Władza iluzji

Obrazek użytkownika sebastian jarczak
Idee

         Za łajdaków uważam każdego wroga obywatela, czyli tego który działa (lub ma zamiar) wbrew jego interesom, na jego szkodę. Są to więc nie tylko osoby uzurpujące sobie "prawo" do władzy nad nim, ale i ich wspólnicy, jak i inni psychopaci, cierpiący radość lub korzyści z czyjejś krzywdy.

        Co do demokracji-to jest kłamliwa iluzja i oszustwo. Wmawia nam się że jest to system sprawowania władzy, w rzeczywistości jest to system pozbawiania nas władzy i obarczania nas odpowiedzialnością za czyjeś błędy. Najlepszym przykładem będzie tu referendum, bo jest to rzekomo najbardziej demokrytyczny (bezpośredni) sposób podejmowania decyzji. Tak więc w głosowaniu mam zadecydować o tym w jakim wieku pójdzie do szkoły moje dziecko i dzieci innych ludzi, oraz czy mamy przechodzić na emeryture na starych zasadach czy na nowych. To jest iluzja podejmowania decyzji, bo nawet jeśli wyniki nie będą zmanipulowane, to tak naprawdę nikt z nas, tylko wola większości zadecydowała i niezależnie od tego jaka była moja wola, nie miała ona tu żadnego znaczenia.

        Część osób będzie niezadowolona i będzie kierowała swoje niezadowolenie do...innych obywateli, którzy po prostu tak samo podejmowali wybór, mieli jedynie inne preferencje. Ale w zamian za tą iluzję sprawowania władzy straciliśmy realną-to nie my decydujemy o tym w jakim wieku nasze dziecko pójdzie do szkoły, ani który wariant emerytury wybierzemy. W normalnym systemie prawnym to my podejmowalibyśmy decyzje związaną z nami i nie mieli do nikogo pretensji, ani przez myśl by nam nie przeszło żeby kimś dyrygować i mu nakazywać coś robić, lub pozwalać by inni nam swoją wole narzucali-w tej iluzji, taką niewolę nazywamy "wolnością wyboru"-przewrotna nazwa na tyranię wszystkich nad wszystkimi. 

https://krasekblog.wordpress.com/

 

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.4 (głosów:8)

Komentarze

idealnego systemu politycznego, zarówno - pedagogiki idealnej. Nie ma też idealnie bezpiecznego systemu emerytalnego (choć np. Norwegia, kraj ze znacznie zredukowanymi swobodami obywatelskimi ma równocześnie najbogatszy, najefektywniejszy system emerytalny, chyba nawet na Świecie).

Ani "demokracja większości", ani "demokracja mniejszości" nie spełnia wielu oczekiwań społecznych. Podobnie - system nauczania.

Są tacy, którzy chcieliby pedagogiki waldorfskiej czyli edukacji wg Rudolfa Steinera. Skutki - opłakane. Była już kiedyś, na ten temat, dyskusja na Niepoprawnych (Nb. Co się z nią, czyli dyskusją, stało?).

Nie mogę więc zgodzić się z twierdzeniami autora. Wpisu nie oceniam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1517043

Katarzyno,   a co spełnia te oczekiwania ???

Człowiek, ludzie dostali czas na wypróbowanie wszystkiego. Wszystkich systemów sprawowania władzy. Wszystkich sposobów na życie.....Nie posłuchali wtedy w Edenie bardzo wyraźnego zakazu. Wszak mieli żyć wiecznie na rajskiej ziemi. Mieli czynić JĄ sobie poddaną..... Ze wszystkich drzew ogrodu jeść możecie, ale z Drzewa Poznania nie jedzcie, bo napewno umrzecie. Powiedziano im.  Nie posłuchali, zjedli i zostali wygnani precz z Edenu by umierać, by wypróbować wszelkie sposoby na życie. I wciąż jeszcze próbują. Demokracje, autokracje, monarchie, szriaty i inny syf..... Ale te próby dojdą do swego kresu. Człowiek panuje nad drugim człowiekiem na jego niedolę.....To też był cytat z Księgi Ksiąg. A ostatnie słowa Stwórcy, Naszego Boga, gdy wyganiał z Raju naszych prarodziców były.....USUŃMY ICH Z EDENU ABY CZASEM NIE ZJEDLI Z DRZEWA ŻYCIA, I NIE ŻYLI WIECZNIE.....Bóg nie zmienia swych decyzji. Stworzył Ziemię i wszystko co na niej dla ludzi. Stworzył im dom, by mieszkali w nim na wieczność. Piękny dom. Piękne żyjące stworzenia, ptaki, zwierzęta, ryby, kwiaty, rośliny, drzewa.... Dziś widziałem cudnego koliberka jak spijał nektar z kwiatów na drzewie co za oknem mojej sypialni......Odrzucili Adam z Ewą ten wspaniały Prezent od Naszego Stwórcy. Ale to nie znaczy, że zmieniło się zamierzenie Boga w stosunku do ludzi i do naszej Ziemi. Modlimy się przecież......PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE. BĄDŹ WOLA TWOJA, JAKO W NIEBIE TAK I NA ZIEMI..... Wciąż jesteśmy w drodze. Wciąż te demo... kracje i inne wariacje człowiek wypróbowuje. Z jakim skutkiem ? Wystarczy rozejrzeć się dookoła. Coraz więcej zła, coraz więcej krwi się przelewa niewinnej, coraz wiecej syfu w imię...... Czyje ?   Syf nie może wiecznie trwać. Nie do człowieka należą jednak czasy i pory. O DNIU TYM I O GODZINIE NIE WIE NIKT. ANI ANIOŁOWIE W NIEBIE ANI SYN.....TYLKO OJCIEC.....Więc, jesteśmy bliżej niż dalej TEGO Królestwa o które modlimy się. ONO Przyjdzie i nie będzie już więcej zabijania. Póki co mamy. I demokracje mamy, gdzie człowiekiem rządzi człowiek.  Na jego niedolę..... PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE...... 

 https://www.youtube.com/watch?v=aWQz6lrZ3Pw

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1517112

Chyba jedynym systemem (właściwie idealnym) jest system oparty na prawie naturalnym (nie rób drugiemu co tobie niemiłe). Mamy tam niezmienne prawo (zmieniające się jedynie w sensie opisowym, nie merytorycznym), największą indywidualnie wolność osobistą, (co za tym idzie mocno ograniczoną strukturę państwową, ale i nie zostawiającą  całkowicie obywatela na pastwę losu). Zostawia on wszelkiego rodzaju socjalizmy, kapitalizmy czy feudalizmy, co nie oznacza że nie istnieją tam pewne elementy z tych ideologi. Monarchia wywodzi się z tego systemu bezpośrednio, chociaż jest to już zdegenerowana odmiana (z rodziną panującą i poddanymi). Na podstawie prawa naturalnego żyli i organizowali się Słowianie, jak i nasza Rzeczypospolita w prostej lini się z niej wywodzi-jak wiemy z historii, nie tylko nasz kraj był dobrze "poukładany"-przez co i potężny, ale i jego obywatele (szlachta w tamtym okresie za takowych uchodziła, nie ze względów klasowych, ale świadomości, która chłopom była obca) wychowywani na wartościach fundamentalnych i prawdziwych, nie ulegali tak łatwo zepsuciu, jak ich sąsiedzi (wystarczy porównać tolerancje wobec obcych i religii, aby zauważyć prawdziwą przepaść kulturową).  W prawie naturalnym wszyscy są sobie równi (jak i wzglądem prawa) każdy może robić co,chce, nie może tylko krzywdy wyrządzać drugiemu-bo i sam nie chce by jemu wyrządzano. I wszystko byłoby piękne i miłe, gdyby nie to że zdażają się ludzie "niedoskonali", co to drugiemu specjalnie, lub niechcący w szkodę wchodzili, więc trzeba było kogoś powołać, by na straży tego prawa stał, i tych co go łamią, wyłapywał, osądzał i karał i tak mamy osobę (nazwijmy ją królem), która ma OBOWIąZEK stać na straży prawa (w imieniu wszystkich). Oczywiście jedna osoba nie jest w stanie tego zrobić sama, więc dobiera sobie pomocników (służbę) którzy będą mu pomagać, jednak wszędzie działając jedynie "w jego imieniu" (tylko on ma obowiązek stania na straży prawa, a więc i przyzwolenie na działanie od innych obywateli) to że są tylko i wyłącznie jego pracownikami pozwala nie tylko na wykonywanie służby w jego imieniu, ale i jemu na wyciąganie konsekwencji, jeśli by któryś z nich nadużył jego imienia. Ponieważ służba musi się jakoś ureglować, by dobrze pełnić swą funkcje, tworzy ona swoją organizację, którą my znamy pod postacią Państwa. Jak widzimy państwa nie tworzą obywatele (każdy z nich jest odrębnym...państwem ;) ) Nie tworzy go jeden z obywateli, na którym ciąży obowiązek stania na straży prawa (nie jest mu do niczego potrzebne), państwo tworzą ci, którzy służą pomocą królowi w staniu na straży prawa (więc i na straży bezpieczeństwa obywateli), Służąc królowi, służą jednocześnie obywatelom, a że król to po prostu jeden z obywateli (obarczony obowiązkiem), to i każdego obywatela powinni traktować jak potencjalnego króla-chyba że ten prawo łamię, wtedy ukarać go tak, jakby złamał je względem króla.  To zapomniana (po części specjalnie przemilczana) koncepcja nadzoru nad prawem (funkcja do dzisiaj podstawowa dla każdego państwa i quasi-państwa, określająca bezwzględnie jego faktyczny zakres), w której mamy państwo bezwzględnie podporządkowane obywatelom, najsprawiedliwsze prawo, jasny system decyzyjno-konsekwencyjny (łatwo wyciągać konsekwencje wobec zaistniałych przypadków nieprawidłowego działania urzędników) i chyba największy zakres wolności osobistej. Wiem jak to brzmi z tym "królem", ale to taki prezydent, tyle że nie wybierany(patrząc pod kątem wyborów, lepiej byłoby go wylosować, jak wybierać). Każdy monarchie kojarzy z poddanymi, a tutaj tego nie ma  

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Prawdę można przysypać stosem kłamstw- nie da się jej jednak nigdy zmienić

#1517127

...pełna zgoda. Polemizowałabym natomiast z tymi łajdakami-wrogami obywateli. To pojęcia dość nieostre..w zależności od światopoglądu. Raz Kukliński jest zdrajcą a raz bohaterem.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Verita

#1517047

Za łajdaków uważam każdego wroga obywatela, czyli tego który działa (lub ma zamiar) wbrew jego interesom, na jego szkodę.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1517052

jeszcze nie szczezł ? Lisienko ?  Lis-neyland odchodzi w niebyt. Z tego niebytu nie wstaną już nigdy........I żaden Petru tu nie pomoże i żaden sKODu skowyt. Odejdą w niebyt POtuskie gnidy..........

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1517117