Czy o_Onufry ma rację? – Długie chwile refleksji przełożone na słowa wierzącego katolika

Obrazek użytkownika Satyr
Idee

W związku z bzdurami, jakimi nas ostatnio usiłuje karmić w swych komentarzach użytkownik NP o nicku „o_Onufry”, zamiast posłania jemu wiązki bluzgów, na które zasłużył jak mało kto, pójdę z nim w polemikę na argumenty. Wykażę, że ze swymi poglądami jest tylko marnym pyłem na tym ziemskim padole z wiedzą równą zeru. Wykażę też, że ów ateista w swych komentarzach wypisywał bzdury, za które powinien się wstydzić, albowiem tylko głupol może się chwalić tym, że jest głupolem. W swej polemice posłużę się bardzo ciekawym dialogiem.

 

Otóż w roku 1900 niewierzący w Boga profesor filozofii stojąc na katedrze w auli wypełnionej studentami w Eidgenossische Technische Zurich, – zadaje pytanie jednemu z nich:

– Jesteś chrześcijaninem synu, prawda?
– Tak, panie profesorze.
– Czyli wierzysz w Boga.
– Oczywiście, że wierzę.
– Czy Bóg jest dobry?
– Naturalnie, że jest dobry.
– A czy Bóg jest wszechmogący? – Czy Bóg może wszystko?
– Tak, jest wszechmogący, a więc może wszystko.
– A Ty… jesteś dobry czy zły?
– Według Biblii… jestem zły.

Na twarzy profesora pojawił się uśmiech wyższości.
– Ach tak,… Biblia!
A po chwili zastanowienia dodaje:
– Mam dla ciebie pewien przykład. Otóż… powiedzmy że znasz chorą i cierpiącą osobę, którą możesz uzdrowić. Masz takie zdolności. Pomógłbyś tej osobie? Albo czy spróbowałbyś przynajmniej?
– Oczywiście, panie profesorze.
– Więc jesteś dobry!...
– ... Myślę, że nie można tego tak ująć, – odrzekł student.
– A dlaczego nie można? Przecież pomógłbyś chorej, będącej w potrzebie osobie, jeśli byś tylko miał taką możliwość. Większość z nas by tak zrobiła. Ale Bóg nie.
Wobec milczenia studenta,… profesor mówi dalej:
– Nie pomaga, prawda? Mój brat był chrześcijaninem i zmarł na raka, pomimo że modlił się do Jezusa o uzdrowienie. Zatem czy Jezus jest dobry? Czy możesz mi odpowiedzieć na to pytanie?
Student nadal milczy, więc profesor dodaje:
– Nie potrafisz udzielić odpowiedzi, prawda?
 

Aby dać studentowi chwilę zastanowienia, profesor sięga po szklankę ze swojego biurka i popija łyk wody.
– Zacznijmy do początku chłopcze. Czy Bóg jest dobry?
– No tak... jest dobry.
– A czy szatan jest dobry?
Bez chwili wahania student odpowiada:
– Nie.
– A od kogo pochodzi szatan?
Student aż drgnął:
– Od Boga.
– No właśnie. Zatem to Bóg stworzył szatana. A teraz powiedz mi jeszcze synu, – czy na świecie istnieje zło?
– Istnieje panie profesorze ...
– Czyli zło obecne jest we Wszechświecie. A to przecież Bóg stworzył Wszechświat, prawda?
– Prawda.
– Więc kto stworzył zło? Skoro Bóg stworzył wszystko, zatem Bóg stworzył również i zło. A skoro zło istnieje, więc zgodnie z regułami logiki… także i Bóg jest zły.
Student ponownie nie potrafi znaleźć odpowiedzi.
– A czy istnieją choroby, niemoralność, nienawiść, ohyda? Te wszystkie okropieństwa, które pojawiają się w otaczającym nas świecie?
Student drżącym głosem odpowiada:
– Występują.
– A kto je stworzył?
 W sali zaległa cisza, więc profesor ponawia pytanie:
– Kto je stworzył?

Wobec braku odpowiedzi profesor wstrzymuje oddech i zaczyna się rozglądać po audytorium.
Wszyscy studenci zamarli.
– Powiedz mi – i tu wykładowca zwraca się do kolejnego studenta:
– Czy wierzysz w Jezusa Chrystusa synu?
Zdecydowany ton odpowiedzi przykuwa uwagę profesora.
– Tak, panie profesorze, wierzę!
Starszy człowiek zwraca się do studenta:
– W świetle nauki posiadasz pięć zmysłów (dzisiaj wiemy, że jest ich co najmniej dziewięć – przyp. Satyr), które używasz do oceny otaczającego cię świata. Czy kiedykolwiek widziałeś Jezusa?
– Nie, panie profesorze. Nigdy Go nie widziałem.
– Powiedz nam zatem, czy kiedykolwiek słyszałeś swojego Jezusa?
– Nie, panie profesorze.
– A czy kiedykolwiek dotykałeś swojego Jezusa, smakowałeś Go, czy może wąchałeś? Czy kiedykolwiek miałeś jakiś fizyczny kontakt z Jezusem Chrystusem, czy też Bogiem w jakiejkolwiek postaci???
– Nie, panie profesorze... niestety nie miałem takiego kontaktu.
– I nadal w Niego wierzysz?
– Tak, wierzę!
– Przecież zgodnie z wszelkimi zasadami przeprowadzania doświadczenia, nauka twierdzi że twój Bóg nie istnieje... Co Ty na to synu?
– Nic – pada w odpowiedzi, – mam tylko swoją wiarę.
– Tak, wiarę... – powtarza profesor. – I właśnie w tym miejscu nauka napotyka problem z Bogiem. Nie ma dowodów, jest tylko wiara.

Student milczy przez chwilę, Po czym zadaje pytanie:
– Panie profesorze! – czy istnieje coś takiego jak ciepło?
– Tak.
– A czy istnieje takie zjawisko jak zimno?
– Tak, synu,... zimno również istnieje.
– Nie, panie profesorze, zimno nie istnieje.
 

Wyraźnie zainteresowany profesor odwrócił się w kierunku studenta.
Wszyscy w sali zamarli. Student zaczyna wyjaśniać:
– Może pan mieć dużo ciepła, więcej ciepła, super-ciepło, mega-ciepło, ciepło nieskończone, rozgrzanie do białości, mało ciepła lub też brak ciepła, ale nie mamy niczego takiego, co moglibyśmy nazwać zimnem. Może pan schłodzić substancje do temperatury minus 273,15 stopni Celsjusza (zera absolutnego, czyli do 0 Kelvinów), co właśnie oznacza brak ciepła – nie potrafimy osiągnąć niższej temperatury. Nie ma takiego zjawiska jak zimno! W przeciwnym razie potrafilibyśmy schładzać substancje do temperatur poniżej 273,15 st. C. Każda substancja lub rzecz poddają się badaniu, kiedy posiadają energię lub są jej źródłem. Zero absolutne jest całkowitym brakiem ciepła. Jak pan widzi profesorze, zimno jest jedynie słowem, które służy nam do opisu braku ciepła. Nie potrafimy bowiem mierzyć zimna. Ciepło mierzymy w jednostkach energii, ponieważ ciepło jest energią. Zimno nie jest przeciwieństwem ciepła, zimno jest jego brakiem.
W sali wykładowej zaległa głęboka cisza. W odległym kącie ktoś upuścił pióro, wydając tym odgłos przypominający uderzenie młota.

– A co z ciemnością panie profesorze? Czy istnieje takie zjawisko jak ciemność?
– Tak, –odpowiada profesor bez wahania, –  czymże jest noc jeśli nie ciemnością?
– Jest pan znowu w błędzie. Ciemność nie jest czymś. Ciemność jest brakiem czegoś. Może pan mieć niewiele światła, normalne światło, jasne światło, migające światło, ale jeśli tego światła brak, nie ma wtedy nic i właśnie to nazywamy ciemnością, czyż nie? Właśnie takie znaczenie ma słowo ciemność. W rzeczywistości ciemność nie istnieje. Jeśli istniałaby, potrafiłby pan uczynić ją jeszcze bardziej ciemniejszą,… czyż nie?

Profesor uśmiecha się nieznacznie patrząc na studenta. Zapowiada się dobry semestr, – pomyślał.
– Co mi chcesz przez to powiedzieć młody człowieku?
– Zmierzam do tego panie profesorze, że założenia pańskiego rozumowania są fałszywe już od samego początku, zatem wyciągnięty wniosek jest również fałszywy.
Tym razem na twarzy profesora pojawia się zdumienie:
– Fałszywe? W jaki sposób zamierzasz mi to wytłumaczyć?
– Założenia pańskich rozważań opierają się na dualizmie, – wyjaśnia student.
– Twierdzi pan, że jest życie i jest śmierć, że jest dobry Bóg i zły Bóg. Rozważa pan Boga jako kogoś skończonego, kogo możemy poddać pomiarom. Panie profesorze! – nauka nie jest w stanie wyjaśnić nawet takiego zjawiska jak myśl. Używa pojęć z zakresu elektryczności i magnetyzmu, nie poznawszy przecież w pełni istoty żadnego z tych zjawisk. Twierdzenie, że śmierć jest przeciwieństwem życia świadczy o ignorowaniu faktu, że śmierć nie istnieje jako mierzalne zjawisko. Śmierć nie jest przeciwieństwem życia, tylko jego brakiem.

– A teraz panie profesorze proszę mi odpowiedzieć: – czy naucza pan studentów, którzy pochodzą od małp?
– Jeśli masz na myśli proces ewolucji, młody człowieku, to tak właśnie jest.
– A czy kiedykolwiek obserwował pan ten proces na własne oczy?
Profesor potrząsa głową wciąż się uśmiechając, zdawszy sobie sprawę z tego, w jakim kierunku zmierza argumentacja studenta. – Bardzo dobry semestr, naprawdę, – znowu pomyślał z zadowoleniem.
– Skoro żaden z nas nigdy nie był świadkiem procesów ewolucyjnych i nie jest w stanie ich prześledzić wykonując jakiekolwiek doświadczenie, to przecież w tej sytuacji zgodnie ze swoją poprzednią argumentacją, nie wykłada nam już pan naukowych opinii, prawda? Czy nie jest pan w takim razie bardziej kaznodzieją niż naukowcem?
W sali zaszemrało. Student czeka aż opadnie napięcie.

– Żeby panu uzmysłowić sposób, w jaki manipulował pan moim poprzednikiem, pozwolę sobie podać panu jeszcze jeden przykład. I tu student rozgląda się po sali.
– Czy ktokolwiek z was koleżanki i koledzy widział kiedyś umysł pana profesora?
Audytorium wybucha śmiechem.
– Czy ktokolwiek z was kiedykolwiek słyszał, dotykał, smakował czy wąchał umysł pana profesora? Wygląda na to, że nikt. A zatem zgodnie z naukową metodą badawczą, jaką przytoczył pan wcześniej, można powiedzieć – z całym szacunkiem dla pana, – że pan nie ma umysłu, panie profesorze. Skoro nauka mówi, że pan nie ma umysłu, jak możemy ufać pańskim wykładom, profesorze?

W sali zapada martwa cisza. Profesor patrzy na studenta oczyma szerokimi z niedowierzania. Po chwili milczenia, która wszystkim zdaje się trwać wieczność, profesor wydusza z siebie:
– Wygląda na to, że musicie je brać na wiarę.
– A zatem przyznaje pan, że wiara istnieje, a co więcej, –  stanowi niezbędny element naszej codzienności.
– A teraz panie profesorze, proszę mi powiedzieć, czy istnieje coś takiego jak zło?
Niezbyt pewny odpowiedzi profesor mówi:
– Oczywiście, że istnieje. Dostrzegamy je przecież każdego dnia. Choćby w codziennym występowaniu człowieka przeciw drugiemu człowiekowi i w całym ogromie przestępstw i przemocy obecnego świata. Przecież te zjawiska to nic innego jak właśnie zło.

Na to student odpowiada:
– Zło nie istnieje panie profesorze, albo też raczej nie występuje jako zjawisko samo w sobie. Zło jest po prostu brakiem Boga. Jest jak ciemność i zimno, występuje jako słowo stworzone przez człowieka dla określenia braku Boga. Bóg nie stworzył zła. Zło pojawia się w momencie, kiedy człowiek nie ma Boga w sercu. Zło jest jak zimno, które jest skutkiem braku ciepła i jak ciemność, która jest wynikiem braku światła.

Profesor osunął się bezwładnie na krzesło....

 

Jeśli udało Ci się Drogi czytelniku dotrwać do końca tego tekstu i wywołał on na Twojej twarzy uśmiech podczas czytania pointy, daj go do przeczytania również swoim Przyjaciołom i Rodzinie.

 

PS.

Tym drugim studentem był… Albert Einstein. To on napisał książkę zatytułowaną "Bóg a nauka" w roku 1921, którą to dedykuję tobie o_Onufry, albowiem masz potężne braki w edukacji. To tylko tobie o_Onufry wydaje się, że jesteś najmądrzejszy na świecie i zjadłeś już wszystkie rozumy. Chciałoby się rzec: – każdy może uchodzić za mędrca, póki… ust nie otworzy.

I jeszcze jedno o_Onufry: - nie igraj z katolikami, bowiem już dawno przestali nadstawiać drugi policzek i odwdzięczą ci się pięknem za nadobne.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:26)

Komentarze

... ja też mam braki w edukacji. Dzięki ci Satyrze za to, ze mi to uświadomiłeś. Oby tych, którzy przeczytali  Twój, pasjonujący do końca tekst, było jak najwięcej.

Podoba mi się!
19
Nie podoba mi się!
0
#1513676

Wspaniały tekst Satyrze. Znam go od dawna i wciąż takie samo wzruszenie wywołuje we mnie. A stawiając przysłowiową  kropkę nad i (nic wspólnego z tą stukniętą, resortową blondyną) chciałbym tutaj zamiast obrazka, który też może być zniknięty, wkleić link do tegoż obrazka. Mam nadzieję, że będzie widoczny za każdym razem i wspaniałym będzie podsumowaniem TEGO tekstu, który powyżej, czyli TEJ rozmowy profesora ze studentem:

 http://x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_aF5ERQXCm6EuQlZrhdchYFMuyaO...

Podoba mi się!
17
Nie podoba mi się!
0
#1513677

A obrazek? - Nie martw się. Mówisz i... masz :-) Nie powinien zginąć.

 

Pozdrawiam,

Satyr

Podoba mi się!
16
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz". 

© Satyr

 

#1513678

... umysł owego o_Onufrego.

 

Jeszcze raz pozdrawiam,

Satyr

Podoba mi się!
17
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz". 

© Satyr

 

#1513679

tak jest Satyrze. Perfekcyjnie oddaje ten mem nie tylko 0_Onufrego.

Oddaje ego POnufrych WSIech, POtuskich, sKODziałych, POmaskich i POstkomuszych. 

Ze szczególnym wskazaniem (P)rezydentów trzech: bula, olka i bolka. 

Ego ich to Himalaje, albo Rów Mariański gdzieś...........

Pozdrowienia 

Dla Czeskiej Księżniczki i Dla Cię

Podoba mi się!
17
Nie podoba mi się!
0
#1513684

świetny wykład i to nie tylko dla "onucego" i dobrze, że go zrobiłeś pomimo tego, że nie zmieni to zachowania "onucego", jego celem jest szkodzenie Polakom, obrażanie ich, wywoływanie odruchów nienawiści i irytowanie. Nie jestem pierwszą osobą, która nazwała tego osobnika "onucym", ale na inne określenie nie zasłużył. Gdy się tu pojawia smród wali nawet z monitora, a jest tak silny jak smród od onuc sowieckich sołdatów niepranych tygodniami. Nie spodziewaj się od niego merytorycznej dyskusji, czasu jednak nie zmarnowałeś, sam dowiedziałem się kilku ciekawostek z Twojego wykładu, jak np. to, że Einstein miał tak wysokie mniemanie o Polakach. Dziwię się dlaczego już po jednym komentarzu ktoś taki jak "onucy" nie zostaje wywalony z "niepoprawnych" nawet bez powoływania się na złamanie regulaminu, jakiegoś paragrafu itd. Regulamin, regulaminem, ale dlaczego pozwala się tu obrażać tylu blogerów, komentatorów i czytelników człowiekowi, czy małpie bo zapewne wierzy on, że jego przodkowie w drodze ewolucji pochodzą od małpy. Oprócz regulaminu istnieje jeszcze coś co nazywa się zdrowym rozsądkiem, którego brak zauważamy coraz częściej na każdym kroku. Regulamin jest potrzebny w wielu dziedzinach działalności, ale mi osobiście bardzo często kojarzy się z biurokracją.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
16
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1513681

"Onucy" - jak tu już został "o_Onufry" przechrzczony - należy do niereformowalnych istot. Czy istot ludzkich? Śmiem wątpić, więc nie piszę, że jest niereformowalnym człowiekiem

Co do braku stosownej reakcji Administratora na łamanie Regulaminu NP oraz prawa zawartego w Kodeksie Karnym przez "Onucego", to na ten temat wolę się publicznie nie wypowiadać, bowiem musiałbym użyć bardzo "mocnych" słów. Czas pokaże, że tolerowanie przez Admina treści prezentowanych przez "Onucego" zachęci go do stosowania coraz "mocniejszych" określeń pod adresem Kościoła, NMP oraz rządzących w RP.

 

Pozdrawiam,

Satyr 

Podoba mi się!
14
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz". 

© Satyr

 

#1513683

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Rypiejo_ku_rypiejo został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

"...Regulamin, regulaminem, ale dlaczego pozwala się tu obrażać tylu blogerów, komentatorów i czytelników człowiekowi, czy małpie bo zapewne wierzy on, że jego przodkowie w drodze ewolucji pochodzą od małpy." -
Gdybyś był nauczony a nie tylko uczony pewnie byś tych głupot nie pisał, ale cóż wymagać od wołu mleka jak on sztuka mięsa, a i "wedle stawu grobla." Głupot dlatego, że wiedziałbyś, iż człowiek nie pochodzi od małpy, tylko ma z nią wspólnego przodka. Tak jak kciuk nie wyrasta z palca wskazującego, ale ma z nim wspólnego przodka/dłoń - swoisty pień z którego obydwa wyrastają. Palce z dłoni, dłoń z przedramienia itd.
Skoro ten wątek mamy już wyjaśniony pozostaje mi wyrazić podziw dla zgromadzonych tu miłośników wolności słowa i wypowiedzi na śmierć (oby swoją) zapominających o volterowskiej maksymie jaka ich obowiązuje o ile tymi "wolnościowcami" chcą nadal być: "Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć." Wyzywanie od małp zwolenników Darwinizmu, wyzywanie ludzi SAMODZIELNIE myślących i SAMODZIELNIE WNIOSKUJĄCYCH od bezbożników w tej kategorii się nie mieści...
Spór o wiarę w Boga często przebiega w atmosferze niedopowiedzeń w pewnej b. istotnej kwestii: regułą jest że deklarujący się jako wierzący jednym tchem stwierdzają że "wierzą w Boga PONIEWAŻ... są pewni jego istnienia i wpływu na każde najmniejsze wydarzenie w życiu człowieka i nie tylko" zapominając, że w chwili kiedy deklarują PEWNOŚĆ istnienia Boga jako podwalinę swojej WIARY W NIEGO - de facto i de jure wyłączają się z kręgu WIERZĄCYCH w Boga!! Powód jest prosty: tak jak odrośnięta (czy przeszczepiona) noga eliminuje wczorajszą jakże użyteczną protezę tak uzyskana PEWNOŚĆ eliminuje osobnika z kręgu WIERZĄCYCH ponieważ jak odrośnięta noga eliminuje PROTEZĘ tak uzyskana PEWNOŚĆ eliminuje WIARĘ! Nie można bowiem jednocześnie w tym samym miejscu i z równymi tego skutkami używać i protezy i nogi, zjeść ciastka(zyskać PEWNOŚĆ) i mieć ciastka(zachować dotychczasową WIARĘ)ponieważ PEWNOŚĆ to stan, kiedy to, co zaledwie wczoraj obdarzaliśmy WIARĄ że istnieje - dziś możemy powitać uściskiem realnej dłoni...
Fakt, że jesteście WIERZĄCYMI odbiera wam prawo do dyskusji o REALNOŚCI bytu, którego istnienia dowieść nie możecie, i z tego powodu pozostaje Wam jedynie... wiara, wiara i po trzykroć wiara! Wiara która jest jak zaraza - poczynana kropidłem szerzy się drogą kropelkową... Jesteście w sytuacji ludzi z XIIIV wieku którzy mogli tylko wierzyć w żelazne karoce bez koni mknące 200 wiorst na godzinę po czarnych, płaskich jak blat ołtarza duktach między miastami ponieważ... tychże jeszcze nie było! Z chwilą kiedy są one, i stały się przekleństwem dnia naszego powszedniego dalsze kultywowanie w/w WIARY równoznaczne jest z podejrzeniem o ciężki debilizm i niereformowalny imbecylizm...czyli coś, co z pełną ostrością swej bezmyślności daje się obserwować wśród gigantycznej wielomiliardowej masy "WIERZĄCYCH w Boga tylko dlatego ponieważ... są PEWNI jego istnienia".
-----------------------------------

Motto: „no to doj...liśmy skurwysynom...”
- na wieść o przegranej „SLD” w wyborach
z 21.09.1997 w studio wyb. UW zakrzyknął jej rzecznik prasowy Andrzej Potocki.
------------------------------------
Prawicy, Maniakowi Krzaklesku w pierwszym dniu
Posiedzenia Sejmu pod krzyżem dębowym
dedykuję.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
„Prawicowiec ....drzewo...a sprawa polska”

Gdy go głód, chłód, może upał? do zejścia zmusiły
Natychmiast się pnia drzewa chwycił z całej siły
Postał chwiejąc się lekko, odpoczął „niemnożka”
I szybko z pnia onego zrobił sobie... bożka!
Skropił go własnym moczem, kokosowym mlekiem
Tak pniaczek stał się b o ż k i e m , małpiszon – Człowiekiem!!

By zjednać jego przyjaźń, by chronił od wroga
Oddał mu Niebo, Ziemię, kreował... na B o g a!!
Ów milczał jak zaklęty. Ucząc pniak wymowy
Dukał doń człekokształtny choć tamten dębowy!
Spisał swą drętwą gadkę, nadzieje i lęki
„Pismo" - rzekł - "nie jest moje, z bożej ono ręki”!
Dźwignął do rangi bóstwa, do niebiańskiej chwały
Swe płaskie, wyświechtane, ludzkie dyrdymały!

Mijały tysiąclecia, rosły tomów stosy
A religijnych skomleń chór szedł pod niebiosy
Doskonalić jął mowę, produkował mydło
Tyłek zaczął ucierać - ON już „n i e j e s t b y d ł o”!!
Pobudował świątynie, gdyż bogi mu gniły
Do dzisiaj na rzeźbieniu klocków trawi siły!

Jak się czujesz w tym maglu mój kato-polaku?
Co syntezę swej wiary opierasz na pniaku?

Powalił całe puszcze, wytrzebił gatunki
Uczył się robić oręż i zatężać trunki
Kapłan mu rzekł, że trzeba rżnąć bliźniego swego
Który też wierzy w Boga lecz... z klocka innego!!
Wsławił się Holokaustem - nienawidzi „Icka”
Tak uczy jego „święta wiara katolicka”!
Swe klocki honoruje, z obcych pniaków - szydzi!
W Żydzie widzi zbawienie, Żydów - n i e n a w i d z i!!
Wciąż prawi o postępie, Kosmosie, Wszechświecie
Truje, rąbie, wypala, produkuje śmiecie
Winne zaś sytuacji Belzebuby, biesy
Tępi przez konsystorze, Sobory, Kongresy!

(Spójrz na katoPolaków – czy jest wśród nich który
Wolny od wpływu pniaka lub innej ”figury”?)

Napisał piękne tomy „o człeka godności...”
Na nim też wypróbował moc niegodziwości
Warcholił w rewolucjach, wciąż z czegoś „wyzwalał”
Ciągle też w czyjeś „imię” narody zniewalał!
Rozwinął wpływ hierarchów do absurdu granic
W i e r z y!! w zbawczą moc słowa, choć wie! że to na nic!

Człekokształtny w historii - wszak nie jest on stary!
Całe p i e k ł o z b a w i e n i a tworzył w i m i ę w i a r y!!
W dziele tym zbożnie wzniosłym głównym p o d ż e g a c z e
Był zawsze jakiś k a p ł a n z tęgim p o g r z e b a c z e m!
Zboczony kołtun, głupek, winien stosów, biedzie
Niezmienny przez stulecia, lecz zawsze... n a p r z e d z i e!!
Cudacznie przyodziany, na pustym łbie - tiara (**)
Wokół - tłumy fellachów, w miejscu m ó z g u w i a r a!
Ingres na „boski stolec” zwykłej, ludzkiej gnidy
Pozwalał gestem ręki tworzyć p i r a m i d y!!

O n – błogosławi(ł) wojny, oręż i ołtarze
Mierni-wierni zaś robią to, co ON rozkaże
Zabiją ojca, matkę, żonę, spalą ziemię
W doopę wlezą bez mydła! - nie stukną się w ciemię !
"Bowiem tylko przed tymi stoją bramy raju
Co cicho, bez szemrania, rozkazy spełniają„!
Gdy zaś zbrodnia dokuczy sumieniu gawiedzi
Gładko i bez problemu pierze je... w s p o w i e d z i !!
Za 10 ”zdrowaś Mario” i 10 „Ojcze nasz”
Ma je tak wybielone że bielszego nie masz!
Jutro znów może grzeszyć - klecha jest pod ręką
Wyprany móżdżek wyżmie - koniec z grzechu męką!!

(kumasz już Czytelniku, co wokoło pniaków
Gromadzi nieprzebrany tłum katoPolaków?)

Wszystko gładko się toczy w Absurdu Machinie
Co wieczną jak głupota - ta nigdy nie zginie!!
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Czasem tylko historia stwarza sobie drania
A ten zaczyna stawiać logiczne pytania
Jasno widzi największej ciemnoty zaułki
Burzy ”święte ołtarze”, „świętych” strąca z półki!
Spada potem z ambony jako „opętany”
Księża na nim wieszają Diabły i Szatany!!
„U nas wszystko w porządku od wieków na wieki!
On zaś - Diabeł wcielony i... a g e n t b e z p i e k i!
Plwa jadem prawdy, faktu w nasze „święte stoły”
Oby mu nigdy w piekle nie zabrakło smoły!
Wyklnijmy go wśród ludu bożego – na wieki!
Niechaj będzie banitą bez wsparcia, opieki!
Gdy zaś będzie uparty, nie wykaże skruchy
Wnet mu stosik podpalim czarnymi paluchy!
W i a r a musi być czystą w równie czystym stadzie!”

Cień zbrodni ludobójstwa – na kogo się kładzie??
N a r ó d kornie całuje te „czarne paluchy"
A w strachu przed „czarnymi" gotów srać w pieluchy!
Nikt ludzkiego ciemniaka z tego nie wyleczy
(*aż się w końcu na własnym gównie pokaleczy)!!#**

Z gąbczastym „zniewoleniem mózgu” naród „gdybie”
Gdy szalet-babcia znajdzie...kolorki na szybie!!
(wszyscy wiemy, jak mocne w kiblach trawią kwasy
Wydalane przez wińskiem nabrzmiałe kutasy
Przeżerają podłogi, legary i belki
Szkło, ceramikę, metal, beton i kafelki!)
Próbuje zmyć zacieki – kiedy się nie uda
Ogłasza wszem i wobec: „tu-dzieją-się-cuda!!”

Zlatują się dewoty by z najdalszej wioski
A każda wypatruje... kształtów Matki Boskiej!!
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Miota się człekokształtny w tej swoistej matni
A ja zapraszam – „wejdźmy, proszę, do mej Szatni
W niej, w imię nagiej prawdy, świetlanego jutra
Zrzuć, M a ł p o, miazmat wiary, nim nie skryjesz f u t r a !!
Lepiej ci było siedzieć na szpikulcu pniaka
Niż robić sobie Boga z pewnego Polaka!!
-----------------------------------------------------------------------------
**- ...na pustym łbie tiara..”-u faraonów symbol boskiej władzy absolutnej.

#**- ...na własnym gównie pokaleczy”...w znaczeniu, że stanie się coś na co dzień niemożliwe, graniczące z cudem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-8

Ilekroć w życiu słyszałem, że źle myślę, tyle razy myślałem, że źle słyszę. Wydatnie zwiększający "swobodę języka" cios w zęby za każdym razem upewniał mnie, że słuch mam wyśmienity!!

#1513735

A co to za drób się przrypał na nasz portal

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1513745

Jozio,

przyrypujom siem tu śmiecie 
Bo som na musiku.
mafia już ma pełne gacie 
stąd więc tyle krzyku.
 
No i śle TU różne mendy
by robić bałagan.
onucami już tu śmierdzi !
teraz kury piejom !
Targowica wszędy 
mędzi !
 
z PeO  mendy
 
nic innego nie umiejom..........
 
już niedługo.
Już są WSIe,    na ostatniej prostej:
 
 
do dziury.
 
A po nich zostanie tylko smród historii.....,
 jak przewiduje właśnie Historyk, Poeta Marek Rymkiewicz
Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1513752

Daję pięć, gdyż jest to kwintesencja logicznego rozumowania. A zarazem logiczny dowód na istnienie Boga.

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
16
Nie podoba mi się!
0
#1513685

Kapitanie, powyżej logika wskazuje..... A ile jest faktów niezwykłych w przyrodzie. Taka pszczółka, chyba się nazywa ...Bumble Bee.... Może po polsku to będzie trzmiel, albo bąk ?  Nie wiem.  Macha skrzydełkami z częstotliwością 300 uderzeń na sekundę. Obserwuję na podwórku teraz każdego dnia. Do wyobrażenia ?  300 x na sekundę ?  A komar macha podobno 600 x na sekundę.  A zwykła osa, podobno 110 x. A ta pszczółka nawiguje by wrócić do domu w słoneczny dzień, namierzając się swoją busolą na Słońce. A jak jest pochmurno to ma jakieś foto komórki, czy jakieś promieniowanie ultra, które ją prowadzi.  Tak niesamowite są te detale od strony fizyki, że tylko można zadumać się nad Mocą Naszego BOGA, Stwórcy wszechrzeczy.  I tu przypomina mi się gostek, (podobny do tego 0_Onufrego), z Polskiej TV, gdy jeszcze ją miałem, ponad 5 lat temu. W studio padło jakieś pytanie, nie pamiętam dokładnie jakie, a on z taką dumą, jaki to jest cool i mondry, gada:

- a ja nie wierzę....... Znana postać. Dla mnie głupek niemożebny.

Księga Ksiąg powiada:

- KAŻDY DOM MA SWEGO BUDOWNICZEGO. TYM KTÓRY STWORZYŁ WSZYSTKO JEST BÓG. CI, KTÓRZY NIE WIERZĄ, NIE MAJĄ NIC NA SWOJE USPRAWIEDLIWIENIE.......

http://us.wow.com/search?q=Bumble+Bee+Insect+Facts&s_chn=209&s_pt=aolsem...

http://mentalfloss.com/article/53691/13-fascinating-facts-about-bees

Podoba mi się!
14
Nie podoba mi się!
0
#1513691

to oczywiście trzmiel (bąkiem zwany tylko gwarowo).

Pzdr

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1513753

Dzięki Katarzyno za precyzyjne dotknięcie tematu. Widzę, że Jesteś Ekspertką od takich małych stworzonek.  Mam w związku z tym pytanie. Na temat jeszcze mniejszych niż pszczoły stworzonek. Pytanie, które tytułem tego mojego wpisu. By dotknąć powodu, dla którego je postawiłem cofnąć się muszę w daleką przeszłość. Byłem kiedyś harcerzem, żeglarzem. "kapitanem" nawet byłem jednej z harcerskich łódek płynących we flotylli z Krakowa do Fromborka przez Warszawę, który to rejs był zwieńczeniem ogólnopolskiej, harcerskiej akcji, noszącej chyba miano: OPERACJA 1001 FROMBORK..... 

Ale nie o tej operacji teraz piszę. Otóż w tej swojej żeglarskiej karierze byłem kiedyś na specjalistycznym szkoleniu w Ośrodku Żeglarskim w Trzebieży. Szkolenie trwało kilka dni. Przypominam, że w tym czasie w porcie szykował się do wypłynięcia w samotny rejs dookoła świata, jakiś o ile dobrze pamiętam, czeski żeglarz. Nazwiska niestety nie przypominam sobie. Pamiętam tylko, że z zainteresowaniem podchodziliśmy do tej jego cumującej przy nabrzeżu łódki no i chyba troszkę z nim próbowaliśmy rozmawiać. Choć czeskiego raczej nie znaliśmy zupełnie...... Ale zmierzam do rzeczy. Otoż na terenie ośrodka, przy drodze od wejściowej bramy rosły wielkie, wysokie drzewa. Nie pamiętam dokładnie pory roku, czy to była późna wiosna, lato, czy wczesna jesień. Pod tymi wielkimi drzewami leżały na drodze  takie szare, dość duże ilości "czegoś"....... A wokół drzew i nad drzewani wysoko w gorze roje komarów. Ogromne ilości. Komary nie były agresywne i nie cięły. Te roje nad drzewami to była fantasmagoria. Jak takie wirujące tornada. Ogromne ilości i dochodził do nas na dół od tych wirujących "trąb powietrznych" taki szum. Jakby samolotowych silników, czy też helikopterów, lecących gdzieś bardzo daleko.... Jakby lot trzmiela powielony wielokrotnie. Podchodziliśmy do tych drzew w tej Trzebieży na terenie tego Ośrodka Żeglarskiego, zadzieraliśmy nasze głowy i patrzeliśmy, i słuchaliśmy. Chyba zawsze to było w godzinach późnopopołudniowych, gdy byliśmy już po naszych żeglarskich zajęciach i chyba po kolacji. 

I pamiętam raz jeden, gdy obserwowaliśmy to zjawisko. Te roje latające wysoko w górze, te szare, szumiące "tornada", te trąby powietrzne, przechodziła drogą przez ośrodek jakaś starsza pani. Była chyba pracownicą ośrodka. Zdaje się, że pracowała w kuchni. I ta pani do nas harcerzy stojących z zadartymi głowami i słuchających tej "muzyki" prawie jak z Czajkowskiego "Lotu trzmiela", i nie wiedzących co to i dlaczego.... powiedziała:

- A.... to są komary, jodnodniówki......

Żyją jeden dzień ?  Po co ?  By zaszaleć w tych grupowych wirujących tornadach, gdzieś tam wysoko w górze i by po tym "tańcu" spaść pod drzewa, tworząc szary dywan z milionów czy miliardów latających wcześniej stworzeń ?

Po co ?

Znasz może odpowiedź na to pytanie Katarzyno ?..............

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1513809

Odpowiedziałam obszerniej - na PW.

Te "jednodniówki" - to samce komarów, niegroźne dla zwierząt i ludzi.

"Tańczą" - wkrótce zginą. Biedne byłyby zwierzęta i ludzie, gdyby jeszcze samce komarów zaczęły nas atakować ;).

Pozdrawiam sedecznie!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1513838

Dzięki Katarzyno za precyzyjne dotknięcie tematu. Widzę, że Jesteś Ekspertką od takich małych stworzonek.  Mam w związku z tym pytanie. Na temat jeszcze mniejszych niż pszczoły stworzonek. Pytanie, które tytułem tego mojego wpisu. By dotknąć powodu, dla którego je postawiłem cofnąć się muszę w daleką przeszłość. Byłem kiedyś harcerzem, żeglarzem. "kapitanem" nawet byłem jednej z harcerskich łódek płynących Wisłą, we flotylli z Krakowa do Fromborka przez Warszawę, który to rejs był zwieńczeniem ogólnopolskiej, harcerskiej akcji, noszącej chyba miano: OPERACJA 1001 FROMBORK..... 

Ale nie o tej operacji teraz piszę. Otóż w tej swojej harcerskiej, żeglarskiej karierze byłem kiedyś na specjalistycznym szkoleniu w Ośrodku Żeglarskim w Trzebieży. Szkolenie trwało kilka dni. Przypominam, że w tym czasie w porcie szykował się do wypłynięcia w samotny rejs dookoła świata, jakiś o ile dobrze pamiętam, czeski żeglarz. Nazwiska niestety nie przypominam sobie. Pamiętam tylko, że z zainteresowaniem podchodziliśmy do tej jego cumującej przy nabrzeżu łódki no i chyba troszkę z nim próbowaliśmy rozmawiać. Choć czeskiego raczej nie znaliśmy zupełnie...... Ale zmierzam do rzeczy. Otóż na terenie ośrodka, przy drodze od wejściowej bramy rosły wielkie, wysokie drzewa. Nie pamiętam dokładnie pory roku, czy to była późna wiosna, lato, czy wczesna jesień. Pod tymi wielkimi drzewami leżały na drodze  takie szare, dość duże ilości "czegoś"....... A wokół drzew i nad drzewani wysoko w górze roje komarów. Ogromne ilości. Komary nie były agresywne i nie cięły. Te roje nad drzewami to była fantasmagoria. Jak takie wirujące tornada. Ogromne ilości i dochodził do nas na dół od tych wirujących "trąb powietrznych" taki szum. Jakby samolotowych silników, czy też helikopterów, lecących gdzieś bardzo daleko.... Jakby lot trzmiela powielony wielokrotnie. Podchodziliśmy do tych drzew w tej Trzebieży na terenie tego Ośrodka Żeglarskiego, zadzieraliśmy nasze głowy i patrzeliśmy, i słuchaliśmy. Chyba zawsze to było w godzinach późnopopołudniowych, gdy byliśmy już po naszych żeglarskich zajęciach i chyba po kolacji. 

I pamiętam raz jeden, gdy obserwowaliśmy to zjawisko. Te roje latające wysoko w górze, te szare, szumiące "tornada", te trąby powietrzne, przechodziła drogą przez ośrodek jakaś starsza pani. Była chyba pracownicą ośrodka. Zdaje się, że pracowała w kuchni. I ta pani do nas harcerzy stojących z zadartymi głowami i słuchających tej "muzyki" prawie jak z Rimskiego Korsakowa  "Lotu trzmiela":

 https://www.google.com/webhp?sourceid=chrome-instant&ion=1&espv=2&ie=UTF... 

i nie wiedzących co to i dlaczego.... powiedziała:

- A.... to są komary, jednodniówki......

Żyją jeden dzień ?  Po co ?  By zaszaleć w tych grupowych wirujących tornadach, gdzieś tam wysoko w górze i by po tym "tańcu" spaść pod drzewa, tworząc szary dywan z milionów czy miliardów latających wcześniej stworzeń ?

Po co ?

Znasz może odpowiedź na to pytanie Katarzyno ?..............

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1513810

Wierzmy w Boga a nie w Kościół.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

ość

-----------------------------------

gdy prawda ponad wszystko, życie bywa piękne

wtedy żyć się nie boisz i śmierci nie zlękniesz

#1513689

... stanowimy my - wszyscy katolicy, wierzący w Boga w Trójcy Jedynego, to masz rację. Szczytem zaufania byłaby wiara w miłość i uczciwość bliźnich (tj. Kościoła) wobec nas. Ale nie ma tak dobrze. Wśród katolików (tzw. letnich) też najdziesz kanalie.

Pozdrawiam, 

Satyr

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz". 

© Satyr

 

#1513715

Zwroty "nie ma łatwo", " nie ma tak dobrze", w starannej polszczyźnie, o którą skądinąd się bardzo "troszczysz", uznawane są  za błąd.

http://obcyjezykpolski.pl/649/

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-6

Verita

#1513729

Czy treść przed formą ? Dla mnie jest oczywistym , co jest ważniejsze !

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

#1513800

Witaj Janku

 

Piękne przywołanie rozważań św. Tomasza z Akwinu. Jestem tomistą i bardzo to lubię.

Tomasz był geniuszem i Einstein też.

Oni nie błądzą.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0
#1513696

... że św. Tomasz z Akwinu błądzi i A. Einstein "tyż". Według "Onucego" wszyscy katolicy błądzą, tylko ON - "Onucy" jest nieomylny i ma monopol na wiedzę.

Jakże trafne, a przeze mnie ulubione jest to równanie A. Einsteina (grafika moja):

 

Pozdrawiam,

Satyr

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz". 

© Satyr

 

#1513717

Rzeczywiście przez wiele lat katolicy niepotrzebnie "nadstawiali drugi policzek", w efekcie odrodził sie lewacki ,zachodni komunizm i opanował struktury UE...ale to przyniesie za soba szybko likwidacje eurokołchozu...może już w czerwcu...

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1513697

Jestem pod wrażeniem wydawało mi się, że wiele wiem, ale okazuje się, że muszę nadal uczyć się. Dziękuję za wspaniały naukę.

Podpisuję się pod tym zdaniem: "Zło nie istnieje panie profesorze, albo też raczej nie występuje jako zjawisko samo w sobie. Zło jest po prostu brakiem Boga". Dlatego w Europie mamy pomieszanie pojęć,  "multikulti" i niezły zamęt!

Podoba mi się!
14
Nie podoba mi się!
0

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

#1513701

Można być człowiekiem niewierzącym ateistą, bo takie człowiek ma prawo, ale są granice których nie można przekraczać.

Gdyby Onufry pokazywał patologie u niektórych kapłanów, to nic by się nie działo, bo ja sam takie patologie opisywałem, mimo że jestem wierzącym, bo oni są częścią społeczeństwa Polskiego, działających przeciwko Bogu i społeczeństwu, a przecież ślubowali przed Bogiem, ubóstwo, obrona wiary i prowadzenie wiernych ku zbawieniu.

Ale gdy zaczyna obrażać Boga i Bogurodzicę i profanuje to co dla nas jest święte, to już nie jest zabawa, to już obraza naszych uczuć religijnych i zabawa się kończy, a ci co mają Boga w sercu muszą reagować, na taką profanacje.

Janku jego zaciekłe ataki pokazują, ze jest to zadaniowiec specjalnie tu przysłany.

I twój znakomity komentarz na twoim blogu, który pokazuje że gdy na zachodzie wyrzucono Boga serc ludzkich, to co się dzieje z człowieczeństwem, nie ma żadnych zahamowań i POwstaje Sodoma i Gomora.

I tacy zadaniowcy lewackiej kultury, chcą tę kulturę wprowadzać do Polski, by tu POwstała pustynia bezideowa, bez wiary w Boga, bez Polskiej historii, tradycji, oraz wycięcia Polskich korzeni.

Takim społeczeństwem łatwo jest sterować i prowadzić.

Ale nie w Polsce, bo Polacy zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu i to ich tak POtwornie boli.

Janku dziękuje za ten komentarz, tak pięknie to wszystko pokazałeś i ujełeś.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1513706

... do swoich idiotyzmów.

Tutaj: http://niepoprawni.pl/comment/1513710#comment-1513710 napisał, cytuję:

"Nie podniecajcie się tak bardzo duchowo i eklezjalnie tą Satyryczną bajeczką o studencie i Einsteinie albowiem - jak podają źródła - to baśń z gatunku science fiction stworzona przez kościelnych ogłupiaczy na pożytek "wątpiącej" w transcendencje gawiedzi. Nie mająca nic wspólnego z realiami ówczesnej współczesności. Takich i podobnych bajek albo przypowieści jest więcej nawet z udziałem czołowych postaci świata komunistycznego czy co bardziej znanych ateistów".

Tenże ideolog ateizmu twierdzi, że fakty kłamią, a więc tym gorzej dla faktów :-). To jak nazwać te wypociny "Onucy"??? - Chyba bajkami z mchu i paproci, hehehe...

Dalej tamże napisał, cyt.: "Wielu z nich (tj. komunistów) poza tym nawracało się na łożu śmierci. Wołali księdza zamiast psychiatry".

Ty "Onucy" nie czekaj na psychiatrę do czasu, kiedy będziesz na łożu śmierci! Ty już teraz skorzystaj z jego pomocy, bo jej pilnie potrzebujesz. A na łożu śmierci śmielej skorzystasz z posługi kapłańskiej. Ale szkoda wielka, że nie zapoznałeś się w komentarzem Jjj (tutaj: http://niepoprawni.pl/comment/1513626#comment-1513626). Zapewne nie radzisz sobie z łaciną. Ale to już Twój problem.

A swoją drogą, - zauważyłeś Jjj, że w związku z XXXI Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie w dniach 26-31 lipca 2016 - zauważalna jest w sieci internetowej wzmożona aktywność wszelkiej maści lewaków i antyklerykałów? Toż to plaga, którą zwalczać trzeba azotoxem. 

 

Pozdrawiam Cię Jjj. A... ty "Onucy" gdzie się pchasz? Przecież nie ciebie pozdrawiam. Ty oczekuj pozdrowień od samego belzebuba.

Satyr
 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz". 

© Satyr

 

#1513713

Wysyłają takie atrapy, bo tonący nawet brzytwy się chwyta, widać POpłoch jest bardzo duży.

Wszystkie ręce na POkład, każdy lewak, komuch, mason i pejsaty POtrzebny od zaraz i w bój.

By zatrzymać zwycięski pochód Polaków pod sztandarem, Bóg Honor Ojczyzna, ale Janku lawiny nie da się zatrzymać.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1513718

Odwieczny metafizyczny dylemat
jest Bóg, czy Boga wcale nie ma”

Nikt na oczy Boga nie widział, więc
chyba nie istnieje, to wielka ściema.

Mówią, że Bóg jest dobrem ! A ono
cóż takiego, człek wątpiący narzeka.

Jak to dobro wygląda, czym się karmi,
Jak się dobro objawia, gdzie mieszka?

Czy myśl ludzką ktoś kiedyś widział?
Spotkał myśl ulotną w życiu choć raz?

Dotknął dłonią myśli? Dobro jak myśl
objawia się w czynach, mieszka w nas.

Satyrowi z podziękowaniem, Zyga

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0
#1513702

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika o_Onufry został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Religia jest obrazą godności człowieka!

#1513705

Kapitalny artykuł i szok w pozytywnym znaczeniu tego słowa SATYRZE. Moje najniższe ukłony i mój szacunek. Artykuł ten uświadomił mi dobitnie jaki jestem malutkim pyłkiem, drobinką, takim nikim w świecie stworzonym przez Boga, jak przerażająco daleko mi do takich tuzów nauki i intelektu jak nawet pierwszy student, nie mówiąc o drugim Albercie Einsteinie. Filozofia to jednak potęga nauk, nie to co moje wyższe wykształcenie techniczne. Ale człowiek uczy się całe życie, a i tak głupi umiera, jak powiedział ktoś mądry.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1
#1513708

Twoja mowa trawa dzisiaj zielona, a jutro słoma, przyjdzie wiatr i wszystko zniknie, a twoje teorie budowane są na piasku i z piasku, przyjdzie fala i wszystko zniknie.

A kościół Chrystusowy stoi już ponad dwa tysiące lat, bo jest zbudowany na potężnej opoce skalnej i będzie stał dalej, chociaż nas już nie będzie.

Polska i Węgry oparły się waszej lewackiej kulturze multikulti i rópta co chcecie Boga nie ma.

I to was najbardziej boli, bo zachodem poszło tak gładko, gdzie wyrzucono Boga i wiarę z serc ludzkich, a złoty cielec jest nowym bożkiem, który zastąpił prawdziwego i żywego Boga.

Od 1050 lat Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu i tego nie umiecie zrozumieć, bo jak to może być, by hordy zdrajców biorących srebrniki judaszowe nie mogły zmusić Polaków, by się wyparli Boga i wiary przodków swoich.

Takich fałszywych proroków jak ty było tysiące, w dziejach historii Polski, a Polska jak stała za Bogiem i wiarą, tak dalej stoi.

A powiem ci więcej, ze miłość do Boga i Ojczyzny jest coraz mocniejsza, czym mocniejsze stają się ataki takich teorii piaskowych jak twoja i twoich towarzyszy, lewaków, komuchów, pejsatych czy masonów.

I na koniec ja wiem, po co tu jesteś i nikt z piszących cie nie przekona, bo ty jesteś zadaniowcem i masz misję do wykonania i rozbijania takich prawicowych portali, jak NP.  

żnikniesz, jak znikali inni twego POkroju, bo prawdy nie zagłuszysz tu na tym portalu .

To jest tylko kwestia czasu

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1513714

Ja też nim jestem wobec Boga Stwórcy. Też mam wykształcenie wyższe techniczne, ale moim zainteresowaniem spośród wielu, - jest również humanistyka. Staram się nadrobić to, co straciłem w czasie pierwszego roku studiów w latach 70', jeśli chodzi o filozofię. A straciłem bardzo wiele,... i to nie ze swojej winy. Wówczas - owszem - miałem filozofię, ale... marksistowską.

Patrząc w swój pożółkły indeks z czasów studiów, - na stronie z przedmiotem "Filozofia marksistowska", widzę ocenę "ndst". Egzamin w terminie poprawkowym zaliczyłem na... "ndst". Dopiero w trzecim teminie... z wielkimi bólami udało mi się otrzymać ocenę "dst", która była "furtką" do studiowania na drugim roku. Przypominam: politechnika to nie uniwersytet, a mimo tego... wciskano nam tę ideologię, dzięki której co słabsi osobnicy jej ulegli, by potem... pieprzyć na Niepoprawnych tak, jak "Onucy". 

Filozofia marksistowska nie miała nic wspólnego z filozofią sensu stricte i była moją zakałą. Nie mogłem jej w żaden sposób strawić, bo odzywała się we mnie logika i ...wiara w Boga, więc byłem daleko od wyimaginowanego przez komuchów świata.

Masz rację, że filozofię nazywasz potęgą nauk. Stąd po wielu, wielu latach przedmiot ten zaczyna się znajdować w ramach programowych nauczania licealnego. I by w tym momencie postawić kropkę nad "i" (bo mądremu dość) napiszę, że od dziesięciu lat przedmiot ten jest wykładany w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej pod świetnym okiem prof. dr hab. Piotra Jaroszyńskiego. Jak się przedmiot ten przydał jej absolwentom?... Proszę ich o to zapytać. Ja już wiem. Oni nie mają wątpliwości, że Bóg istnieje. Ale te wątpliwości ma na przykład taki... "o_Onucy", któremu totalnie wyprano mózg. A właściwie... szczątkowe ilości mózgu.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Satyr 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz". 

© Satyr

 

#1513765

imię Jezusa

 

to nie o ateizm

wcale chodzi

lecz imię Jesusa

sprzeciw rodzi

 

PS I trwa to już dwa tysiące lat.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1513709

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika o_Onufry został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Religia jest obrazą godności człowieka!

#1513710

Zgiń ! Przepadnij ! 

maro nieczysta !

tfu  tfu  tfu

won stąd !!! 

"człowieku"

obrażona

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0
#1513731

czyli - "Kupą, mości panowie, kupą! Kupy nikt nie ruszy."

Toteż mamy na blogu już dwóch "mędrców pańskich" - "Onufrego" i "rypiejego".

Nie jest moim zamiarem polemika z którymkolwiek z nich. Gdyby byli aż tak gorliwi w "nawracaniu" niewiernych - to przecież powinni zająć się muzułmanami i "wytłumaczyć" (skutecznie - he! he!) - że ta wiara i religia to wielkie zwiedzenie. Wtedy zapewne uwierzyłabym w ich "bezinteresowne posłannictwo" do "ogłupionej ludzkości".

Jednak dotychczas - to zwyczajni "zadaniowcy", którzy "szarpią się" (gdyż mogą - bezkarnie!), jak przysłowiowe "wszy na łańcuchu".

Komentarzem do twego wpisu Satyrze mógłby być cytat jednego z uczonych i myślicieli, choć nie pamiętam kto nim był: "Mało wiedzy oddala od Boga, dużo wiedzy prowadzi doń spowrotem".

Istnieją jednak ludzie którzy, podobnie jak daltoniści - nie są w stanie dostrzegać pewnych rzeczy, zjawisk, "kolorów". Być więc może, mamy tutaj podobne dwa "przypadki".

Zakończę - cytując dwie (krótkie) rozmowy.

Pierwsza - z zabawy tanecznej dla pracowników Instytutu Weigla we Lwowie, za Moskali. Tańczący z jedną z Polek - karmicielek rosyjski pilot zwrócił uwagę na krzyżyk, który miała na szyi i zauważył, że ona "niepotrzebnie wierzy w te bzdury", bo przecież on "latając tak wysoko nigdy nie widział Boga". Odpowiadając - młoda dziewczyna odparła natychmiast - "Wy, towarzyszu, zobaczycie Boga dopiero wówczas, gdy spadniecie całkiem nisko". Nic dodać!

Druga - to historia Iwana Pawłowa (rosyjskiego fizjologa, badacza odruchów warunkowych i bezwarunkowych). Był człowiekiem wierzącym, i nawet po rewolucji codziennie modlił się w cerkwi.

Pewnego dnia, gdy stamtąd wychodził - został zaczepiony przez jakiegoś robotnika - "I wy, wujku (diadia) wierzycie wciąż w takie bzdury?" Pawłow cieszył się równie szybkim refleksem jak owa Polka - "Nie każdy może być tak dobrze wykształcony jak wy, towarzyszu" - odparł wielki uczony. Choć "towarzysz" zapewne ironii nie zrozumiał.

Ja również należę do tych "niewykształconych". I jest nas tu, na blogu, większość. W dodatku - konstytucja, jaka by nie była - gwarantuje nam wolność wyznania i wiary a także - chroni nasze uczucia religijne. Chciałabym, by pamiętali o tym owi niewcześni "nawracacze".

Pozdrawiam Cię, Satyrze!

Pozwolę sobie jednak dodać, że tylko z filozoficznego punktu widzenia - zło nie istnieje, a jest jedynie brakiem dobra. Dla ludzi wierzących istnieje Zło osobowe, czyli Szatan. Ale - jak Lucyfer stał się Złym - to już temat na dyskusję w innym miejscu i czasie! Pzdr!

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1513750

Kto w Boga nie wierzy, ten nie jest nawet świnią

Kto wierzy i się Modli ma zaszczyt poznania

Odczuć zmysłami jego Miłość zatroskania

Bo każdego Bóg kocha, a nawet zbrodniarzy

Będą tacy , którym się nawrócenie zdarzy

Trzeba mieć dobro w sercu i nim się kierować

By w chwili wyjątku z Bogiem się skontaktować

Pozdrawiam

 

PS.

Święty Michale Archaniele

wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości

i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną.

Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy,

a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe,

które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą,

mocą Bożą strąć do piekła Amen!

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0
#1513751

Amen, Amen, Amen

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1513755

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika o_Onufry został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Religia jest obrazą godności człowieka!

#1513762

" Religia jest obrazą godności człowieka " , zapomniał pan dodać spod gatunku  : "Homosoveticus"

" Tezy wszelkich religii są bardzo kruchym i niepewnym fundamentem poznania. Praktyka pokazuje, że służą one nie tyle dochodzeniu do prawdy, co forsowaniu własnej, zmitologizowanej wizji świata i ugruntowaniu własnych wartości. A najtrudniejszym zadaniem dla religii jest mówienie prawdy o sobie samej."

Te same wątpliwości nasuwają się gdy w powyższym zdaniu , w miejsce "Religii" wstawimy wyraz "Ideologii" ...

 

Tezy wszelkich religii są bardzo kruchym i niepewnym fundamentem poznania. Praktyka pokazuje, że służą one nie tyle dochodzeniu do prawdy, co forsowaniu własnej, zmitologizowanej wizji świata i ugruntowaniu własnych wartości.

Źródło: http://niepoprawni.pl/comment/reply/118290/1513762

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Tezy wszelkich religii są bardzo kruchym i niepewnym fundamentem poznania. Praktyka pokazuje, że służą one nie tyle dochodzeniu do prawdy, co forsowaniu własnej, zmitologizowanej wizji świata i ugruntowaniu własnych wartości.

Źródło: http://niepoprawni.pl/comment/reply/118290/1513762

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Tezy wszelkich religii są bardzo kruchym i niepewnym fundamentem poznania. Praktyka pokazuje, że służą one nie tyle dochodzeniu do prawdy, co forsowaniu własnej, zmitologizowanej wizji świata i ugruntowaniu własnych wartości.

Źródło: http://niepoprawni.pl/comment/reply/118290/1513762

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Tezy wszelkich religii są bardzo kruchym i niepewnym fundamentem poznania. Praktyka pokazuje, że służą one nie tyle dochodzeniu do prawdy, co forsowaniu własnej, zmitologizowanej wizji świata i ugruntowaniu własnych wartości. A najtrudniejszym zadaniem dla religii jest mówienie prawdy o sobie samej.

Źródło: http://niepoprawni.pl/comment/reply/118290/1513762

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Tezy wszelkich religii są bardzo kruchym i niepewnym fundamentem poznania. Praktyka pokazuje, że służą one nie tyle dochodzeniu do prawdy, co forsowaniu własnej, zmitologizowanej wizji świata i ugruntowaniu własnych wartości. A najtrudniejszym zadaniem dla religii jest mówienie prawdy o sobie samej.

Źródło: http://niepoprawni.pl/comment/reply/118290/1513762

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Tezy wszelkich religii są bardzo kruchym i niepewnym fundamentem poznania. Praktyka pokazuje, że służą one nie tyle dochodzeniu do prawdy, co forsowaniu własnej, zmitologizowanej wizji świata i ugruntowaniu własnych wartości.

Źródło: http://niepoprawni.pl/comment/reply/118290/1513762

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Tezy wszelkich religii są bardzo kruchym i niepewnym fundamentem poznania. Praktyka pokazuje, że służą one nie tyle dochodzeniu do prawdy, co forsowaniu własnej, zmitologizowanej wizji świata i ugruntowaniu własnych wartości.

Źródło: http://niepoprawni.pl/comment/reply/118290/1513762

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Tezy wszelkich religii są bardzo kruchym i niepewnym fundamentem poznania. Praktyka pokazuje, że służą one nie tyle dochodzeniu do prawdy, co forsowaniu własnej, zmitologizowanej wizji świata i ugruntowaniu własnych wartości.

Źródło: http://niepoprawni.pl/comment/reply/118290/1513762

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Tezy wszelkich religii są bardzo kruchym i niepewnym fundamentem poznania. Praktyka pokazuje, że służą one nie tyle dochodzeniu do prawdy, co forsowaniu własnej, zmitologizowanej wizji świata i ugruntowaniu własnych wartości. A najtrudniejszym zadaniem dla religii jest mówienie prawdy o sobie samej. Będę więc jej w tym pomagał.

Źródło: http://niepoprawni.pl/comment/reply/118290/1513762

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

#1513805

Nie z mojej winy wyszedł miast sensownej odpowiedzi , jakiś cytat w postaci tasiemca . To zapewne wina skryptów obsługujących edytor txt.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

#1513820

Pamiętacie to powiedzonko z zamierzchłych czasów PRLu ? 

od podstawówki musiałem się uczyć pucckowo jazyka.

do dziś mam obrzydzenie. A wot durak sie objawił.

na Niepoprawnych durne objawienie.

waniajet onucom......

aktywne POtuskie nasienie, plew, jak Ktoś słusznie zauważył.

 

starszyna kazali dełat, to duraki muszom

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1513764

Dzięki SATYRZE, masz całkowitą rację. Ja na studiach wieczorowych (bo pracowałem) w Wyższej Szkole Inżynierskiej w Białymstoku, później Politechnice Białostockiej, miałem ekonomię socjalizmu i kapitalizmu po jednym semestrze. Totalna paranoja, i to była cała moja "filozofia". Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1513790

Witam autora bardzo ciekawego wpisu.

Już jakiś czas temu , miałem możliwość zapoznać się z tą historyjką .Tyleż ciekawą co i pouczającą. Wprawdzie pod owym wpisem ( facebook) , podobnie jak w tym przypadku, znalazło się również kilku adwersarzy na których to sam temat podziałał niczym przysłowiowa "czerwona płachta" - na rozjuszonego byka. Być może nieco przejaskrawiam z tym porównaniem ale zawziętość jak i upór w trwaniu przy - "ichnich" racjach wskazywał na brak jakiejkolwiek możliwości czy nawet chęci porozumienia .

Podczas tamtej dyskusji padł zarzut gdzie poddano w wątpliwość prawdziwość tezy jakoby sam A.Einstein był autorem tej publikacji . Nadto , jak do tej pory nikt nie dowiódł , że ta książka wogóle istnieje. Pomińmy zatem ten wątek i jeśli Ktoś z Was miałby ochotę zmierzyć się z prawdziwie zatwardziałymi racjonalistami , właśnie w tym temacie , odsyłam Go na forum http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,541833

pozdrawiam

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

#1513796

Nie uważacie za nadzbyt represyjną formę , możliwość wyświetlenia tego komentarza przez okres , co najwyżej kilku sekund ? To samo w sobie , pomijam aspekt merytoryczny , jest irytujące. Z rzadka pojawiam się na tym portalu i chciałbym jeśli już jestem , mieć możliwość zapoznania się z treścią wszelkiej maści komentarzami , nawet tymi , które sam uznaję za obrazoburcze ..

http://niepoprawni.pl/comment/1513735#comment-1513735

ppozdrawiam

(admina w szczególności ! )

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

#1513802

O ile wiem, Admin, czyli Gawrion włożył dużo pracy w AIM(S), tj. Artificial, Intelligent Moderation (System). Po co? Właśnie po to, by źle ocenione przez społeczność komentarze nie drażniły innych czytelników, którzy jeszcze go nie przeczytali. I nie chodzi tutaj tylko o Użytkowników NP, ale o bardzo dużą liczbę internautów, którzy zaglądają na nasz serwis.

Zauważyłam, że są cztery etapy sankcji. Który z nich jest zastosowany, - mówi cyferka w niebieskim kółeczku. I tak:

1) Zmniejszona czcionka tekstu.
2) Zwinięty tekst, ale po kliknięciu na niebieskie kółeczko z cyferką 2 daje się rozwinąć na około 5 sekund.
3) Zwinięty tekst, ale po kliknięciu... jak wyżej, - ale z tą różnicą, że tekst jest pozbawiony samogłosek, co bardzo utrudnia odczytanie tekstu.
4) Zwinięty tekst nie da się rozwinąć.

Etap sankcji zależy od ilości negatywnych ocen i od "siły" punktowania oceniających (im wyższa ranga oceniającego, tym większa "siła"). Natomiast im autor ocenianego komentarza ma wyższą rangę, tym trudniej "zwinąć" jego komentarz. Nie ma stałej granicy ilości negatywnych ocen dla wszystkich użytkowników, by zaskutkowały którymś z czterech wymienionych wyżej etapów.

Na przykład dla kogoś z rangą "purpurową" czasem jest potrzebnych 10-12 negatywnych ocen, by został zastosowany pierwszy etap sankcji wobec jego komentarza. Ale dla użytkownika, który ma rangę karanego (ramka jego avatara jest w kolorze czarno-czerwonym) - czasem mogą wystarczyć 4 negatywne oceny, by jego komentarz nie dał się otworzyć (etap 4).

To tyle na temat Ciebie nurtujący, który napisałam z podpowiedzią mojego męża - Satyra.

Pozdrawiam Cię serdecznie i... wpadaj na Niepoprawnych częściej,

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1513844

Bardzo dziękuję za szczegółowe objaśnienie nurtującego mnie zagadnienia. Przesyłam gorące pozdrowienia także dla męża ..

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

#1513860