Jak Premier Kanady Justin Trudeau oraz abp Montrealu Christian Lépine na pociechę diabłu tańczą

Obrazek użytkownika Sławomir Tomasz Roch
Świat

W ostatnich dniach miała miejsce uroczysta Msza Święta z okazji 375 rocznicy założenia Montrealu w Quebecu w Kanadzie. Wydarzenie szeroko reklamowane w mediach, było następnie transmitowane przez stację CBC z katedry Notre Dame. Swoją obecnością zaszczycili kard. Gérald Lacroix z Quebecu, kard. Thomas Collins z Toronto i nuncjusz papieski arcybiskup Luigi Bonazzi oraz naturalnie gospodarz miejsca abp Montrealu Christian Lépine.

Gdy w 2012 roku abp Lepine obejmował swoje stanowisko w Montrealu, wielu nominację postrzegało jako znak nadziei dla Kościoła w Quebecu. Nie tylko organizował procesje eucharystyczne w samym centrum miasta, ale uczestniczył też w Narodowym Marszu dla Życia. Spotkało się to uznaniem wiernych i w 2012 roku obrońcy życia przyznali mu nawet nagrodę, doceniając wysiłki na rzecz obrony życia i rodziny.

Życie płata jednak przeróżne figle! Od pewnego czasu premierem Kanady jest liberalny polityk Justin Trudeau, który nie tylko w swoim kraju, ale także za jego granicami promuje aborcję, homoseksualne dewiacje i rzeczy sprzeczne z Prawem Bożym. Jak donosił 23 maja portal Polonia Chrystiana: „[...] Trudeau zawsze promował aborcję w swojej politycznej karierze. W roku 2014 jako lider Partii Liberalnej zabronił członkom partii o poglądach pro-life kandydować w wyborach. Przekazał także miliony dolarów na upowszechnienie aborcji w krajach rozwijających się. Publicznie wypowiadał się za 'prawem' do zabijania dzieci poczętych. Sprzeciwiał się nauczaniu Kościoła katolickiego w sprawie homoseksualizmu, ideologii gender i promował Dni przeciw transfobii, bifobii i homofobii. Polityk celowo nosił skarpetki tęczowe, aby uczcić te wydarzenia. [...]”. I takie oto moralne idywiduum w obecności innych dygnitarzy partyjnych, wygłosił mowę podczas uroczystej Mszy Świętej z okazji 375. rocznicy założenia Montrealu, a następnie bez zbędnych ceregieli podszedł do duchownego, by przyjąć Komunię Świętą.

Zgodnie z kodeksem prawa kanonicznego, kapłan powinien był mu odmówić. Kodeks stanowi, że duchowni powinni odmówić udzielenia Komunii tym, którzy są ekskomunikowani lub „trwają z uporem w jawnym grzechu ciężkim”. I aby w uzasadnionych przypadkach uniknąć międzynarodowego skandalu z jednej strony, a świętokradztwa z drugiej kard. Joseph Ratzinger, który później został papieżem, potwierdził w liście z roku 2004, że prawo to stosuje się wobec polityków pro-aborcyjnych. I tu właśnie zaistniał taki klasyczny przykład! Niestety Matropolita Montrealu jak widać nie stanął na wysokości zadania i Komunii Świętej moralnemu recydywiście udzielił.

I tu zaczyna się dramat, lub komedia, jak kto woli. Otóż uzasadniając udzielenie Komunii Świętej premierowi Trudeau abp Christian Lépine stwierdził, że był to „gest nadziei”, który miał „utrzymać kontakt i otwarty most, jeśli można to tak powiedzieć”. Po czym hierarcha wyjaśniając dziennikarzowi portalu Life Site News użył wprost szokujących słów: „Istnieje potrzeba rozróżnienia między człowiekiem a tym, co człowiek robi, mówi lub myśli” i „skupienie się na tym, kim jest osoba, człowiek powołany przez Chrystusa, wezwany do prawdziwej wolności”.

Zapytany zaś o to, jak odpowiedziałby tym, którzy postrzegają udzielenie Komunii proaborcyjnemu politykowi jako świętokradztwo, powiedział: „To idzie za daleko, jeśli ktoś czuje się odrzucony jako człowiek” I wyjaśnił jeszcze: „To, jak się prowadzi rozmowę o tym, co mówi się i co robi się, nie odrzucając osoby jako osoby i jak to robić stanowi wyzwanie, i ja właśnie staram się temu sprostać.”

I choć Katechizm Kościoła katolickiego wyraźnie naucza, że aborcja jest grzechem ciężkim i nie może być uzasadniona w żadnych okolicznościach hierarcha z Kanady nie widział niczego zdrożnego w tym co uczynił. A nawet więcej uznał, że nie można doszukiwać się tu jakiegokolwiek skandalu. Wielokrotnie powtarzał, że należy dokonać rozróżnienia między osobą a tym, co ta osoba „robi lub mówi czy myśli”

Jak widać na powyższym tylko przkładzie optymizmu Metropolicie Montrealu na pewno nie brakuje. W zupełnie innym nastroju wypowiedział się natomiast Jim Hughes, prezes Campaign Life Coalition, gdy mówił: „To bardzo rozczarowujące, że Trudeau po raz kolejny przedstawia się jako wierny katolik, gdy w rzeczywistości jest wilkiem w owczej skórze i zamiast chronić owieczki, pożera je.”

Publicznemu zgorszeniu próbuje zaradzić bp pomocniczy Ottawy Christian Reisbeck, który tłumaczy wiernym, że jeśli podjęta wcześniej próba „braterskiej korekty” nie powiodła się, kapłan mógł odmówić udzielenia Komunii Świętej na podstawie kanonu 915. I tłumaczy dlaczego: „Z obawy o zachowanie szacunku należnego naszemu Panu w Eucharystii i uniknięcie skandalu, można było to zastosować.”

Po przeczytaniu wczoraj artykułu o tych wydarzeniach pt. „Świętokradzka Komunia premiera Kanady i zatrważające wyjaśnienia arcybiskupa Montrealu”, byłem osobiście mocno poruszony, by nie powiedzieć wstrząśnięty. Dlatego na gorąco napisałem pod nim w komentarzach, to co czułem i co myślałem o tym wszystkim:

Premier Kanady Justin Trudeau winien, już podczas nabożeństwa zadeklarować swoje publiczne, ewentualne nawrócenie, tymczasem zamiast tego mówił o sile Montrealu, która jest w różnorodności jego mieszkańców, albo zaraz po tym nabożeństwie publicznie odciąć się od swoich poprzednich zbrodni! Póki co nie zrobił tego i trwają ponoć próby skontaktowania się z nim! Nie ma zatem pełnego aktu jego nawrócenia, nie ma zadośćuczynienia za wielkie zło, zatem nawet jeśli się spowiadał z grzechów przed tą uroczystością, jego spowiedź nie jest ważna. To dowód na to, że nie wolno popierać tego zbrodniarza! Tym bardziej nie wolno robić tego tym, którzy wzięli klucze Królestwa Bożego

Abp Christianie Lépine co za brednie głosisz o potrzebie oddzielenia człowieka od jego czynów, słów i myśli?! Takie oddzielenie jest absolutnie niemożliwe! Każdy kto tak twierdzi jest kłamcą i służy de facto kłamstwu. Ojcem zaś kłamstwa jest diabeł, gdyż on lucyfer od początku był zabójcą i nie ma w nim wcale prawdy. Abp Montrealu Christianie Lépine spróbój jeśli potrafisz oddzielić Chrystusa Boga od Chrystusa człowieka, albo po ludzku szklankę od wody, albo żółtko od jajka!!!

Udzielanie Komunii Świętej znacznym politykom, zarazem zatwardziałym grzesznikom, a przy tym publicznie, jest wielkim złem i powoduje ogromne zgorszenie. Biskup świadomy demonicznych czynów zbrodniarza, a który mimo to czyni to, staje się tym samym moralnie współwinny zbrodni, które ów zbrodniarz popełnia. Usprawiedliwia bowiem de facto przed wprowadzanymi w błąd ludźmi jego zbrodnicze, demoniczne czyny, poprzez właśnie podawaną Komunię Świętą! Ludzie prości, owi ostatni, maluczcy widzą takiego łotra i myślą sobie: patrzcie przyjmuje Pana Jezusa, znaczy to dobry człowiek i nie ma w nim nieprawości. A ja jestem przeciwko takiemu podłemu zakłamaniu! To zawsze prowadzi bowiem do zupełnie absurdalnych sytuacji, w których są odrażające zbrodnie, lecz o dziwo nie ma im winnych, czyli klasyczny przykład zbrodni bez kary. I trzeba to sobie jasno powiedzieć: jest możliwe tylko dlatego ponieważ ludzie boją się prawdy, uciekają od prawdy, nie bronią prawdy! Takim zaś należy nieustannie przypominać, że ucieczka od prawdy jest pychą!

Wydaje się zatem że abp Montrealu Christian Lépine dopuścił się obrzydliwego czynu! Trudno to jednak określić wprost i stanowczo, gdyż abp Lépine dopytywany w tej sprawie przez dziennikarza, zasłania się prywatnością rozmowy, którą miał odbyć z premierem Justinem Trudeau, tuż przed nabożeństwem. Rzecz można, że to sprytne zagranie, lecz to tylko niecne pozory do złej gry bowiem wystarczyło, by abp Lépine krótko zadeklarowł: „Pan oświadczy w swoim przemówieniu podczas nabożeństwa o poważnych zmianach w sprawie podejścia choćby do aborcji, ja podam z czystym sumieniem Komunię Świętą. Nie będzie z Pana strony takiego gestu, to do Komunii Świętej proszę nie podchodzić.”

Trzeba bowiem b. mocno podkreślić raz jeszcze, że ciężkie grzechy lidera Partii Liberalnej nie są już prywatne, lecz jak najbardziej publiczne! Udzielając publicznie Komunii Świętej zapiekłemu zbrodniarzowi Trudeau, abp Lépine sam stał się w jakimś sensie moralnym zbrodniarzem. Jeśli zaś abp Lépine został oszukany przez premiera Kanady, to niech to publicznie wyjawi! Wzywam Cię niecny hierarcho Kanady, byś ujawnił prawdę o owym spotkaniu lub przez ten odrażający czyn, którego się dopuściłeś, wzywam Cię do natychmiastowej publicznej pokuty, lub do ustąpienia z urzędu Pasterza!

Ludzie Kanady i Polacy, wszyscy normalni ludzie wierzący wzywam Was dziś do moralnego oporu wobec takiego oto, pokrętnego tłumaczenia się abp Montrealu. Precz z kłamstwem! Precz z aborcją! Precz z gender! Precz z aktami homoseksualizmu! Precz z szatanem!

Uzasadninie podane przez abp Chrystiana Lépine ośmiesza wprost Kościół katolicki!

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

nie da się, nie zauważyć, że Kościół psuje sie najbardziej od środka. To nie jest jedyny przykład udzielenia świetokradczej Komunii, przypominam nasze krajowe podwórko i byłego prezydenta Komorowskiego, który podpisał ustawę in vitro tak potepiana przez episkopat ale ten samże episkopat nie ekskomunikował prezydenta, który uczęszczał publicznie do Komunii Swiętej po podpisaniu tejże ustawy i księża bez problemów mu na to pozwalali.
Problem jest większy, nieuchronnie zbliżamy sie do wielkiego kryzysu w KK, który go nie zniszczy całkowicie ale przez to co sie teraz dzieje i na co pozwalaja hierarchowie KK doprowadzi prawdopodobnie do wielu tragedii (przypominam 3 tajemnice fatimską).
Nie musimy siedzieć i czekać na najgorsze ale możemy i mamy prawo upominać naszych hierarchów.
Możemy zacząć od napisania słów oburzenia do montrealskiej diecezji:

infos@diocesemontreal.org
biuro@episkopat.pl
email do Kongreagacj do Spraw Nauki i Wiary: cdf@cfaith.va

Swoje watpliwości należy również przedstawiać każdemu spotkanem kapłanaowi, oni to zawsze mogą przekazać swoim przełożonym co myśla wierni.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Grzesiek

#1540335

dostojników koscielnych sa tak przedstawiane przez nich samych ze czesto tzw rece opadają.Kiedys nie tak dawno moja znajoma urodziła dziecko ale jako panienka.Ksiądz odmówił jej rozgrzeszenia twierdzac ze popełniła grzech smiertelny.Druga znajoma,która jest po dzien dzisiejszy zawodową prostytutka po spowiedzi dostała rozgrzeszenie a ten sam ksiądz powiedział jej ze jest to grzech ciezki ale do naprawy.Gdzie jest sens spowiedzi i uczestnictwo w mszach swietych?Wniosek z tego płynie dosc szybko;to klechy skłócają naród wespół z tzw politykamy.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Jeszcze zaświeci słoneczko

#1540384

@Weteran Polski

Takie sytuacje niestety mają też miejsce. Niedouczenie?

Jeśli chodzi o sens spowiedzi, to pamiętajmy, że spowiadamy się Bogu, a ksiądz jest tylko pośrednikiem. W takiej sytuacji, która jest z pewnością mocno deprymująca dla penitenta, jedynym wyjściem jest pójście do innego księdza i opowiedzenie mu o sytuacji. A nasze uczestnictwo we Mszy św. też nie może być uzależnione od księdza, bo przychodzimy do Jezusa Chrystusa, a nie do księdza. Wiem, że to nie jest takie proste, ale każdy odpowiada przed Bogiem za własne czyny i nieprawości innych nie są usprawiedliwieniem.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

izaluka

#1540429

ciekawych ma pan znajomych ale według mojego doświadczenia wymysłił pan te historie na poczekaniu, jak każdy wojujący antyklerykał. bez tych "klechów" nie było by narodu, o którym pan wspomniał, zachęcam do przystąpienia do spowiedzi świętej.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Grzesiek

#1540487

To wszystko, co piszesz o V kolumnie, to niestety prawda, a całe zło, jakie wdarło się do Kościoła jest coraz jaskrawiej widoczne od Soboru Watykańskiego II.

Sprzeciwiać się, napominać, pisać, jak najbardziej tak. I modlić się za Kościół, za ludzi, za pokój na świecie.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

izaluka

#1540444

Serwus Grześ (jechek)! Dzięki za Twoje ciekawe komentarze. Trzeba pokornie wyznać, że zawierucha ostatnimi czasy jest rzeczywiście dość mocna i narowista. Obserwując zaś uważnie z wielu ujęć, zachodzące zmiany tu i ówdzie, a szczególnie w Watykanie można nabrać przekonania, że współczesny cyklon ma zabarwienie przede wszystkim antymoralne. Okiem zaś tego cyklonu jest oczywiście rodzina, jako wciąż najsilniejsza i najstabilniejsza komórka, każdego zdrowego społeczeństwa. Dziś nikt uczciwy i myślący nie ma już wątpliwości, że siły napędzające ogólnoświatową rozpierduchę, ze specjalnym namaszczeniem zabiegają właśnie o rodzinę. Krótko mówiąc, ten wszechobency atak na rodzinę jest dość dobrze zorganizowany i opłacony! Kościół katolicki skoro buduje się na ludziach z krwi i kości, zatem choć chroniony przez Bożą Opatrzność, miotany jest przeróżnymi bałwanami cyklonu, to stan naturalny! Naszym zadaniem jest utrzymać się mężnie na poładzie Bożym i nie dać się zepchnąć w przepastne głębiny grzechu i samotności. Pozdrawiam serdecznie

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1540696

taka postawa, jak metropolity Montrealu nie jest wyjątkowa. Problem grzechu świętokradztwa jest lekceważony a fakt udzielania Komunii Świętej osobom publicznym jawnie popierającym aborcję, eutanazję etc. kapłani tłumaczą niewiedzą, co do aktualnego stanu duszy i inne takie....to skutki braku wiary w realną Obecność Pana Jezusa pod postacią Hostii.

U nas, w Polsce niestety zdarza się podobnie. Prezydentowi miasta, zadeklarowanemu lewakowi polski biskup udzielił publicznie Komunii Świętej....

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

CISZA

#1540403

Jest to bardzo smutne.

Poza werbalnym sprzeciwem wobec takich czynów, modlitwa za tych pogubionych kapłanów może też wiele zdziałać.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

izaluka

#1540440

oczywiście nie można zapomnieć o modlitwie!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Grzesiek

#1540486

Nastał zapowiadany czas chaosu i ohydy. My, jako te owieczki mamy obowiązek głośno mówić o takich zdarzeniach i je piętnować. Część hierarchów kościelnych z tchórzostwa i oportunizmu zapomniała o swoim powołaniu, straciła wiarę lub nigdy jej nie miała. Sprzeniewierzając się publicznie świętym dogmatom wiary katolickiej sieją zgorszenie, któremu każdy katolik powinien i musi się sprzeciwić.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

izaluka

#1540420

W tej masońskiej wersji jest to już niewątpliwie "Kościół wyzwolony"!

Pozdrawiam

PS Jest to oczywiście wynik długiego procesu degrengolady Kanady w ogóle.

  

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1540488

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Halina44 został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

ça pue,
prezentujesz konserwe i cimnogrod

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-7

H44

#1540612

.....tych kilka słów, które nasmarowałaś Halino44 wiele sugeruje! Trudno cokolwiek więcej napisać w odpowiedzi skoro, to Twój na razie cały dobytek twórczy. Może to była tylko chwila słabości, a może w natłoku obowiązków pomyliłaś po prostu portale i miast do Urbana, trafiłaś dajmy na to ot tak z doskoku do nas. Tak czy siak będę z uwagą obserwował dalej rozwój Twojej kariery piśmienniczej na b. pożytecznym portalu niepoprawnych. Pozdrówko!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1540683

już chyba tu była, pod innym nickiem. Teraz nie mam ochoty szukać, może w dzień.

Pozdrawiam Cię STR!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1540740

to nie jest dawniejsza "Alka"?

Albo tylko ogromna zbieżność poglądów!

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1540761

Premier Kanady Justin Trudeau polecił irlandzkiemu szefowi rządu Leo Varadkar, by zliberalizował przepisy aborcyjne, sugerując, że zabijanie dzieci poczętych jest „podstawowym prawem człowieka”.

Podczas trzydniowej wizyty szefa irlandzkiego rządu w Kanadzie Trudeau, który uważa się za katolika i przystępuje do Komunii świętej, mówił zupełnie otwarcie na na konferencji prasowej: „W kwestii praw reprodukcyjnych zgadzamy się, że są one integralną częścią praw kobiet w ogóle, a prawa kobiet są prawami człowieka i zachęcałem go do przyjrzenia się tej sprawie jako kwestii podstawowych praw kobiet. I przeprowadziliśmy dobrą dyskusję na ten temat.”

Otóż ów Varadkar chce zniesienia ósmej poprawki do konstytucji. Dopytywany zaś na konferencji prasowej po rozmowach z premierem Kanady zaznaczył, że dyskutował o kwestii aborcji, która jest ważna dla wielu kanadyjskich organizacji walczących o prawa kobiet.

Mało tego, gdyż na zaproszenie kanadyjskiego premiera szef irlandzkiego rządu wziął udział w paradzie homoseksualnej w Montrealu. Varadkar od czasu objęcia urzędu w czerwcu tego roku uczestniczył w homo-paradach w Dublinie i Belfaście.

Cały artkuł na stronie: http://www.pch24.pl/zabijanie-dzieci-to-podstawowe-prawo-czlowieka--tak-...

I mój komentarz tamże:

To już dosłownie przechodzi ludzkie pojęcie! Premier Kanady Justin Trudeau oddaje czaść szatanowi – bogu śmierci i przyjmuje, bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia świętą Eucharystię! Po temu trzeba tu absolutnie wykrzyczeć: uważajmy Bracia, bo Chrystus nie pozwoli z siebie szydzić! Nasz Pan jest miłosierny ale i zapalczywy i na pyszałka gniew Jego może zapłonąć srogi i zupełnie nagle. A może tak głowa Kościoła katolickiego papież Franciszek, coś miałby tu do powiedzenia?! Z Panem Bogiem

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1546938