Prezydent Komorowski gra o tryumf w pierwszej turze

Obrazek użytkownika Smok Eustachy
Kraj

Prezydent Komorowski gra o tryumf w pierwszej turze. Zależy mu, żeby dostać 50 % głosów + jeden i pozamiatane. I każdy kandydat, który może mu coś odebrać działa na niego niekorzyść. Komorowski ponoć obiecuję różnym niedoszłym kandydatom stołki w swojej kancelarii, jeśli nie wystartują. Dlatego SLD wyciągnęło Ogórek.

Czyli każdy kandydat kto odbierze jakieś głosy Komorowskiemu działa na naszą korzyść. Ale korzystny jest też każdy kandydat który zachęci jakąś grupę ludzi do zagłosowania, zwiększając frekwencję. Kukiz, Korwin, Kowalski, Braun - wszyscy oni obiektywnie działają na korzyść PiS. I dlatego wywołują furię pisiorów. Bądźmy szczerzy - jeśli Duda nie wejdzie tak czy siak do drugiej tury to PiS z 30% poparciem skompromituje się do reszty.
Dochodzą mnie słuchy, że PiS robi wszystko, żeby Komorowski wygrał w 1 turze. A to kombinują, żeby jeden Duda mieszał się z drugim Dudą. A to robią sztuczny tłok na spotkaniach, wożąc kadry między powiatami. Kompletnie pomylona kampania.

Dla PiSu gorszym wyjściem jest, żeby poszło trochę więcej ludzi i Komorowski by nie wszedł w 1 turze. Duda może by coś stracił, ale w drugiej tamci by mogli wezwać do głosowania na niego. Większa aktywność społeczna. Nie - niech wygra Komorowski od razu byle 2 miejsce było i ludzie zostali w domu.

II

W tym roku są też wybory parlamentarne i rząd obiecuje sensowne zmiany. Opozycja nie próbuje zawalczyć o elektorat pokazując konkrety. Mam taki przykład:

http://niezalezna.pl/63539-jazda-bez-fotelika-bardzo-grozna

W komunikacie przesłanym do redakcji portalu niezalezna.pl biomechanik zderzeń i ekspert ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodzie Paweł Kurpiewski zauważa, że dwie z przedstawionych propozycji zmian przepisów są skrajnie niebezpieczne dla zdrowia i życia dzieci.

150 cm to często dorośli ludzie mają. No kilka więcej. Ustawa co prawda nie reguluje podstawowego problemu: jedzie kobitka z dzieckiem autobusem. Autobus się psuje i nikt jej nie podrzuci, bo fotelika nie ma i niech gnije gówniarz na mrozie, śniegu deszczu. Kiedyś gościu wiózł dziecko do szpitala bo żmija użarła i też mandat dostał.

Nie ma też obowiązku posiadania przez Policję certyfikowanych urządzeń pomiarowych. Dodam, że aby zmierzyć dziecko trzeba ściągnąć mu buty. I to na mrozie.

Ciekawe, że jawnego kantu nie ruszyli, czyli gaśnic. Ale dobrze, że pochylili się nad rodzinami wielodzietnymi, bo 3 foteliki z tyłu się nie zmieszczą. I tak wszystko odwołają po wyborach, ale przynajmniej coś próbują działać. Obóz pisiorski zaś torpeduje dając się wkręcać jakiemuś expertowi. Ja bym go obciążył kosztami konsultacji psychologicznych, bo dzieci metr 50 wzrostu to są już całkiem duże i samodzielne i wożenie się fotelikiem powoduje zaburzenia rozwoju.

Ciekawe, czemu nie postuluje obowiązku fotelika w Pendolino. I pasów bezpieczeństwa. Jak sie wykolej przy 200 km/h to pas jak znalazł. I jaki dochód z mandatów! W autobusach pasy trzeba mieć. Reżim sztucznie podtrzymuje kolej represjonując auta i autobusy. A mógłby odwrotnie. Mógłby wprowadzić obowiązek świecenia dla rowerzystów przez całą dobę, niezależnie, czy jada czy np. stoją na światłach. Kaski dla pieszych.

III

Szukam konkretnych zmian, które by pomogły przekonać społeczeństwo:

  1. Paragony. Jak wiecie sklep ma obowiązek dać paragon, ale klient nie ma obowiązku go wziąć. I jak zostawi to kontrola nakłada mandat. Albo tu trzeba wprowadzić obowiązek zabierania paragonu przez klienta (a jak nie weźmie to mandat mu), albo obowiązek wręczenia mandatu przez kontrolę, i jak sprzedawca nie weźmie to kara dla kontroli.
  2. Wycinka krzewów: do 4 metrów można. Ale jak zetniesz to jak udowodnią, że miał więcej niż 4 metry? Albo będą musieli udowadniać winę i przepis martwy, albo w naszych realiach nie muszą winy udowodnić i ładują bez dowodów niewinnym.

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:4)

Komentarze

mianowicie, że odebranie głosów Komorowskiemu dziala na naszą korzyść. Wynika z tego, ze odrzucasz mozliwość zmiany na

gorsze, co niestety od wielu lat zdarza się regularnie. Zapożyczając z Michalkiewicza, można powiedzieć, ze prawdopodobnie

kogo byśmy nie wybrali będzie to właściwa osoba. Albo właściwe osoby w wyborach parlamentarnych potem.

Ale dość optymizmu.

Przypomniałeś mi, jak w 1971 albo 1972r sam wiozlem samochodem do szpitala dziecko, ktore ugryzła zmija w lesie. 

Zarzygało mi samochod, ale udało sie i zdążyli w szpitalu z surowicą.  Wtedy, gdyby zatrzymywała mnie milicja, nie

stanąłbym. Teraz jest gorzej, bo mogą strzelać.

Mogłem wtedy rozpalic ognisko na we własnym ogródku, ściąć sobie drzewko, palic w piecu węglem itp., ale nie byłem

europejczykiem.

PS. i moglem mieć w samochodzie naprawdę działajacą gasnicę halonową, a nie proszkową atrapę.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#1464025