Kiedy cierpi Lud Boży......

Obrazek użytkownika Sławomir Tomasz Roch
Kraj

Z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości Polski oraz 1050 rocznicy pierwszego biskupstwa w Polsce i jednocześnie pierwszej diecezji współczesnej Polski. W Poznaniu odbyło się w dniach 13-16 września 2018 r. doroczne zgromadzenie plenarne Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE), zrzeszające przewodniczących wszystkich Konferencji Episkopatów, reprezentujących 45 narodów kontynentu. Goście przybyli na zaproszenie J.E. abp. Stanisława Gądeckiego, Metropolity Poznania, Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski i Wiceprzewodniczącego CCEE.

Tematem przewodnim szczególnego spotkania w naszej Ojczyźnie, był żywy duch solidarności w Europie. Kard. Vincent Nichols z Londynu podczas homilii 15 września, członkom Rady Konferencji Episkopatów Europy, wspominając niedawną wizytę duszpasterską papieża Franciszka w Irlandii, mówił: „To było niezwykłe. W przeciwieństwie do innych wizyt papieskich według mojej wiedzy.”

Abp Westminster powiedział i inne b. znamienne. ważące słowa o obecnym b. poważnym kryzysie, nadużyć seksualnych w Kościele katolickim: „Myliłem się, mając nadzieję, że głos radości i powitania przezwycięży głos gniewu i potępienia. Oba te głosy muszą zostać wysłuchane.” I kontynuował w tym duchu miłosierdzia ale i koniecznej sprawiedliwości: „Jest to głos cierpienia, gniewu, potępienia. Jest głosem tych, którzy doznali krzywdy i złego traktowania we wspólnocie Kościoła. Głosem tych, których my, pasterze, zawiedliśmy, bo zawiedliśmy ich, nie zapewniając ochrony przed wilkami pośród nas. (…) Jeśli odwrócimy się od tego głosu, odmówimy wysłuchania go z otwartym sercem, wtedy zamkniemy nasze serca na samego Pana. Kiedy głos ten jest naprawdę słyszalny w rodzinie Kościoła, my także zaczynamy poznawać to cierpienie (…) teraz dźwigając ciężar naszego wstydu i smutku.”

Kard. Vincent Nichols podkreślił, że wsłuchanie się w głos ofiar pozwoli podjąć właściwe kroki: „Postanówmy otworzyć nasze serca nie tylko na radosny głos wiernych, ale także na bolesny gniew tych, którzy chcą, abyśmy słuchali, słuchali i słuchali ponownie z wielkim wyczuciem. Słuchali i uczyli się. Wtedy będziemy wiedzieć, jak najlepiej odpowiedzieć. Ich głos jest Głosem Chrystusa, wołającego do nas z pustyni.” O tym znaczącym wystąpieniu kard. Vincenta Nicholsa z Londynu napisała włoska lastampa.it oraz polski, poczytny portal PCH24.

 

Z takimi „zastępcami Chrystusa” nie chcą mieć nic wspólnego

 

Jednym z pierwszych, który żywo odpowiedział na znaki czasu, okazał się jeden z największych autorytetów moralnych w naszym kraju, szanowany powszechnie za wielką miłość, wiedzę i rozsądek ks. Prof. Józef Augustyn SJ. Na łamach katolickiej Niedzieli, opublikował znakomity artykuł pt. „Kiedy cierpi Lud Boży......”, który poniżej polecam każdemu, kto szuka prawdy:

 

22 września 2018

Sytuacja, w jakiej znalazł się Kościół w ostatnim czasie na skutek ujawniania się kolejnych faktów dotyczących wykorzystania seksualnego nieletnich przez osoby duchowne, jest bardzo napięta, bolesna, krytyczna. Oliwy do ognia dodał abp Viganò, który publicznie zaatakował Papieża Franciszka oskarżając go o tuszowanie skandalicznych zachowań kard. McCarricka, wzywając Ojca świętego do ustąpienia. Fakt bez precedensu. Zapiera dech. Wielu komentatorów stwierdza, że działania wymierzone w Papieża były starannie przemyślane i zaplanowane, a termin ogłoszenia był wybrany tak, by zmusić Franciszka do zabrania głosu w sprawie.

Kard. Gerhard Müller mówi, że „trudne chwile, które przeżywa dzisiaj Kościół, spontanicznie przywodzą na myśl XVI-wieczną schizmę Kościoła oraz sekularyzację życia duchowego w przededniu rewolucji francuskiej”. Po oskarżeniach abpa Viganò, list Ojca świętego z 20 sierpnia br. skierowany do całego Kościoła w sprawie seksualnych nadużyć dzieci i młodzieży przez duchownych został w mediach zmarginalizowany. Dla nas nie traci on jednak swojej mocy i staje się zasadniczym punktem odniesienia w podejmowaniu problemu nadużyć osób duchownych wobec dzieci i młodzieży.

1. W tej napiętej sytuacji media świeckie publikują liczne komentarze na temat problemów pedofilii w Kościele, stawiają hipotezy, snują domysły, podgrzewając sytuację, świadome faktu, że problem ten dotyka tak wierzących, jak i osoby dystansujące się wobec wiary. Media katolickie piszą na ten temat raczej mało, ostrożnie, ogólnikowo, czasami nawet obronnie, unikając konfrontacji. Nie wiemy, co w tej sytuacji myśleć i co mówić. Ujawnia się tutaj cała nasza bezradność i niemożność jasnego, zdecydowanego działania. Nabrzmiałego problemu wykorzystania seksualnego nieletnich przez duchownych nie da się dzisiaj w żaden sposób ominąć, przemilczeć. Musimy się z nim bezpośrednio zmierzyć.

2. Dzisiaj wielu pyta wprost: jaki jest rozmiar problemu w polskim Kościele. Na ten temat wiemy bardzo mało. Ostatnio jeden z biskupów podał, jaka jest liczba przypadków wykorzystania seksualnego nieletnich przez jego księży. Boimy się liczb. Ale ów lęk jest przeciwko nam. Konieczne są nam wiarygodne informacje o skali zjawiska, jakie są dostępne w Kościele w Polsce w tej chwili. Pomoże nam to zlokalizować problem, by móc stawiać mu czoła. Zdania wypowiadane niekiedy przez księży: „Ja się z tym problemem nigdy nie spotkałem”, by zdystansować się do tematu, brzmią niewiarygodnie. Wiernym trzeba jasno powiedzieć, że mamy problem i chcemy rozwiązywać go z całą stanowczością i zdecydowaniem. Nie podając liczb narażamy się na oskarżenia, że chcemy coś ukrywać, maskować. Wierni czytając raporty na temat wykorzystywania seksualnego małoletnich przez księży z Australii, ze Stanów, Niemiec czy Irlandii, w których padają wysokie cyfry, mogą mechanicznie przenosić je na polski teren. To niebezpieczne, ponieważ zniekształca prawdę o naszym polskim problemie.

3. Wielu wiernym wali się dzisiaj obraz duszpasterzy, którym mogą zaufać i powierzyć swoje dzieci. Wielu też z nich czuje się zagubionych; nie wiedzą, co powiedzieć swoim dzieciom, uczniom na katechezie, którzy o to wprost pytają. Wierni chcieliby usłyszeć z ust swoich pasterzy słowo komentarza, wyjaśnienia, umocnienia na duchu, zachęty, wsparcia duchowego i ludzkiego. Jesteśmy im to winni. W tej sytuacji nie mamy prawa przyjmować postawy dyplomatycznego przemilczania, wycofanego wyczekiwania, zostawiając wiernych w ich bólu, niepewności, zagubieniu. Mamy ich umacniać w wierze. Nam duszpasterzom konieczna jest świadomość, że obecny stan, w jakim znalazł się Kościół, to dla wiernych jak ich pasterzy wielka próba wiary i stan ciężkiego kuszenia. Wszelkie pomysły, jak komentować temat, jak go rozwiązywać winny być badane, rozeznawane, od jakiego ducha pochodzą; od ducha dobrego czy też ducha złego. Odniesienie się do tej bolesnej sprawy dla wszystkich, duchownych i świeckich, to kwestia wiarygodności naszego świadectwa.

4. Nie budzi zaufania wiernych, kiedy pasterze wypowiadają się chętnie komentując sytuację Kościoła, gdy ten przeżywa dni zwycięstwa i chwały, a milczą, gdy bywa poniżony i upokorzony z powodu własnych błędów, zaniechań czy wręcz nieprawości. Gdy wierni, szczególnie młodzi, przestają ufać swoim duszpasterzom, odsuwają się nie tylko od Kościoła, ale także od wiary: porzucają praktyki religijne, zaniedbują modlitwę, przestają korzystać z sakramentów świętych. Jeżeli nie podejmujemy wysiłku, aby podtrzymać ich zaufanie do nas duszpasterzy - pasterzy, ich zachowanie i wybory obciążają także nasze sumienia. Pan powierzył ich przecież naszej pieczy. Musimy rozumieć, że młodym bardzo trudno jest pogodzić się z faktem, że ci którzy mieli pomagać dzieciom we wzrastaniu w wierze, miłości i czystości serca, stali się dla nich agresorami; odarli je z poczucia bezpieczeństwa, zaufania do świata dorosłych oraz dziecięcej niewinności. Dzieci, ludzie młodzi po traumie wykorzystania seksualnego czują się – nawet po wielu latach – upokorzeni, winni i zbrudzeni. Ból i poczucie zdrady jest tym większe, gdy sprawcą jest osoba duchowna, którą dziecko spontanicznie kojarzy z Bogiem. Nasze unikanie zabrania głosu w sprawie przestępstw seksualnych księży na szkodę małoletnich budzi u wielu podejrzenie, że stajemy po stronie sprawców przeciwko ofiarom i ich rodzinom.

5. Musimy świadomie zrezygnować z postawy obronnej oraz z drażliwego reagowania, gdy temat wykorzystania seksualnego jest wywoływany kolejny raz w mediach. Nie służy prawdzie ani oczyszczeniu podkreślanie, że fakty wykorzystywania małoletnich przez księży, to zaledwie nikły procent, podczas gdy większość faktów ma miejsce w rodzinach oraz w jednym czy drugim środowisku, w których żyją i wychowują się dzieci. I choć jest to prawdą, to jednak nie może być usprawiedliwieniem ani relatywizacją nawet dla jednego przestępczego zachowania. Za deklaracjami, które padały wiele razy: „zero tolerancji dla pedofilii w Kościele”, muszą pójść konkretne czyny, fakty. Słowom przeprosin, jakie wygłaszamy po raz kolejny, muszą towarzyszyć czyny aktywnego zaangażowania na rzecz ofiar i ich rodzin, oraz prewencji. Kościół winien otwarcie i publicznie zapewniać ofiary wykorzystania seksualnego przez duchownych, że będą wysłuchane z zaufaniem i współczuciem, z życzliwością i uwagą, gdy zgłoszą się ze swoją krzywdą, oraz że otrzymają pomoc, wsparcie i zadośćuczynienie stosownie do zaistniałej sytuacji.

6. Zgłaszanie się osób pokrzywdzonych przez duchownych i ujawnienie sprawców Kościołowi i organom ścigania, jest istotne dla przezwyciężenia zaistniałego kryzysu, ponieważ tylko w ten sposób można przerwać ów przestępczy proceder. Milczenie ofiar, maskowanie krzywdy dzieci tak przez kapłańskie środowisko, jak i przez przełożonych, stanowi dla sprawców zachętę do kontynuowania czy też rozwijania niegodziwych czynów. Zgłaszanie się ofiar molestowania seksualnego przez księży nie powinno być traktowane jako ciężar, ale wręcz jako dar. To dzięki ich świadectwu, które wymaga od nich nieraz heroicznej postawy, Kościół może skutecznie walczyć z przestępstwem wykorzystywania seksualnego małoletnich w szeregach kapłańskich.

7. Przełożeni winni otwarcie wezwać księży, kleryków, osoby konsekrowane oraz osoby świeckie pracujące z dziećmi w przestrzeni kościelnej, które mają na swoim sumieniu owe niegodziwe czyny, by zgłaszały się do swoich bezpośrednich przełożonych celem rozeznania zaistniałej sytuacji oraz podjęcia stosownych kroków kanonicznych i prawnych. Życie wielokrotnie pokazało, że faktów wykorzystania seksualnego dzieci przez duchownych na dłuższą metę nie da się ukryć. Im później się one ujawniają, tym cięższe bywają konsekwencje. Każde oskarżenie księdza o wykorzystywanie seksualne małoletnich, nawet po dziesięcioleciach, uderza boleśnie w cały Kościół z ogromną siłą rażenia. Wobec przywoływania przez media sprawdzonych faktów tuszowania przestępstw księży i zakonników przez ich przełożonych w różnych krajach, byłoby rzeczą ważną, by otwarcie upewniać wiernych, że działamy przejrzyście i nie chronimy księży i osób konsekrowanych, które krzywdzą dzieci i młodzież poprzez przestępcze zachowania.

8. Konieczne są szczere spotkania wyższych przełożonych: biskupów i prowincjałów ze ich księżmi - zakonnikami, za których ponoszą odpowiedzialność, celem podjęcia wspólne refleksji, jaki sposób dawać dzisiaj wiarygodne świadectwo prawdziwej skruchy, prawości serca, współczucia wobec ofiar i ich rodzin oraz zaangażowanej troski o bezpieczeństwo dzieci i młodzieży. Spotkania te winny zaczynać się szczerą modlitwą wynagradzającą, prośbą o skruchę serca oraz o odwagę i światło Ducha Świętego. Tylko mocą Ducha możemy stawić czoła dramatycznej sytuacji, w jakiej znalazł się Kościół. Konieczne są także szkolenia, by poznać postawę i strategię sprawców, skutki wykorzystania oraz zasady profilaktyki.

9. Tylko mocą Ducha możemy stawić czoła dramatycznej sytuacji, w jakiej znalazł się Kościół. Wbrew wszystkiemu mamy być nadal wiarygodnymi świadkami Jezusa i Jego Ewangelii. Zbyt wielu z nas, księży i zakonników, wciąż jeszcze pomniejsza czy wręcz lekceważy problem, uważając, że podnoszenie go przez media, to wyraz ataku na Kościół i próba zniszczenia go. Nie widzą potrzeby przyznania się do winy, wyrażenia skruchy czy też zajęcia się ofiarami. Nieraz wręcz oskarżają ofiary, że szkodzą Kościołowi.

10. Odważne, pełne pokory i skruchy stawianie czoła w Kościele przestępstwom seksualnym księży na szkodę małoletnich to nie tylko problem wiarygodności, ale wręcz jego istnienia w danej społeczności, bo te przestępcze czyny niektórych duchownych przyćmiewają blask Ewangelii, bardziej niż prześladowania (Benedykt XVI). Doświadczenia wielu krajów pokazują, że wierni masowo odchodzą od Kościoła tam, gdzie księża i ich przełożeni tolerują, ukrywają, pomniejszają lub lekceważą problem. Z takimi „zastępcami Chrystusa” nie chcą mieć nic wspólnego. I choć z pewnością nie jest to jedyny powód, to jednak zgorszenie zachowaniem księży bywa nieraz tą ostatnią kroplą, która dopełnia kielich goryczy. Zaangażowane i odważne działania Kościoła w obronie dzieci i młodzieży służy nie tylko jego ewangelizacyjnej misji, ale stają się także przykładem dla współczesnego świata, w którym dzieci nagminnie stają się ofiarami przemocy, także seksualnej. Bez szczerych działań naprawczych trudno będzie społeczeństwu uznać, że problem w Kościele jest lustrzanym odbiciem problemu społecznego.

11. List Papieża Franciszka o wykorzystywaniu seksualnym dzieci i młodzieży przez osoby duchowne stanowi dla nas bezcenną inspirację, w jaki sposób angażować wszystkich wiernych do stawienia czoła zaistniałemu kryzysowi w Kościele. Usilna modlitwa i post to początek i fundament wszystkich naszych działań w tym względzie. Podejmowane inicjatywy społeczne i kościelne: wszelkie spotkania, konferencje, szkolenia prewencyjne, a nade wszystko praca z ofiarami nadużyć wykorzystania seksualnego i z ich rodzinami, winny brać swój początek w modlitwie. Tylko Duch Święty może nam podpowiedzieć, co mówić, jak komentować wydarzenia, jak się zachować wobec niesłusznych oskarżeń czy też prowokacyjnych zachowań. Bez modlitwy i postu nie zniesiemy presji społecznej, niepokoju wiernych, pytań ludzi młodych, którzy konfrontują nas zadając trudne pytania, by sprawdzić naszą wiarygodność i szczerość.

12. Gdy „Kościół hierarchiczny, Matka nasza” (św. Ignacy Loyola) głęboko dzisiaj cierpi z powodu nadużyć seksualnych, władzy i sumienia niektórych kapłanów i osób konsekrowanych i ich przełożonych, winniśmy – jako jego dzieci - otoczyć go i wspomagać naszą szczerą modlitwą, gorącą miłością, postem i jałmużną udzielaną ubogim, oraz prawdziwym synowskim przywiązaniem. W XVI wieku, gdy Kościół był rozrywany przez herezje, apostazje, gorszące życie duchownych oraz wewnętrzne spory, św. Ignacy Loyola pisał w „Ćwiczeniach duchownych”: „Odłożywszy na bok wszelki sąd własny powinniśmy trzymać umysł nasz gotowy i skory do posłuszeństwa we wszystkim prawdziwej Oblubienicy Chrystusa, Pana naszego, a jest nią nasza święta Matka – Kościół hierarchiczny”. Wobec bezpośredniego ataku na Papieża, który przewodzi całemu Kościołowi, wspierajmy go naszą synowską i braterską miłością i modlitwą. Święty Ignacy w książeczce „Ćwiczeń” w kontekście rachunku sumienia i żalu za grzechy, podpowiada nam trzy pytania: „Co uczyniłem dla Chrystusa? Co czynię dla Chrystusa? Co chciałbym uczynić dla Chrystusa?” Radykalne, pełne wyrzeczenia, miłości i poświęcenia, szukanie Chrystusa: poznawanie Go, miłowanie całym serce i całą duszą, codzienny wysiłek naśladowania Go – oto jedyna skuteczna droga odnowy Kościoła, prawdziwej Oblubienicy Chrystusa, Pana naszego. Tylko na tej drodze możemy zrozumieć głębię krzywdy wyrządzonej dzieciom i ich rodzinom przez niegodziwych ludzi Kościoła. Gdy w duchu wiary, w każdym dziecku skrzywdzonym przez księdza, dostrzeżemy poniżone, znieważone i upokorzone Oblicze Chrystusa, zrezygnujemy z pomniejszania i tuszowania problemu.

Powyższy b. cenny List ks. Prof. Józefa Augustyna SJ znajdziesz także pod adresem: http://www.niedziela.pl/artykul/37990/Ks-Jozef-Augustyn-SJ-tylko-moca-Ducha

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

Podczas 380. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski w Płocku we wrześniu 2018 r., biskupi polscy postanowili przygotować raport, pokazujący skalę seksualnego wykorzystywania dzieci przez księży. W listopadzie wydadzą natomiast list pasterski na ten temat. O decyzjach Konferencji Episkopatu Polski poinformował na zakończenie obrad abp Wojciech Polak, prymas Polski i przewodniczący Komisji Duchowieństwa.

Prymas zapowiedział, że w każdej polskiej diecezji zostanie całościowo opracowany i wdrożony w życie program prewencji przed przestępstwami wykorzystywania dzieci i młodzieży na tle seksualnym. Program dotyczyć będzie wszystkich instytucji Kościoła, które pracują z dziećmi i młodzieżą. Chodzi tu min. o wydziały katechetyczne, duszpasterstwo rodzin, Caritas, seminaria duchowne. W środowiskach tych prowadzone będą specjalistyczne szkolenia, także pod kątem przygotowania diecezjalnego programu zapobiegania nadużyciom. Jak miał tłumaczyć: „Chodzi o to, by księża i świeccy wzajemnie się uwrażliwiali na problem ochrony dzieci i młodzieży, na krzywdę ofiar.” Źródło: KAI

Cały wpis jest dostępny pod adresem: http://www.pch24.pl/po-zebraniu-episkopatu--bedzie-raport-o-naduzyciach-...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1572930

Bp Mirosław Milewski przyznał w rozmowie z Robertem Mazurkiem na antenie RMF FM, że w jego diecezji w ciągu dziesięciu lat, było odnotowane dziewięć przypadków nadużyć seksualnych wśród księży. Jak dodał: „dwóch z nich, tych nadużyć dopuściło się wobec dzieci poniżej 15 roku życia. Pozostała siódemka, to były ofiary w wieku 16-17 lat, 18”.

Biskup pomocniczy płocki potwierdził, że ofiarami byli chłopcy i nadto wyznał: „Różne badania i też no, chociażby te proste dane pokazują, że problemu pedofilii w Kościele nie można odłączać od problemu homoseksualizmu w Kościele, tak? I tu jasno trzeba powiedzieć, że Kościół ma jasne wskazania co do kapłanów i homoseksualizm jest przeszkodą do święceń. Sama kultura homoseksualna jest przeszkodą, nie można takich ludzi przyjmować do seminarium.”

Zaś na dość prostolinijne pytanie, czy w polskim kościele są księża homoseksualiści odpowiedział dość szczerze: „Niestety, są i nie powinno ich być w szeregach kapłańskich” oraz potwierdził, że spotkał takich ludzi. - To są raczej smutne spotkania, bo trzeba za rzeczy złe, za niemoralne prowadzenie trzeba takich ludzi karać i przywoływać do porządku.” Źródło: rmf24.pl

Cały wpis jest dostępny na stronie: http://www.pch24.pl/bp-milewski--problemu-pedofilii-w-kosciele-nie-mozna...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1572931

Proboszcz z Lublina przypomniał prawdę o homoseksualizmie. Lewacy oburzeni! Ks. Mirosław Matuszny proboszcz parafii Nawrócenia św. Pawła w Lublinie, przypomniał na Facebooku biblijną prawdę o homoseksualizmie oraz skomentował pomysły zorganizowania w jego mieście parady środowisk LGBT. W ten sposób zyskał miano „księdza homofoba”, po tym jak włączył się w facebookową dyskusję o pierwszej w tym mieście paradzie homoseksualistów. Zaplanowano ją na 13 października, a idei organizacji wiecu LGBT sprzeciwił się wojewoda lubelski Przemysław Czarnek.

W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych wojewoda powiedział, że: „obnoszenie się ze swoją seksualnością na ulicy jest po prostu obrzydliwe” i nie zgadza się na: „promocję zboczeń, dewiacji i wynaturzeń”. Za swoją wypowiedź podpadł Ośrodkowi Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Lewacka instytucja domaga się odwołania wojewody.

Na celowniku LGBT znalazł się również ks. Mirosław Matuszny, który z aprobatą odniósł się do słów wojewody, pisząc na Facebooku: „Wstydem jest milczeć, gdy sodomici wylegają na ulice. Wszak to godzina próby dla każdego normalnego człowieka, ostatni być może moment, aby przeciwstawić się publicznej demoralizacji i tęczowemu zepsuciu”. I dodał jeszcze: „W imię Chrystusa stawiamy czoło sodomickiemu terrorowi” oraz „Sprzeciw wobec waszej próby wrogiego przejęcia Kościoła będzie coraz większy i to się wam nie uda. Tu jest Polska, nie Bruksela, tu się zboczeń nie popiera!”.

Lubelski proboszcz ze spokojem przyjął zapowiedź doniesienia na niego do kurii, dał takie odważne świadectwo: „Donieście też na św. Pawła. W każdej Biblii jest napisane, że stosunki homoseksualne są zboczeniem. Nie mogę się doczekać postępowania karnego za cytowanie Biblii. Właśnie dlatego trzeba was powstrzymać. Terror znanych nam z historii totalitaryzmów jest mniejszy od tego, jaki homolobby może zgotować światu”. Po czym przypomniał statystyki dotyczące problemu pedofilii wśród homoseksualistów oraz oczywistą dla katolików prawdę: „Bać się trzeba zdrady Chrystusa i Jego Ewangelii, a nie tęczowych terrorystów”. Źródło: Facebook / kurierlubelski.pl / natemat.pl

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://www.pch24.pl/proboszcz-z-lublina-przypomnial-prawde-o-homoseksua...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1572940

Kard. Lorenzo Baldisseri, odpowiedzialny za organizację Synodu Młodych podkreślił, że nie widzi konieczności usunięcia frazy „młodzież LGBT” z roboczego tekstu instrumentum laboris zaprezentowanego 19 czerwca 2018 r. Zaznaczył nadto, że fraza „młodzież LGBT” jest cytatem wziętym z internetowych ankiet zawierających postulaty młodzieży odbywającej spotkanie z papieżem i organizatorami synodu w marcu 2018 r.

Kard. Baldisseri zapytany na konferencji prasowej o tę kwestię przez reportera portalu „LifeSiteNews”, po prostu oznajmił: „Zaprezentowali nam postulaty, które my zacytowaliśmy. To odpowiedź na wszystkie zarzuty.” W takim razie kard. Baldisseri’ego zapytano, czy nie usunie kontrowersyjnej frazy z instrumentum laboris aby w jakiś sposób nie znalazła się ostatecznie w końcowym dokumencie zbliżającego się synodu, a tym samym nie stała się oficjalną częścią Magisterium. Na to tak raczył odpowiedzieć: „Słuchajcie, nie mam zamiaru nic usuwać. Ojcowie Synodu będą przyglądać się tekstom punkt po punkcie i żadne słowo nie zostanie pominięte.”

W czerwcu po raz pierwszy w oficjalnym watykańskim dokumencie znalazła się fraza „młodzież LGBT”, co stało się przedmiotem kontrowersji na całym świecie. Na kartach angielskiego tłumaczenia dokumentu roboczego można przeczytać: „Niektórzy młodzi ludzie LGBT, poprzez swój wkład w pracę Sekretariatu Synodu, chcą skorzystać z większej bliskości i doświadczyć większej troski ze strony Kościoła, podczas gdy niektóre konferencje biskupów kwestionują, co proponować młodym ludziom, którzy (...) decydują się tworzyć pary homoseksualne i chcą przede wszystkim pozostać blisko Kościoła”.

Tymczasem Instrumentum labris będzie stanowić podstawę do prac nad finalnym dokumentem Synodu, który zostanie włączony do oficjalnego nauczania Magisterium Kościoła. Źródło: lifesitenews.com

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://www.pch24.pl/kard--baldisseri--nie-usuniemy-frazy-mlodziez-lgbt-...

Rodaku zobacz koniecznie te raporty:

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1572943

Kto upowszechnia publicznie życie homoseksualistów razem, to znaczy pary homoseksualne, tzw. pary LGBT, ten bez dwóch zdań rozpowszechnia kulturę homoseksualną wśród ludzi i w świecie, sieje publicznie styl życia homoseksualistów! To jest wielkie zgorszenie i grzech bowiem czyny homoseksualne, wołają o pomstę do nieba! Kto zachęca do takiego homoseksualnego stylu życia, de facto oddaje cześć szatanowi nawet, jeśli publicznie przeczy temu! Ojcowie Soborowi Kościoła katolickiego nie mogą czcić szatana! Ludzie na miłość Boską to jest jakieś szaleństwo, wariactwo! Nie można rozpowszechniać grzesznego stylu życia, a tym bardziej nie mogą tego robić Ojcowie Synodu Kościoła katolickiego, czy papież Franciszek ! Z Panem Bogiem

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1572944

https://www.youtube.com/watch?v=yprmetcUZJU

najnowszy program Warto Rozmawiac z tego tygodnia

wyparcie, ignorancja i zmowa milczenia pośród hierarchii naszego Kościoła. Wspominają Bp Gądeckiego dobrze się wtedy zachował ale co robi teraz?

apropos Kardynała Nichols, trudno mu zaufać po tym jak się jednoznacznie wypowiedział po stronie szpiatala i sędziów w sprawie Alfiego Evansa

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Grzesiek

#1572947

W znakomitym wywiadzie Raymond Arroyo rozmawia o niezwykle ważnych sprawach Kościoła katolickiego. Poruszona jest sprawa II Listu abp Carlo Maria Vigano oraz wstrzymania śledztwa przeciwko kardynałowi Cormackowi Murpy-O'Connorowi (+2017). Potwierdził to były prefekt Kongregacji Doktryn Wiary, kardynał Gerhard Müller. Murphy-O’Connor był oskarżony o molestowanie nastolatki w latach 60. Śledztwo policyjne zostało porzucone z powodu braku wystarczających dowodów.

Nadto dowiemy się czym jest prawdziwy klerykalizm, o znaczeniu VI Przykazania Bożego, o współczesnych skandalach seksualnych w Kościele katolickim, niebezpiecznych błędach doktrynalnych oraz że papież Franciszek nie jest żadnym bossem w Kościele, a jedynie namiestnikiem Chrystusa na ziemi, ograniczonym prawem Bożym, którego łamać zwyczajnie nie może! Po temu rodaku zobacz koniecznie te raporty, bo naprawdę b. warto:

World Over - 2018-10-04 – Cardinal Gerhard Müller with Raymond Arroyo, former prefect of the Congregation for the Doctrine of the Faith (CDF) at the Vatican speaks at length about the cover up of sex abuse by clergy, the Youth Synod getting underway in Rome this week and much more in a candid, exclusive in-studio interview.

A tu jeszcze inne newsy na te b. ważne i b. aktualne, gorące tematy:

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1573016

Podczas drugiej kongregacji Synodu Biskupów abp Filadelfii Charles Chaput powiedział, iż: „Ludzie młodzi są w istocie często produktami epoki, ukształtowanymi częściowo przez słowa, miłość, zaufanie i świadectwo ich rodziców i nauczycieli, ale dzisiaj znacznie głębiej przez kulturę, która jest zarówno głęboko atrakcyjna, jak i zasadniczo ateistyczna.” I dodał już b. jednoznacznie i klarownie: „Kryzys wykorzystywania seksualnego przez duchownych wynika właśnie z pobłażania sobie i zamieszania wprowadzonego do Kościoła w okresie mojego życia, nawet wśród tych, których zadaniem jest nauczanie i prowadzenie. A nieletni – nasza młodzież – zapłacili za to cenę.”

W błogosławiony sposób sprzeciwia się tam na Synodzie , także lobbowaniu LGBT. Daje wielkie, prawdziwe, pokorne świadectwo przed światem, kiedy mówi odważnie: „Nie ma czegoś takiego jak «katolik LGBTQ» lub «katolik transseksualny» czy też «katolik heteroseksualny» – tak jakby nasz popęd seksualny miał określać, kim jesteśmy, tak jakby te oznaczenia określały odrębne społeczności o różnej, ale jednakowej pełni wiary w obrębie prawdziwej wspólnoty kościelnej, Ciele Jezusa Chrystusa.”

Zdradza dziś Chrystusa Pana, kto milczy na współczesne ukazanie się, tej pychy, na jej przejawy aktywności i nie robi nic, by powstrzymać to piekło demonicznej ideologii gender.

Cały wpis jest dostępny pod adresem: http://prawy.pl/80618-abp-chaput-nie-ma-czegos-takiego-jak-katolik-lgbtq/

Rodaku zobacz koniecznie te raporty:

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1573138

Na mądrą wypowiedź abp Filadelfii Charlesa Chaputa natychmiast zareagował ojciec James Martin (SJ). Jak napisał na Twitterze: „dlaczego powinniśmy używać określenia [LGBT] lub [LGBTQ] w Kościele? Ponieważ ludzie mają prawo do nadawania sobie imion, a to imię wielu sobie wybrało. Istnieje taka [rzecz] jak [katolik LGBTQ] i [katolik transgenderowy]. Należą oni do Ciała Chrystusa”.

I to jest wypowiedź skandaliczna bowiem ten kapłan mówi w duchu ojca kłamstwa! To jest właśnie nowa twarz potwornej pychy! Niech ma Bóg w opiece każdego kto za tym pójdzie, bo to bez dwóch zdań droga do piekła! Ludzie nie mogą być bowiem dumni ze śmiertelnego grzechu, w którym żyją lub upowszechniać choćby tego, co przeklęte przez samego Boga.

Cały wpis jest dostępny pod adresem: http://www.pch24.pl/arcybiskup-chaput-przeciw-uzyciu-frazy-mlodziez-lgbt...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1573140

Wikariusz generalny z archidiecezji monachijskiej ks. dr. Peter Beer oznajmił w wywiadzie opublikowanym na portalu Katholisch.de otwarcie przyznał, że: „Posiadamy homoseksualnych księży oraz homoseksualnych pracowników, te osoby z homoseksualnymi inklinacjami wykonują wspaniałą pracę i są istotną częścią misji jaką wraz z całą archidiecezją wykonujemy dla Jezusa”.

Ks. Beer odrzuca jakąkolwiek możliwość łączenia pedofilii z homoseksualizmem. Dane wskazujące, że ofiarami nadużyć byli głównie młodzi mężczyźni i chłopcy w jego przekonaniu „nie są wystarczające”, aby potwierdzić taki związek. Jak bezczelnie podkreśla:  „Chciałbym wszystkich ostrzec (…) aby na podstawie takich obserwacji nie wyciągać pochopnych wniosków, jakoby przyczyną nadużyć były relacje czy skłonności homoseksualne. Ich przyczyną jest po prostu niedojrzałość seksualna”.

Na pytanie dotyczące miejsca osób subkultury LGBT w Kościele, ks. Beer miał tak rzec: „odpowiem szczerze, pytaniem na pytanie: czy w przeszłości nie było księży homoseksualistów?” Po temu jest obowiązkiem każdego dziecka Bożego dać to żywe świadectwo: nawet jeśli homoseksualni księża byli, to nie obnosili się ze swoją słabością, bo zwyczajnie nie mogli, nie rozpowszechniali zboczenia! A to zwyczajnie dlatego, iż nikt nie może propagować publicznie tego, co Bóg przeklina, czym się brzydzi! Źródło: lifesitenews.com / katolish.de

Cały wpis jest dostępny pod adresem: http://www.pch24.pl/podwladny-kard--marxa--homoseksualni-ksieza-w-mojej-archidiecezji-wykonuja-dobra-robote,63311,i.html#ixzz5TMOjjHe0

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1573148

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Grzesiek

#1573164

Dzięki gorące Grzegorz za odwagę, że jesteś gdy tak wielu milczy! Odpowiem słowami Metropolity Krakowskiego abp Marka Jędraszewskiego, który powiedział, że dziś dla wielu najważniejsza jest tolerancja i prawa, które ludzie sami sobie przyznają: „prawo do aborcji lub eutanazji”. W czas obecny: “Nie ma odpowiedzialności za drugiego człowieka, natomiast są prawa, które sobie ludzie sami przyznają, np. do tego by móc innego zabić czy to jeszcze dziecko nienarodzone czy już ciężko chorego starego człowieka, bo jedni i drudzy są jakąś zawadą dla życia przyjemnego, lekkiego i łatwego. Najważniejsze jest moje ja i realizacja moich pragnień.”

Natomiast proste i zasadnicze pytania o nieśmiertelność, o wieczność nie są dziś często zadawane, także wśród osób duchownych, mówił w połowie września 2018 r.: “ Wszystko dlatego, że znajdujemy się niewątpliwie pod ogromną presją światopoglądu, który przeniknięty jest horyzontalizmem połączonym z materializmem. Świat jest teraz, tutaj, a poza nim właściwie nie ma już nic. Wszystko kończy się wraz ze śmiercią”.

Po czym abp Marek Jędraszewski po prostu wyłożył kawę na ławę: “Dzisiaj mamy do czynienia z kolejnym totalitaryzmem. Oczywiście nie działającym tak jak to było w połowie XX w., ale przecież mamy do czynienia ciągle z tymi samymi mechanizmami – nie ma Boga, nie ma perspektywy zbawienia, jest natomiast tolerancja, czyli zgoda na wszystko co każdy może sobie wymyślić, byle tylko nie uderzał w moje własne interesy”.

Dlaczego dziś jest to możliwe, bo b. plenią się grzesznicy?! Przecież ci byli zawsze! Raczej dla milczenia ludzi dobrych, to piekło szaleje w naszych czasach! Dla egoizmu, letniości i obrzydliwego tchórzostwa wielu zło, tak często obecnie niestety tryumfuje. Po temu hierarcha wskazał, że wciąż trzeba powracać do najważniejszych pytań o wieczność, o zmartwychwstanie: “Trzeba mieć serce szlachetne i dobre. Trzeba tę przestrzeń szlachetności i dobroci nieustannie w sobie poszerzać po to, aby Boże słowo w takim sercu mogło się zatrzymać i wydać owoc.” Źródło: KAI

Cały wpis jest dostępny pod adresem: http://www.pch24.pl/abp-jedraszewski--dzis-tolerancja-jest-wazniejsza-ni...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1573165

Metropolita Rygi abp Zbigniew Stankiewicz powiedział, że Synod zwraca uwagę na ważną rolę matki w wychowaniu. Dodał jednak, że należy w tym miejscu dowartościować ojców, ponieważ odgrywają oni niezwykle ważną rolę w życiu każdego dziecka. Hierarcha dostrzegając konieczność słuchania młodych i przyglądania się ich prawdziwym potrzebom, podkreślał, że ojciec również jest bardzo ważną postacią, która ma wpływ na wychowanie młodego człowieka. Mówił zatem przed Synodem: „Jeżeli się nawraca ojciec, to w 93 proc. przypadków też cała rodzina za nim idzie. Jeżeli się nawraca matka, to jest poniżej 50 proc. Czyli trzeba dowartościować rolę ojca. W praktyce oznacza to, że na Łotwie rozwijamy inicjatywy duszpasterskie i popieram takie, jak np. Mężczyźni św. Józefa”. Źródło: KAI, vaticannews.va

Cały wpis jest dostępny pod adresem: http://www.pch24.pl/abp-stankiewicz-na-synodzie--trzeba-dowartosciowac-o...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1573166

Stworzenie to mężczyzna i kobieta z woli Bożej i absolutnie nie inaczej! Rodaku zobacz koniecznie ten raport specjalny z oryginalnymi fragmentami nagrania z niezwykle ważnym świadkiem Alice von Hildebrand, która opowiada, jak szatan chce przeniknąć do dzisiejszej rodziny, by zniszczyć Kościół od środka, a zatem:

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1573255

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej podało w ostatnich dniach: „Ojciec Święty wydalił ze stanu duchownego dwóch biskupów chilijskich: Francisco José Cox Huneeus, emerytowanego arcybiskupa La Serena (Chile), członka Instytutu Ojców Szensztackich oraz Marco Antonio Órdenes Fernández, emerytowanego biskupa Iquique (Chile)”. Decyzja przyjęta przez papieża w ubiegły czwartek, 11 października 2018 r nie pozwala na apelację. W obu przypadkach zastosowano artykuł 21 paragraf 2 motu proprio „Sacramentorum sanctitatis tutela”, gdy wydalenie ze stanu duchownego jest konsekwencją j oczywistych aktów wykorzystywania małoletnich.

Nadto w watykańskim komunikacie podano do wiadomości publicznej: „Kongregacja ds. Doktryny Wiary już powiadomiła zainteresowane strony, poprzez ich przełożonych, w miejscu ich przebywania. Francisco José Cox Huneeus nadal będzie należeć do Instytutu Ojców Szensztackich”. Źródło: KAI

Cały wpis jest dostępny pod adresem: http://www.pch24.pl/watykan--dwaj-chilijscy-biskupi-wydaleni-ze-stanu-du...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1573517

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej poinformowało 12 października 2018 r., że Ojciec Święty przyjął rezygnację z rządów pasterskich archidiecezją waszyngtońską złożoną przez kard. Donalda W. Wuerla. 12 listopada skończy on 78 lat i już 3 lata temu, osiągnąwszy wiek „emerytalny”, oddał się do dyspozycji Franciszka, który jednak pozostawił go jeszcze na tym stanowisku.

W stolicy Stanów Zjednoczonych Wuerl zastąpił kard. Theodore’a McCarricka, wobec którego wysunięto w ostatnich miesiącach ciężkie zarzuty molestowania w latach siedemdziesiątych kleryków i młodych księży. W następstwie tych oskarżeń były już arcybiskup stolicy USA przestał być członkiem Kolegium Kardynalskiego.

Nadto 14 sierpnia 2018 r. ława przysięgłych z Pensylwani ogłosiła dokumenty z zarzutami także pod adresem kard. Wuerla, tym razem o to, że jako biskup Pittsburgha nie reagował odpowiednio na znane mu, już wcześniej fakty pedofilii wśród podległych mu księży a później, już w Waszyngtonie, na zarzuty wobec swego poprzednika. Źródło: KAI

Cały wpis jest dostępny pod adresem: http://www.pch24.pl/jego-nazwisko-pada-w-liscie-abp--vigano--papiez-przy...

Rodaku zobacz koniecznie ten raport: Analysis on Cardinal Wuerl's Resignation - ENN 2018-10-12

Rodaku, niepoprawny blogerze, blogerko, nasi mili symptycy warto koniecznie wysłuchać i te wywiady Church Militant: 1) Headlines—October 16, 2018 and 2) Headlines—October 17, 2018, bo naprawdę warto:

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1573532

dwa filmy z Abp:

https://www.youtube.com/watch?v=FQ69KQY67JU

https://www.youtube.com/watch?v=nWgSkqhX648

bodajże jedyny hierarcha w Polsce, który się nie mówi mówić jak jest. na emeryturze od 62 roku życia...nie z przyczyn zdrowotnych. Piękny kresowy głos!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Grzesiek

#1573665

Catholic Herald o odejściu Wuerl'a:

http://catholicherald.co.uk/commentandblogs/2018/10/12/cardinal-wuerl-is...

niby zrezygnował ale będzie pełnić funkcje.

odpowiedz Vigano na wypowiedz Ouletta:

https://www.marcotosatti.com/2018/10/19/vigano-risponde-al-card-ouellet-...

La Croix na temat immunitetu dla kardynała zamieszanego w krycie księdza pedofila, Watykan nie chece aby go nawet przesłuchać. Czy tak się walczy z aferamni?

https://international.la-croix.com/news/vatican-insists-on-cardinal-lada...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Grzesiek

#1573669

Gorąco polecam uważnej i pilnej lekturze artykuł pt. „’Tęczowy Piątek’ narusza prawo. Sodomici dobierają się do polskich dzieci!”, który dziś ukazał sią na stronie prawy.pl, czytamy w nim m.in: „[...] Rafał Dorosiński z Centrum Analiz Prawnych Ordo Iuris stwierdził, że „mając tego świadomość, środowiska propagujące obyczaje LGBT, usiłują przemycać kontrowersyjne treści na zajęciach obowiązkowych, korzystając z pomocy niektórych nauczycieli i zaopatrując ich w przygotowane przez siebie materiały. Na takim właśnie schemacie opierać się ma »Tęczowy Piątek«. Praktyka ta stanowi jednak głęboką ingerencję w prawo rodziców do wychowania i zapewnienia dziecku wychowania zgodnego z ich przekonaniami, co jest gwarantowane przez Konstytucję RP, ustawy zwykłe i ratyfikowane przez Polskę, najważniejsze traktaty międzynarodowe”.

Według Ordo Iuris ,,Tęczowy Piątek” „opiera się na bezpodstawnym włączeniu przez nauczyciela do zajęć obowiązkowych treści nieobjętych podstawą programową, a do takich z pewnością zalicza się perswadowanie uczniom, pod przykryciem hasła „akceptacji i otwartości”, że płeć, rodzicielstwo i rodzina są czymś, co można dowolnie kształtować – „zmieniać” i „korygować” (jak w przypadku płci) czy kreować (jak w przypadku rodzicielstwa „dwóch mam”). Stanowi to pozbawioną podstaw prawnych indoktrynację, której nie legitymizuje ani art. 32 Konstytucji RP ani prawo oświatowe, o czym Instytut szerzej pisał w jednym ze swoich stanowisk”.

W opinii Ordo Iuris „w konsekwencji jest to próba „obejścia” rodziców, wytrącenia im podstawowego narzędzia wpływu na treści przekazywane dzieciom w szkole i zredukowania instytucji zgody rodzicielskiej do obszaru zajęć sportowych, gry na instrumentach, tańca i temu podobnych. Wreszcie, „Tęczowy Piątek” wiąże się z ukazywaniem praktyk homoseksualnych jako nieróżniących się pod żadnym istotnym względem od współżycia seksualnego kobiety i mężczyzny. Normalizuje zatem zachowania ze swej natury niezdrowe, wysoce ryzykowne dla praktykujących je osób. Wspomnieć tylko wypada o wysokim odsetku prób samobójczych, depresji i uzależnień od alkoholu i narkotyków, wielokrotnie większe ryzyko zakażenia HIV (46 do 430 razy większe u osób podejmujące stosunki homoseksualne), AIDS i chorobami przenoszonymi drogą płciową wśród tej grupy społecznej. W konsekwencji osoby praktykujące stosunki homoseksualne żyją od 8 do 20 lat krócej od średniej wieku dla całej populacji. Próby tłumaczenia tych danych rzekomą dyskryminacją nie znajdują potwierdzenia w danych empirycznych”. [...]”

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://prawy.pl/81652-teczowy-piatek-narusza-prawo-sodomici-dobieraja-s...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1574051