się piękną kobietą, no i wreszcie gdzie Jarek? Mam wrażenie, że plac boju został dokładnie wymieciony, ziemię ubito, by efekt końcowy nie był zaskoczeniem i nie trzeba było przy nim majstrować.

Nikt o ten myk nie zadaje pytań. Chcę tylko przypomnieć jak Donald Tusk w sposób nieoczekiwany i bez zbędnych tłumaczeń zrezygnował z żyrandoli w Namiestnikowskim. Kto z nim wtedy rozmawiał? Mam też pytanie kto rozmawiał z Waldim i innymi, że jak jeden mąż zrezygnowali z kandydowania. Ze starych i sprawdzonych pozostał jedynie Janusz Korwin Mikke, który jak zawsze dużo gada, ale powyżej 1% nigdy nie skoczył. Widać, że jest cholernie  zdyscyplinowany.

Reszta to jakieś świeżaki, ludzie wytrzaśnięci nie wiadomo skąd, a tak, byli kulturyści, filmowcy, piosenkarze, serialowi wykonawcy ról bardziej niż drugoplanowych. Widać, że na udeptanym placyku nikt nie jest w stanie przeciwstawić się Komorowskiemu. Nie zrobi tego też Palikot, bo przecież jeździli razem na polowania na głuszce. Zresztą, ostatnimi czasy uszło z  niego bardzo wiele powietrza i stracił turgor.

Tu wrócę do Grzegorza Brauna i jego wspomnianych wyżej wystąpień w radiu i TV. Oczywiście Gazówa, piórem red. Stasińskiego, co zostało u mohera wyszczególnione, dopięła się bezpardonowo do kandydata. Kandydatowi dostało się też niezgorzej od środowiska Gapola. Oczywiście Grzegorz Braun nie omieszkał pozostać dłużny i w trybie wyborczym pozwał obie redakcje i nastąpiła rzecz zdumiewająca, na którą zwrócił uwagę komentujący na S24 JAREKBESKIDY, że Braun z Gazówą wygrał, a poległ z Gapolem. To, jak zauważa komentujący, świadczy o przesunięciu centrum dowodzenia leminżerią z Czerskiej na Filtrową.

Wróćmy jeszcze do tych wyciętych z tektury kandydatów w osobach Brauna, Ogórek, Kukiza, Jarubasa i innych, których wystawiono na widok publiczny, aby robili Komorowskiemu i Dudzie tłum i wrażenie, że u nas demokracja jest. Jest, bo praktycznie każdy może startować na prezydenta RP. Tylko mam pytanie skąd ci kandydaci mają pieniądze? Może musieli wyłożyć, pożyczyć lub wziąć kredyt i po wyborach, które pójdą planowo (bo nie ma innej opcji), zgodnie z umową poniesione nakłady zostaną im zwrócone z małą górką. Przecież to całe zarówno rządzące, jak i „opozycyjne” środowisko jest żywotnie zainteresowane status quo, bo to daje widoki na nieustającą kasę przez następne lata.

Z tych tekturowych postaci wyróżnia się na finiszu Kukiz i Braun.

Kukiza załatwię szybko, bo on nie jest z mojej bajki. To człowiek pokroju i podobieństwem, spełnianych zadań dla władzy, zbliżony do blogera Matki Kurki. Widać, że ostatnio troskliwie Kukizem zajęła się „firma”, bo najpierw sondownie podały, że przesunął się z dziesięcioma procentami na trzecie miejsce, a zaraz potem pojawił się w internecie spot z archiwalnym nagraniem marszałka Piłsudskiego, który podbija patriotyczny bębnek bardzo wysoko. Świetnie, tylko mam małe pytanie: co to za kandydat na prezydenta, co pojawia się w okresie kampanii wyborczej u Kupy Powiatowej. Cyrk, panie, cyrk!

Bardziej interesuje mnie Grzegorz Braun, bo czytuję i oglądam go od dość dawna, byłem na spotkaniu z nim i wiele jego uwag do mnie trafiało. Trafiało, bo miało trafiać, a ponieważ jest inteligentny to robił to w sposób stonowany i nic nie budziło mojego podejrzenia. Wczoraj obejrzałem sobie dwa spoty, w tym jeden o Jedwabnym. A dzisiaj rano obejrzałem ten trzeci, najnowszy i tu zonk. Po pierwsze widzę, że kandydatem też zajęła się „firma” i sypnęła kasą na profesjonalną ekipę z kamerami HD, profesjonalny dynamiczny montaż, co jest w ostrym dysonansie do poprzednich amatorskich produkcji. „Profesjonaliści” zaczęli od licznej wielopokoleniowej rodziny przy stole, gdzie jest miejsce na przeżegnanie się przed spożyciem posiłku, poprawiono, atomem, Jedwabnem, czyli potraktowano nas starymi kliszami, bo ci ludzie inaczej nie potrafią.

Po tym wszystkim zaczynałem przypominać sobie pewne fakty, a mianowicie pobyt G. Brauna w więzieniu i jego wywiad zaraz po wyjściu, że nie słyszał żadnych głosów zza murów, bo był po drugiej stronie kompleksu więziennego i od środka podwórza. Potem razem z Ewą Stankiewicz pojawił się w siedzibie PKW i tam go zatrzymano, a później zgłosił swoją kandydaturę na prezydenta RP.

We wspomnianym wyżej wywiadzie w TV Republika Grzegorz Braun wspominał coś o tym, że go dość długo pomijano, ale w końcu jednak zaproszono go do tego studia. Nie wiem czy go pomijano, ale odnoszę wrażenie, że Ewa Stankiewicz, dyrektor artystyczny TV Republika, była osobą wprowadzającą Grzegorza Brauna na salony polityczne przez to najście siedziby PKW. Obserwuję od dawna karierę Ewy Stankiewicz, też z wrocławskiego środowiska opozycyjnego, jak sam Grzegorz Braun. Zaczynała w TVN, gdzie za pieniądze tej stacji nakręciła film „Trzech kumpli”, a potem zanotowałem ją jako reżyser filmu Solidarni 2010, później pod namiotem na Krakowskim Przedmieściu, następnie jako prowokującą posła Niesiołowskiego pod Sejmem w czasie blokowania budynku przez górników, jej emocjonalne wystąpienia w obronie TV Trwam itd.

A teraz rzucę ostatnią uwagę, a mianowicie, wyżej pisałem, że z dotychczasowymi prominentnymi politykami ktoś rozmawiał, aby nie startowali w obecnych wyborach na prezydenta, a ja bym zapytał kandydata Brauna, czy tamto osadzenie w więzieniu nie było preludium do rozmów w sprawie zgłoszenia swojej kandydatury.

I teraz wrócę do tytułu programu, który zacytowałem na początku tego tekstu, czyli „jest tak, jak Państwu się wydaje”.

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.6 (głosów:11)

Komentarze

#1477077

"Początkowo nie miałem zamiaru publikować tego postu tutaj"..

Początkowo chciałem przeczytać cały twój tekst ale po  pierwszym zdaniu zrezygnowałem i przyłożyłem 1..

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1477089

tego wpisu jak i tematu wogóle jest tak wielki, ważny i na czasie,  że wątpię by ktoś zechciał tu mądrze się wypowiedzieć...Lepiej pogadać sobie o chińskich staruszkach.To do niczego nie zobowiązuje. A najlepiej poubliżać mającym inne zdanie niż głównodowodzący ...i szafa gra.Co mi tam urny...co mi tam wybory.Ważne ,że sześciokrotnie przypałują po 6 razy. Pozdrawiam,dobrego kierowcę też..szkoda, że nie dobrego Polaka

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-7

Verita

#1477096

Dziękuję za dobre słowo. Nie ma co się denerwować. Bardzo trafnie wyczułaś moje intencje, bo ten i poprzedni post miał za zadanie wykazać, że ci co robią tu za alfę i omegę to los Polski maja w głębokim poważaniu i wolą zajmować się pisaniem o rzeczach do niczego nie zobowiązujących i takich, które nie maja kontekstu czasowego i aktualne są latem i jesienia, a także w czas wyborów.

Trzymaj się!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1477133