POEZJA KRESOWIAN [4]

Obrazek użytkownika Sławomir Tomasz Roch
Kultura

Modlitwa babci Franciszki

 

Matko Święta,

ja Franciszka, z domu Pogonowska,

modlę się do Ciebie o ziemię dla mojego męża,

który wyszedł na wojnę i nigdy nie wrócił.

Niech trafi mu się taki kawałek, jak u nas w Usiczach -

tłusty i pełen życia. Niech jego nogi zagłębią się w niej

do kolan, a dłonie nabiorą grudkę ziemi i niech poczuje

zapach przednówka.

Matko Święta, kiedy głowę przyłoży do tej ziemi,

zobaczy syna swojego. Ten jeden raz niech

spojrzy i zapamięta jego twarz, żeby do końca

z nim pozostała nawet wtedy, gdy już zamknie oczy.

Mnie, Matko Święta, daj tylko kawałek chleba na każdy

dzień mojej tułaczki po tym świecie. To kromka

dla syna mojego Franciszka, żeby nie umarł z głodu, bo

jedna śmierć w tej rodzinie wystarczy.

I nie pozwól mi, Matko, zwątpić, że mąż mój

znajdzie swój kawałek ziemi, a ja z synem

swoje miejsce, w którym będzie jak w naszych

Usiczach: tłusto i pełno życia. Amen

 

Artur Wodarski, Wyszanowo

 

Bardzo cenię sobie wszelkie informacje dotyczące Wołynia. Mój tato urodził się w kolonii Dmitrówce [kolonia Dmitrówka, gromada Bogumiłów, gm. Torczyn, pow. Łuck, parafia Zaturce, dod. przez S.T. Roch], babcia (mama taty) z domu Pogonowska, mieszkała w Usickich Budkach. Według różnych źródeł nazwisko mojego taty występuje, jako Wudarski lub Włodarski. W ostateczności pozostało Wodarski. Dwa lata temu napisałem tekst „Modlitwa babci Franciszki”. Ukazał się w moim tomiku: pt. „Chrząszczenie” Wydawnictwo Miniatura, 2012 r. . Nie ma takiego samego charakteru jak „Modlitwa obozowa”, ale myślę, że wpisuje się w nurt wspomnień o Wołyniu.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)