POEZJA KRESOWIAN [8]

Obrazek użytkownika Sławomir Tomasz Roch
Kultura

Zaduszki Wołyńskie

 

Kłosy srebrnozłote ciepły wiatr opływa

i znów jak przed laty rozpoczną się żniwa,

zbóż, co z wołyńskiej ziemi soki pobierały,

gdzie chłopskie zagrody pośród bzów bielały.

 

Gdzie bocian klekotaniem wiosnę zapowiadał,

a polski rolnik w żyzną glebę złote ziarno wkładał.

Z kłosów, co wyrosły bochen chleba piekł,

chcąc się  nim podzielić do sąsiadów biegł.

 

Wspólnie świętowano, mimo różnic w wierze,

nawet wtedy, gdy osobno mówiono pacierze.

Młodzi od dzieciństwa w jedno kółko grali,

miłość ich złączyła kiedy dorastali.

 

Komu to wadziło, może czym groziło

i co tak oba narody nagle poróżniło,

że złość i nienawiść przysłoniła zmysły,

a odwet za niewolę okazał się bliższy.

 

Czarne chmury zasłoniły i księżyc i słońce

i ognie polskich zagród jak krzew gorejące

i z wierzb przydrożnych, co przy krzyżu stały,

z żalu zamiast soków gorzkie łzy leciały.

 

Widząc oczy żony, gdy z rąk męża ginie,

za to, że się w polskiej chowała rodzinie.

Krzyk matek, co wieczorną ciszę rozdzierał,

gdy im od piersi wróg dziecko odbierał.

 

Wzrok niewiniątek widłami zakłuwanych

i rzędem zamiast sztachet w płotach ustawianych,

przy ogrodach rozkwitłych smukłymi malwami,

co przy rzezi nocnej krwawymi zalały się łzami.

 

Tylko Matka Boska w Swojczowskim Kościele,

przetrwała płomienie, których było wiele.

Gdy banderowcy niszczyli świątynię,

nie bacząc na obraz, co cudami słynie.

 

Ta Pani nasza, łaskami wspaniała,

zna prawdę o zbrodni, co się dokonała.

Dawno już mordercom winy przebaczyła,

by gehenna narodów się nie powtórzyła.

 

Dziś z Otwockiego Ołtarza słyszymy wołanie,

tuląc syna w ramionach, śle nam to przesłanie.

Tym, co jeszcze żyją, co bliskich stracili,

aby prześladowcom winy przebaczyli.

 

Świadkowie, świadków tych zbrodni straszliwych,

niech mówią następcom o faktach prawdziwych.

Za ofiary niewinne modlitwę składamy,

niech Bóg przed nimi otworzy swe bramy.

 

Zaduszki Wołyńskie – 70. rocznica ludobójstwa na Wołyniu – Puławy – 2013 r.

niedziela, 27 październik 2013 r.

Autor wiersza – Zbigniew Dobrowolski, ur. w 1943 r. na Wołyniu, wnuk Anny, bratanek Jadwigi, zamordowanych przez banderowców w Swojczowie na Wołyniu w lipcu 1943 r. . Wiersz ten z przyjemnością publikuję na swojej stronie z uwagi na jego piękno i wartość historyczną, wiersz ten znalazłem w internecie pod adresem:

http://www.represjonowani.pulawy.pl/item/76-zaduszki-wo%C5%82y%C5%84skie-%E2%80%93-70-rocznica-ludob%C3%B3jstwa-na-wo%C5%82yniu-%E2%80%93-pu%C5%82awy-%E2%80%93-2013-r.html

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:7)

Komentarze

Wzruszający wiersz, dziekuję Sławomirze.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1516342

przywalił Tobie Sławku nie pałą, ale siekierą.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1516349

Proszę schowć colta i przeczytać tylko jedną frazę.

 

Widząc oczy żony, gdy z rąk męża ginie

za to że się w polskiej chowała rodzinie.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1516367

Dlaczego mam chować colta? Przecież mój komentarz nie odnosił się do Ciebie, a do kogoś kto za zamieszczenie tego pięknego wiersza dał Sławkowi maksymalną ilość minusów, była to pierwsza ocena, a ja jako drugi podniosłem właśnie średnią dając maksymalną +24. Czy ktoś taki nie zasłuduje na właśnie taki epitet?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1516382

Nieopacznie wziąłem Twoj ostry komentarz do siebie.

Ale przyznam byłem skołowany, bo nie pasował do

interesujących wpisów i komentarzy na tym blogu.

 

Pozdrawiam, Zyga

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1516437