To już 9 lat! - Z pkt. widzenia blogera i komentatora

Obrazek użytkownika SpiritoLibero
Blog

Wróciłem z długiego spaceru (pogoda cudna:) i już miałem w głowie napisaną notkę, którą trzeba było tylko wstukać na klawiaturze a tu takie wydarzenie! Nie wiedziałem, że portal niepoprawni.pl zbliża się właśnie do 9 urodzinek :)
Jestem tutaj dziś chyba jednym najstarszych, po Gawrionie, blogerów. Dlatego uznałem, że mam prawo i obowiązek podzielić się własnymi wrażeniami.

Niepoprawni.pl był właściwie pierwszym miejscem w Internecie, gdzie poznałem tę formę przekazu - blog. Blogowanie jest specyficzną formą przekazu, pozwala pisać co tam do głowy przyjdzie (często głupoty, niestety...) i jednocześnie jako medium interaktywne, umożliwia konfrontację własnych wizji, projekcji, zwidów, bajań (niepotrzebne skreślić) z opiniami czytelników. To nie jest łatwe bo czytelnicy potrafią być dociekliwi (to jest ok.), upierdliwi (to już trochę mniej) albo wręcz napastliwi i tych powinno się unikać bo nic dobrego z takich kontaktów nie wychodzi. Zawsze jednak podkreślam, że napisanie notki to pikuś mały, prawdziwa jazda zaczyna się pod notką, trzeba bronić swoich racji (oczywiście pod warunkiem, że ma się z kim dyskutować a nie tylko opędzać od trolli)

Niepoprawni.pl, w takiej formie jak pamiętam sprzed lat byli zawsze zjawiskiem wyjątkowym. Pisały tu dziesiątki Autorów a komentatorów trudno było zliczyć. Starczy powiedzieć, że tylko pod moimi notkami miałem zawsze kilkadziesiąt komentarzy, coś co dziś zdarza się sporadycznie (w skali całego portalu). Co się stało nie wiem, spróbuję rozwinąć temat niżej.
Dyskusje, często ostre, jakoś zawsze kończyły się zakopaniem topora tak, że pod następną notką wychodziliśmy znowu na "ubitą ziemię". Oczywiście zdarzały się incydenty i złośliwe trolle ale to jakoś ginęło w całej sumie świetnych notek i świetnych komentatorów.

Incydentu z rozpadem portalu nie chcę komentować, choć z bólem obserwowałem. Moja wiedza na ten temat jest zbyt mała, żebym zabierał głos. Źle się stało i tyle...

Więcej na ten temat wie z pewnością Kamiński vel jazgdyni, który po usunięciu z NEon24.pl próbował aktywnie włączyć się w te wydarzenia choć był wtedy może dwumiesięcznym, "niepoprawnym" oseskiem. No ale taki to już typek jest, wszędzie chce mieszać...

Muszę jednak z nieukrywaną przykrością stwierdzić, że od tego "rokoszu" zaczął się zjazd portalu. System ocen, który w mojej ocenie, nie przystaje do obecnego składu blogerów i komentatorów przyczynił się walnie do tego.
Sam system ocen i rang blogerskich jest teoretycznie doskonały, przypomina samo naprawiającą się maszynę.

Jednak Gawrionie - nie wziąłeś pod uwagę "materiału ludzkiego". Nie wolno dawać małpie brzytwy ani pały trollowi, nawet jeśli co drugie zdanie podkreśla swoją miłość do Polski. To szybko rodzi sytuacje patologiczne, które możemy obserwować od dłuższego czasu. Bardzo szybko konstytuuje się jakaś "ławeczka" i siłą swoich głosów (którą to "siłę" sami sobie tworzą) potrafią zniechęcić każdego blogera i komentatora.

Ja osobiście, zniechęcony takimi praktykami, omijałem portal niepoprawni.pl ale w końcu zrobiło mi się żal i wkurzyłem się. Mam gdzie pisać, na brak czytelników nie narzekam,ale obserwowanie jak grupka trolli niszczy coś co kiedyś sam pomagałem budować burzy we mnie krew. Wypaczanie idei "niepoprawności" blogerskiej jest czymś co mnie wkurza bo ja jestem "niepoprawny" na każdym portalu gdzie piszę i zawsze komuś zajdę za skórę. Uczciwe, niepoprawne blogowanie oznacza brak kompromisów, nie ważne kto rządzi bo każda władza popełnia błędy a my jesteśmy od tego, żeby głośno o tym krzyczeć a nie pisać panegiryki.

Triumfalizm jaki obserwuję na niepoprawni.pl po ostatnich wyborach z jednej strony mnie śmieszy a z drugiej martwi. Władzy trzeba ciągle krytycznie patrzeć na ręce, nawet jeśli jest to partia, na którą się głosowało. Na tym polega, moim zdaniem, "niepoprawność" blogerska. Wszystko inne to klakierstwo.

Na koniec chciałbym podziękować Gawrionowi, że udało mu się utrzymać przy życiu ten portal i życzyć wytrwałości bo warto :)
A jaka to ciężka robota to, kto jak kto, ale ja doskonale wiem :)

 

PS. Z przykrością zawiadamiam, że na komentarze nie będę odpowiadał. Mam przez dwa tygodnie ograniczone możliwości. Dostałem od Gawriona karę ale się nie gniewam. Wina jest po mojej stronie - bolszewicką łajzę nazwałem "bolszewicką łajzą". Niepotrzebnie dałem się sprowokować i to wszystko, a mogłem użyć jakiegoś eufemizmu :)

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.2 (głosów:16)