Polska musi mieć broń atomową. Ustawa 1066. Rządy motłochu

Obrazek użytkownika Romuald Kałwa
Kraj

Każdy nieproszony gość w Polsce powinien zostać spalony bronią atomową, bronią elektromagnetyczną, czy laserową. W czasie wojny palili nami w piecach, strzelano w tył głowy, palono wsie i przysypywano wapnem, wywożono na Syberię, mordowano łamiąc kości, czy przybijając dzieci do drzewa drutem. Nigdy tego nie zapomnimy.

 

To koniec. Każdy kto odważy się podnieść rękę na Polskę przekraczając naszą granicę powinien zostać zamordowany, tak, by inni w przyszłości bali się zrobić krzywdę Polakom.

 

Polska przegrała II wojnę światową. Ponieśliśmy klęskę. Nikt nas nie obronił wtedy, ani dziś nie obroni. Chyba nie wierzycie, że ktoś będzie chciał ginąć za Polaków, którym różni plugawi ludzie zarzucają rzeczy (polskie obozy koncentracyjne), które robili ich plugawi przodkowie. Gardzą naszą pamięcią o naszym cierpieniu. Nie może być tak, że zamieszkała w Polsce wnuczka morderców z wermachtu i ss (co trzeci ss-man  to sodomita. Piszmy nazwę tej plugawej formacji z małej litery), gdy mówię o naszym cierpieniu, kpi, każe wysyłać nas – Polaków na terapie, na zdjeciu.

 

To koniec. Gdy zapytałem w 2008 roku Romualda Szeremietiewa o broń atomową, zignorował temat, mówiąc, że tylko narobimy sobie kłopotów. Nie! Pracujmy nad różnymi rodzajami broni, aby każda wroga armia, która przekracza naszą granicę została spalona, a jej obywatele zagrożeni, tak samo jak uzbrojony wróg.

 

Na moje naiwne pytania, czy Polska może na kogoś liczyć – Leszek Żebrowski i Bogdan Świeczkowski parę lat temu odpowiadali: - Polska może liczyć tylko na siebie.

 

Gdy pułkownik Kukliński, który miał dobre intencje, ale nie był realistą, dał amerykanom plany ataku ZSRR na Zachód, ci skierowali na Polskę jeszcze więcej głowic atomowych. Polska jest sama i nie może liczyć na czyjąkolwiek pomoc.

 

Ustawa 1066

 

Ustawa hańby i zdrady narodowej. Ustawa o „bratniej pomocy” służb innych państwa na terytorium Polski. Tu można sobie o niej poczytać i zobaczyć kto jak głosował:

 

http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=1066

 

Głosowanie w sprawie ustawy: wynik: 286 za, 140 przeciw, 1 się wstrzymał.

 

Za ustawą głosowali posłowie PO (tylko Stefan Niesiołowski był przeciw), Twojego Ruchu, PSL, SLD, jeden poseł PiS z Gliwic Piotr Pyzik i trzech niezależnych.

 

Przeciw ustawie głosowało 119 posłów PiS, 15 Solidarnej Polski i pięciu niezależnych. Jeden się wstrzymał.

 

No błagam, przestańmy być frajerami i zacznijmy liczyć na siebie. Produkujmy różne rodzaje broni. Nikt nas nigdy nie obroni, nikt nam nie pomoże. Polska nie ma przyjaciół, bo tych poznaje się w biedzie, a nikt nam nie pomógł w 1939 roku.

 

Każdy kto ze swoją armią zechce nas złupić i zamordować, kto przekroczy naszą granicę musi ponieść śmierć w męczarniach, a odwet musi byś straszny, także dla cywili wrogiego państwa. Musimy się obronić za wszelką cenę. Sojuszników mamy tylko na papierze. Oni są tylko po to, aby nas ponownie złupić.

 

***

 

Jutro rocznica naszej największej (po najeździe mongolskim) tragedii w dziejach. Ale w czasie najazdów Polska modernizowała swój sposób obrony i walki, dzięki czemu trzeci najazd tej dziczy, troglodytów i prymitywów, został odparty, a Polska na 300-400 lat stała się potęgą.

 

A szwedzki potop? Nie byłoby go, gdybyśmy mieli Polaków na polskim tronie (nie zagranicznych cieniarzy - królów elekcyjnych), zjednoczone państwo, mądre prawo (wolność szlachecka to wolność do głupoty), nie mieszali się do cudzych spraw, i nie mieli licznych zdrajców, którzy przystąpili do Szwedów.

 

Dlaczego tak ciężko zmienić obecny system? Demokracja jest fajna na tylko papierze. Wyobraźmy sobie, że do świetnie zarządzanej firmy, do jej zarządu, bierzemy hołotę z ulicy: bezdomnych, prostytutki i pospolitych bandytów. Owszem, są tam porządni ludzie, matki i ojcowie rodzin, mali przedsiębiorcy, ale tałatajstwo, prędzej czy później ich zdominuje, a oni się wycofają, bo z takim łajnem nie zechcą przebywać. To dlatego w polityce mamy tak dużo meliniarzy, sprzedawczyków i bezczelnych kurtyzan (latających na Maderę).

 

Mam gdzieś taką demokrację, gdzie motłoch w imię prawa niszczy moje państwo. Trzeba chwycić ich za ryj i nauczyć szacunku do Polski.

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.1 (głosów:9)

Komentarze

przydałoby się, ale obawiam się, ze na to jest za póżno.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Wolność, godność, honor - tego nic nie zastąpi.

 

#1539274

mieć na podorędziu "przesyłki" nuklearne. Niemniej "żelazna pięść" na lądzie, w powietrzu i na morzu skuteczniej działa na wyobraźnię wroga; nie mówiąc o samopoczuciu dysponenta tego argumentu, czyli żołnierza RP.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Racjonał

#1539303