Pamiętam jak krzyczeli: John Paul II we love You! Ludzie Kanady: really?!

Obrazek użytkownika Sławomir Tomasz Roch
Świat

W sobotę 18 czerwca 2016 r. Nasz Dziennik za PAP-em poinformował dość lakonicznie, że „Zaczynają zabijać cierpiących”. Mianowicie kanadyjski senat uchwalił w piątek ustawę, która umożliwia osobom terminalnie chorym i pragnącym eutanazji skorzystanie z usług medyków. W ten sposób po licznych ustępstwach dla homoseksualistów i w ogóle dla demonicznej ideologii gender, kanadyjczycy dołożyli jeszcze i to, że będą legalnie uśmiercać osoby terminalnie chore. Pary homoseksualne zalegalizowano tam już w roku 2005, a ostatnim krzykiem mody są powstające kliniki Gender Dysphoria Assessment and Action for Youth, które mają na celu pomoc w zmianie płci przez dzieci.

Ustawę o eutanazji uchwalono po wielotygodniowych sporach. Niektórzy senatorzy argumentowali, że jest zbyt restrykcyjna i nie powinna ograniczać się do osób stojących w obliczu rychłej śmierci. Ich zdaniem, prawo do wspomaganego samobójstwa powinny mieć także osoby cierpiące na przewlekłe choroby powodujące degenerację organizmu i osobowości. Wcześniej ustawę uchwaliła izba niższa parlamentu. Wejdzie ona w życie po podpisaniu jej przez gubernatora generalnego Kanady Davida Johnstona, co jest jedynie formalnością.

Sąd Najwyższy Kanady zniósł w ubiegłym roku zakaz eutanazji i opowiedział się za przyznaniem prawa do niej także osobom przeżywającym niemożliwe do zniesienia cierpienia wynikające z nieuleczalnych chorób. Jednak rząd Kanady ograniczył projekt ustawy do osób, których śmierć jest „w sposób racjonalny przewidywalna”. Przedstawiciele rządu wyjaśniają że ustawa jest jedynie pierwszym krokiem w rozwiązywaniu tego skomplikowanego problemu i może być rozszerzona w przyszłości.

To jest wprost nie do uwierzenia, co dzieje się z naszą cywilizacją, która wyraźnie zmierza do samozniszczenia. Niestety tempo, tej samodestrukcji narasta w stopniu wprost zastaszającym. Pamiętam jak jeszcze stosunkowo niedawno Amerykanie, czy to z USA, czy z Kanady, darli się wniebogłosy: John Paul II we love You! Klaskali przy ty niemało i sprawiali wrażenie b. zasłuchanych! A dziś Kanada staje w rzędzie tych państw, które jako pierwsze podają rękę niezwykle groźnej i coraz bardziej panszącej się cywilizacji śmierci.

Po temu rodacy trzymajmy się mocno naszych chrześcijańskich korzeni nawet wtedy, gdy wielu zawiedzie. Naród w którym ludzie szczególnie umiłowali wolność!  W takich słowach mówił o naszej Ojczyźnie św. Jan Paweł II Wielki. Na te właśnie słowa, natknąłem się razu pewnego, buszując po internecie i od razu, niejako z miejsca przypadły mi do gustu. Będąc bowiem z wykształcenia, ale i z wielkiej pasji historykiem, odnoszę te słowa do naszej niezwykle bogatej, chlubnej i dramatycznej, ale w końcu jakże pięknej historii narodowej.

Karol Wojtyła od najmłodszych lat miłował polską literaturę i ojczystą historię. Miał po temu solidne podstawy jako że, był nie tylko pilnym uczniem, posiadał wrażliwą duszę (chciał zostać aktorem, pisał wiersze), był urodzonym góralem, ale nawet sama Opatrzność Boża nie szczędziła mu, od najmłodszych lat bolesnych lekcji. Jednak właśnie to wypalanie „złota w tyglu ognia”, ukształtowało w Nim, tak mocny, niezależny od wpływów charakter przyszłego świętego i największego rodaka w dziejach naszego Narodu.

Nic zatem dziwnego, że na swoją pierwszą Eucharystię, przyszły papież i Błogosławiony, wybrał kryptę św. Leonarda w katedrze na Wawelu, gdzie są pochowani polscy królowie. W ten sposób Karol Wojtyła chciał wyrazić swoją więź z Narodem – mówił w 65 rocznicę prymicji Karola Wojtyły ks. Zdzisław Sochacki – proboszcz katedry na Wawelu. Wybór ten był spowodowany tym, że miejsce to jest ważne dla Polaków, a św. Jan Paweł II zawsze utożsamiał się z historią Ojczyzny – dodawał wtedy ks. Zdzisław Sochacki.

Św. Jan Paweł II przez cały swoje kapłaństwo oraz długi pontyfikat papieski, pozostawał wierny miłości Ojczyzny oraz służbie, temu Narodowi, w którym przyszło mu żyć, a który jak później wiele razy publicznie powtarzał: „szczególnie umiłował wolność”. Nie sposób prowadzić w tak krótkim opracowaniu roważań, nad „naturą wolności” w nauczniu papieża. Bogactwo jego dorobku naukowego jest bowiem, tak wielkie, że trzeba by było lat całych, by choć w części to ująć i opracować. Niemniej jednak warto sięgnąć do jego nauczania, choćby w kontekście rozumienia istoty zagrożeń dla demokracji, w której przyszło nam wszystkim żyć w obecnych, niełatwych czasach.

W tym kontekście, chyba najbardziej słynne są słowa wypowiedziane w piątek 11 czerwca 1999 r., podczas pierwszej w dziejach wizyty papieża w parlamencie narodowym. Ojciec Święty podkreslił rolę, jaką odegrał Kościół w Polsce nie tylko w przezwyciężaniu systemu totalitarnego, ale również w budowaniu demokracji opartej na „mocnych zasadach etycznych”. Należy to do ewangelicznej misji Kościoła, który w ten sposób wnosi swój specyficzny wkład w dzieło ochrony demokracji u samych jej „źródeł” – dodał. „Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo przemienia się w jawny, lub zakamuflowany totalitaryzm” – powiedział Jan Paweł II, co spotkało się z długotrwałą owacją zebranych. Papież podkreślił także wielkie zasługi Kościoła dla integracji europejskiej, wnosząc „w europejską kulturę jednolity zbór wartości”.

A dziś w obliczu tego wszystkiego, co dokonuje się na naszych oczach w USA i w Kanadzie i na zachodzie Europy, nadchodzą dni, a właściwie już są kiedy to my, każdy z nas, także wśród niepoprawnych, jest wezwany, by jasno i stanowczo opowiedzieć się za prawdą w naszym życiu społecznym i jednostkowym oraz za obrazem rodziny w zamierzeniu Boga Najwyższego. To jest funadament na którym budowano naszą ojczyznę przez ponad dziesięć wieków i bez tego aktu ani kroku do przodu, ani kroku dalej.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

W Holandii zgodnie z przepisami zezwalającymi na eutanazję, uśmiercono w ubiegłym roku ponad 5,5 tysiąca osób. Eutanazji poddano ostatnio także człowieka, który uważał się za beznadziejnego alkoholika i ofiarę wykorzystywania seksualnego, cierpiącą na chroniczną depresję. Mark Langedijk został zabity przez śmiertelny zastrzyk w domu rodziców, bo „nie mógł już dalej żyć z bólem bycia alkoholikiem”.

W oznaczonym dniu medyk przyjechał do domu rodziców, by go zabić. Rodzina Langedijka zgromadziła się wokół niego. Mężczyzna ów przygotowany na śmierć: „śmiał się, pił, palił, jadł kanapki z serem i szynką oraz zupę z klopsikami”. Potem medyk wyjaśnił mu „procedurę” zabicia. Polecił udać się do łóżka i zachować spokój. Właśnie wtedy rodzina Marka zaczęła płakać. Marcel brat Marka Langedijka, tak opisał w prasie jego ostatnie chwile: „Oczy Marka odwróciły się. Westchnął głęboko. To było jego ostatnie tchnienie. Następnie dr Marijke wstrzyknął trzecią strzykawkę, po czym twarz Marka zmieniła się. Straciła kolor. Mój mały braciszek był martwy”.

Okazuje się, że tę eutanazję zatwierdził lekarz, będący konsultantem rządowym ds. eutanazji w Holandii. Wstrząśnięta tym aktem brytyjska posłanka Fiona Bruce skomentowała to na gorąco w gazecie „The Daily Mail”. Powiedziała zdecydowanie: „Jestem głęboko wstrząśnięta i to stanowi jeszcze jeden powód, dla którego tzw. wspomagane samobójstwo/eutanazja nie mogą być wprowadzone w Wielkiej Brytanii”. Po czym zwróciła uwagę na fakt, że legalizowana w niektórych krajach eutanazja, służy do rozwiązywania wielu różnych „problemów”. I dodała stanowczo: „Eutanazja podważa w ogóle prawo różnych ludzi do leczenia i szukania pomocy medycznej.”.

Cały artykuł możesz przeczytać na stronie: http://www.pch24.pl/juz-nie-tylko-nieuleczalnie-chorzy--w-holandii-przyszedl-czas-na-eutanazje-alkoholikow,47823,i.html#ixzz4Ru9JGBu3

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1527198

Liderzy Bloku Lewicy ujawnili w listopadzie 2016 r., że mają gotowy projekt legalizacji eutanazji w Portugalii. Dokument ma trafić pod obrady parlamentu na początku 2017 r. . Nie jest żadnym pocieszeniem, że Blok Lewicy posiada zaledwie 19 deputowanych w 230-osobowym parlamencie Portugalii. Pozostałe siły polityczne są bowiem b. niejednoznaczne w swoim podejściu do eutanazji. Rządzący w ramach mniejszościowego gabinetu socjaliści pod wodzą premiera António Costy, są póki co podzieleni w sprawie poparcia dla eutanazji. Równie niepewne stanowisko ma największe ugrupowanie portugalskiego Zgromadzenia, czyli Partia Socjaldemokratyczna.

W tej sytuacji zaniepokojeni biskupi portugalscy, wezwali ugrupowania reprezentowane w parlamencie do poddania sprawy eutanazji, pod dyskusję społeczną. Przewodniczący Portugalskiej Konferencji Biskupiej, kard. Manuel Clemente zaapelował, aby nie ograniczać tego zagadnienia jedynie do obszaru przekonań religijnych. W podobnym duchu wypowiedział się Episkopat Portugalii, który już przed miesiącem oświadczył, że walka z eutanazją nie jest tematem wyłącznie religijnym, ale ma wymiar humanitarny. W ostatnich dniach (12 marca 2016 r.) rzecznik prasowy episkopatu, ksiądz Manuel Barbosa uściślił oczekiwania: „Jak na razie nie widać, aby w naszym kraju toczyła się jakakolwiek debata publiczna w tej sprawie. Parlament nie jest jedynym miejscem, w którym ten temat powinien zostać omawiany.”.

Warto przypomnieć, że w listopadowym dokumencie ogłoszonym w Fatimie biskupi wezwali do wykazania ducha miłosierdzia, przejawiającego się „troską o przedłużenie życia ludzkiego, a nie o pomaganie w umieraniu”. Przypomnieli też o niedawnych apelach pięciu ostatnich prezesów Izby Lekarskiej w Portugalii, którzy jednoznacznie wypowiedzieli się przeciw próbom legalizacji eutanazji w swym kraju. Ich deklaracje poparło portugalskie środowisko pracowników służby zdrowia.

Artykuł możesz przeczytać także pod adresem: http://www.pch24.pl/portugalia--biskupi-zaapelowali-o-publiczna-dyskusje-na-temat-eutanazji,47820,i.html#ixzz4S0NHCuoW

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1527396

Przewodniczący Portugalskiej Konferencji Biskupiej kard. Manuel Clemente zaapelował do polityków, aby odstąpili od prób legalizacji eutanazji. Podczas uroczystości oficjalnego zakończenia synodu archidiecezji lizbońskiej hierarcha stwierdził: „Potrzebujemy dziś dobrego wsparcia dla osób najsłabszych, wsparcia, które zawsze zwrócone jest ku życiu.”.

Patriarcha Lizbony w kościele Klasztoru Hieronimitów wskazał, że Portugalia bardziej od eutanazji potrzebuje dziś „społeczeństwa paliatywnego”, towarzyszącego osobom ciężko chorym. Natomiast wszelkie działania służące wprowadzeniu prawa do tzw. śmierci wspomaganej są nadużyciem. A stawiając niejako kropkę nad i dodał, że: „Eutanazja nie eliminuje bólu, ale eliminuje życie”.

Kard. Clemente wezwał zatem wiernych, aby nie ulegali żadnym kompromisom w sprawie legalizacji tzw. wspomaganej śmierci. Mówił jasno i klarownie: „Eutanazja nie eliminuje bólu, eliminuje życie. Dlatego nie możemy zgodzić się, aby te drzwi do jej legalizacji zostały otwarte nawet w niewielkim stopniu. Później pojawią się dążenia, aby otworzyć je jeszcze szerzej, co będzie mieć poważne konsekwencje.”.

Cały artykuł możesz przeczytać na stronie: http://www.pch24.pl/kardynal-clemente--eutanazja-nie-eliminuje-bolu--eliminuje-zycie,47963,i.html#ixzz4SNPYidgf

 

Pisałem zatem na gorąco w komentarzu:

Gołym okiem z wielu zakątków świata widać, jak cywilizacja śmierci nabiera rozpędu. Przestrzegał nas przed tym św. Jan Paweł II, gdy wołał byśmy na kolanach prosili dobrego Boga o zmiłowanie nad światem. Aborcja, związki homoseksualistów, ideologia gender, a teraz jeszcze demoniczna eutanazja! Po temu trzeba dziękować Bożej Opatrzności, że w tym samym czasie płyną z różnych narodów głosy żywego, aktywnego sprzeciwu. Tym razem naród Portugalii w tej dobrej części swoich prawych synów!

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1527504

Szwajcarski biskup, Vitus Hounder zwrócił się do kapłanów w specjalnym liście, by pamiętali, że nie wolno udzielać ostatniego namaszczenia osobom, które umierają na skutek eutanazji. Biskup Vitus Hounder przypomniał, że istotne są okoliczności, w jakich znalazł się umierający. W przypadku eutanazji nie ma przesłanek, by wierny mógł skorzystać z sakramentu. A sytuację osoby, poddającej się eutanazji, biskup porównał do mordercy. „Zabójca również sprzeniewierza się Bożemu Prawu”. Przypomniał również, że życie ludzkie należy do Pana Boga. Napisał jasno i zdecydowanie: „Godzina naszej śmierci powinna być powierzona Bogu: to gdzie umieram, kiedy umieram i w jaki sposób umieram. To wszystko powinienem pozostawić Bożej Opatrzności.”.

Biskup przypomniał, że choć kapłani nie mogą udzielić sakramentu osobom, które poddały się samobójczemu zabiegowi, to powinni towarzyszyć tym ludziom. Chodzi o to, by próbowali – o ile to możliwe – odwieść te osoby od decyzji o samobójstwie. Jeśli to się nie udało, kapłani powinni modlić się, by Bóg okazał umierającym swoje miłosierdzie.

Eutanazja jest w Szwajcarii coraz większym problemem. W 2016 roku ich liczba wzrosła o 35 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Dużym problemem w Szwajcarii jest także tzw. turystyka eutanazyjna. Wielu przyjeżdża specjalnie do tego kraju, by tam popełnić samobójstwo na życzenie.

Cały artykuł jest dostępny na stronie: http://www.pch24.pl/szwajcarski-biskup--nie-udzielamy-sakramentu-namaszczenia-osobom-poddajacym-sie-eutanazji,47984,i.html#ixzz4SfJkl5e3

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1527793